II Marsz ateistów i agnostyków. Strona: 7

Dodano: 2010-10-23 09:54

mruq yyy nie o to mi chodziło :)"marszowców" już dawno zacząłem traktować jako jednostki... to jest dokładnie od dwóch lat gdy byłem na MWK.... tam niby każdy walczy o jedno ale zdziwiłbyś się jak wiele poglądów jest na ten temat, a niektórzy nawet o nic nie walczą, są bo myślą kategoriami właśnie twoimi "manifestacja siły - pewny sukces", ale w gruncie rzeczy bez "jednostki zero" chcącej sprzedać/przekazać swoją ideę nie ma reszty jednostek :)

A co do małolatów... to coście się ich tak uczepili...? Gadacie jak byście nigdy nimi nie byli... ps. w Dopalaczach to mało kto z użytkowników wie co jest :D bo na papierku pisze "susz roślinny" i bądź tu mądry. No w każdym razie uważam że świat bez 16-latków upijających się do nieprzytomności zamiennie spalonych jak przysłowiowe świnie, byłby światem zbyt cnotliwym jak na mój poryty łeb :D


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-10-23 10:49

Gorg666 napisał(a):
mruq yyy nie o to mi chodziło :)"marszowców" już dawno zacząłem traktować jako jednostki... to jest dokładnie od dwóch lat gdy byłem na MWK.... tam niby każdy walczy o jedno ale zdziwiłbyś się jak wiele poglądów jest na ten temat, a niektórzy nawet o nic nie walczą, są bo myślą kategoriami właśnie twoimi "manifestacja siły - pewny sukces", ale w gruncie rzeczy bez "jednostki zero" chcącej sprzedać/przekazać swoją ideę nie ma reszty jednostek :)

A co do małolatów... to coście się ich tak uczepili...? Gadacie jak byście nigdy nimi nie byli... ps. w Dopalaczach to mało kto z użytkowników wie co jest :D bo na papierku pisze "susz roślinny" i bądź tu mądry. No w każdym razie uważam że świat bez 16-latków upijających się do nieprzytomności zamiennie spalonych jak przysłowiowe świnie, byłby światem zbyt cnotliwym jak na mój poryty łeb :D


1. Każdy był małolatem tylko kwestia, JAKIM.
2. Niestety, w każdym marszu, manifestacji czy happeningu biorą udział także osoby niezbyt świadome tego, co robią. Sama chodzę na takie rzeczy, ale w kwestiach innego typu, niż ta wspomniana w temacie.



Dodano: 2010-10-23 11:16

Gorg666 napisał(a):
mruq yyy nie o to mi chodziło :)"marszowców" już dawno zacząłem traktować jako jednostki... to jest dokładnie od dwóch lat gdy byłem na MWK.... tam niby każdy walczy o jedno ale zdziwiłbyś się jak wiele poglądów jest na ten temat, a niektórzy nawet o nic nie walczą, są bo myślą kategoriami właśnie twoimi "manifestacja siły - pewny sukces", ale w gruncie rzeczy bez "jednostki zero" chcącej sprzedać/przekazać swoją ideę nie ma reszty jednostek :)

A co do małolatów... to coście się ich tak uczepili...? Gadacie jak byście nigdy nimi nie byli... ps. w Dopalaczach to mało kto z użytkowników wie co jest :D bo na papierku pisze "susz roślinny" i bądź tu mądry. No w każdym razie uważam że świat bez 16-latków upijających się do nieprzytomności zamiennie spalonych jak przysłowiowe świnie, byłby światem zbyt cnotliwym jak na mój poryty łeb :D
Wiesz manifestacja manifestacji nie równa.Sama nie biorę udziału w nich,ale myśle,że niekoniecznie biorą w nich udział tylko jednostki słabe...Wsparcie innych ludzi pozwala osiagnąc niekiedy zamierzone cele.Czy uważasz,ze jednostkowo jesteś w stanie cokolwiek wywalczyc w tym przypadku ?Głównie chodzi o to wydaje mnie się,ze wszelkie marsze są nagłaśniane co pozwala zwrócic uwagę na określony "problem" ot co. A jeśli chodzi o małolatów...sama nie byłam grzeczną,świętą,ułożoną nastolatką ,wiec wiem o czym pisałam można wszystkiego pobróbowac,ale ja wykorzystałam"wędkę" jaką otrzymałam w ramach wychowania :)



Dodano: 2010-10-23 11:37 Zmieniono: 2010-10-23 11:44

Vika napisał(a):
[2. Niestety, w każdym marszu, manifestacji czy happeningu biorą udział także osoby niezbyt świadome tego, co robią. Sama chodzę na takie rzeczy, ale w kwestiach innego typu, niż ta wspomniana w temacie.
...na czym ten świat stoi ?? :o



Dodano: 2010-10-23 11:58

Jak dla mnie mniejszość dopóki nie stanie się większością zawsze jest słaba... jednostka składająca się na mniejszość względem jednostki składającej się na większość jest słaba.... Oczywiście ową "słabość" określam w kryteriach nie sił psychicznych czy tam umiejętności poradzenia sobie z własnymi problemami ale tych "marszowych" (dotyczących tematu :) )

Vika... Jakim? Średnio wysmażonym na wolnym ogniu światopoglądowych dywagacji innych małolatów :) Chyba każdy taki był... różnice między nami powstają w wyniku tego że mieliśmy inne towarzystwo i nim odezwą się nonkonformiści dodam, że wg. mnie stali się nonkonformistami także przez towarzystwo :) :D

Wiem Bibunia że wiesz co piszesz, ja wiem :) IMO jednak nie każdy :)


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-10-23 12:05 Zmieniono: 2010-10-23 12:08

bibunia napisał(a):
Wiesz manifestacja manifestacji nie równa.Sama nie biorę udziału w nich,ale myśle,że niekoniecznie biorą w nich udział tylko jednostki słabe...Wsparcie innych ludzi pozwala osiagnąc niekiedy zamierzone cele.Czy uważasz,ze jednostkowo jesteś w stanie cokolwiek wywalczyc w tym przypadku ?Głównie chodzi o to wydaje mnie się,ze wszelkie marsze są nagłaśniane co pozwala zwrócic uwagę na określony "problem" ot co.

Mówiłem o przynależności do grup, o ludziach którzy szukają w tym wsparcia i poczucia, że nie są jedyni. Nie muszę należeć i deklarować się jako członek danej grupy, żeby iść i razem manifestować. Liczy się to co można osiągnąć.

Gorg666 napisał(a):
w Dopalaczach to mało kto z użytkowników wie co jest :D bo na papierku pisze "susz roślinny" i bądź tu mądry.

No właśnie, nie trzeba być mądrym. Wystarczy być debilem.

bibunia napisał(a):
jednak w życiu kazdego nastolatka jest taki czas ,kiedy niestety zdanie rodziców liczy się nieco mniej...

Tak, w tym momencie liczy się to jaką wiedzę, życiową rodzice dziecku przekazali. Zależy jak zostało wychowane. Naprawdę. I jak widać, nie wszyscy się popisali.

Sam święty nie jestem. Ale też nie na tyle głupi, żeby się truć byle czym. Co miałem spróbować to spróbowałem i jak na razie moim najniebezpieczniejszym uzależnieniem jest kawa.




Dodano: 2010-10-23 12:12 Zmieniono: 2010-10-23 12:25

Gorg666 napisał(a):
towarzystwo i nim odezwą się nonkonformiści dodam, że wg. mnie stali się nonkonformistami także przez towarzystwo :)

Akurat to w jakim towarzystwie się obracasz, też zależy od Ciebie, a więc i tego jaki jesteś. Kwesta wyboru.



Dodano: 2010-10-23 12:16

-mruq napisał(a):
[quote:653d5b05b8="bibunia"] Wiesz manifestacja manifestacji nie równa.Sama nie biorę udziału w nich,ale myśle,że niekoniecznie biorą w nich udział tylko jednostki słabe...Wsparcie innych ludzi pozwala osiagnąc niekiedy zamierzone cele.Czy uważasz,ze jednostkowo jesteś w stanie cokolwiek wywalczyc w tym przypadku ?Głównie chodzi o to wydaje mnie się,ze wszelkie marsze są nagłaśniane co pozwala zwrócic uwagę na określony "problem" ot co.

Mówiłem o przynależności do grup, o ludziach którzy szukają w tym wsparcia i poczucia, że nie są jedyni. Nie muszę należeć i deklarować się jako członek danej grupy, żeby iść i razem manifestować. Liczy się to co można osiągnąć.

Gorg666 napisał(a):
w Dopalaczach to mało kto z użytkowników wie co jest :D bo na papierku pisze "susz roślinny" i bądź tu mądry.

No właśnie, nie trzeba być mądrym. Wystarczy być debilem.

bibunia napisał(a):
jednak w życiu kazdego nastolatka jest taki czas ,kiedy niestety zdanie rodziców liczy się nieco mniej...

Tak, w tym momencie liczy się to jaką wiedzę, życiową rodzice dziecku przekazali. Zależy jak zostało wychowane. Naprawdę. I jak widać, nie wszyscy się popisali.

Sam święty nie jestem. Ale też nie na tyle głupi, żeby się truć byle czym. Co miałem spróbować to spróbowałem i jak na razie moim najniebezpieczniejszym uzależnieniem jest kawa.


[/quote:653d5b05b8] no to widzę,że się rozumiemy



Dodano: 2010-10-23 12:25

-mruq napisał(a):
[quote:e0ef08725a="Gorg666"] towarzystwo i nim odezwą się nonkonformiści dodam, że wg. mnie stali się nonkonformistami także przez towarzystwo :)

Akurat to w jakim towarzystwie się obracasz, też zależy od Ciebie, a więc i tego jaki jesteś. Akurat to jest kwestią wyboru.[/quote:e0ef08725a] może i towarzystwo ma wpływ na nasze niekiedy "dziwne" zachowania,ale myślę,że jednak młody człowiek z "wędką" nie da sobie zrobic w razie czego wody z mózgu



Dodano: 2010-10-23 12:58

bibunia napisał(a):
[quote:2e606d88af="-mruq"][quote:2e606d88af="Gorg666"] towarzystwo i nim odezwą się nonkonformiści dodam, że wg. mnie stali się nonkonformistami także przez towarzystwo :)

Akurat to w jakim towarzystwie się obracasz, też zależy od Ciebie, a więc i tego jaki jesteś. Akurat to jest kwestią wyboru.[/quote:2e606d88af] może i towarzystwo ma wpływ na nasze niekiedy "dziwne" zachowania,ale myślę,że jednak młody człowiek z "wędką" nie da sobie zrobic w razie czego wody z mózgu [/quote:2e606d88af]

Hm... rodzice dali wędkę, kupili staw napuścili ryb nawet pomost wydzielili a na dodatek pomimo szacunku do nich byli i są idiotami... no to jak nadal nic nie grozi moim światopoglądowym pływom :D? I nadal sam sobie mogę dobrać towarzystwo? Już samo to gdzie mieszkasz z rodzicami ogranicza możliwości doboru towarzystwa :D Już sama ich wiara także... już... o nie to nie my decydujemy jakie otacza nas towarzystwo, co najwyżej możemy zadecydować kogo lubimy a kogo nie, kogo słuchamy a kogo nie... ( chociaż przecież powinniśmy przyjąć rodzicielską wędkę więc wątek się zapętla i znów słuchamy idiotów) ale to z kim przebywamy w naszej mieścinie (kto nas "otacza") zależy od tego kto i gdzie kupi mieszkanie :D, się urodzi itp.

Tutaj kłania się odwieczne pytanie: drogi nie-islamisto czy gdybyś urodził się w Pakistanie miałbyś inny wybór :D? zamiennie czy gdybyś był skazany na różowe wędki miałbyś...? Heh no właśnie.

A tak od siebie gdybym nie trzymał się kurczowo wędki od "starych" to pewnie nie wierzyłbym w coś przez 16 lat tylko po to by w momencie gdy sam sobie kupiłem nową, stwierdzić, że zmarnowałem czas zamiennie, że złowione ryby mi zaszkodziły :)


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-10-23 14:19

Gorg666 napisał(a):
[quote:d99b0f14a9="bibunia"][quote:d99b0f14a9="-mruq"][quote:d99b0f14a9="Gorg666"] towarzystwo i nim odezwą się nonkonformiści dodam, że wg. mnie stali się nonkonformistami także przez towarzystwo :)

Akurat to w jakim towarzystwie się obracasz, też zależy od Ciebie, a więc i tego jaki jesteś. Akurat to jest kwestią wyboru.[/quote:d99b0f14a9] może i towarzystwo ma wpływ na nasze niekiedy "dziwne" zachowania,ale myślę,że jednak młody człowiek z "wędką" nie da sobie zrobic w razie czego wody z mózgu [/quote:d99b0f14a9]

Hm... rodzice dali wędkę, kupili staw napuścili ryb nawet pomost wydzielili a na dodatek pomimo szacunku do nich byli i są idiotami... no to jak nadal nic nie grozi moim światopoglądowym pływom :D? I nadal sam sobie mogę dobrać towarzystwo? Już samo to gdzie mieszkasz z rodzicami ogranicza możliwości doboru towarzystwa :D Już sama ich wiara także... już... o nie to nie my decydujemy jakie otacza nas towarzystwo, co najwyżej możemy zadecydować kogo lubimy a kogo nie, kogo słuchamy a kogo nie... ( chociaż przecież powinniśmy przyjąć rodzicielską wędkę więc wątek się zapętla i znów słuchamy idiotów) ale to z kim przebywamy w naszej mieścinie (kto nas "otacza") zależy od tego kto i gdzie kupi mieszkanie :D, się urodzi itp.

Tutaj kłania się odwieczne pytanie: drogi nie-islamisto czy gdybyś urodził się w Pakistanie miałbyś inny wybór :D? zamiennie czy gdybyś był skazany na różowe wędki miałbyś...? Heh no właśnie.

A tak od siebie gdybym nie trzymał się kurczowo wędki od "starych" to pewnie nie wierzyłbym w coś przez 16 lat tylko po to by w momencie gdy sam sobie kupiłem nową, stwierdzić, że zmarnowałem czas zamiennie, że złowione ryby mi zaszkodziły :)[/quote:d99b0f14a9] Owszem możesz nie miec wpływu na to gdzie mieszkasz i kim są twoi rodzice,ale tylko ty decydujesz z kim będziesz sie "trzymał",jeśli chodzi o towarzystwo.Nie koniecznie musisz miec dobrych kumpli z tej samej mieściny i nie wszyscy w tej mieścinie są do niczego,wiec masz zazwyczaj jakis wybór:) Jeśli chodzi natomiast o rodziców... zazwyczaj(choc nie wszyscy) wyposażają swoje dzieci w jakieś poglądy...czasami narzucają swoje-norma,ale jeśli jesteś błyskotliwy to w pewnym momencie zaczniesz"łowic" na własną ręke,według własnych zasad,jednak jeśli pomyślisz zawsze gdzieś będziesz zawdzieczał cos rodzicom.Nie musisz poddańczo robic tego czego by sobie życzyli-zresztą rzadko sie tak dzieje-,ale bagaż doswiadczeń zaczerpniętych od rodziców często pomaga...nawet jeśli robisz wydawałoby sie wbrew ich oczekiwaniom to jednak...ich zasługa,bo prawdopodobnie wyciagnąłeś wnioski z ich ewentualnych błędów.Nie ważne że mogli ci dac wędkę,staw i ryby....jesteś bystry poszedłeś łowic gdzieś indziej i nie popadłeś w szuwary i błota



Dodano: 2010-10-23 14:58

Nooo nie sposób się nie zgodzić.... tak czy tak gdybym miał wybór znalazłbym sobie rodzinę zastępczą :D ... dzieci powinny mieć możliwość wyboru rodziców, skoro rodzice mogą mieć wybór posiadania lub nie posiadania dziecka.


