Dodano: 2010-02-04 23:08 Zmieniono: 2010-02-04 23:10
| amorphous napisał(a): |
|
Dollhouse - serial Jossa Whedona - tego samego facet który robił "Serenity" i "Firefly". Pojawiają się nawet ci sami aktorzy. Tytułowy Dollhouse to taja placówka zajmująca się imprintowaniem osobowości do wykonaywanie specjalncych misji. Da się oglądać. |
Mym zdaniem serial słabiutki. Często silę się i prężę, by zobaczyć pilota do końca, bo ten prawie zawsze jest dużo słabszy niż reszta serialu. Ale tutaj było tak tragicznie, że już było widać słabiznę następnych odcinków. Ja go wyłączyłem już po scenie z motocyklami - co jest osiągnięciem wyjątkowym i rekordowym.
Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.
Dodano: 2010-02-04 23:29
| FreddyKruger napisał(a): |
|
Mym zdaniem serial słabiutki. Często silę się i prężę, by zobaczyć pilota do końca, bo ten prawie zawsze jest dużo słabszy niż reszta serialu. Ale tutaj było tak tragicznie, że już było widać słabiznę następnych odcinków. Ja go wyłączyłem już po scenie z motocyklami - co jest osiągnięciem wyjątkowym i rekordowym. |
Co do pilota sie zgadzam. Potem jest lepiej, koncowka serii niestety gorsza. Co do drugiego sezonu jeszcze nie mam zdania.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2010-02-12 22:30
Troche Zbuntowani,może kiedys rano wstane na Szkołe Złamanych Serc bo kiedys ogladałem
wystarczy to wszystko nadmuchać a wszystko samo sie rozpierdoli c fs
Dodano: 2010-02-12 22:41
| Palmus napisał(a): |
| może kiedys rano wstane na Szkołe Złamanych Serc bo kiedys ogladałem |
Masz pecha - wczoraj był ostatni odcinek - Anita i Dennis i taki jeszcze nie zdali matury - wiec następny sezon będzie. Ciężko wstać na 10:30?!
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2010-02-12 22:52
| Rubezahl napisał(a): |
| Ja oglądam aktualnie Futurame, Metalocalypse i Southpark ;] |
"Southpark" i "Włatcy móch" to jedyne seriale, które aktualnie oglądam
Tylko to mogę strawić, bo choć animowane, to jednak bardziej szczere i bliższe prawdy od tych wszystkich hoolywoodzkich silikonowych seriali, w których każdy aktor niezależnie od płci, albo ma jakieś implanty, albo zrobiony lifting, albo jakiś inny "upiększający" zabieg (ble)
Dodano: 2010-02-13 22:54
chyba przegapiłam moment, w którym stałam się serialomaniakiem
aktualnie regularnie oglądam 'house'a', 'chirurgów' i 'stargate: atlantis' [ależ to wciąga!], w kolejce czeka drugi sezon 'fringe' oraz napoczęty 'sanctuary', czwarty 'heroes' i wszystkie 3 'dynastii tudorów'
z rzeczy, które już obejrzałam, a kolejnych odcinków nie ma - 'moonlight', 'blood ties' [my goth, sama nie wiem, jak i właściwie dlaczego przez to przebrnęłam. co za naiwne paskudztwo -_-] i 'rzym' [ten z kolei bardzo, bardzo mile mnie zaskoczył, głównie ogromem barwnych, świetnie dopracowanych postaci]. niedawno odświeżałam sobie także 'allo! allo!', które okazało się zdecydowanie zabawniejsze, niż zapamiętałam z czasów podstawówki
life * is a state * of mind
Dodano: 2010-02-15 23:17
Kolene ciekawe odkrycie. Zastanawiałem się gdzie wypłynie Nathan Fillion, który miał świetną rolę w Serenity i Firefly i okazało się, że dostał kolejną szansę by się wykazac w doskonałym serialu "Castle"
. Nathan Fillion gra Richarda Castle - pisarza kryminałow, który pomaga rozwiązywać zagadki kryminalne Nowego Jorku. Banalny pomysł i świetne wykonanie. Dobre poczucie humoru. W edycji haloweenowej Castle przebiera się za Malcolma Reynoldsa z "Serenity". Polecam.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2010-02-15 23:28 Zmieniono: 2010-02-15 23:36
| thistle89 napisał(a): |
|
Masz pecha - wczoraj był ostatni odcinek - Anita i Dennis i taki jeszcze nie zdali matury - wiec następny sezon będzie. Ciężko wstać na 10:30?! |
wystarczy to wszystko nadmuchać a wszystko samo sie rozpierdoli c fs
Dodano: 2010-02-15 23:30 Zmieniono: 2010-02-15 23:33
| amorphous napisał(a): |
| Kolene ciekawe odkrycie. Zastanawiałem się gdzie wypłynie Nathan Fillion, który miał świetną rolę w Serenity i Firefly i okazało się, że dostał kolejną szansę by się wykazac w doskonałym serialu "Castle"
Nathan Fillion gra Richarda Castle - pisarza kryminałow, który pomaga rozwiązywać zagadki kryminalne Nowego Jorku. Banalny pomysł i świetne wykonanie. Dobre poczucie humoru. W edycji haloweenowej Castle przebiera się za Malcolma Reynoldsa z "Serenity". Polecam. |
ja tam obejrzałam już wszystkie odcinki.
weź odpal sobie Lie To Me
to jest dopiero fajny serial
pozamieniałam się z amebą na rozum.
