Dodano: 2009-04-04 11:44
| Harlequin napisał(a): |
| "Don't break ..." tez lubie, ale w przeciwieństwie do "Melissy" nie miałem swojego egzemplarza MC ... ale kurka zajeździłem tą taśme ... :lol: |
8O nie wiem o co cho.Ktoś mnie oświeci?
Dodano: 2009-04-04 11:48
Mercyful Fate drogi kolego, Mercyful Fate :) mówimy o najczęściej słuchanych albumach :)
.
Dodano: 2009-04-04 11:54 Zmieniono: 2009-04-04 12:10
AAAAAA,już przekopałem wszystkie demka DEATH,myślałem ze czegoś nie znam,co w przypadku tego zespołu jest chyba nie możliwe :)Moja wina,nie odczytałem posta wyzej,
MERCYFUL FATE?miałem ich kasete własnie DONT BREAK...ale to tak dawno ze prawie nie prawda,ale pogrzebie,posłucham,chyba po takim czasie warto to przypomnieć.Wczoraj odsłuchałem własnie z tamtych czasów INFERNAL MAJESTY-NON SHALL DEFY i świetnie weszło.
Dodano: 2009-04-04 12:10
| DEMONEMOON napisał(a): |
| AAAAAA,już przekopałem wszystkie demka DEATH,myślałem ze czegoś nie znam,co w przypadku tego zespołu jest chyba nie możliwe :)Moja wina,nie odczytałem posta wyzej,
MERCYFUL FATE?miałem ich kasete własnie DONT BREAK...ale to tak dawno ze prawie nie prawda,ale pogrzebie,posłucham,chyba po takim czasie warto to przypomnieć |
pomyslec ze Melissa to cos z Death :D
ale slusznie, warto przypomniec :!:
Dodano: 2009-04-04 12:40
Zeby Chuck Norris Schuldiner był tak samo satanistyczny jak Don King Diamond :lol:
.
Dodano: 2009-04-04 12:52
| Harlequin napisał(a): |
| Zeby Chuck Norris Schuldiner był tak samo satanistyczny jak Don King Diamond :lol: |
Sugerujesz zeby sie go wtedy lepiej słuchało?Nie sądze, dla mnie DEATH to przede wszystkim świetna muzyka,nie musząca sie podpierać otoczką okultyzmu
Dodano: 2009-04-04 13:10
| DEMONEMOON napisał(a): |
| [quote:a5d4d079a7="Harlequin"]Zeby Chuck Norris Schuldiner był tak samo satanistyczny jak Don King Diamond :lol: |
Sugerujesz zeby sie go wtedy lepiej słuchało?Nie sądze, dla mnie DEATH to przede wszystkim świetna muzyka,nie musząca sie podpierać otoczką okultyzmu[/quote:a5d4d079a7]
byl wystarczajaco satanistyczny wydajac Scream Bloody Gore skierowane przeciw komitetowi rodzicielskiemu pod wezwaniem powyzszej
Dodano: 2009-04-04 13:36
| BarTolmai napisał(a): |
| [quote:407bc247bc="DEMONEMOON"][quote:407bc247bc="Harlequin"]Zeby Chuck Norris Schuldiner był tak samo satanistyczny jak Don King Diamond :lol: |
Sugerujesz zeby sie go wtedy lepiej słuchało?Nie sądze, dla mnie DEATH to przede wszystkim świetna muzyka,nie musząca sie podpierać otoczką okultyzmu[/quote:407bc247bc]
byl wystarczajaco satanistyczny wydajac Scream Bloody Gore skierowane przeciw komitetowi rodzicielskiemu pod wezwaniem powyzszej
[/quote:407bc247bc]
No tak ale muza zawarta na SCREAM musiała się posiłkować rogatym :)
Dodano: 2009-04-04 13:53
Nie chodziło mi o to :lol: chodziło mi własnie o róznice w podejsciu do pisania muzyki w przypadku obu artystów. Merfyful Fate w gruncie rzeczy tworzyło proste instrumentalnie numery oparte na diabelskim klimacie :)
.
Dodano: 2009-04-04 14:28
| Harlequin napisał(a): |
| Nie chodziło mi o to :lol: chodziło mi własnie o róznice w podejsciu do pisania muzyki w przypadku obu artystów. Merfyful Fate w gruncie rzeczy tworzyło proste instrumentalnie numery oparte na diabelskim klimacie :) |
Jestem na swierzo po DONT BREAK...i myśle ze ta płyta jest bardziej zaawansowana technicznie niz SCREAM,ale oscylująca w poblizu ostrego rocka i roznica gatunkowa jest tu według mnie zbyt duza zeby tych dwóch artystów ze sobą porównywać he,he
Dodano: 2009-04-04 15:50
Nie zauważyłem żebyście wspomnieli o Vader "The ultimate...". Sprawiedliwość sprawiedliwśią, ale wtedy Vader był ważną kapelą i nie można było przejść obok niego obojętnie. Fakt, że to co robi teraz to odcinanie kuponów i zjadanie włąsnego ogona, ale piwiedzcie sami - "The ultimate..." nie kręciło Was? ja do dziś słucham tego albumu z czystą radochą.
Dodano: 2009-04-04 16:02
mnie nie kręciło nigdy :) w ogóle Wiader mnie nie krecił, choc trzeba przyznać, że "De Profundis" brzmiało bardzo świeżo swego czasu.
.
Dodano: 2009-04-04 16:15
wczoraj panowie obejrzalem sobie w odpowiedniej atmosferze
Bloodbath - The Wacken Carnage
ale kurwa mlot!, ze ja nie bylem na tym koncercie tego sobie nie wybacze!
nie da sie siedziec i nie machac bania, piekny koncert
mercyful Dodano: 2009-04-04 16:18
Mercyful Fate - dobry progresywny grind z falsetem na wokalu w sam raz na kącik oldschoolowego deathowca
Vader - The Ultimate Incantation - piękna płyta, racja że wypada o niej wspomnieć, najlepszy wokal Petera na niej z użyciem harmonizera hehe, jednak "De Profundis" zdecydowanie lepsza, a dalej wiadomo, kupony 
Dodano: 2009-04-04 20:55
Moja miłosc do VADERA wygasła oj juz bardzo dawno temu,choć początki były naprawdę obiecujące
Dodano: 2009-04-04 20:57
Progresywny grind z falsetem na wokalu-DOBRE! :D
PAIN IS CAUSER BY PLEASURE
Dodano: 2009-04-05 07:44
| Morgan555 napisał(a): |
| Progresywny grind z falsetem na wokalu-DOBRE! :D |
Kiedys tak Beatelsi grali :)
.
Dodano: 2009-04-05 08:11
| Harlequin napisał(a): |
| [quote:2520f92aac="Morgan555"]Progresywny grind z falsetem na wokalu-DOBRE! :D |
Kiedys tak Beatelsi grali :)[/quote:2520f92aac]
Ta....to były czasy hehehe :D
Betrayer Dodano: 2009-04-05 18:59
a pamieta ktoś może BETRAYER "Calamity"? to jest dopiero kochany old school
dzisiaj ta płytka brzmi strasznie arachaicznie, czas obszedł się z nia okrutnie, ale i tak wolę posłuchać "Calamity" od np. takiego Dissentera, który wg. mnie gra death metal z mega dupy, czy ostatnich wtórnych i nudnych dokonań Hate czy właściwie jakichkolwiek pindoli ze stajni Empire hehe
Re: Betrayer Dodano: 2009-04-05 19:26
| cellar_door napisał(a): |
a pamieta ktoś może BETRAYER "Calamity"? to jest dopiero kochany old school dzisiaj ta płytka brzmi strasznie arachaicznie, czas obszedł się z nia okrutnie, ale i tak wolę posłuchać "Calamity" od np. takiego Dissentera, który wg. mnie gra death metal z mega dupy, czy ostatnich wtórnych i nudnych dokonań Hate czy właściwie jakichkolwiek pindoli ze stajni Empire hehe |
He,he stary zaczynali bardzo dawno a ze są z moich okolic to jak mozna nie pamietac BERIALA I spółki,głośno o nich było w tamtych czasach wydali nawet długograja .He he kiedyś to robiło wrażenie,mój sentyment do tej ekipy pozostaje wielki,gdyz mam wiele kozackich wspomnień z tamtego okresu,a nie słuchałem CALAMITY szmat czasu,dlatego trzeba bedzie....
