Dodano: 2008-12-28 12:12
Hehe :)no to jest jedna z tych tajemnic wszechświata, która nigdy nie zostanie odkryta :)
Dodano: 2008-12-28 12:21
| BelShanaar napisał(a): |
| Ja dla przykładu dobrze się czuję w prawie każdej subkulturze, ale nie chcę się ograniczać do jednej. Każda z nich ma dla coś co mnie pociąga co lubię itp. Po części czuję jakbym należał do kilku naraz, ale zaraz ktoś się odedzwie, że nie należę do żadnej ponieważ te wyznaczniki zostały złamane lub pomieszane. Trzeba też odróżnić pseudo fanów i osoby które pod wpływem mody i otoczeniazmieniają kolry jak kameleon tylko po to by być fajnym i się lansować. |
| LadyWitch napisał(a): |
| [quote:8b1a898f67="SolitaryAngel"]Pierw trzeba zadać sobie pytanie, czym jest sama istota przynależności do danej subkultury i jakie są jej wyznaczniki. |
to to życzę powodzenia, bo trwające od pokoleń debaty, po wielu kłótniach sporach i ofiarach w ludziach zazwyczaj dochodzą do wniosku, że gotyk tak na prawdę to w ogóle nie istnieje :twisted: :D[/quote:8b1a898f67]
Żeby rozwiązać ten odwieczny konflikt zdań, w których każdy wyraża swoje racje i uparcie ich broni. Przy czym najczęściej robi to obrażając innych, a w formie pojednania obie strony eliminują źródło konfliktu. Przez co powstają takie dziwne, wręcz niedorzeczne spostrzeżenia, a wnioski są takie, że lepiej tematu w ogóle nie poruszać. Lecz gdybyśmy zadali sobie pytanie, co sprawia, że tak naprawdę czuję się przynależnym do tej subkultury. Tutaj pojawi się mnóstwo rozmaitych schematów, jedni napiszą, że odnaleźli się w gotyku i zrozumieli, że to jest to, czego cały czasz szukali, znajdą się też tacy, którzy w gotyku polubili tylko styl, modę, jaki znajdą się tacy, co polubili tylko muzykę i klimat, tak samo znajdą się tacy, co w gotyku polubili wyłącznie modę jak i wiele podobnych schematów mało tego znajdą się też tacy, co chwilowo polubili jeden z czynników, i to jest całkowicie normalne. Tutaj też pojawiają się trzy magiczne literki, które też często bywają źródłem konfliktu "tru" Tutaj też należy zadać sobie pytanie Czy osoba słuchająca gotyku ubierająca tylko w czerń dodatkowo lubiąca klimat gotycki jest tru? Tutaj też pojawią się potwierdzenia jak i zaprzeczenia, bo znajdą się tacy, którzy się odnaleźli w gotyku, ale z różnych przyczyn nie mogą wypełnić pozostałych czynników np. przez pracę czy ze względu na innych, i w tedy ubierają się w samą czerń jak i pozostałe akcenty przywołujące do gotyku tylko i wyłącznie np. na Castle Party czy oni są tru?
Dla mnie te magiczne trzy literki oznaczają osobę, która od środka czuje, nie, że jest, tru, lecz osobę... Te osoby będą wiedzieć, bo ci ludzie wcale się mianem tru nie określają.
Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat
Dodano: 2008-12-29 17:02
...i tutaj pojawia się pytanie o sens klasyfikowania kogoś jako tró[tu-tu] gota-czy-kogokolwiek-innego :twisted:
life * is a state * of mind
Dodano: 2008-12-29 18:05
| LadyWitch napisał(a): |
| ...i tutaj pojawia się pytanie o sens klasyfikowania kogoś jako tró[tu-tu] gota-czy-kogokolwiek-innego :twisted: |
Myślę że takie określanie nie leży w gotyckiej naturze.
Tutaj raczej widzę dziewczynkę emo kłucącą się z kindergotką która jest "mroczniejsza" itp. :)
Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat
Dodano: 2009-02-10 20:53
Ja, podobnie jak klimatyczni koledzy z Trójmiasta, mamy słuszną i demokratyczną zasadę napieprzania się z każdej subkultury po równo. Z gotów też, żeby było jasne! A im ktoś bardziej uważa się za tró, tym bardziej obrywa. No bo jak nie śmiać się z metali, którzy przychodzą, chyba omyłkowo, na imprezę gotycką, stoją pod ścianą z założonymi rękami i marudzą: "qrva, przecież przy tej muzie się nie powinno tańczyć!". Albo z dresiarzy, którzy wyznają miłość dziewczynie słowami "Zaj...ałem się w tobie na ch..."
Co ciekawe, jak któryś z nas wygłasza kategoryczny i niepodlegający dyskusji osąd jakiegoś zespołu podając swój światopogląd jako jedynie słuszny, albo za wszelką cenę stara się ukazać swoją wyższość kulturalną czy jakąś inną, to się go wyzywa od tró i delikwent daje sobie spokój :D
Dodano: 2009-06-09 18:17
z tego co napisał Solitary A powyżej przypomniała mi się koleżanka z ogólniaka która miała jebitnie gotyckie poczucie humoru, ale była fanką stachursky'ego. jakoś jeden czynnik to chyba za mało :lol: pzdr
Carpe jugulum
Dodano: 2009-08-07 13:10
o!, forum gdzie jest ostro a wolność dyskusji nie pozostaje naruszona...ale chyba nie warto kruszyć kopii, bądźmy sobą, ja np: słucham gotyckiego metalu, ale za bardzo po mnie tego nie widać, owszem na CP łaziłem cały na czarno, ale jest jeszcze życie i praca, ważne co w duszy i żeby mieć odwagę powiedzieć wśród tych z którymi się żyje że to jest moja muza, a Ci tam mroczni na zamku to fajni ludzi tylko trzeba ich poznać, a samo noszenie się na czarno i robienie strasznych min to nie dla mnie, owszem nosze glany, ale nosze też garnitury, krawaty i jasne rzeczy. Gotyk i mroczna muza jest we mnie i nie wstydzę się tego wśród swoich mimo że prawie nikt z moich bliskich nie podziela takich gustów muzycznych.
Dodano: 2009-08-07 16:03
Tzw. dark culture jest dość zróżnicowana. Są goci "klasyczni", cyber goci, goci okresowi (tacy, którzy manifestują to tylko czasami) oraz metale (niech niektórzy się nie obrażą, iż wrzucam ich do jednego wora z gotami, gdyż robię to z konkretnego powodu). Łączy nas to, że wyróżniamy się na tle ogólnie pojętego "zwyczajnego" społeczeństwa. Przeciętny szary Kowalski nie odróżni metala od gota (P.S. - dla tego Kowalskiego wszyscy jesteśmy satanistami :wink: ). Wszyscy lubimy rzeczy, które innym wydają się straszne, kontrowersyjne, a nawet brutalne i bluźniercze. Ale prawda jest taka, iż po prostu nie jesteśmy tacy ograniczeni jak oni. Potrafimy równie dobrze rozmawiać o śmierci, co o obiedzie. Bo czyż obie te rzeczy nie są równie ludzkie? To jest właśnie ta cecha, która łączy fascynatów ciemnej kultury - wychodzenie poza bariery estetyczne, kulturowe i mentalne. Łamiemy konwencję obrazu zwykłego, szablonowego człowieka. Więc zamiast szukać u siebie różnic w ubiorze, preferowanej muzyce, itp., powinniśmy się cieszyć, że jesteśmy tak wspaniale zróżnicowani. Świat mroku :) byłby strasznie nudny, gdyby żyli w nim np. sami classic goci. Nie powinno się też wykluczać kogoś z danej subkultury, bo chwilowo (czy też na stałe) przejawia cechy innej. Trzeba pamiętać, że wspomniana przez mnie konwencja może stwarzać pewne bariery dla czyjejś "gotyckości".
Świat tak naprawdę nie jest nam przychylny, więc zamiast gryźć się miedzy sobą, zacznijmy tolerować zróżnicowani w swoim środowisku.
No, to by było na tyle. Ale żem się rozgadała!
Dodano: 2009-08-07 17:55
brzmiało jak wypowiedź tró okresowego gota 8) pzdr
Carpe jugulum
do Carmen Dodano: 2009-08-08 07:53
No jest jeszcze ktoś normalny...myslacy niesztampowo...ja nie lubie słowa subkultura...nie lubie być wsadzany do szuflady ograniczającej do stroju i sposobu zachowania, trzeba miec ducha i to wystarczy
Sk
Dodano: 2009-08-08 09:44
Ja tam w ogóle nie czaję o czym wy gadacie od 24 stron. Na playliście mogę mieć jednego dnia Gojirę i Therion, innego Dead infection a następnego orkiestrę Banny'ego Goodmana, Touch and go, Gotan Project i Delinquent Habits. Z ddefinicji najbardziej pasuję do metalowca. I co komu do tego, że słucham jazzu i czasami nawet co lepszego old school hip hopu? Jak komuś nie pasuje, że na koncert jazzowy nie przychodzę w marynarce tylko w stroju thrashowca, to niestety, ale musi to zachować dla siebie. I co to w ogóle są ci goci? 
Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.
Dodano: 2009-08-08 11:22
Goci to grupa estetyczna.
A tak w ogóle, to nie jestem ani gotką okresową, ani tró. Może niektórzy nie zauważyli, ale tró to takie osoby, które za gotów mają jedynie siebie samych. A ja nikogo z tej grupy nie wykluczam, ani też do niej nie szufladkuję.
Dodano: 2009-08-10 14:23
| Carmen napisał(a): |
| Goci to grupa estetyczna.
|
ilekroć widzę jakiś elctrogołodupców zmierzam bardziej ku poglądom że to grupa nieestetyczna :lol:
Carpe jugulum
Dodano: 2009-08-10 15:00
To prawda. Niektórzy trochę przesadzają w oryginalności swojego stroju 8) . Ale ponoć o gustach się nie dyskutuje.
Dodano: 2009-08-10 16:15
Tyle na temat oryginalności
Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.
Dodano: 2009-08-13 13:57
| Carmen napisał(a): |
| To prawda. Niektórzy trochę przesadzają w oryginalności swojego stroju 8) . Ale ponoć o gustach się nie dyskutuje. |
ależ dyskutuje się, od jakichś 25 stron :lol:
Carpe jugulum
Dodano: 2009-08-13 14:53
Tak, tak. Też bym sobie chętnie podyskutowała. Tyle, że tutaj za jakąkolwiek opinię dostaje się niezły opierdol. :)
Dodano: 2009-08-14 04:24
Na tak to jest w naszym narodzie nierozgarniętym niestety, że nie możemy się dogadać, ale gorsze chyba jest to że nie staramy się zrozumieć...
Dodano: 2009-08-15 07:47
no ja mojej opinii nie zmienię na pewno: tró got to nie to samo co osoba słuchająca gotyku, tylko coś więcej :wink: pozdrawiam
Carpe jugulum
Dodano: 2009-08-15 19:03
absolutnie NIE ZGADZAM SIĘ z pojęciem że lateks noszą tyko kur.wy!! moim zdaniem ludzie, którzy tak mówią na siłę chcą szufladkować innych, co mnie osobiście bardzo wkurza. jeśli ktoś przesadza w oryginalności strojów- to dobrze! w tym świecie jest mało ludzi oryginalnym i zajebiste jest to,że mają odwagę pokazać się światu takimi, jakimi są!
Zniewolenie ciała uwalnia duszę.
Dodano: 2009-08-15 21:42
Niech każdy ubiera się tak, jak mu pasuje. Osobiście nie preferuję plastikowych włosów, oczojebnych strojów i pluszu na butach, ale jeśli ktoś dobrze się w tym czuje to niech to nosi. Przecież wygląd ma uzewnętrzniać to, co mamy w środku.
Co do lateksu - podoba mi się, jeśli jest z gustem i umiarem. Sama też mam co nieco :twisted:
Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.
Dodano: 2009-08-19 16:15
| Lady_Margolotta napisał(a): |
| no ja mojej opinii nie zmienię na pewno: tró got to nie to samo co osoba słuchająca gotyku, tylko coś więcej :wink: pozdrawiam |
niestety tu masz rację: tró goci uważają się za coś więcej :/
W ogóle trógoci są śmieszni, bo myślą, że jak założą na siebie kilogram różnych łańcuchów, spodnie z z przypiętymi gwoździami czy założą sobie na szyję obrożę, to myślą, że będą fajni ( "ah, spójrzcie na mnie, założyłem sobie nową obrożę na szyję, jaki jestem fajny. Jestem sadomacho. Czuję się bardziej atrakcyjny w takiej mhrocznej obroży" - to chyba tak działa).
No, a potem wejdą na forum i będą się chwalić jacy to są głębocy i wrażliwi co jest swoistą hipokryzją w obliczu tego, że przed chwilą jeszcze gotyk to dla nich było "ładnie się ubrać". A teraz to gotyk to poezja, romantyczność i "pewna wrażliwość na otaczający świat".
Dodano: 2009-08-19 16:39
Dla mnie terminy tró i nie-tró to jakaś zwyczajna błazenada. Nie podobają mi się te nazwy. Ja uznaję podział na: pozerów, którzy swoją "gotyckość" muszą koniecznie uzewnętrznić (czyli wymienione tony złomu itp.) oraz zwykłych gotów, co ten swój cały mhrok mają w serduchu i to się dla nich liczy najbardziej. Nawiązując do wypowiedzi LSD uważam, że każdy człowiek (nie tylko got) uważający się za coś lepszego i bardziej prawdziwego - sorry, ale wolę używać polskich terminów - to patałach, który pojęcie ma jedynie o tym, co na grzbiet włożył.
Dodano: 2009-08-20 01:23
| Carmen napisał(a): |
| Dla mnie terminy tró i nie-tró to jakaś zwyczajna błazenada. Nie podobają mi się te nazwy.
|
hmm.. wiesz, prawdziwa potęga tych sformułowań polega na tym, że można ich używać ironicznie, na określenie tych, którzy rzeczywiście się czują, jakby byli kimś mądrzejszym czy lepszym, niekoniecznie nawet z powodu ciuchów (vide rozmowy na gothic.pl w stylu "ale my jesteśmy lepsi i bardziej uduchowieni od reszty społeczeństwa")
| Cytat: |
|
Ja uznaję podział na: pozerów, którzy swoją "gotyckość" muszą koniecznie uzewnętrznić (czyli wymienione tony złomu itp.) oraz zwykłych gotów, co ten swój cały mhrok mają w serduchu i to się dla nich liczy najbardziej. |
właśnie, mhrok w serduchu. To się liczy. Że nikt nas nie rozumie, i że lubimy siedzieć przy zgaszonym świetle wieczorem. I że płaczemy podczas oglądania horrorów (no bo tam pokazali cmentarz, a cmentarze są przecież taaakie piękne...) Albo że lubimy włóczyć się nocą po ciemnym lesie, bo to takie romantyczne. No, i to jest właśnie gotyk.
Dodano: 2009-08-20 09:41
| LSD napisał(a): |
|
właśnie, mhrok w serduchu. To się liczy. Że nikt nas nie rozumie, i że lubimy siedzieć przy zgaszonym świetle wieczorem. I że płaczemy podczas oglądania horrorów (no bo tam pokazali cmentarz, a cmentarze są przecież taaakie piękne...) Albo że lubimy włóczyć się nocą po ciemnym lesie, bo to takie romantyczne. No, i to jest właśnie gotyk. |
Hehe, dobrze powiedziane :)