Dodano: 2009-11-15 23:41
| minawi napisał(a): |
| [quote:035c6290f8="thistle89"]Też się zgadzam :)
A oglądał ktoś "FlashForward - Przebłysk jutra" ? Czy jakoś tak. Niedługo poleci na axn, ale mnie w domu nie będzie chyba
Serial o tym, jak to ktoś tam (pewno amerykancy) "zatrzymali świadomość" ludzi na całej Ziemii na 2 minuty i o konsekwencjach tego czynu. |
hmm, może być w miarę dobry
opis na filmwebie: http://www.filmweb.pl/f501265/Flash+Forward+Przeb%C5%82ysk+Jutra,2009/opisy
na razie tylko 1 sezon wiec mozna sie zainteresowac na biezaco
bo nowi Lości dopiero w styczniu :|[/quote:035c6290f8]
no to obejrzałam jednym tchem 5 odcinków i się wkręciłam :twisted: całkiem spoko serial :)
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2009-11-16 00:47
ja lubie Dextera [moj faworyt,bohater troche kontrowersyjny]
ostatnio tez ogladalem Taken i powiem ze ten serial byl dosc ciekawy
a tak to ogladalem Prison Break,Lost
a zapomnialem o C.S.I. tez dosc ciekawy
Jeśli człowiek nie odkrył czegoś, za co jest gotowy umrzeć, to nie zasługuje żeby żyć. Martin Luther King
Dodano: 2009-11-16 08:44
"Californication" lubię bardzo, a i "True Blood" nie pogardzę :) Dla tych, co Prawdziwej Krwi jeszcze nie widzieli, zamiast zachęty, mała recenzja, która za zachętę może służyć.
„True blood” - kolejny świetny serial potwierdzający wyższość obecnych amerykańskich produkcji telewizyjnych nad rozdmuchanymi budżetowo tworami rodem z Unhollywood.
Wilgotna i duszna atmosfera okolic delty Missisipi (klimatem przypomina trochę wędrówkę Harry’ego Angela przez południe USA), małe, zapyziałe miasteczko (Bon Temps) skryte w bagiennym środowisku, co noc rozbrzmiewające nawoływaniem cykad , gdzie życie płynie spokojnym, trochę leniwym rytmem, stanowi świetne tło do ukazania galerii ciekawych postaci, które są nomen omen pełnokrwiste i zmieniają się w miarę rozwoju akcji. Cała historia osnuta jest wokół kelnerki Sookie Steakhouse obdarzonej darem czytania w myślach. Wraz z mieszkańcami Bon Temps musi zmierzyć się z wyzwaniem, jakim jest integracja z wampirami, które po dekonspiracji próbują egzekwować przysługujące im prawa obywatelskie.
Jednak cała wampiryczna otoczka jest tylko dodatkiem do, imo, bardzo trafnych spostrzeżeń natury socjologicznej i psychologicznej. Wzajemne relacje między bohaterami są dynamiczne i wielowymiarowe. Reżyser stosuje dwie perspektywy, Bon Temps – jako lokalna społeczność , w której, jak w zwierciadle, odbijają się fobie, lęki i pragnienia oraz mentalności amerykańskiego społeczeństwa oraz makroskala - pojawia się w formie telewizyjnych debat politycznych między stronnictwami konserwatywnymi, a reprezentantami dąrzących do integracji wampirów.
Wraz z Sookie, dzięki jej nadprzyrodzonym umiejętnościom, widz zyskuje jeszcze jedną, dodatkową perspektywę, bo przedstawiającą to, co nie zostało wypowiedziane. W ten sposób otrzymujemy pełny przegląd przez społeczeństwo, bezlitośnie obnażone ze swoich ukrytych intencji i ogólnego zakłamania. Prawdziwie czysta krew.
Całość należy traktować z dużym dystansem, reżyser bawi się konwencją kina grozy wplatając wiele odniesień stricte popkulturowych. Od sarkazmu płynnie przechodzi do żartu, aż po zamierzoną nadmierną pompatyczność, tak dobrze znaną z innych wampirycznych historii.
Akcja rozwija się jednak niespiesznie, jakby zgodnie z rytmem życia Bon Temps, tak więc polecam oglądać po kilka odcinków na raz.
W serialu sporo jest scen odważnego, nieco przerysowanego seksu, ale chyba stają się one typowym elementem nowych, telewizyjnych produkcji.
Aktorstwo również na wysokim poziomie, ale co do tego, chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Anna Paquin (plus za stworzenie irytującej, stanowczej Sookie) – to zdobywczyni Oscara w „Fortepianie”. Scenariusz napisał Alan Ball – Oscar za scenariusz do „American Beauty”.
Do tej pory w klasie filmów o wampirach w moim osobistym rankingu figurowały trzy pozycje: „Wywiad z wampirem”,” Dracula” (Coppoli) i ”Nosferatu-symfonia grozy”
Murnaua). Teraz z pewnością lista poszerzy się o kolejną pozycję.
Polecam.
Dodano: 2009-11-16 09:29
Moje ulubione to:
House MD - za głównego bohatera, jego cynizm i szczerość aż do bólu.
Flashforward - świetny pomysł choć czekam jak będzie się dalej rozwijać fabuła.
Lie to Me - za fajne pomysły i bohatera podobnego do House ale jednak na tyle innego żeby można ich było odróżnić :wink:
Friends - za Chandlera :D
"You laugh at me because I'm different, I laugh at you because you're all the same."
Dodano: 2009-11-16 10:19
"Flash Forward" zaczęliśmy oglądać niedawno i całkiem fajny :wink: Na pewno spodoba się fanom "Lostów" :wink: A poza tym całkiem niezły serial o FBI poniekąd :)
Generalnie chodzi o to, że wszyscy ludzie, na cały Świecie, tracą przytomność w tym samym czasie.I właśnie podczas tego "omdlenia" widzą fragment swojej przyszłości. Ekipa FBI prowadzi w związku z tym wszystkim śledztwo, są oczywiście wątki osobiste, trochę strzelania i efektów specjalnych (np. w scenie samego "omdlenia", wiadomo, wypadki samochodowe, spadające samoloty etc.), dla każdego coś miłego :wink:
Bo wypadek to dziwna rzecz... Nigdy go nie ma dopóki się nie zdarzy.
Dodano: 2009-11-16 10:55
To ja jeszcze o „Californication”. Oglądam teraz trzecią serię. Byłem przekonany, że będzie słabsza. Tym bardziej, że sezon drugi już wiele tracił w porównaniu z pierwszym. Brakuje świeżości, niby wszystko trochę naciągane. Jednak moim zdaniem nadal warto, choćby dla klimatu dekadencji, upadku i poszukiwania utraconych złudzeń. Cała akcja oczywiście nadal dzieje się w gorącej, kalifornijskiej atmosferze pełnej seksu, blichtru i szeroko rozumianej wolności. W tle pobrzmiewają rockowe hity, a czasem nawet jakiś Slayersie przypałęta.. (zresztą odniesień do Slayera jest naprawdę sporo). Oczywiście nie można zapominać o Duchovnym, który jest jeszcze lepszy niż w dwóch poprzednich sezonach. Momentami uskutecznia niemal aktorską szarżę i z ułańską fantazją udowadnia, że dobrym aktorem jest.
Zasadniczo wiele się nie zmienia, jeżeli chodzi o fabułę. Ale ten serial, na etapie trzeciej serii, wart jest polecenia ze względu na różne aktorskie i fabularne niuanse oraz klimat. Reszta już była.
Dodano: 2010-01-21 14:29
To ja dorzucę "Alternatywy 4" Boski serial komediowy dawnych lat. Nie każdy to rozumie i pojmuje. No bo nie każdy wie co to jest komuna, hehe.
Piękne wyostrzone i wyśmiane metody i życie za czasów PRL-u.
Dawno tak dobrze zrobionego serialu nie widziałem, bo serial musi mieć drugie dno, a nie być dnem.
Dodano: 2010-01-21 16:41
A ja się obecnie "zaraziłam" ulubionym serialem mojego dziadka, czyli "Stawką większą niż życie" :) chyba kupię mu całą serię na dvd :D
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2010-01-22 18:37
Ja jestem zakochana w Hanku Mudym z CALIFORNICATION
Uwielbiam też THE IT CROWD
i TRUE BLOOD
"Muminek wyobraził sobie, że jest Buką. Zgięty wpół posuwał się wolno przez stosy martwych liści, a potem stanął, rozpościerając wokoło siebie mgłę. Wreszcie westchnął i spojrzał tęsknie w okno. Czuł się najbardziej samotnym stworzeniem na świecie."
Dodano: 2010-01-22 22:03
Moja współlokatorka ostatnio zawzięła się i już kilka dni pod rząd ogląda "Dextera" - chyba cały sezon. Zaczyna mnie przerażać 8)
Dodano: 2010-01-22 22:12
Dexa z mamą oglądam :)
Ciekawy serial - wątek morderczy jest utrzymany w ciekawy sposób, ale nie zabraknie miłości, żartu itp. Wszystko na miejscu.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2010-01-22 22:49
| thistle89 napisał(a): |
| Dexa z mamą oglądam :)
Ciekawy serial - wątek morderczy jest utrzymany w ciekawy sposób, ale nie zabraknie miłości, żartu itp. Wszystko na miejscu. |
Ja widziałam kilka odcinków. Ciekawy był motyw jego przyjaźni z Lailą. Szkoda, że okazała się być idiotką
Poza tym mam sąsiada podobnego do Dextera. Mój pies zawsze na niego szczeka bez powodu, więc jest jakiś podejrzany
Ostatnio ten sąsiad jeździ z taką wielką sportową torbą. Może wynosi w niej poćwiartowane zwłoki? :-D
Dodano: 2010-01-22 22:56
Sponsorka jego była ciekawa :) Ich znajomość burzliwa troszkę.
Ja teraz chyba 3 sezon oglądam na Universal czy innym AXN i tam przyjaźni się z prokuratorem, którego brata zabił omyłkowo, ale owy prokurator zna jego tajemnicę - fajnie się mota :D
Jak sąsiad taki przystojniacha jak Michael C. Hall - aktor grający Dexa to załatw mi numer telefonu ]:>
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2010-01-23 11:03
Seriale mnie nudzą
czasem mnie wręcz przerażaj,takim przerażającym serialem który ogląda moja matula jest > Moda Na Sukces < brrr...szokujące wręcz,jedyne seriale jakie jestem w stanie oglądać z racji moich zainteresowań tematyką S-F,są Stargate S-G 1 > Stargate Atlantis no i Stargate Universe.A te inne typu Dr.Housa czy jak mu tam to neee...

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-01-23 12:11
House ma dobre teksty, ale w sumie to biedny (wredny), samotny człowiek, którego nikt nie rozumie. W zasadzie on też nikogo nie rozumie - aspołeczny typ.
Jeśli ktoś się choć w jakimś minimalnym stopniu z nim nie utożsamia, to serial faktycznie może go nudzić 
Dodano: 2010-01-23 17:42
| sphinxia napisał(a): |
| House ma dobre teksty, ale w sumie to biedny (wredny), samotny człowiek, którego nikt nie rozumie. W zasadzie on też nikogo nie rozumie - aspołeczny typ.
Jeśli ktoś się choć w jakimś minimalnym stopniu z nim nie utożsamia, to serial faktycznie może go nudzić ![]() |
Musze sie nie zgodzic, Greg swietnie rozumie ludzi co udowadnia co chwile trafnyi spostrzezeniami na temat psychoogii roznych ludzi z ktorymi sie spotyka. Jego, i innych, problemem jest to, ze ludzie sa dla niego pionkami, wie jak ich zmanipulowac i woli to od normalnyc ludzkich relacji. To troche zmienia sie w szostym sezonie... ale nie bede spoilerow robil
A spostrzezenie na temat utozsamiania: najoczywistsza prawda i najbardziej bezczelne klamstwo. Kazdy szuka w tym co oglada/czyta postaci, z ktoryi moglby sie utozsamic, ale z drugiej strony House nie jest jedynym bohaterem. Mamy jeszcze Willsiona, Chase'a, Cameron, 13, piersi Cuddy itd
Obojetna mi byla mych ofiar udreka
Dodano: 2010-01-24 20:35
Sons of Anarchy ktoś ogląda ??
Nie ma rzeczy niemozliwych
Dodano: 2010-01-24 22:00
| sathriel napisał(a): |
Mamy jeszcze (...) piersi Cuddy itd |
I jej tyłek.
"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."
Dodano: 2010-01-24 22:40
| sathriel napisał(a): |
| [quote:fcf4d33f61="sphinxia"]House ma dobre teksty, ale w sumie to biedny (wredny), samotny człowiek, którego nikt nie rozumie. W zasadzie on też nikogo nie rozumie - aspołeczny typ.
Jeśli ktoś się choć w jakimś minimalnym stopniu z nim nie utożsamia, to serial faktycznie może go nudzić ![]() |
Musze sie nie zgodzic, Greg swietnie rozumie ludzi co udowadnia co chwile trafnyi spostrzezeniami na temat psychoogii roznych ludzi z ktorymi sie spotyka. Jego, i innych, problemem jest to, ze ludzie sa dla niego pionkami, wie jak ich zmanipulowac i woli to od normalnyc ludzkich relacji. To troche zmienia sie w szostym sezonie... ale nie bede spoilerow robil
A spostrzezenie na temat utozsamiania: najoczywistsza prawda i najbardziej bezczelne klamstwo. Kazdy szuka w tym co oglada/czyta postaci, z ktoryi moglby sie utozsamic, ale z drugiej strony House nie jest jedynym bohaterem. Mamy jeszcze Willsiona, Chase'a, Cameron, 13, piersi Cuddy itd
[/quote:fcf4d33f61]
No to tak, jak u pewnej osoby :-D
Na dłuższą metę jednak wydaje się to uciążliwe, więc nie dziwi pojawienie się wątku upadku House'a.
Niepotrzebnie w sumie kręcili tyle sezonów, ale w końcu komercha. Mnie by chyba trzeba było przywiązać abym przebrnęła choć przez jeden sezon. Nie umiem się za bardzo wciągać w seriale, tak jak dawniej
A z tą tożsamością to pojechałeś :-D
Tak, utożsamiam się z cyckami jakiejś panienki :-D
Lol
Dodano: 2010-02-04 18:59
Dollhouse - serial Jossa Whedona - tego samego facet który robił "Serenity" i "Firefly". Pojawiają się nawet ci sami aktorzy. Tytułowy Dollhouse to taja placówka zajmująca się imprintowaniem osobowości do wykonaywanie specjalncych misji. Da się oglądać.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2010-02-04 21:00
| Kasst napisał(a): |
| To ja dorzucę "Alternatywy 4" Boski serial komediowy dawnych lat. Nie każdy to rozumie i pojmuje. No bo nie każdy wie co to jest komuna, hehe.
Piękne wyostrzone i wyśmiane metody i życie za czasów PRL-u. Dawno tak dobrze zrobionego serialu nie widziałem, bo serial musi mieć drugie dno, a nie być dnem. |
Tak, "Alternatywy 4" są the best. A co myślisz o Zmiennikach?
Dodano: 2010-02-04 22:37
Ja oglądam aktualnie Futurame, Metalocalypse i Southpark ;]
Nie ma rzeczy niemozliwych
Dodano: 2010-02-04 22:38 Zmieniono: 2010-02-04 22:40
Wczoraj obejrzałam dwa odcinki "Swingtown" - serial zgłębi chyba zjawisko słingersów, dlaczego ludzie zaczynają w to brnąć i czemu rezygnują.
Futurama jest zaje*ista.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.