Czy to prawda że kobieta nie patrzy na wygłąd mężczyzny. Strona: 3

Dodano: 2011-02-08 22:33

Vika napisał(a):
[quote:adfaacb1ee="CatGirl"][quote:adfaacb1ee="Vika"][quote:adfaacb1ee="ten_co_niesie_swiatlo"]A ja założyłem ten temat by poznać jakąś fajną kobietę,a tu się rozkręciło ... ło ho ho...



A ja myślałam, że interesują Cię nasze opinie...[/quote:adfaacb1ee]


naiwna on czeka aż któraś mu powie, że on akurat wygląda bosko i w ogóle "mój ci on" hehe[/quote:adfaacb1ee]


Gość wydaje się spoko ale daleko mieszka niestety[/quote:adfaacb1ee]

nie mój typ, ja lubię wysokich anorektyków hehe



Dodano: 2011-02-09 00:12

CatGirl napisał(a):
[quote:15db575f01="Vika"][quote:15db575f01="black_gothic"]Zapomnieliście o zapachu ! Jak brak dobrej wody kolońskiej to tak jakby był w połowie ubrany, dodam górnej- koszula , krawat , marynarka i na dole bokserki i owłosione nogi .
Ten - od - światła niech uwaz bo często nastepna jest podobna do poprzedniej , no wiesz - ten typ juz znasz a po innych nie wiesz czego sie spodziewać.
Pieniądze, rzecz nabyta ale ich brak nie pomaga.


Nie chodzi tylko o wodę kolońską, bardziej o naturalne feromony:)[/quote:15db575f01]


Feromocy feromonami, jak facet śmierdzi papierochami itp to mnie odrzuca:) (poza tym stara sugestia - nie wystarczy się umyć, antyperspirant dobra rzecz)[/quote:15db575f01]


A ja myślę, że cały sekret, znajduje się właśnie w indywidualnym zapachu ciała każdego z nas. W zapachu mamy przecież cały szereg informacji o danej osobie!
Idziesz na podryw? Wąchaj! Przypasuje ci tylko taka osoba, której zapach ci się spodoba i nie mam na myśli tutaj perfum, ale naturalny zapach. Bo wbrew pozorom dezodoranty nie ułatwiają wcale sprawy
Uważam też, że takie związki, gdzie odsyłają swoją połówkę pod prysznic, bo dajmy na to spociła się wchodząc po schodach, powinny się nad sobą zastanowić. Osobiście nie wróżę takim wspólnej przyszłości - nie pasują do siebie genetycznie.

Noski w ruch



Dodano: 2011-02-09 08:06


Dodano: 2011-02-09 13:52

Faktycznie dla mnie zapach ma większe znaczenie niż waga danej osoby.



Dodano: 2011-02-09 14:50

A ja po tym pierdolonym rozwodzie biorę się za siebie, i będę jak mój kumpel ze studiów informatycznych :mądry.piękny i zarozumiały.



Dodano: 2011-02-09 15:05

ten_co_niesie_swiatlo napisał(a):
A ja po tym pierdolonym rozwodzie biorę się za siebie, i będę jak mój kumpel ze studiów informatycznych :mądry.piękny i zarozumiały.


Mądry to już być może jesteś. Już jesteś po rozwodzie? ile masz lat? Jesteś dość przystojny. Zarozumiały - nie bądź, bo będzie gorzej



Dodano: 2011-02-09 18:56

Vika napisał(a):
[quote:7dd3984113="ten_co_niesie_swiatlo"]A ja po tym pierdolonym rozwodzie biorę się za siebie, i będę jak mój kumpel ze studiów informatycznych :mądry.piękny i zarozumiały.


Mądry to już być może jesteś. Już jesteś po rozwodzie? ile masz lat? Jesteś dość przystojny. Zarozumiały - nie bądź, bo będzie gorzej[/quote:7dd3984113]
28



Dodano: 2011-02-10 19:07

Ło patrz to młodo wyglądasz. Ja mam niecałe 25 a myślałam, że jesteś w moim wieku lub młodszy.



Dodano: 2011-02-10 19:36

Vika napisał(a):
Ło patrz to młodo wyglądasz. Ja mam niecałe 25 a myślałam, że jesteś w moim wieku lub młodszy.

A no widzisz jaka niespodziewanka również sądziłem że młodsza jesteś,oglądając zdjęcia.Pozdrawiam



Dodano: 2011-02-10 20:25

Vika napisał(a):
Faktycznie dla mnie zapach ma większe znaczenie niż waga danej osoby.


ma większe, od niektórych mnie odrzuca i nic już nie da się zrobić:)



Dodano: 2011-02-13 16:41


Dodano: 2011-07-23 19:57

po drugim piwie stwierdzam, że gówno prawda, patrzy! (vide: tytuł wątku)


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-07-24 03:23 Zmieniono: 2011-07-24 03:23

Nie to nie jest prawda, i aż dziwie się, na całkiem trzezwo, że ludzie jeszcze o takie rzeczy pytają.

To jasne że każdy patrzy na wygląd, jedni w mniejszym stopniu się nim sugerują a drudzy w większym.
Jednym np nie podoba się to, że koleś ma krzywe zęby, ale tak bardzo go kocha i lubi że staje się to neutralne.

I jeżeli ktoś mi mówi, że nie patrzy na wygląd, to jest dla mnie zwykłym kretynem. Bo każdy na to patrzy, i nikt mi nie powie, że nie.
Niestety takie są prawa natury że podświadomie wybieramy ludzi o zdrowym "apetycznym" dla nas wyglądzie, aby potem nasze potomstwo też takie było. Zwykła chemia.



Dodano: 2011-07-24 15:23

minawi napisał(a):
po drugim piwie stwierdzam, że gówno prawda, patrzy! (vide: tytuł wątku)


Oczywiście, że patrzą i nie potrzebuję piwa, by to stwierdzić



Dodano: 2012-05-16 18:44 Zmieniono: 2012-05-16 18:45

Oczywiście, że patrzą. Musi się dobrze prezentować...


(to coś dla gotyckich dam lubiących długowłosych przystojniaków)

... albo być chociaż dobrze ubrany...



Dodano: 2012-05-17 20:00

Pewnie, że tak, jak każdy. Nie jest to jakiś główny wyznacznik, ale fakt faktem...oczywiście. Niezadbany chłopak o wielkim sercu może nie przypaść do gustu przedstawicielkom płci przeciwnej.



Dodano: 2012-05-17 23:19

Nie chodzi o kwestię "zadbany" czy nie, przynajmniej nie w moim przypadku. Osobiście nie przypadam za wyżelowanymi słuchaczami muzyki klubowej i takowy właśnie nie przypadłby mi do gustu (a tacy uważają siebie za zadbanych).


Nie da się określić swojego życia jednym mottem.


Dodano: 2012-05-17 23:31

Zadbany chłopak nie musi być koniecznie wyżelowanym miłośnikiem muzyki clubowej.



Dodano: 2012-05-18 00:23 Zmieniono: 2012-05-18 00:25

DonVitteo napisał(a):
Zadbany chłopak nie musi być koniecznie wyżelowanym miłośnikiem muzyki clubowej.


Właśnie dlatego zaznaczyłam, że to oni się za takich uważają.
EDIT: I w sumie niektóre kobiety też.


Nie da się określić swojego życia jednym mottem.


Dodano: 2012-05-18 01:44

Może nie to, że aż tak bardzo patrzą. Ale związek szczęśliwy to ten w którym partnerzy się m. in. sobie nawzajem podobają. Więc wygląd w jakimś stopniu jest ważny przy wiybieraniu partnera. I mówiąc ukochanej, że się nie patrzy na wygląd zupełnie/ czy też ukochanemu. Sygerujemy, że są brzydcy.

