Moonspell łączy siły z My Dying Bride, Borknagar, Wolfheart i Hinayana i wspólnie wyruszają w europejską trasę Ultima Ratio Fest 2022. Zespoły zobaczymy 12 października 2022 roku we wrocławskim klubie A2 i będzie to jedyny przystanek w Polsce podczas tej limitowanej trasy po starym kontynencie. Aby uczcić swoją niesamowitą, 30-letnią karierę, ukoronowaną najnowszym i świetnie przyjętym przez krytyków albumem studyjnym “Hermitage”, niekwestionowani królowie ciemności, Moonspell, ogłosili serię tras koncertowych na rok 2022.
Bardzo pozytywne wrażenie zrobiła na mnie poprzednia płyta Chaos Over Cosmos „The Ultimate Multiverse”, więc z ciekawością przystąpiłem do odkrywania kolejnej odsłony tego projektu zatytułowanej „The Silver Lining Between The Stars”. To oczywiście również jest kosmiczna podróż, ale w duecie zaszła jedna zmiana. Wokalistą został Amerykanin KC Lyon, co nie zmieniło faktu, że muzyka jest nagrywana on line, a za linię perkusji odpowiedzialne są syntezatory.
„Winds Of Creation” to płyta, która furorą wdarła się na nasz muzyczny rynek, a właściwie to było o niej głośno jeszcze przed wydaniem. A to dlatego, że, zanim to nastąpiło, Metal Mind Records wypuścił kompilację ich demówek, która już pokazała Decapitated z bardzo dobrej strony, a biorąc pod uwagę młody wiek muzyków, z których połowa nie była nawet pełnoletnia, zapowiadało się na nową jakość. W wypalonym podobno death metalu dawało się odczuć powiew świeżości.
Chaos Over Cosmos to projekt online, który tworzą Rafał Bowman i pochodzący z Australii Joshua Ratciff. Pierwszy jest odpowiedzialny za całokształt muzyki, na który składają się gitary i syntezatory, a drugi za partie wokalne. „The Ultimate Multiverse” nie jest pierwszą płytą sygnowaną tą nazwą, ale pierwszą w tym składzie. Wcześniej jednak panowie wydali dwie EPki, a album jest zlepkiem tych materiałów, choć jego koncept wydaje się spójny i jednolity.
Długi tytuł drugiej płyty Bal-Sagoth „Starfire Burning Upon The Ice-Veiled Throne Of Ultima Thule” to dopiero początek do długich tytułów utworów i całej masy tekstu, który w okładce kasety Mystic Productions naściubiony jest tak drobnym maczkiem, że przeczytanie go to jest większy wyczyn, a i tak cały się nie zmieścił. A w środku wciąż trwają wielkie wojny, wojownicy prześcigają się w męstwie, królowie w intrygach, a kraje przeżywają dni swojej chwały lub właśnie chylą się ku upadkowi. Dzieje się to w odległych miejscach i czasach wyimaginowanego świata, gdzie ścierają się wielkie potęgi, a tego wszystkiego możemy być świadkiem dzięki staraniom Bal-Sagoth.
„Atlantis Ascendant” to kolejna międzygalaktyczna opowieść jaką serwuje nam Bal-Sagoth. Wydaje się, że wszystko dzieje się w odległej przyszłości, a zaczyna się słowami: „Long ago, before the Third Great Cataklysm reshaped the face of creation…” Ciężko więc stwierdzić gdzie my właściwie jesteśmy. Trzeba więc teleportować się w oderwany od znanej nam czasoprzestrzeni świat i odlecieć wraz z nietuzinkową i absolutnie wyjątkową, łączącą black z power metalem, muzyką Bal-Sagoth.
Po całej serii albumów wydawanych rok po roku Limbonic Art trochę odsapnął i na nagranie „Ultimate Death Worship” dał sobie całe trzy lata. Myślę, że to słychać, bo ich przekaz nabrał szorstkości i wyrazistości, w dalszym ciągu pozostając jednak czarną symfonią kłębiącą się pośród bezdrożnych pustkowi.
„I tak oto, zgodnie z obietnicą, trzymacie w rękach materiał, który śmiało można nazwać uzupełnieniem płyty „Black To The Blind”. Tak Peter zaczyna swój wstęp do EPki „Kingdom”, która ukazała się w 1998 roku, czyli rok po wspomnianym dużym albumie Vader. W ich przypadku zawsze było tak, że ukazywały się przeróżne wydania, japońskie bonusy i inne wersje, więc czasem trzeba było to połączyć i przekazać również polskiemu fanowi.
Knock Out Productions prezentuje koncert zespołu Epica w Krakowie. Holenderscy giganci symfonicznego metalu powracają na europejską część trasy The Ultimate Principle, która odbędzie się w listopadzie tego roku. Po bardzo udanej trasie z Powerwolf sprzed kilku miesięcy, Epica ponownie odwiedzi Europę. Grupa na najbliższej trasie będzie wspierana przez nowy zespół Anneke Van Giersergen - Vuur oraz tunezyjską grupę Myrath wykonującą metal progresywny.
