Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto nie doceniłby sztuki Immortal. Znam wiele osób, które na co dzień nie słuchają lub nie lubią po prostu black metalu, ale o Immortal wypowiadają się pochlebnie. To właśnie trzeci album tej formacji pozwolił jej zdobyć uznanie zarówno w oczach fanów jak i krytyki. Już poprzednie wydawnictwa ukazywały nieprzeciętność kapeli, ale nie były to albumy porywające.
Jeśli chodzi o same kompozycje, to może nie jest to jeszcze ten wyrafinowany poziom co w późniejszych latach - póki co kompozycje oparte są na dosyć podobnych schematach, ale można wyróżnić mroczny "Blashyrkh", agresywny "Battles In The North" czy pozornie chaotyczny "Throned By Blackstroms". Muzyka jest dalej mocno osadzona w black metalu, choć daje się już zauważyć pewne elementy, które pokazują ciągotki zespołu do bardziej epickich klimatów.
Nie powiedziałbym, że "Battles In The North" jest szczytowym osiągnięciem zespołu, ale jest niewątpliwie albumem przełomowym, zarówno dla Immortal jak i gatunku, wyznaczającym nowe możliwości. Tym albumem zespół stworzył sobie szansę, której nie zmarnował.
Wydawca: Osmose Records (1995)