A facet po pierwsze powinien się myć. I golić. Bródka jest okej, ale nie wielki zaeost+ wąsy moim zdaniem. A reszta zależy od indywidualnego punktu widzenia.
Osobiście preferuje męskich, z bródkami i długimi włosami/ irokezem. No męskie ręce też są fajne. Nic więcej do szczęścia nie czeba :D
PS: krótkowłosi też są fajni.



Dodano: 2012-05-25 18:51 Zmieniono: 2012-05-25 18:52

Demonika napisał(a):
Może nie to, że aż tak bardzo patrzą. Ale związek szczęśliwy to ten w którym partnerzy się m. in. sobie nawzajem podobają. Więc wygląd w jakimś stopniu jest ważny przy wiybieraniu partnera. I mówiąc ukochanej, że się nie patrzy na wygląd zupełnie/ czy też ukochanemu. Sygerujemy, że są brzydcy.

A facet po pierwsze powinien się myć. I golić. Bródka jest okej, ale nie wielki zaeost+ wąsy moim zdaniem. A reszta zależy od indywidualnego punktu widzenia.
Osobiście preferuje męskich, z bródkami i długimi włosami/ irokezem. No męskie ręce też są fajne. Nic więcej do szczęścia nie czeba :D
PS: krótkowłosi też są fajni.


aaa to ostatnie napisałaś, bo masz krótkowłosego blondyna narzeczonego? obczaiłam Twój profil na laście.fm i facebooku, no chyba, że coś się zmieniło i ten koleś należy już do przeszłości:)Bo ten facet z Twoich zdjęć to jakoś do opisywanego przez Ciebie ideału za bardzo nie pasuje. Mojemu nowemu mężczyźnie jest na szczęście dobrze i w krótszych włosach, ale nie na jeża, tylko eeee....jakby na...przedłużonego grzyba:), pocieniowanych:) jak i w długich:), zarówno z bródką i wąsami, jak i bez - ma w sobie coś z Johny'ego Deppa. wiadomo, ładnemu we wszystkim ładnie:) Włosy ma brązowe, oczy zielonobrązowe i wspaniałą ciemną karnację:) jest tylko trochę ode mnie wyższy (ma 173 cm), ale za to jest trochę szczuplejszy ode mnie, waży koło 60 kg jak nie mniej nawet, ale wagowa różnica nam nie przeszkadza, zresztą, już tak nieraz miałam w życiu, że facet był ode mnie nieco szczuplejszy:) jest 11 lat starszy ode mnie - co się liczy dla mnie o wiele bardziej, niż wygląd, gdyż od pewnego czasu najbardziej lubię facetów starszych o co najmniej 6 a co najwyżej 20 lat ode mnie, nie potrafiłabym być w tej chwili w stałym związku z młodszym facetem. Jednak nie samym chlebem żyje człowiek, jak Biblia głosi: największe wrażenie zrobiły na mnie jego charakter, inteligencja, talenty (do pisania wierszy, opowiadań, malowania, rysowania i grafiki) oraz...temperament i zmysłowość, otwartość na nowe doznania (bo ktoś może być atrakcyjny i tego w sobie nie mieć). Czyli: uroda istotna, ale nie najważniejsza:)


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2012-05-26 08:11 Zmieniono: 2012-05-26 08:12

Johny Depp powiadasz<lol> Ja tam "pacze" na wygląd:) zaprzeczenie byłoby hipokryzją:)Np ten pan w niebieskim ze zdjęcia powyżej jest wprost zniewalający<lol>



Dodano: 2012-05-26 19:10

Jasne ze kobiety lubia przystojnych facetow. Nie zawsze chodzi tylko o wyglad samej twarzy, poprostu facet musi byc meski i rozbudzac w kobiecie zmysly. Wychudzony i pryszczaty nastolatek nie wyrwie raczej dziewczyny w ciagu jednego wieczoru, chyba ze zaplaci Wiadomo ze natura uksztaltowala nasze postrzeganie piekna na pewne cechy wygladu ktore mialyby sie w zyciu przydac. Np facet o atletycznej budowie wrzuci wegiel do piwnicy, narabie drewna, upoluje dzika Niesymetryczna twarz raczej nie jest pozadana cecha. Ale kiedyc czytalem ze ludzie dobieraja sie mniej wiecej na tym samym poziomie jesli chodzi o urode zewnetrzna. Heheh dlatego zawsze wyrywalem zajebiste laski A polaczenie inteligencji, urody, blyskotliwosci u faceta to wrecz lepik na cipki heh... Moje zdanie odnosi sie do krotkotrwalych relacji kobieta-mezczyzna. Zwiazek to zwiazek mozna i kochac brzydala takiego jak ja...


Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P


Dodano: 2012-05-27 14:01 Zmieniono: 2012-05-27 14:04

corpsex napisał(a):
Jasne ze kobiety lubia przystojnych facetow. Nie zawsze chodzi tylko o wyglad samej twarzy, poprostu facet musi byc meski i rozbudzac w kobiecie zmysly. Wychudzony i pryszczaty nastolatek nie wyrwie raczej dziewczyny w ciagu jednego wieczoru, chyba ze zaplaci Wiadomo ze natura uksztaltowala nasze postrzeganie piekna na pewne cechy wygladu ktore mialyby sie w zyciu przydac. Np facet o atletycznej budowie wrzuci wegiel do piwnicy, narabie drewna, upoluje dzika Niesymetryczna twarz raczej nie jest pozadana cecha. Ale kiedyc czytalem ze ludzie dobieraja sie mniej wiecej na tym samym poziomie jesli chodzi o urode zewnetrzna. Heheh dlatego zawsze wyrywalem zajebiste laski A polaczenie inteligencji, urody, blyskotliwosci u faceta to wrecz lepik na cipki heh... Moje zdanie odnosi sie do krotkotrwalych relacji kobieta-mezczyzna. Zwiazek to zwiazek mozna i kochac brzydala takiego jak ja...


Co do atletycznej budowy u facetów - w większości miałam w stałych związkach chudych mężczyzn i niewysportowanych. Dlaczego? Jakoś tak się dziwnie składa, że co miałam do czynienia ze sportsmanem, to był skoncentrowany głównie na sexie, było sporo kłótni, zazdrości i zaborczości, zdarzała się przemoc psychiczna, fizyczna, sexualna itp. (miałam w tym względzie ostatnio do czynienia z byłym bokserem, który boksował kilka lat, cierpi na encefalopatię z charakteropatią pourazową i jego zachowanie bywało nie za fajne). Nie mówię, że wszyscy faceci atleci, kulturyści czy sportowcy tacy są, ale cóż, tacy mi się trafiali. I podejrzewam, że nie jestem jedyną kobietą z takimi doświadczeniami. Mój facet jest chudy, ale na tyle silny, by nieść moją torbę czy plecak. A węgla nikt mi zimą nie musi dokładać, bo mieszkam w bloku:) Także nie o taką atrakcyjność mi chodzi, corpsex. To mężczyźni myślą, że wysportowana sylwetka jest dla lasek taka ważna, natomiast u mnie ostatnio wzbudza ona raczej strach. A kolejna sprawa to to, że sama nie jestem wysportowana, choć sylwetkę mam proporcjonalną i racjonalnie się odżywiam, dużo spaceruję i mam dużo ruchu, jednak nie sportu w klasycznym znaczeniu i w sumie nie za dużo miałam wspólnych tematów rozmowy z takimi kolesiami. No i nie lubię, jak ktoś patrzy na mnie z wyższością jak na słabiutką kruszynkę, no nie lubię, no...


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


.. Dodano: 2012-05-27 16:13

Moze jestem stary.. ale doswiadczenie nauczyło mnie jednego /czy to w przypadku kobiet , czy mężczyzn/ trzeba wiedziec czego sie pragnie i jesli odnajduje sie to 'coś' w tej drugiej osobie - reszta nie ma znaczenia..



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło