Hypocrisy to zarówno jedna z legend szwedzkiego death metalu, jak i pionierzy melodyjnej odmiany tego gatunku. Zespół stał się już kultowy i podobny status ma jego lider - Peter Tägtgren. Hypocrisy dorobili się dwunastu studyjnych albumów i zagrali setki koncertów, na które regularnie przychodzą rzesze fanów. Ich najnowsze wydawnictwo „Worship” ukazało się 26 listopada 2021 roku od Nuclear Blast Records.
Swoją premierę ma najnowszy singiel zespołu Thesis zatytułowany „Szum”. Zapowiada on płytę „Kres”, która światło dzienne ujrzy już 7 września. Będzie to także początek trasy koncertowej zespołu. "Płyta nazywa się „Kres”, zawiera 7 numerów, została nagrana w całości na setkę w Prusiewicz Studio w Owczarach koło Krakowa" – informuje zespół. "Pracowaliśmy nad materiałem z Kacprem Kempistym, który pomagał nam od strony producenckiej i aranżerskiej.
L'Âme Immortelle - austriacki duet wykonujący muzykę w obrębie nurtu darkwave, dark electro, Neue Deutsche Härte, powraca z nowym albumem studyjnym. Krążek, zatytułowany "Hinter dem Horizont" ukaże się 19 stycznia 2018 roku dzięki wytwórni Trisol i znajdzie się na nim dziesięć nowych utworów, które jak zapowiada sam wydawca, są nowym manifestem na mrocznej scenie.
Po bardzo udanej europejskiej trasie "Towards The Blue Horizon Tour" Riverside nie zwalnia tempa i ogłasza następne koncerty. Na początek zespół pojawi się na kilku festiwalach, a 20 września rozpocznie się druga część "Towards The Blue Horizon Tour". Ostatni album Riverside, "Eye Of The Soundscape", ukazał się w październiku zeszłego roku i jest kompilacją utworów instrumentalnych, zawierającą ponad 30 minut premierowego materiału. Album trafił na listy sprzedaży w wielu krajach, między innymi w Niemczech na miejsce 69, w Szwajcarii na 92, w Holandii 60, w Belgii 112, oraz w Polsce, gdzie uplasował się na pozycji 4.
Już jutro, koncertem w Olsztynie, rozpoczyna się „Towards The Blue Horizon Tour”, pierwsza po dłuższej przerwie trasa Riverside, która obejmie 9 koncertów w Polsce i 19 na Zachodzie. Podczas trasy usłyszymy kompozycje odpowiednio dobrane do historii i wydarzeń, jakie miały miejsce w ostatnim czasie. "Jesteśmy naznaczeni przez życie, bardziej dojrzali, poważniejsi i zaczynamy nowy rozdział w naszej muzycznej karierze. W tym roku chcemy zagrać swoje najlepsze koncerty, wiemy, że ta trasa będzie wyjątkowa i niepowtarzalna, bo każdy koncert wywoła inny rodzaj emocji.
Już za dwa tygodnie rozpoczyna się „Towards The Blue Horizon Tour”, pierwsza po dłuższej przerwie trasa Riverside, która wystartuje 20 kwietnia 2017 roku w Olsztynie i obejmie 9 koncertów w Polsce i 19 na Zachodzie. Podczas trasy usłyszymy kompozycje odpowiednio dobrane do historii i wydarzeń, jakie miały miejsce w ostatnim czasie. "Jesteśmy naznaczeni przez życie, bardziej dojrzali, poważniejsi i zaczynamy nowy rozdział w naszej muzycznej karierze.
Riverside powraca do aktywności koncertowej i ogłasza nową trasę. Oto treść oficjalnego oświadczenia zespołu: "Rok 2017 musi być lepszym rokiem. A my musimy powrócić do życia. Nie zrobimy tego bez powrotu na scenę. Jest nam więc niezwykle miło poinformować Was wszystkich, że w tym roku Riverside powraca do grania na żywo. Po dwóch specjalnych wieczorach w lutym, które z wiadomych względów będą niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju, zaplanowaliśmy dla Was dwie odsłony specjalnej trasy koncertowej, którą postanowiliśmy nazwać „Towards The Blue Horizon Tour”.
