Inhumanity Vortex to bezpośrednia kontynuacja Inhumanity, który był projektem jednoosobowym, prowadzonym przez Toma Dziekońskiego. Rozwiniecie nazwy spowodowane jest rozrośnięciem się składu, w którym znalazł się perkusista Kevin Paradis z Agressor i Benighted. Za syntezatory odpowiada Michał Franczak z Bright Ophidia, a na basie zagrał Jarosław Jefimiuk przez wiele lat występujący w Via Mistica. Na wokalu zadebiutował Lech Fiedorczyk, a sam Tom pozostał przy gitarze. I w ten sposób powstał kolektyw, który popełnił EPkę „Reverse Engineering”.
Po nagraniu „Quintessence” z Borknagar odszedł I.C.S. Vortex, aby załapać się na etat w Dimmu Borgir. Zespół został więc bez basisty i wokalisty, a poradził sobie dołączając do składu dwie osoby. Na następnej płycie „Empiricism” na basie zagrał Tyr, który wspomagał wcześniej na koncertach Satyricon i Emperor, a nowym wokalistą został Vintersorg. Postać doskonale znana ze swoich Otyg i Vintersorg miała odmienić oblicze Borknagar i stać się odtąd jego wyróżniającym się ogniwem.
Po „Spiritual Black Dimensions”, który przyniósł Dimmu Borgir duży rozgłos, zespół poszedł za ciosem i rozwinął skrzydła jeszcze bardziej, nagrywając płytę nowoczesną, innowacyjną i z rozmachem. W tym udoskonaleniu stylu wzięli udział nowi muzycy w postaci Galdera z Old Man’s Child, Nicholasa Barkera z Cradle Of Filth i Vortexa z Borknagar, który już wcześniej miał swoje gościnne występy w zespole. Można więc powiedzieć, że skompletowany został taki dream team, ale to nie wszystko. W powstaniu „Puritanical Euphoric Misanthropia” miała udział cała orkiestra smyczkowa, która bardzo dużo wniosła do muzyki i uczyniła ją wyjątkowo symfoniczną.
I.C.S. Vortex (właściwie Simen Hestnas), w 2009 roku odwołany z pełnienia funkcji basisty w norweskim Dimmu Borgir, skompletował materiał na pierwszy w swej karierze album solowy. Płyta pod tytułem "Storm Seeker" będzie zawierać 11 autorskich tracków o łącznym czasie trwania 45 minut, które wspólnie z Vortexem nagrywali perkusista Asgeir Mickelson (Borknagar, Spiral Architect) oraz odpowiedzialny za kilka gitarowych sol Terje "Cyrus" Andersen (Susperia, Dimmu Borgir). "Storm Seeker" to mikstura czystych wokali, black i pagan metalu, stoner rocka oraz alternatywnego i progresywnego grania; a wszystko starannie sporządzone według sprawdzonej norweskiej receptury" - tłumaczy Vortex. Wydawnictwo ukaże się w połowie przyszłego roku.
Panowie Mustis i Vortex nie są już członkami czołowej maszyny do zarabiania pieniążków czyli norweskiego Dimmu Borgir. Keyboardzista Øyvind "Mustis" Mustaparta, który przez ostatnie kilka lat wypychał sobie kieszenie kasą jeżdżąc po trasach, dając kiepskie koncerty i nawiązując nowe znajomości z gruppies zespołu, zabrał głos w tej sprawie na swoim profilu MySpace. Mustis stwierdził, ze odejście do popularnego "Dinoburgera" nie było tylko jego decyzją. Muzyk ma żal do kolegów, że niedostatecznie docenili jego wkładu w powstanie takich płyt jak "Spiritual Black Dimensions", "Puritanical Euphoric Misantrophia" czy "In Sorte Diaboli", które rzekomo, bez jego pomysłów były marniejsze niż w rzeczywistości są. Basista i wokalista Vortex nie skomentował jeszcze całego zajścia - my za to czekamy z niecierpliwością na ploteczki.