Dodano: 2008-06-18 16:29
Hmmm
Krotka i sensowna wypowiedz to ni sie w tobie podoba :twisted:
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-06-18 16:33
krutko zwiezle i na temat. to cala ja. :twisted: :twisted: wkorza mnie bezsensowne gadanie godzinami o niczym....
Dodano: 2008-06-18 16:50
Ja Friji nie atakowałam, ba nawet w pewnym sensie się z nią zgodziłam ^.^
A jest tu jedna co lubi Rydzyka
(nie chodzi o mnie, ale o pewną słynną felietonistkę).
:)
Dodano: 2008-06-18 16:53
oo naprawde? eeee :? nie nie to jest zueee. ale my szanujemy zdanie innych,prawda? :twisted: :twisted:
Dodano: 2008-06-18 18:27
Dodano: 2008-06-18 19:41
| Vammp napisał(a): |
|
Dolaczylem do dyskusji zeby rozginic to cale towarzystwo "atakujace" pania Friji'e. |
bronić nie bronię, ale póki co to co napisałeś nijak nazwać dysusją, bo jest tylko "popieram"/"zgadzam się"/"święte słowa".
a z resztą widzę że temat "żenujące" ponownie zmienia kierunek, początek o różowych bluzeczkach był jednak najciekawszy
Carpe jugulum
hmmhmm Dodano: 2008-06-18 19:56
Widzę, że znowu toczy sie malutka wojna :D
"Dracofobijna przypadłość Moongrowasydy"
??? Dodano: 2008-06-18 20:18
O co toczy się dyskusja, bo się zgubiłem na fachowym obciągaczu. Ok, mniejsza - zacznę od ostatniego wątku. Wszyscy tak srają a katolików, chrześcijan itp., że chyba zapominają o jednym. A gdzie bóg? a gdzie tu bóg - przecież katolicyzm to jednak religia która nie głupio podpowiada jak życ. Błagam was przestańcie tak wszystko szufladkowac bo aż rzygac się chce - kościół nie równa się rydzyk, chrześcijaństwo to nie tylko polityka. chyba naprawdę niektórzy zaczynają zniżac się do poziomu różowych dziewczynek które ubierają się tak bo "jest cool" - jestem gothem, jestem ateistą "bo jest cool i mhrok"
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"
Dodano: 2008-06-18 20:43
szkoda że się pogubiłeś, na szczęście aż tak stereotypowo nie było jak myślisz :)z resztą już i tak nie ważne, wróćmy do różu będzie najlepiej :twisted:
Carpe jugulum
Dodano: 2008-06-18 20:47
ja nic nie szufladkuje. ja do boga nic nie mam... ale do wiekszosci ksiezy owszem. nie mowie do wszystkich bo spotkalam sie z takimi co naprawde duzo robia dla innych i poswiecili dla pomocy potrzebujacym cale swoje zycie i nie maja po 2 samochody jak poniektorzy... ale wiekszosc niestety takich jest.. ze patrza tylko na swoje zyski i wygode a potrzebujacych maja gleboko...
? Dodano: 2008-06-18 21:13
Racja do różu - będzie bezpieczniej. Co to było? A że jak się założy różowe to już się gotyku nie słucha. hmm... jak komuś to pasuje to niech nawet i ten lateks zakłada. każdy sposób jest dobry by warazic siebie. tyle. ale w różowym już się gothem nie jest - goth to jakiś archetyp jednak i swoje wzorce ma - jeżeli się chce do tej kontrkultury przynależec, to jednak trzeba się do tego przystosowac
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"
Dodano: 2008-06-18 21:42
| darkmoonlilith napisał(a): |
| ja nic nie szufladkuje. ja do boga nic nie mam... |
a szkoda, co to tabu jakieś? tylu niby ateistów a nikt Jego się nie czepia. nawet nie mówi że Bóg nie istnieje. śmieszne to.
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"
Dodano: 2008-06-18 21:45
Weles, przecież gothów nie ma
więc jak można przestrzegać zasady czegoś co nie ma zasad, a co więcej nie istnieje?
:)
??? Dodano: 2008-06-18 22:00
Super czyli negujesz moją egzystencje? :wink: a tak serio- W Polsce na pewno nie - nie ma do tego warunków, i na tyle wyrozumiałej widowni. Ale warto próbowac. Tak czy siak większośc z nas bawi się w gothyzm od święta - ale coś takiego codziennie? Nie zbyt wielkie ryzyko - groźne karki w paski biegają po ulicach. Po prostu jak w czasie zaborów. Tacy zniewoleni jesteśmy.
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"
Dodano: 2008-06-18 22:10
| Weles napisał(a): |
| [quote:a0064f3e0d="darkmoonlilith"]ja nic nie szufladkuje. ja do boga nic nie mam... |
a szkoda, co to tabu jakieś? tylu niby ateistów a nikt Jego się nie czepia. nawet nie mówi że Bóg nie istnieje. śmieszne to.[/quote:a0064f3e0d]
dla mnie bog nie jest wazny. nie zastanawiem sie czy jest czy go nie ma. nie ingeruje w moja egzystencie i nie staje mi na drodze wiec mam sie przejmowac czyms co mnie nie dotyczy?
??? Dodano: 2008-06-18 22:16
[i]A szkoda - pamiętaj o Kartezjuszu - wątpię więc myślę myślę więc jestem. Taka postawa jak twoja prowadzi do nihilizmu, a nihilizm jest zły, szkodliwy i głupi (to Nietzsce)
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"
Dodano: 2008-06-19 07:03
Jak to się bawić od święta, to, że jak ktoś się ubierze na czarno, w stosy koronek i falban i słucha muzyki określanej mianem gotyckiej jest już gotem? A jeśli dodatkowo podoba mu się dajmy na to disco polo, czy reggae, czy metal, czy cokolwiek innego to czy nadal jest gotem?
Ja na ten przykład nie jestem i mój styl odgradzam od jakichkolwiek ideologi.
Nie mam zamiaru się szufladkować i uważam szufladkowanie szkodliwe także dla innych ludzi i wg mnie goci, metale, dresy, rasta i inni to krzywdzące uogólnienia, no chyba, że ktoś bardzo chce się tak określać.
:)
Dodano: 2008-06-19 07:39
Ja jestem okreslany czyt tego chce czy nie
Czasami warto uciec od zycia...
Dodano: 2008-06-19 12:31
Zgadzam się z Amneris, przynależność do subkultury jest niejako szkodliwa dla osób wpisujących się w daną subkulturę, ponieważ z góry przyporządkowuje się im pewne stereotypowe cechy. Jesteś metalem to się nie myjesz i wyznajesz szatana, jesteś dresiarzem to masz tak pusty łeb, że bardziej sie już nie da, jesteś emo to tniesz sie żyletkami itd...
Jak tam jest z gothami to nie wiem bo się nie interesowałem ale słyszałem teksty typu, że śpią na grobach i tym podobne ; ). Więc po co się szufladkować...
? Dodano: 2008-06-19 22:33
| Amneris napisał(a): |
| Jak to się bawić od święta, to, że jak ktoś się ubierze na czarno, w stosy koronek i falban i słucha muzyki określanej mianem gotyckiej jest już gotem? |
Chodziło mi o to - że jak już identyfikujemy się z jakąś subkulturą, to powinniśmy się niejako podporządkowac cechom/zasadom w niej panującym. A u gothów (polskich) jest o tyle trudniej, że to dla społeczeństwa zbyt krzykliwa subkultura - dlatego te "falbanki i koronki" idą w ruch najczęściej na jakiś większych imprezach. A jak ktoś wyłamuje się z tego archetypu gotha-padlinożercy, to już nim nie jest - czyli "wyrasta" z tego, znajduje własny styl i chwała mu za to. AMEN.
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"
Dodano: 2008-06-20 08:32
ciekawe ile mi lat jeszcze zostało na wyrośnięcie z czarnych koronek, póki co tylko kupuję nowe jak z jakichś wyrosnę
i pewnie ta "młodzieńcza" pogarda dla różu też mi przejdzie, jako oficjalny znak przestania bycia mhrocznym gothem :D tylko że ja na prawdę nie mam już 16 lat :?
Carpe jugulum
Re: ??? Dodano: 2008-06-20 09:04
| Weles napisał(a): |
| [i]A szkoda - pamiętaj o Kartezjuszu - wątpię więc myślę myślę więc jestem. Taka postawa jak twoja prowadzi do nihilizmu, a nihilizm jest zły, szkodliwy i głupi (to Nietzsce) |
Przesada. Sam zlew na boga nie jest jeszcze nihilizmem.
:?
Re: ??? Dodano: 2008-06-20 21:34
| sphinxia napisał(a): |
| Przesada. Sam zlew na boga nie jest jeszcze nihilizmem.
:? |
[i]przykro mi ale jest - gott ist tott, bo się zaczyna olewac tego typu sprawy, a nastepnie dochodzi sie do wniosku że i tak nic nie ma sensu. Warto sie określic a nie pozostawac, takim agnostykiem. "zlew" na cokolwiek, w szczególności na tak ważne rzeczy, to już nihilizm.
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"
Dodano: 2008-06-20 23:04
Weles, przesadzasz. Ja nie wierzę, a jakoś nie uważam, że życie jest bez sensu. Chcesz powiedzieć, że wszyscy ateiści są nihilistami? Też potrafimy kochać, mieć cel w życiu i żyć dla kogoś:)
??? Dodano: 2008-06-21 21:47
| Harry napisał(a): |
| Ja nie wierzę, a jakoś nie uważam, że życie jest bez sensu. Chcesz powiedzieć, że wszyscy ateiści są nihilistami? |
nie mówię o ateistach, ale o agnostykach-zlewaczach, ateiści są określeni "nie wierzę w boga bo,, coś tam coś tam". Ale jak ktoś pisze/mówi: mam to gdzieś czy coś/ktos tam w górze siedzi, i dopóki mi nie przeszkadza - nie mam zamiaru sie o tym dowiadywac - to to już jest nihilizm.
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"