Andy Powell wraz ze swoim ponadczasowym muzycznym wehikułem o nazwie Wishbone Ash odwiedzi Poznań, Gomunice, Czechowice Dziedzice oraz Wrocław. Koncerty Wishbone Ash to podróż przez muzyczne dekady, kiedy to kształtowały się muzyczne gusta, gatunki i upodobania, a takie zespoły jak ten nadawały kierunek kolejnym pokoleniom. Brytyjska grupa, która powstała w 1969 roku odwiedzi Polskę na przełomie stycznia i lutego 2017 roku. Zespół wystąpi, jak zawsze z najlepszymi utworami pięknie brzmiącego i wysublimowanego hard rocka. Nie zabraknie też psychodelii i solowych popisów.
Eta Nearrum to progresywny twór pochodzący z Pomorza. W 2014 roku wydali demo „Event Horizon”, a w czerwcu 2016 zmajstrowali własnym nakładem album „Behind The Apocalypse”. Ponieważ jedna z pięciuset kopii płyty trafiła do mnie, w ostatnich dniach kilkukrotnie dane mi było opuścić ten ziemski padół i razem z Eta Nearrum ruszyć w kosmiczną otchłań w poszukiwaniu odległych, międzygalaktycznych wymiarów.
Już za dwa tygodnie do Polski powróci belgijska formacja z kręgu post-metal/sludge. Steak Number Eight ostatnio miało okazję zaprezentować się supportując Mastodon w Progresja Music Zone, gdzie zespół został niesamowicie przyjęty. Koncerty odbędą się 13 września we wrocławskim Firleju oraz 14 września w poznańskim klubie Pod Minogą i będą one kontynuacją europejskiej trasy „Your Soul Deserve To Die Twice In 2016”. Grupa promuje ostatnią płytę „Kosmokoma”. W Poznaniu belgijczyków supportować będzie atmosferyczna ekipa Beyond The Event Horizon, a we Wrocławiu post-rockowo metalowa Tsima.
Vidian jest znanym już zespołem, który zdążył wydać dwie płyty i dał się poznać publiczności. Po „Transgressing The Horizon” doszli do porozumienia z Arachnophobia Records czego owocem jest EPka „A Piece Of The End”. Dzięki uprzejmości wytwórni jeden egzemplarz trafił i do mnie, więc jestem zobowiązany, żeby się na jego temat wypowiedzieć. Niestety jednak moja wypowiedź nie będzie zbyt entuzjastyczna.
Zespół Aquaritia powstał w 1997 roku, w Biłgoraju, jako kontynuacja death metalowej kapeli Immortal Visions. Wydali wtedy demo „At The Horizon”, a następnie zahibernowali się na osiemnaście lat. W tym czasie, obsługujący wszystkie instrumenty i autor całej muzyki, Konrad Biczak brał udział, jako perkusista, w nagraniach takich zespołów jak Sacriversum i Artrosis. Swój projekt odnowił w 2015 roku, a wokalnie wspomaga go Kamil Gulak. W tym składzie wydali trzyutworową EP-kę „Ikaro”, która jako zajawka, robi bardzo dobre wrażenie.
Beyond The Event Horizon to poznański twór powstały w 2013 roku. Niedawno panowie zaprezentowali wydaną własnymi siłami płytę „Event Horizon”, która dotarła także i do mnie. Jest to instrumentalny, progresywny rock, który zabiera słuchacza w długą, przestrzenną podróż po kosmicznej otchłani.
Wrocławski klub Easy Rider zaprasza na wyjątkowe wydarzenie muzyczne, 28 marca 2014 roku zagrają: Beyond the Event Horizon, Outre oraz Coffinfish. Zapowiada się niezapomniana podróż w najbardziej tajemnicze, progresywne i eksperymentalne rejony muzyczne. Instrumentalna muzyka Beyond The Event Horizon zabierze was poza horyzonty zdarzeń. Oparte na prostych riffach długie utwory o kosmicznym przestrzennym wybrzmieniu zabierają słuchaczy w pełną wrażeń podróż po wszechświecie. Utwory rozbrzmiewają z wolna, wybuchając harmonią dźwięków poszarpanych mocniejszymi uderzeniami perkusji i gitar. Ambientowy klimat zapewnia bogata kompozycja efektów i klawiszy.
Eta Nearrum to młody zespół z Trójmiasta. Pod koniec 2012 roku grupa stanęła na nogi, muzycy ukształtowali swój kierunek muzyczny i skompletowali załogę. 6 stycznia 2014 roku zespół zakończył prace nad pierwszym demem - "Event Horizon". Celem Eta Nearrum jest stworzenie czegoś całkiem nowego, łączącego melodyczne, progresywne i ciężkie granie. Historia zespołu sięga roku 2008. Wtedy właśnie Patrik Heliosz i Maciek Oleszek kupili pierwsze instrumenty i pierwszy raz pomyśleli poważnie o stworzeniu bandu. Zainspirowani muzyką nu metalową, zaczęli tworzyć własne kompozycje. Do 2010 roku powstało kilka kompozycji opartych na prostych riffach i prostych rytmach.