Dodano: 2010-02-15 23:45
| Palmus napisał(a): |
| [quote:d35fb293f7="thistle89"]
Masz pecha - wczoraj był ostatni odcinek - Anita i Dennis i taki jeszcze nie zdali matury - wiec następny sezon będzie. Ciężko wstać na 10:30?! |
W piątek tylko nie było - dziś od nowa leci.
O 10:35 - może bardziej pasuje?
No stres.
A to Castle takie dobre? Cały czas na Universal leci. Może też obejrzę.
Ale i tak nic nie pobije M jak miłość.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2010-02-15 23:55
A co to za CASTLE bo nie kumam,a ja zaczne chyba oglądać Skazany na śmierc nastepną serie ,podobno bedzie na polsacie
wystarczy to wszystko nadmuchać a wszystko samo sie rozpierdoli c fs
Dodano: 2010-02-15 23:56
ja właśnie zaczynam pierwszy sezon Fringe (dopiero ale cóż
), w kolejce nowi Lości sezon 6 i Flash Forward część druga sezonu 1 :]
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-02-16 20:09 Zmieniono: 2010-02-16 20:11
Polecam "Wallandera" ale w wersji szwedzkiej bo, pomimo całego szacunku dla Kenneth'a Brannagh'a, angielska jest jakaś nijaka
A z miłych, lekkich i z jajem klimatów "Californication"... coś dla facetów 
Dodano: 2010-02-16 23:09
muszę przyznać, że ostatnio oglądam tylko teledyski na tvnie
ale chciałabym mieć wszystkie sezony Dextera i Californication :D
a widział ktoś "L Word" albo "Queer as Folk"? tam to dopiero się dzieje
czyń swoją wolę a stanie się prawem
Dodano: 2010-02-22 20:46
o, zupełnie zapomniałam o 'true blood'. za mną obydwa sezony. pierwszy i początek drugiego, jeśli podejść do tego z dużym dystansem, dało się oglądać i nawet mieć z tego ubaw, ale końcówka drugiego sezonu... my goth, co za gniot.
life * is a state * of mind
Dodano: 2010-02-22 23:49
Z seriali o wampach to tylko Moonlight i Angel. W sumie true blood do dzisiaj boję się ruszyć, bo różne rzeczy o nim słyszałem, trochę dobrego, trochę złego, ale złego było więcej tego trochę ;]. Natomiast te dwa powyższe to majstersztyki w tym temacie.
Poza tym z innych mroczniaków jest jeszcze The Crow, ale do niego nie znajdziecie tłumaczenia (obecnie jestem na początkowym etapie translacji, może niedługo wypłyną napisy do pilota).
Odświeżam sobie ostatnio Robocopa. Nawet po tylu latach nie jest taki zły, ale przydałoby się więcej brutality - cóż, taka wtedy była TV, moralizująca i pozbawiona przemocy :).
Z obecnie emitowanych pochłonęła mnie Caprica, w planach Spartacus, ale coś nie mogę się zabrać ostatnio. No i oczywiście Chuck i Fringe.
Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.
Dodano: 2010-10-18 22:00 Zmieniono: 2011-03-11 17:54
W zasadzie to nie oglądam już seriali, bo zwykle zaczynają mnie nudzić już po kilku odcinkach.
Zresztą nie podoba mi się też fakt, iż na siłę dokręca się potem jakieś odcinki i tworzy x sezonów. Dla kasy.
Ale ja nie o tym...
Ostatnio jakby obudził się we mnie duch nastolatki i dosłownie napaliłam się na koreański serial.
No co ja zrobię, jak podobają mi się Azjaci, a tu w obsadzie same rodzynki? - No, ja pier... ,ku uciesze!
I to jeszcze w sam raz przed snem! <lol>
Tylko jeszcze, żeby pamiętać o tej 23...
<lol>
Dodano: 2010-10-18 22:27
Hmm..pamięta a może oglądał ktoś z Was ''Hex: Klątwa Upadłych Aniołów '' ?
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-10-18 22:38
| Ceiphied napisał(a): |
| Hmm..pamięta a może oglądał ktoś z Was ''Hex: Klątwa Upadłych Aniołów '' ? |
Noooo zajefajny byyył :D Zwłaszcza ostatni odcinek jak składali laskę w ofierze na krzyżu :) Jak miałą ta główna bohaterka co zakochała się w synu Azazela?
Aetas dulcissima adulescentia est
Dodano: 2010-10-18 22:54
Piszesz o tej blondynce ?
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-10-18 22:56
| Ceiphied napisał(a): |
| Piszesz o tej blondynce ? |
Nie blondi to chyba była matka tego dziecka... ja mówię o tej co później umartwiała swoje ciało za karę bo jej anioł kazał...
Aetas dulcissima adulescentia est
Dodano: 2010-10-18 23:14
| Gorg666 napisał(a): |
| [quote:1020de180e="Ceiphied"]Piszesz o tej blondynce ? |
Nie blondi to chyba była matka tego dziecka... ja mówię o tej co później umartwiała swoje ciało za karę bo jej anioł kazał...[/quote:1020de180e]
Pfuu, no tak Cassandra była blondynką..w Malachi zakochała się Ella , ładna była ;-]
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander

