Ostatnimi czasy coraz częściej
przychodzi nam zamieszczać przykre wiadomości. Wczoraj, w RoMed Clinic w
Rosenheim (Niemcy) zmarł jeden z założycieli legendarnych The Doors –
klawiszowiec Ray Manzarek. Artysta miał
74 lata. Do końca byli przy nim żona Dorothy oraz bracia Rick i James. Klawiszowiec
już od dłuższego czasu zmagał się z nowotworem przewodów żółciowych.
Ciężko jest mi opisać płytę, która ukazała się wiele lat przed moim narodzeniem. Ze zrozumiałych względów nie umiem oddać ducha tamtych czasów i przekazać emocji jakie towarzyszyły komuś kto zakupił nową płytę winylową i słuchał jej sobie w domowym zaciszu albo wraz ze znajomymi na prywatce czy też gdziekolwiek indziej. Postarałem się jednak wgłębić trochę w zarys historyczny i spróbować sprecyzować okoliczności w jakich rodziła się jedna z największych legend w historii rock n’ rolla.
Ciekawostka dla amatorów głosów Jima Morrisona i Perry'ego Farrela (Jane's Addiction, Porno For Pyros). Niepublikowany dotąd wokal Króla Jaszczura można usłyszeć na "Ultra Payloaded" - ostatniej płycie dowodzonej przez Perry'ego formacji Satellite Party. Melorecytacja wiersza "Woman In the Window" jest jednym z ostatnich nagrań głosu lidera The Doors.