Knock Out Productions ma przyjemność zaprosić na dwa polskie koncerty metalcorowej ekipy Bring Me The Horizon. Zespół wystąpi dwukrotnie, po raz pierwszy w warszawskiej "Progresji”, po raz drugi zaś w krakowskim "Kwadracie”. Koncerty odbędą się 21 i 22 maja bieżącego roku.
ZP Theart wraca z nowym projektem muzycznym. Najnowszy zespól IAMI założony przez byłego wokalistę Dragonforce to mieszanka rocka, metalu, przeplecionego z charakterystycznym wokalem ZP Theart. IAMI ma także swój polski akcent. Muzykę do debiutanckiego krążka skomponował bowiem polski muzyk Jakub Ziemba, który jest jednocześnie gitarzystą zespołu. Debiutancki album pt. "Event Horizon" właśnie będzie miał swoją premierę w Europie i w Polsce.
Nigdy nie byłem zagorzałym fanem powermetalowego grania i uważałem, że klasyczne pozycje Helloween i Running Wild są w tym nurcie niedoścignione. Około 10 lat temu (mniej więcej w latach 1998-2001) metalowy światek przeżywał ponowny boom na tego typu granie, wypłynęły takie formacje jak Nightwish, Rhapsody, Edguy, Kenziner czy Kamelot. Szwedzki Lost Horizon także dopisuje się do tej listy, choć śmiem twierdzić, że twórczość tej formacji, w której składzie udzielają się muzycy deathmetalowego Luciferion, ma w sobie ponadczasową muzyczną wartość.
Rok po ostatecznym zamknięciu tryptyku "FH" (kolejno z liczbami 1, 2 i 3) niemiecki Faderhead powraca z nowym wydawnictwem w garści - EPką "Horizon Born". Nowy materiał zdumiewa brzmieniem absolutnie odmiennym od tego, do którego projekt przyzwyczaił nas przy okazji uber-klubowego hitu "TZDV". Faderhead proponuje tym razem wyszukany zestaw pięciu smutnych, emocjonalnych, nastrojowych electro-ballad rozciągających się od kinematograficznych orkiestralnych dźwięków po chropowate, industrialne podkłady perkusyjne i elektroniczne brzdąkanie. "Horizon Born" ukaże się 23 października.
Oto kolejna pozycja z cyklu Kącika Oldschoolowego Deathmetalowca. Jedyne EP szwedzkiego Utumno po dziś dzień jest uważane za jedną z największych kolekcjonerskich perełek w gatunku. "Across The Horizon" to sześć utworów z czego dwa z nich znalazły się na drugim demie zespołu "The Light Of Day". Na całe szczęście, status kultowego materiału nie został nadany bezpodstawnie, gdyż Utumno zaoferowało granie zdecydowanie powyżej ówczesnej średniej.
Z cyklu szef kuchni poleca: wykopalisko o nazwie Crystal Age. Kto orientuje się w death metalu, patrząc na okładkę jedynego albumu Szwedów dostrzeże podobieństwo do "Thresholds" Nocturnusa. Paradoksalnie podobieństwa nie kończą się na okładce, gdyż "Far Beyond Divine Horizons" śmiało można nazwać europejską odpowiedzią na dokonania ekipy Mike'a Browninga. Oczywiście już na starcie trzeba zaznaczyć, że album ten nie był przełomem na miarę "The Key", ale zaryzykuję stwierdzenie, że jakościowo jest to materiał o wiele lepszy od wspomnianego klasyka.
Od czasu swego powstania electro/power popowy Faderhead rokrocznie podsuwa swoim fanom coraz to nowsze wydawnictwa. Po trzech albumach studyjnych wydanych kolejno w 2006, 2007 i 2008 roku przyszedł czas na pierwszą EPkę. Mini-płytka zatytułowana "Horizon Born" jest obecnie w przygotowaniu i jak zapowiada lider projektu Sami Mark Yahya, najbardziej spodziewana data jej premiery to 23 października. Materiał zdominowany zostanie przez ballady, naturalnie więc adresowany jest do słuchaczy, którym utkwiła w pamięci "wzruszająca pieśń" pt. "Exit Ghost" poprzedzająca wydanie ostatniej pełnometrażowej płyty.