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-10-23 15:10

Gorg666 napisał(a):
Nooo nie sposób się nie zgodzić.... tak czy tak gdybym miał wybór znalazłbym sobie rodzinę zastępczą :D ... dzieci powinny mieć możliwość wyboru rodziców, skoro rodzice mogą mieć wybór posiadania lub nie posiadania dziecka.
jesteś okropny :D



Dodano: 2010-10-23 16:06

Gorg666 napisał(a):
Jak dla mnie mniejszość dopóki nie stanie się większością zawsze jest słaba... jednostka składająca się na mniejszość względem jednostki składającej się na większość jest słaba.... Oczywiście ową "słabość" określam w kryteriach nie sił psychicznych czy tam umiejętności poradzenia sobie z własnymi problemami ale tych "marszowych" (dotyczących tematu :) )

Vika... Jakim? Średnio wysmażonym na wolnym ogniu światopoglądowych dywagacji innych małolatów :) Chyba każdy taki był... różnice między nami powstają w wyniku tego że mieliśmy inne towarzystwo i nim odezwą się nonkonformiści dodam, że wg. mnie stali się nonkonformistami także przez towarzystwo :) :D

Wiem Bibunia że wiesz co piszesz, ja wiem :) IMO jednak nie każdy :)


Co do małolatów: kwestia jeszcze, jakie kto miał podejście i jacy rówieśnicy go otaczali. Zatem miło, Gorg666, że napisałeś słowo: "chyba". Chodziłam np. do kiepskiego osiedlowego gimnazjum tylko dlatego, że blisko było, towarzystwo było w większości nieciekawe i dlatego wolałam wyjść na spacer z kuzynostwem lub rodzicami albo poczytać książkę w samotności, niż się z nimi jeszcze po szkolę widywać. Logiczne jest też, że mało przejmowałam się ich zdaniem, bo kontakty z nimi kompletnie nic mi nie dawały w sensie duchowym czy emocjonalnym, czy już tym bardziej intelektualnym wiem, wiem, jestem alienem



Dodano: 2010-10-23 16:30

Vika napisał(a):
[quote:c7b5f5e24b="Gorg666"]Jak dla mnie mniejszość dopóki nie stanie się większością zawsze jest słaba... jednostka składająca się na mniejszość względem jednostki składającej się na większość jest słaba.... Oczywiście ową "słabość" określam w kryteriach nie sił psychicznych czy tam umiejętności poradzenia sobie z własnymi problemami ale tych "marszowych" (dotyczących tematu :) )

Vika... Jakim? Średnio wysmażonym na wolnym ogniu światopoglądowych dywagacji innych małolatów :) Chyba każdy taki był... różnice między nami powstają w wyniku tego że mieliśmy inne towarzystwo i nim odezwą się nonkonformiści dodam, że wg. mnie stali się nonkonformistami także przez towarzystwo :) :D

Wiem Bibunia że wiesz co piszesz, ja wiem :) IMO jednak nie każdy :)


Co do małolatów: kwestia jeszcze, jakie kto miał podejście i jacy rówieśnicy go otaczali. Zatem miło, Gorg666, że napisałeś słowo: "chyba". Chodziłam np. do kiepskiego osiedlowego gimnazjum tylko dlatego, że blisko było, towarzystwo było w większości nieciekawe i dlatego wolałam wyjść na spacer z kuzynostwem lub rodzicami albo poczytać książkę w samotności, niż się z nimi jeszcze po szkolę widywać. Logiczne jest też, że mało przejmowałam się ich zdaniem, bo kontakty z nimi kompletnie nic mi nie dawały w sensie duchowym czy emocjonalnym, czy już tym bardziej intelektualnym wiem, wiem, jestem alienem [/quote:c7b5f5e24b]i o to mnie chodziło :)



Dodano: 2010-10-24 09:03

Najpiękniejsze jest to , że ateiści dawno przeszli swój marsz a mój i Wasz nadal trwa.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-10-25 07:41

black_gothic napisał(a):
Najpiękniejsze jest to , że ateiści dawno przeszli swój marsz a mój i Wasz nadal trwa.
ghahah ,wiec jak widac jednak zbyt wiele jeszcze nie dał a szkoda..



Dodano: 2010-10-25 10:12

Dał bardzo wiele, o nim się mówi. Może katolicy w tym kraju już nie są większością /


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-10-25 11:52

black_gothic napisał(a):
Dał bardzo wiele, o nim się mówi. Może katolicy w tym kraju już nie są większością /
mogę miec tylko taka nadzieję...:) a teraz chwila rozrywki



Dodano: 2010-10-25 12:06

bibunia napisał(a):
[quote:7c9340af53="black_gothic"]Dał bardzo wiele, o nim się mówi. Może katolicy w tym kraju już nie są większością /
mogę miec tylko taka nadzieję...:) a teraz chwila rozrywki
[/quote:7c9340af53]

1. Temat o krzyżu jest gdzie indziej.
2. Sorry, ale jakoś ja (i pare innych osób tutaj) prezentujemy inne poczucie humoru.



Dodano: 2010-10-25 13:10

Wylansowana, przyglupawa i biedna mlodziez fejsbukowa dumna z tego jak daja sie oglupic i zmanipulowac, piekny widok.

Pozostaje mi sie tylko cieszyc z tego jak latwo jest obecnie odroznic plebs od ludzi na poziomie.



Dodano: 2010-10-25 13:12

WilczurNocy napisał(a):
Wylansowana, przyglupawa i biedna mlodziez fejsbukowa dumna z tego jak daja sie oglupic i zmanipulowac, piekny widok.

Pozostaje mi sie tylko cieszyc z tego jak latwo jest obecnie odroznic plebs od ludzi na poziomie.
myślę,że tu chodzi o ogólną rozpierduchę w zwiazku z tak jakże ważna dla całego kraju sprawą :)



Dodano: 2010-10-25 13:14

Vika napisał(a):
[quote:c9acbb2298="bibunia"][quote:c9acbb2298="black_gothic"]Dał bardzo wiele, o nim się mówi. Może katolicy w tym kraju już nie są większością /
mogę miec tylko taka nadzieję...:) a teraz chwila rozrywki
[/quote:c9acbb2298]

1. Temat o krzyżu jest gdzie indziej.
2. Sorry, ale jakoś ja (i pare innych osób tutaj) prezentujemy inne poczucie humoru. [/quote:c9acbb2298] sorry ,ale jak zwykle wypowiadasz sie za innych.Wiesz niektórzy potrafią myślec...



Dodano: 2010-10-25 13:53

bibunia napisał(a):
[quote:d62d5e2047="black_gothic"]Dał bardzo wiele, o nim się mówi. Może katolicy w tym kraju już nie są większością /
mogę miec tylko taka nadzieję...:) a teraz chwila rozrywki
[/quote:d62d5e2047]

Fajne . Jak zwykle Polacy potrafia zakpic i sie dobrze bawic z lokalnych glupot i twardoglowych.

Vika napisał(a):

1. Temat o krzyżu jest gdzie indziej.
2. Sorry, ale jakoś ja (i pare innych osób tutaj) prezentujemy inne poczucie humoru.


Jestem pewien, ze Twoim zdaniem poczucie humoru rowniez duzo wyzszych lotow ;]

WilczurNocy napisał(a):
Wylansowana, przyglupawa i biedna mlodziez fejsbukowa dumna z tego jak daja sie oglupic i zmanipulowac, piekny widok.

Pozostaje mi sie tylko cieszyc z tego jak latwo jest obecnie odroznic plebs od ludzi na poziomie.


Musisz nam kiedys opowiedziec jak to jest byc tak wspanialym otoczonym przez swiat idiotow. Jednym z nielicznych, ktorzy znaja prawde i nie sa indoktrynowani.



Dodano: 2010-10-25 14:19

bibunia napisał(a):
myślę,że tu chodzi o ogólną rozpierduchę w zwiazku z tak jakże ważna dla całego kraju sprawą :)

Zabawne, ze fejsbukowej mlodziezy nie przychodzi do glowy dzialac przeciwko podwyzce VATu czy domagac sie wyjasnienia porwania i morderstwa Olewnika (w co zamieszani sa urzednicy najwyzszej rangi panstwowej).

Lepiej pokrzyczec przeciwko moherom, krzyzowi i innym niezwykle istotnym sprawom. Ku uciesze Tuska i calej innej bandy z okraglego stolu.

DakK0n napisał(a):
Jak zwykle Polacy potrafia zakpic i sie dobrze bawic z lokalnych glupot i twardoglowych.

I dlatego przez ostatnie kilkaset lat Polska jest w dupie Europy.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło