Dodano: 2010-09-06 08:54
Ja jestem raczej małomówny, nie wiem z czego to wynika bo w zasadzie lubię rozmawiać, ale mam kłopot z dogadaniem się z nowo poznanymi osobami, a w szczególności jeśli ktoś z jakiegoś powodu wywrze na mnie negatywne wrażenie, ale to mija po jakimś czasie jeśli kogoś poznam i okoliczności sprawią że spędzimy razem trochę czasu, problem znika. Nie potrawie natomiast polubić telefonu, męczy mnie klepanie do słuchawki, tematy mi się urywają, nienawidzę, najlepiej powiedziałbym: dobra... ok... o której... na razie... i cześć. Co do rozmowy kilka postów wyżej o komplementach, taaa... rozumiem tych co nimi nie szastają, muszę przyznać że z tym też mam nie lada kłopot, niestety...
Dodano: 2010-09-06 11:17
a czy robi Ci to jakąkolwiek różnicę, czy nowopoznana osoba jest mężczyzną, czy kobietą?
Dodano: 2010-09-06 13:17
nie raczej nie... czasem jest tak że szybciej dogadam się z kobietą czasem odwrotnie, ale na pewno nie zależy to od płci, raczej chodzi o osobowość...
Dodano: 2010-09-06 13:32
Chodzi o zainteresowania czy/i temperament? Szybciej dogadasz się z flegmatykiem, cholerykiem, sangwinikiem czy melancholikiem?
Dodano: 2010-09-06 13:39
Ja wam powiem, że szybciej dojdę do porozumienia z osobą gadatliwą, (ale nie gadułą )a i jednoczesnie uprzejmą, aniżeli z małomówną.
Zdaje mi się , że melancholicy mają tak , że zwykle są małomówni i interwertyczni niżeli np. sandgwinicy.
Dodano: 2010-09-06 14:27
nie cierpie flegmatyków, doprowadzają mnie do szału!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodano: 2010-09-06 14:33
Uściślając, nie przepadam za ludźmi, za obcymi, ciężko mi sie porozumieć, z drugiej zaś strony moi przyjaciele to ludzie niesamowicie otwarci na innych, pogadani mili i pogodni, zupełne przeciwieństwo mnie... i jakoś się dogadujemy

Dodano: 2010-09-06 14:36
przeciwieństwa się przyciągają
JA również (miało być, sorry), raczej nie lubię flegmatyków
Dodano: 2010-09-06 14:59
No tak to jakoś z przeciwieństwami jest, czasem chece z tego wychodzą i takie awantury że strach, ale i tak trzymamy się razem.
Dodano: 2010-09-06 18:53
Też małomówna często jestem.Nieraz tak było,że z tego powodu z siostrą się kłóciłam bo woła na mnie muł bagienny
A tak to wolę czasem być poważna,a czasem wrzucić na luz[byle nie z akcjami typu 'ściągamy bluzki na środku ulicy',to to na pewno nie].I odnoszę wrażenie,że po alko człowiekowi bardziej się język rozlużnia
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-09-06 19:38
| Nuta napisał(a): |
I odnoszę wrażenie,że po alko człowiekowi bardziej się język rozlużnia
|
Więc pijmy narodzie pijmy o! O_o
Dodano: 2010-09-06 20:19
No to zdrówko! :)
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-09-06 20:53
po alko... norma, ale wtedy niekoniecznie dobrze że ludzie gadają...
Dodano: 2010-09-06 21:01
| Nuta napisał(a): |
wolę czasem być poważna,a czasem wrzucić na luz[byle nie z akcjami typu 'ściągamy bluzki na środku ulicy',to to na pewno nie].I odnoszę wrażenie,że po alko człowiekowi bardziej się język rozlużnia
|
Zazwyczaj jestem małomówna, ale na pewno nie spokojna xD A akcje typu ta z bluzkami robiłam niejednokrotnie ; pp Alkohol dodaje pewności siebie, pozwala, żeby osoba niechętnie rozmawiająca o swoim wnętrzu, czyli taka jak ja, otwiera się, mówi otwarcie o tym co czuje. Chociaż alkohol nie powinien być dobrym lekiem.
Nie załamuj się. Załam innych.
Dodano: 2010-09-07 17:34
Tylko że czasem aż za bardzo...
, ale racja są momenty kiedy trzeba.
Dodano: 2010-09-07 18:56
Ja jestem małomówny...smieje się z ludzi którzy klepią bez sensu...bez przerwy, az sie słuchac nie chce...
Ja jestem tak zwanym słuchaczem.
Beka,temat jest o małomównosci a oni piszą o alkoholu, ale tu się tematy rozwijają...
Jestem inny bo myślę,wierzę w siebie i słucham siebie, inni ludzię nie myślą i wolą słuchac innych
Dodano: 2010-09-07 22:59
| Vika napisał(a): |
| byleby nie pomieszać rożnych rodzajow alkoholu |
a co sie wtedy dzieje ?? ja tam róznicy nie widze
Dodano: 2010-09-07 23:06
ja tam wódkę zapijam piwkiem :) hehehe i też różnicy nie widzę ^_^

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-09-07 23:11
| HardKill napisał(a): |
ja tam wódkę zapijam piwkiem :) hehehe i też różnicy nie widzę ^_^
![]() |
to masz mocny łeb bejbe
Dodano: 2010-09-08 08:17
heh sie rozgadali o alko, małomównością nikt tu niegrzeszy..
Dodano: 2010-09-08 14:20
| Vika napisał(a): |
| byleby nie pomieszać rożnych rodzajow alkoholu |
Oj,racja racja.Ja tak raz zrobiłam i 2 razy pod rząd rzygałam jak kot :D
Ale fakt faktem,niektóre sprawy zanadto ułatwia.I można głupio dzieci narobić,ale cóż...
Nieraz trzeba się rozlużnić,ale każdy ma swoje granice i czasem trza się pohamować.Alko tak,ale tylko dla rozlużnienia patyka w gębie i rozweselenia,o!
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-09-08 15:35
| HardKill napisał(a): |
ja tam wódkę zapijam piwkiem :) hehehe i też różnicy nie widzę ^_^
![]() |
Nie tylko ty...
Jestem inny bo myślę,wierzę w siebie i słucham siebie, inni ludzię nie myślą i wolą słuchac innych