Qrwa CELLAR osłuchałem i nie ma krzywdy wcale tak duzo przez te lata nie stracili,napierdalają konkretnie ,BERIAL brutalizuje dzwieki swoim growlem,chyba nawet lepiej niz PEDRO z VIADERA.Posłuchaj co sie dzieje w takim BEFORE LONG YOU WILL DIE.Jeden z najlepszych albumów DM krajowizny w tamtych czasach,nie ma co pitolić,BETRAYER,VADER,ARMAGEDON czołówka
Dodano: 2009-04-06 06:10
Kieyds u kumpla słyszłąem Betrayera, ale nie wiem czy było to "Calamity". Wiem za to, że to granie ewidentnie nie dla mnie ...
P.S. odświeżyłem sobie ostatnio Massacre - From Beyond ... też nie robi na mnie jednak wrażenia.
.
Dodano: 2009-04-06 07:34
| Harlequin napisał(a): |
| Kieyds u kumpla słyszłąem Betrayera, ale nie wiem czy było to "Calamity". Wiem za to, że to granie ewidentnie nie dla mnie ...
P.S. odświeżyłem sobie ostatnio Massacre - From Beyond ... też nie robi na mnie jednak wrażenia. |
He, he w tamtych czasach słuchając extremalnych nurtów muzycznych po prostu nie sposób było nie znać BETRAYERA i ich płyty CALAMITY,która do tej pory w światku DM jest klasyfikowana na rowni z ówczesnym osiagnieciem VADERA czyli THE ULTIMATE....a nawet wyzej :!: Odsłuchiwałem ich wczoraj i naprawde to co na tej płycie wyprawiają zasłużenie stawia ich na piedestale tamtejszej sceny DM.
Ale zeby cie troszeczke bardziej zadowolic,chce sie cofnac jeszcze przed czasy boomu amerykanskiego DM, w czasy transformacji thrash metalu i polecic INFERNAL MAJESTY-NON SHALL DEFY :!: ,płyte która wraz z SEVEN CHURCHES, takze sławetnej ekipy,jest uwazana za jedna z najbardziej wpływowych i nadajaca kształt rodzącemu sie wtedy DM.Świetnie na niej słychać transformacje melodyjnego postSLAYERowego grania z połączonymi zagrywkami wykorzystywanymi póżniej w DM.Moim zdaniem kolebka DMowego grania
infernal Dodano: 2009-04-06 07:50
nie znam muzyki Infernal Majesty, wiem tylko że drugą płyte wydali po 10 latach od debiutu i grali na pograniczu thrash/death. Kiedyś czytałem o nich w Morbid Noizz ( świetny periodyk zbocznych metalowców hehe ) Skoro tak bardzo polecasz to obczaje 
Re: infernal Dodano: 2009-04-06 08:00
| cellar_door napisał(a): |
nie znam muzyki Infernal Majesty, wiem tylko że drugą płyte wydali po 10 latach od debiutu i grali na pograniczu thrash/death. Kiedyś czytałem o nich w Morbid Noizz ( świetny periodyk zbocznych metalowców hehe ) Skoro tak bardzo polecasz to obczaje ![]() |
No stary dla ciebie to pozycja wrecz obowiazkowa :D
Ja polecam pierwszego długograja
Inferna; Dodano: 2009-04-06 08:49
jestem świerzo po odsłuchaniu debiutu Infernal Majesty. Thrash na wysokim poziomie mocno inspirowany Slayerem, nawet wokalnie
, nigdy nie byłem fanem Slayera, właśnie min. przez wokale Arayi, do których nigdy nie mogłem się przekonać, wokal w Infernal jest jednak bardziej niski, a muza mimo że miejscami "klimatyczniejsza" ma zajawki lekko death metalowe
Gdybym słuchał tej płyty poraz pierwszy 15 lat temu zrobiła by na mnie napewno większe wrażenie, ale gdy będe miał thrashowy nastrój napewno do niej wróce, tak jak często wracam do CORONERA 