Phlebotomized to jeden z najciekawszych zespołów jakie widziała scena metalowa. Formacja w zasadzie nigdy nie zdobyła szerszego rozgłosu, ale wśród kolekcjonerów płyty tej holenderskiej kapeli uznawane są za rarytas. Dawno, dawno temu bowiem, pewna podrzędna grindcore'owa kapela Bacterial Disease, po kilka przetasowaniach personalnych postanowiła grać doom metal. Ale czym skorupka nasiąknie za młodu… tak! Phlebotomized łączy doom metal z core'owym graniem! Tyle, że jest to bardziej hard core niż grindcore.
Tak jak we wstępie napisałem, jest to jeden z ciekawszych zespołów metalowych. Szkoda tylko, że owa ciekawa oryginalność nie poszła w parze z jakością. W zasadzie każdy element tego wydawnictwa zaczynając od poziomu instrumentalnego, przez poziom kompozycji, na brzmieniu kończąc jest zwyczajnie słaby. Głęboki, ale bardzo słaby growling, schematyczne, podwórkowe riffy, brak jakiejkolwiek spójności w dźwiękach, totalny brak emocji w utworach nie są zachęcającymi czynnikami do sięgnięcia po tę płytę. Toteż nie polecam tego wydawnictwa w zasadzie nikomu, gdyż nieważne do jakiego gatunku by Phlebotomized nie został podpięty, to i tak się znajdzie z 50 lepszych zespołów, który bardziej warto poświęcić czas.
Wydawca: Massacre Records (1995)