Dies Irae powstał w Olsztynie w 1992 roku, a jego inicjatorami byli China z Vadera, wraz z muzykami, którzy na polskiej scenie metalowej mieli być znani dopiero w przyszłości. Można więc powiedzieć, że ten pierwszy skład był taką wylęgarnią talentów. W 1994 roku ukazało się ich demo „Fear Of God”, które wydała na kasecie Sphinx Records. Dwa lata później wyszła płyta, a ja mam jeszcze inną wersję kasetową z 2000 roku autorstwa Faithless Productions. Wszystkie one mają zupełnie inne okładki.
Przez trzy lata jakie minęły od „Black To The Blind” Vader nie próżnował. Najpierw ukazała się ciekawa i odważna EPka „Kingdom”, z najwolniejszym w karierze, ale bardzo fajnym utworem tytułowym i gdzie oprócz tego są, między innymi, elektroniczne remixy dwóch utworów z „Black To The Blind”. Następnie zaś uwieńczenie mnóstwa światowych występów na koncertówkach „Live In Japan” i wydanym na video „Vision And Voice”. Szczególnie ta pierwsza zrobiła na mnie ogromne wrażenie i katowałem ją niemiłosiernie jako kwintesencję wielkiego sukcesu i koncertowego geniuszu. No, ale nie można w nieskończoność odcinać kuponów od zdartych już płyt i trzeba było dostarczyć wygłodniałej gawiedzi nowych emocji. Tak przyszedł rok 2000, a z nim album „Litany”. Jak przystało na największych, Vader nie zawiódł i po raz kolejny we wspaniały sposób wpisał się na czarne karty historii death metalu.
Już 27 kwietnia rusza trasa koncertowa zespołu Metasoma z Londynu, projektu Dead Happy Tour 2016. Wyjątkowe zespoły odwiedzą kolejno: Poznań, Wrocław, Slarżysko-Kamienną, Żyrardów, Chełm, Radzyń Podlaski, Warszawę, Białystok oraz Lublin. Lokomotywą tegorocznej trasy koncertowej będą : Metasoma oraz specjalni goście z lokalnej sceny. Czterokrotnie będzie im towarzyszyć zespół Immortal Dreams. Metasoma to londyński zespół, który w unikalny sposób łączy w swoim brzmieniu szeroko pojętą muzykę rockową oraz heavy metalową.
Gdy Vader jeździł po Europie nagrywając „The Ultimate Incantation”, w ich rodzinnym Olsztynie powstawało demo innej death metalowej kapeli o nazwie Incest. Zespół ten z pewnością wpatrzony był w starszych kolegów i ich sukces, o czym świadczy nie tylko podobny styl muzyczny, ale i pozdrowienia i podziękowania, które wszystkie zaczynają się właśnie od Vader. I mimo, że do mistrzów sporo brakuje, to im również udało się zaistnieć i wydać swój materiał „Moriar” za pośrednictwem Carnage Records.
Trzy lata minęły od kiedy Vader zaistniał w szerokim świecie i za sprawą Earache Records wydał swój fantastyczny debiut. W tym czasie jednak zespół nie próżnował i promował swoją płytę na całym globie, co zostało uwiecznione na koncertówce „The Darkest Age – Live ‘93”. Potem była wzbudzająca apetyt EPka „Sothis” i dołączony do Thrash ‘Em All singiel „An Act Of Darkness”. W międzyczasie z zespołem pożegnał się Jackie, a bas przejął Shambo. I wreszcie, we wrześniu 1995 roku w te pędy lecieliśmy do sklepów, aby jak najszybciej stać się posiadaczami drugiej płyty Vader. Nadeszła era „De Profundis”.
Jak podaje „Encyclopaedia Metallum”, „Morbid Reich” jest jednym z najlepiej sprzedanych dem w historii muzyki metalowej i rozeszło się w nakładzie ponad dziesięciu tysięcy kopii. Muszę powiedzieć, że mnie to wcale nie dziwi. Vader był perłą w rozwijającym się polskim death metalowym podziemiu przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, a jego w sumie trzecie demo miało bardzo profesjonalne, jak na tamte czasy i możliwości, wydanie początkującej Carnage Records i taką też promocję. Wieloletnia korespondencja Petera z międzynarodowym podziemiem spowodowała też, że poszło w świat. W dodatku po sukcesie pierwszej płyty zostało wznowione przez Baron Records, na którą to wersję i ja się załapałem. Wszelka promocja i kolejne wydania nic by jednak nie wskórały gdyby nie to, że „Morbid Reich” to fantastyczny i zabójczy klasyk.
