w oczekiwaniu śmierci. Strona: 5

Dodano: 2007-07-03 21:55

Ból psychiczny potrafi byc gorszy niż fizyczny. Dlatego chociażby wiele osób, które ma problemy sie tnie.

Zatem wiekszosc woli zabic sie, gdyz bol jest wowczas chwila wobec tego co przezywaja na codzien :)

Wracajac do mlodego wieku...takowoz do uzyskania pelnoletnosci, czy ciut dalej, o nas powinni troszczyc sie rodzice i to w ich interesie lezy by dziecko sie rozwijalo "zdrowo", a nie z problemami, trzeba po prostu byc przy "dziecku", uwazac na nie. Moze wtedy mniej byloby takich mlodziakow co sie zabijaja :lol:

A jeszcze dodajac co do tego, ze niewiadomo co czeka na nas tam. Latwiej czasem niektorym wybrac droge nieznana niz ta, ktora juz znamy i wiemy co nas spotyka i co nas spotkac moze.



Dodano: 2007-07-03 23:56

Łatwo jest osądzić samobójce, że jest tchórzem, który ucieka najkrótszą drogą po przez spotkanie z własnej woli śmierci. Łatwo osądzić gdy jest się człowiekiem "zdrowym", i lepiej radzi sobie w życiu. Różne są figury człowieka, jego psychicznej i fizycznej duszy. I każdy życie odbiera inaczej. Jedni przeżywają wiele w życiu, inni mniej, jedni dostają kopa w dupę od życia, inni są nagradzani. Ale nie tym drugim oceniać i osądzać, że samobójcy są tchórzami. Po prostu potrzebują istnienia w życiu. Ale przeszkadza im ból psychiczny. Aby przezwyciężyć z nimi ten ból, raczej potrzebują zrozumienia, co jest powodem tego kroku, takowych myśli samobójczych. Osądzanie ich tchórzami bardziej kreujemy obraz taki, że ich nie potrzebujemy.

Taki człowiek który próbuje się zabić, potrzebuje wielkiej odwagi. Bo podświadomie wie, że wiele może od życia dostać. Że może być lepiej. I piękniej. Ale jest już zmęczony walka, i nie ma sił. Bo wszyscy nie próbują go ochronić przed upadkiem. Tylko oceniają. To prawda, że wielu chce mu pomóc. Ale ludzie uważają, że mają wielką moc przywracania wiary w życie. I na siłę próbują go przekonać. Jakie to życie piękna i w ogóle. Nie tędy droga. Tu jest już potrzebna cierpliwość i czas.
Mówię tu o ludziach, którzy naprawdę przeżywają tortury własnej psychiki. Tacy ludzie lepiej rozumieją śmierć, to jak może im ulżyć, i co można od niej oczekiwać.
Nie tłumaczę ich. Ale próbuję zrozumieć. Bo czasami najpiękniejsze słowa tracą na wartości.

Cytat:
Kirke_Femme_Fatale napisała:

Wracajac do mlodego wieku...takowoz do uzyskania pelnoletnosci, czy ciut dalej, o nas powinni troszczyc sie rodzice i to w ich interesie lezy by dziecko sie rozwijalo "zdrowo", a nie z problemami, trzeba po prostu byc przy "dziecku", uwazac na nie. Moze wtedy mniej byloby takich mlodziakow co sie zabijaja


Masz racje. Wielu rodziców nie ma czasu na to aby porozmawiać ze swoim dzieckiem. Zainteresować się jego życiem. Jego środowiskiem. Są zabiegani "budowaniem" przyszłości dziecka. Takie dziecko traci autorytet, że jest po co żyć. Bo przecież rodzice są pielęgniarzami dziecięcej psychiki. Po przez takie słowa "kocham cię"; "jesteśmy z ciebie dumni"; "potrzebujemy cię'' itp. dziecko staje się ludzką skałą. Niestety wielu rodziców pochowało gdzieś czas na wypowiedzenie tych zdań.
A w dziecku rodzi się strach. Potem małe problemy powodują w tym dziecku zniszczenie.

Cytat:
Stary_Zgred napisał(a):
Być przyczyną bólu kochanych osób jest straszne.


Myślę, że to zależy już od tego czy ten ból jest spowodowany świadomie. Częściej sam samobójca nie jest winien. Chodzi tu mi o młodzież nastoletnią(patologiczną). Bo zasianie ziarna "jesteś nikim" w psychice dziecka przez całą jego młodość jest przyczyną niskiej samooceny i własnej osoby jak i własnego życia. To jest powodem, że siedzi w nim obraz przeszłości, którą chciałby zapomnieć, a co za tym idzie jest czasami przyczyną myśli samobójczych.



Dodano: 2007-07-04 00:08

Nikt nikogo nie ocenia, nie ma tu konkretów to jedynie, przynajmniej wedlug mnie, zdanie na dany temat, poparte doswiadczeniami, badz wiedza na ów temacik :)

Co do Twojej wypowiedzi początkowej... a juz w ogole do

"Taki człowiek który próbuje się zabić, potrzebuje wielkiej odwagi. Bo podświadomie wie, że wiele może od życia dostać. Że może być lepiej. I piękniej. Ale jest już zmęczony walka, i nie ma sił..."

Czlowiek, który chce popelnic samobojstwo -> gdzie ów tego typu mysli to juz ostatecznosc w dosc glebokiej depresji. (I ja juz mam tu na uwadze prawdziwe mysli samobojcze) -> nie ma pojecia zadnego co do "moze byc lepiej. I piekniej", wręcz przeciwnie wyszukuje sobie "powodów" by poprzeć swoja decyzje. Odwagą byloby gdyby tego nie robil, ale on w danym momencie nie wie co to nawet odwaga. Jedyne mysli to "nie chce juz tego czuc" (mam na uwadze bol psychiczny). Jesli wszystkie metody "walki" zawodzą decyduje sie na ostatecznosc "skrocenie sobie meki". Co w jego oczach tchorzostwem oczywiscie nie jest :)



Dodano: 2007-07-04 00:38

Kirke zgadzam się, ale myślę, że choć dalej szuka powodów do tego swojego postanowienia o przerwaniu swojego życia myślę, że ma nadzieje, że ktoś go od tego odratuje(choć w to nie wierzy). Dlatego czasami głośno mówią o tym, że mają dość życia, dość wiecznej walki i porażek. Że jest zmęczony. Większości wspomina o tym gdyż chcą abyśmy ich zauważyli i wspierali, odciągając od tego kroku.:)



Dodano: 2007-07-04 09:50

Jesli mowa o takiej osobie to bynajmniej ona samobojstwa popelnic nie chce :lol: Zwraca na siebie jedynie uwage innych, bo szuka pomocy. Ale w wiekszosci samobojcy nie mowia, ze chca popelnic samobojstwo :) Dopiero po fakcie wszyscy sa zdziwieni "dlaczego?", czasem jedynie sie zdarza, ze osoba zle sie "do tego zabierze" i wowczas czasem udaje sie ja uratowac :)



Dodano: 2007-07-20 13:32

są "samobójcy" którzy chcą zwrócić na siebie uwagę i tacy, którzy mają już dość życia, a wręcz się go boją... Ci pierwsi zazwyczaj próbują brać tabletki, i tak się "zabić", jednak biorą je w dużych ilościach, ale jednak nie wystarczających lub podcinają sobie żyły, kiedy niedługo ma ktoś przyjść do domu... a prawdziwi wybierają bardziej radykalne metody- powieszenie się (tu tzw. klątwa wisielca) lub, jeśli mają dostęp- broń palną.


Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności. -Jim Morrison


Śmierć poprzez samobójstwo Dodano: 2008-10-19 20:28

Uważam, że życie jest dla niektórych jedynie walką z fizycznym bólem, ale śmierć jest bitwą ze wspomnieniami... Nie ma sensu nie dokańczać czegoś co już zaczeliśmy, a w szczególności umierać szybciej niż przyszło nam naturalnie zginąć. Lepiej odejść w spełnieniu niż później żałować... Samobójcy to tchórze :!:



Dodano: 2008-10-20 05:41

Psycho napisał(a):
są "samobójcy" którzy chcą zwrócić na siebie uwagę i tacy, którzy mają już dość życia, a wręcz się go boją... Ci pierwsi zazwyczaj próbują brać tabletki, i tak się "zabić", jednak biorą je w dużych ilościach, ale jednak nie wystarczających lub podcinają sobie żyły, kiedy niedługo ma ktoś przyjść do domu... a prawdziwi wybierają bardziej radykalne metody- powieszenie się (tu tzw. klątwa wisielca) lub, jeśli mają dostęp- broń palną.


boki rwać! Prawdziwi i nieprawdziwi samobójcy...


If you don't live for something, You'll die for nothing.


Prawdziwi i nieprawdziwi samobójcy Dodano: 2008-10-20 17:56

Bez urazy, ale ja zgadzam się z opinią kolegi...



Dodano: 2008-10-20 19:23

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Dobra, ale co takie zwracanie na siebie uwagi ma wspólnego z prawdziwym samobójstwem? Raczej obraża samobójców jak i tych żyjących. Co to w ogóle za metoda? Lepiej być szarą myszą, niż uciekać się do tak żenujących prób.
Nie mylić proszę prawdziwego aktu odebrania sobie życia z jakąś modą emo lub czymś takim.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-10-20 19:49

To moze ktos nam zaprezentuje jak to powinno fachowo wygladac? 8)



Żenuj...


"Tonight's the night..."


Dodano: 2008-10-26 13:38

Narazie nie czekam na smierc, moze kiedy indziej ja zaprosze ale tez niewiadomo co nam los przyniesie, wyjdziemy po zakupy i nas auto potraci, no ale bywa i tak...


Nitimur in vetitum - dążymy do tego co zakazane


Dodano: 2008-10-26 13:48

Jeśli ktoś chciałby zobaczyć lub spotkać się ze śmiercią, kto wie nigdy nie wiadomo.W chwili śmierci trzymałem ojca za rękę i zapewniam was śmierć ma wielkie oczy,i wiem jak ona wygląda :? i zapewniam że nikt z was nie chciałby się z nią spotkać....w żadnych okolicznościach...


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2008-10-26 14:29

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Hardkill, to zależy od punktu widzenia. Ciężko nam patrzeć na odchodzące bliskie osoby, ale są ludzie chorzy i cierpiący, którzy z ulgą myślą o kresie ich doczesnego cierpienia.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-10-26 14:33

mój ojciec nie zmarł z dnia na dzień,chrował bardzo długo i okropnie cierpiał mimo to bardzo chciał żyć i nie pragnął spotkania ze śmiercią... :? wręcz przeciwnie miał plany i marzenia...na przyszłość...


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2008-10-26 14:51

Musiał być silny, ale nie wszyscy zniosą cierpienie.


Magic begins with blood.


Dodano: 2008-10-26 16:11

hmm... Closterkeller - A Nadzieja

http://pl.youtube.com/watch?v=6IM5NcvMfnA&feature=related


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2008-10-26 17:17

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Różni są ludzie, różne są oblicza śmierci i okoliczności odejścia, więzi rodzinnych... Jak się trzymasz? &ltrzytul>


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-10-26 17:28

A dzięki Wampgirl :) dobrze jeśli tak mogę powiedzieć...


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło