Dodano: 2009-08-20 18:33
| scarlet1590 napisał(a): |
| Przecież wygląd ma uzewnętrzniać to, co mamy w środku.
|
amen.
mam wrażenie że osoby które tak bardzo piszą jakim to pozerstwem jest ubranie się inaczej itd należą do osób zafascynowanych mrokiem ale chodzących na codzień w bludżinsach i zielonym sweterku, bo mama inaczej się ubrać nie pozwala. współczuję.
i proszę w koncu przestać pisać o stereotypowych tró łańcuchach, koronkach lateksach itepe, bo przecież można ubrać się w mrocznym stylu elegancko i z gustem, tak że nie będzie pozerstwem wyjść na miasto, a z drugiej strony wygląd takiej osoby będzie świadczył o wyznawaniu takich a nie innych wartości.
pozdrowienia dzieci, odwagi
8)
Carpe jugulum
Dodano: 2009-08-20 18:55
Amen2.
Nawet praca na kierowniczym stanowisku w międzynarodowej firmie wcale nie przeszkadza mi ubierać się zgodnie ze stanem ducha. Jakimś cudownym sposobem nie tylko to nikomu nie przeszkadza, ale i się podoba. Znaj proporcją, mocium panie - ot, co :)
Pozdrawiam,E.
"wybrednie w różach wymarzając kolor czarny"
Dodano: 2009-08-21 01:10
| Lady_Margolotta napisał(a): |
|
mam wrażenie że osoby które tak bardzo piszą jakim to pozerstwem jest ubranie się inaczej itd należą do osób zafascynowanych mrokiem ale chodzących na codzień w bludżinsach i zielonym sweterku, bo mama inaczej się ubrać nie pozwala. współczuję. |
Są mroczni, a chodzą w zielonym sweterku mamy. To straszne. Jak oni w ogóle mogą się ubierać normalnie? Jak w ogóle można nosić bludżinsy? To spodnie dla normalsów, a nie dla nas, młodzieży alternatywnej! Ja ostatnie bludżinsy wyrzuciłem ze swojej szafy ładnych kilka lat temu, po czym radośnie wszedłem w strefę mhroku.
| Lady_Margolotta napisał(a): |
|
bo przecież można ubrać się w mrocznym stylu elegancko i z gustem, tak że nie będzie pozerstwem wyjść na miasto, a z drugiej strony wygląd takiej osoby będzie świadczył o wyznawaniu takich a nie innych wartości. |
No ja też wolę się zawsze nieco bardziej alternatywnie ubierać, żeby wszyscy wiedzieli, że wyznaję takie, a nie inne wartości. Nie ważne, że szarego człowieka który mnie spotka na ulicy to nie obchodzi, ale co tam. Być może np. napotkam w autobusie mhroczną dziewczynę i ona zobaczy jak jestem ubrany i zobaczy, że ze mnie mhroczny chłopak. I może nawet się uśmiechnie (element damsko-męski zawsze był obecny w gotyku, nie ma tego co ukrywać).
Dodano: 2009-08-21 08:27
Racja - jeśli ktoś ma wyważony gust, to się z niego na ulicy śmiać nie będą.
Jednak wydaje mi się, że obiektem dyskusji jest pozerstwo nie w noszeniu danego stroju, ale w tym, jak się go nosi. Tró (obrzydliwe słowo) ubiera się mhrooocznie, żeby pokazać innym, a normalny got po to, żeby się sobie podobać i dobrze czuć się w swoich sztakach.
Ja na przykład noszę tylko czerń, bo inne kolory po prostu mi nie podchodzą (a mojej mamie to bynajmniej nie przeszkadza :) ).
A co do "odwagi", to mam gdzieś, co sobie ludzie o mnie myślą (ważne, żeby mnie ze szkoły nie wywalili). Mój ubiór nie im ma się podobać.
A łańcuchy są fajne :D . Muszę sobie parę kupić - będę jak duch Marleya.
Dodano: 2009-08-23 00:05
| Carmen napisał(a): |
| Jednak wydaje mi się, że obiektem dyskusji jest pozerstwo nie w noszeniu danego stroju, ale w tym, jak się go nosi. Tró (obrzydliwe słowo) ubiera się mhrooocznie, żeby pokazać innym, a normalny got po to, żeby się sobie podobać i dobrze czuć się w swoich sztakach.
|
oj, nieprawda
przecież normalnym gothom też zdarza się ubrać mhrocznie po to, żeby pokazać swoją "mhroczność" czy wykreować się na imprezę (o damsko-męskich motywach nie wspominając, na zasadzie "ubiorę się w spódniczkę i czarne rajstopki to będę seksownie wyglądać" czy "zapuszczę sobie włosy i przywdzieję czarny strój to będę miał powodzenie u gotyckich niewiast")
A co pozerstwa i bycia tru nie wiązałbym tego koniecznie ze sobą. Pozerem jest ktoś kto pozuje na kogoś, udaje kogoś, udaje że słucha jakiejś muzyki, a naprawdę nie lubi nawet tych zespołów, udaje że się czymś interesuje, a naprawdę na tym się w ogóle nie zna etc.
A Tró w mojej opini jest raczej po prostu ten kto jest "true" czyli jakby "prawdziwy", ale w takim wynaturzonym sensie. No takim w stylu "Within Temptation to nie gotyk więc nie mogę tego słuchać, bo nie będę gothem". Czyli jakby odwrotność pozera, ale za to przegięcie w drugą stronę. Taki ktoś potrafić urządzać kampanie na rzecz społecznej świadomości faktu, iż "Nightwish to nie gotyk tylko power metal" czy namiętnie obśmiewać kindergothki na forach internetowych (no coś w stylu "słuchajcie ludzie! Widziałem taką jedną kindergothkę,i mówię wam, miała koszulkę Evanescence i naszywkę Closterkeller na plecaku. No to ja do niej podchodzę i proszę ją, żeby mi wymieniła wszystkie płyty Closterkellera jakie istnieją. No to ona mi wymieniła proszę was tylko dwie. No, normalnie, żenada. Jak można nosić naszywkę jakiegoś zespołu i nie znać całej jego dyskografii na pamięć? Ona jest taka nie-tru..". No, to są mniej więcej tacy ludzie
Dodano: 2009-08-23 09:24
Bo chyba we wszystkim trzeba zachować dystans, umiar i równowagę.
Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.
Dodano: 2009-08-23 15:33
| LSD napisał(a): |
oj, nieprawda przecież normalnym gothom też zdarza się ubrać mhrocznie po to, żeby pokazać swoją "mhroczność" czy wykreować się na imprezę (o damsko-męskich motywach nie wspominając, na zasadzie "ubiorę się w spódniczkę i czarne rajstopki to będę seksownie wyglądać" czy "zapuszczę sobie włosy i przywdzieję czarny strój to będę miał powodzenie u gotyckich niewiast") |
Mówiąc, że "normalny got" nosi dane stroje, żeby się sobie podobać, miałam na myśli to, że ubiera się w stylu, który kocha. Oczywiście, że po części robi to także po to, by podobać się otoczeniu.
A co do przytoczonego przykładu zachowania "tró gotha", to chyba pokrywa się on z moim stwierdzeniem na poprzedniej stronie, że takie "tró" to za prawdziwego gotha ma praktycznie tylko samego siebie. Uważa się za coś lepszego. Jeśli o to samo chodziło w twoim poście, to mogę się z tobą w pełni zgodzić.
Dodano: 2009-08-23 18:42
| Carmen napisał(a): |
|
Mówiąc, że "normalny got" nosi dane stroje, żeby się sobie podobać, miałam na myśli to, że ubiera się w stylu, który kocha. Oczywiście, że po części robi to także po to, by podobać się otoczeniu. |
przecież otoczeniu [ a bynajmniej polskiemu] się to przecież nie podoba :lol: koleżanka nie ma jednak chyba pewnej opinii w tym temacie. pzdr
Carpe jugulum
Dodano: 2009-08-24 10:21
CHODZIŁO MI O OTOCZENIE GOTYCKIE, O KTÓRYM WYRAŹNIE NAPISAŁ UŻYTKOWNIK LSD. Przed komentowaniem warto przeczytać.
A jeśli chodzi o społeczeństwo polskie, to znam wielu nie-gotów, którym się ten styl bardzo podoba i lubią go oglądać u innych.
Dodano: 2009-08-26 02:04
Oj, nie kłóćcie się już, bo obydwie macie rację. Racja, że społeczeństwu się to nie podoba często i wyzywają nas od satanistów, ale przecież samym gothom czarne ubrania się podobają, zarówno na sobie jak i na innych.
W sumie gotyk to oprócz muzyki czy otoczki filozoficznej również pewna moda, i ci co ubierają się w ten sposób widocznie podpatrzyli to u kogoś. No na przykład idzie gotycka laska, widzi, że druga gotycka laska ma czarną parasolkę, to potem leci na stoisko i kupuje taką samą, bo myśli sobie, że mieć taką fajną gotycką parasolkę to jest to. Albo np. wchodzi się na vampire freaks i patrzy którzy ludzie mają najwięcej głosów, a potem np. się idzie do fryzjera, żeby zrobił taką fryzurę jak tamten ze zdjęcia (co jak jesteś facetem nie zawsze jest dobre, bo się zaczyna z takiego faceta robić emo, co więcej czasu spędza przed lustrem niż robiąc coś pożytecznego).
Jeszcze zastanawia mnie popularna w kręgach cybergotyckich stylizacja na prostytutkę. Czemu akurat prostytutka? Czy to ma jakieś głębsze znaczenie, że np. prostytutka symbol kobiety wyzwolonej albo coś? 
Dodano: 2009-08-26 08:50
Kobiety wyzwolonej? Oj wątpię. Takie określenie to by można raczej nadać feministce 8) . Ja odnoszę wrażenie, że cybergotki ubierają się w danym stylu (masz chłopie odwagę, że nadałeś mu tę konkretną nazwę), żeby odzwierciedlić znaczenie powiedzonka "pozory mylą". Może chcą pokazać, że nie każdy, kto wygląda jak (wymieniona nazwa), koniecznie musi nią być. Mnie się osobiscie takowy styl strasznie nie podoba, ale taki mają dziewczyny gust i potępiać ich za to nie będę. Classic goth jest indywidualny. A cyber jest indywidualny jeszcze bardziej, bo odróżnia się nawet w środowisku "klasycznym". Przytoczona stylizacja na, jak to nazwałeś, prostytutkę może wynikać z BARDZO silnej chęci pokazania swojej odrębności.
Ewentualnie to wszystko może być skutkiem zwyczajnego uwielbienia lateksu :) . A skąpe ciuszki mogą mieć za zadanie jedynie pochwalenie się ładną figurą :wink:
Ale to wszystko to oczywiście tylko moje własne teorie.
Dodano: 2009-08-28 19:11
| LSD napisał(a): |
|
Jeszcze zastanawia mnie popularna w kręgach cybergotyckich stylizacja na prostytutkę. Czemu akurat prostytutka? Czy to ma jakieś głębsze znaczenie, że np. prostytutka symbol kobiety wyzwolonej albo coś? ![]() |
też tego nie rozumiem. jeśli ktokolwiek jeszcze umie to wytłumaczyć, proszę rozwinać temat
Carpe jugulum
Dodano: 2009-08-29 11:49
Dziwne jest dla mnie to jeśli ktoś sprowadza odmienność stylu lub też oryginalność stroju do prostytucji...ubogo niestety...prostytucja to zawód, styl życia itd. a to że niektóre tak wyglądają co to ma za znaczenie? nie rozumiem, a jeśli kobieta lubi być elegancka to też tak jak prostytutka co? przecież są ekskluzywne cal girl które naszą się bardzo elegancko. Ale powtarzam raz jeszcze co z tego, to tylko piórka, a stan ducha i to co kto robi na co dzień to co innego !!!!!!!!!
Sk
Dodano: 2009-08-29 13:59
Właśnie coś podobnego napisałam :) , więc się zgadzam.
Dodano: 2009-08-31 01:27
Ja także się zgadzam :) Stylizacja na prostytutkę nie oznacza bycia nią
Tak jak np. jeśli jakiś cybergot się kreuje na jakiegoś sado-maso i wygląda niemal jak Pokrak z Pulp Fiction, to nie znaczy, że naprawdę lubi sado-maso, a jedynie, że się tak ubrał
Może po prostu chce być fajny, a może chce coś przekazać w ten sposób - to jest zagadka.
Ale ja tam myślę generalnie, że chodzi raczej o mhrok i dekadencję. Prostytutki są symbolem pewnego upadku moralnego. Podobnie jak wszelakie dewiacje typu sado-maso. Ma to symbolizować po prostu pewien upadek. Dekadencja jest czymś obecnym w gotyku, niektórzy ją wyrażają poprzez picie absyntu (nie próbowałem, ale jak będę miało okazję to spróbuję, żeby posmakować smaku dekadencji), a niektórzy poprzez ubiór nawiazujący do upadłych niewiast czy degeneratów społecznych 
Dodano: 2009-08-31 02:31
Oj, co za filozofia...ale absyntu nie polecam...takie tam byle co 8)
Dodano: 2009-08-31 07:06
Hmmm, a ja zawsze myślałam że to raczej kwestia estetyki i jedna panna nosi się a la wiktoriańska dama a inna a la lateksowa prostytutka bo im się tak po prostu podoba. Nie doszukiwałam się w tym nigdy żadnej specjalnej ideologii, ale kto wie :wink: Może ktoś, kto odziewa się tak a nie inaczej powodowany ideologią po prostu się wypowie. Dla mnie to jedna po prostu pieje z zachwytu nad koronkową parasolką, inna nad lateksowym gorsetem, a jeszcze inna nad białymi kozakami, i tyle :wink:
Dodano: 2009-08-31 08:22
Dziwne jakoś nigdy mi nie przeszkadzało jak ktoś nosi różowe byle by mnie w to nie ubierał. Nie lubię różowego i tyle. Styl ubierania nie zawsze idzie w parze z muzyką którą osoba słucha. Przecież chodzenie codziennie w wiktoriańskich ciuchach jest nierealne i tyle. Analogicznie nie wszędzie pasują glany i czarne ciuchy. Myślę, że styl ubierania i muzyka mogą być tożsame ale nie jest to obowiązkiem.
"Everybody lies..."
Dodano: 2009-08-31 10:24
Anija,freya_blathin! i w zasadzie na wypowiedziach tych Pań powinno zakończyć się dyskusję, w/w wypowiedzi świadczą w zdrowym podejściu, 100% racji 8)
Sk
Dodano: 2009-09-01 05:11
Prawda? Całkiem mądre dziewuchy :) Chociaż nie tylko one. Chociażby Lady_Margolotta i Carmen, przecież też mają całkiem rozsądne podejście do tematu. Ich też nie można ignorować. Poza tym gdybyśmy przeszli przez te 27 na pewno także znaleźlibyśmy mądre i rozsądne wypowiedzi innych użytkowników, którzy też głupi przecież nie są :) Mimo to ludziom wciąż mało i wciaż dyskutują :)
Dodano: 2009-09-03 13:12
| Anija napisał(a): |
| Przecież chodzenie codziennie w wiktoriańskich ciuchach jest nierealne i tyle. |
a właśnie że jest, no chyba że dla kogoś odzież w stylu wiktoriańskim oznacza tylko mocno za ciasny gorset
kolego Kwasku, gratulacje za najlepszy kryptosarkazm na DP 8) pzdr
Carpe jugulum
Dodano: 2009-09-04 06:57
| Lady_Margolotta napisał(a): |
|
kolego Kwasku, gratulacje za najlepszy kryptosarkazm na DP 8) pzdr |
Haha, dzięki
Dodano: 2009-09-04 16:01
Sarkazm jest jak ropa naftowa - powszechny, aczkolwiek wysoko ceniony :)
A wracając do tematu, to ja tylko czekam aż ludziska zaczną nosić szaliki z lateksu. Wtedy będą mogli sobie pełzać po ulicach, recytując "Dusiołka". Istny mhrooook.