Po „The Ultimate Incantation” Vader był wielkim bóstwem i z ogromną niecierpliwością czekałem na ich nowy materiał. W międzyczasie otrzymaliśmy, wydany przez Baron Records koncert z Krakowa, który oprócz imponującego spisu gigów z 1993 roku i kultowych tekstów Petera między utworami, odznaczał się niestety bardzo słabym brzmieniem. Z góry było wiadomo, że „Sothis” to tylko przedsmak nowej płyty, ale i tak każdy ochłap rzucony przez Vader wzbudzał duże emocje.
Ampacity to muzyczny kolektyw poruszający się w klimatach regresywnego rocka, z domieszką wibracji pustyni i kosmosu. W jego skład wchodzą muzycy znani z Broken Betty - Jan Galbas, Sebastian Sawicz i Piotr Paciorkowski, Wojtek Lacki z God’s Own Prototype, oraz Marek Kostecki, który uczestniczył w nagraniach i koncertach promujących pierwsze LP Broken Betty – „The Sorry Eye”. Debiutancki album „Encounter One”, ukazał się 31 marca 2013 roku nakładem wytwórni Nasiono Records. Album nagrano na żywo, na tak zwaną „setkę”, w gdańskim studio Custom34.
Istnieje w naszej świadomości społecznej takie określenie: pokolenie JP II. I choć odżegnuję się od tej bandy rękami i nogami to zainspirowało mnie to do stworzenia własnego określenia – pokolenie "Ultimate Incantation".
Pochodzący z Puław Ultimate Universe, który przez trzy ostatnie miesiące ubiegłego roku pracował nad swoim pierwszym studyjnym materiałem, w dniu dzisiejszym zadebiutował płytą zatytułowaną "Welcome To The South". Krążek ukazał się wraz z nowym numerem e-magazynu Electric Nights. Zawartość "Welcome To The South" to 12 utworów mocnego gitarowego grania w duchu Kyuss czy Black Label Society.
Zespół został powołany do życia pod koniec 2008 roku przez trójkę przyjaciół: Dawida (bas), Michała (gitara, wokal) i Wojtka (perkusja). Z mniejszym i większym doświadczeniem zaczęli ćwiczyć, a w końcu komponować własne utwory okraszając ich brzmienie brudem, kurzem i odrobiną piachu wprost z pustynnych obszarów Ameryki, nadając im coraz to wyrazistszy charakter.
Na podsumowaniu dotychczasowej działalności skupią się w najbliższym czasie muzycy groove/metalcore'owego Lamb Of God. Muzycy amerykańskiego zespołu zaplanowali na 1 czerwca zsynchronizowaną w czasie publikację aż trzech wydawnictw pod wspólnym tytułem "Hourglass" na których nagromadzono ogromny zbiór archiwalnych, niepublikowanych i nieznanych dotąd, alternatywnych wersji większości utworów z ponad 20-letniej twórczości kapeli. I tak, pierwsza część serii o podtytule "The Underground Years" obejmie 13 utworów z tzw. "pre-major label days" czyli z czasów gdy nagrania Lamb Of God wydawane były pod mało widowiskowymi i znaczącymi szyldami. "The Epic Years" to również 13 nagrań, tym razem wziętych z cieszących się największą popularnością i uznaniem płyt ukazujących zespół w szczytowej formie...
Niemiecki X-Fusion ma szansę umocnić swoją pozycję w sektorze industrial/noise z racji najnowszej płyty projektu "Ultima Ratio", która ukaże się 25 września. Dowódca czynu - Jan L. wciąż tworzy muzykę na wysokim poziomie, udowadniając tym samym, że zakres jego zainteresowań jest szeroki, i że potrafi odnaleźć się w różnych stylach. Na nowym albumie niemieckiego projektu znajdą się zarówno inteligentne sample, chwytliwe melodie, jak i nakręcające rytmy, a wszystko to razem, opakowane w mroczne struktury dźwięków. Wszystko to sprawia, że "Ultima Ratio" to wyjątkowy album o wysokim standardzie poprzednich produkcji.
Intestine Baalism jest chyba pierwszą japońska formacją, która jako tako przypadła mi do gustu. Choć zespół istnieje od 1991 roku, to poznałem ich dopiero za sprawą wydanego niedawno, trzeciego albumu "Ultimate Instinct". Z tego czytałem o zespole wcześniej, miał to być death metal, ale tak do końca nie jest. Dziewięć utworów zawartych na płycie wykazuje bardzo dziwną tendencję - mamy tu bowiem na przemian utwory deathmetalowe i blackmetalowe. W którym wcielenie formacja bardziej mi się podoba? Chyba jednak w tym blackmetalowym.
Dwudziestą piątą rocznicę premiery kultowego filmu "Blade Runner" uświetnią dwa niesamowite wydawnictwa - pięciopłytowe DVD ze wszystkimi pięcioma wersjami filmu, wywiadami i filmami dokumentalnymi oraz trzypłytowa edycja ścieżki dźwiękowej skomponowanej przez Vangelisa. Premiera DVD "Final Cut: Ultimate Collectors Edition" już dzisiaj, zaś płyta "Blade Runner Trilogy" zapowiadana jest na 10 grudnia 2007 roku.