w oczekiwaniu śmierci. Strona: 3

Dodano: 2006-08-09 19:47

W kilku krajach gdzie byłam i odwiedziłam hospicjum, każdy pacjent miał osobny pokój, profesjonalną i bardzo miłą opieke; a to co w POlsce widziałam to nawet nie warto opisywać



Dodano: 2006-09-06 21:22

bardzo trudny temat.. przeciez wedlug wiary nie wolno odbierac zycia sobie ani innym ludziom... w koncu Jezus tez cierpiał na krzyzu i nie kazal odrazu sie zabic... moze w pewnym sensie ktos cierpi zeby ktos mogl odejsc lekka smiercia, ale to juz zalezy od pogladow... tak od strony wiary... ale jak mialbym patrzec z czysto racjonalnego punktu widzenia to.. "po co cierpiec kiedy mozna przyspieszyc śmierc ktora i tak jest nieunikniona?!"...



Dodano: 2006-09-07 20:42

Cytat:
"po co cierpiec kiedy mozna przyspieszyc śmierc ktora i tak jest nieunikniona?!"...


Nie wiem.... strasznie się dziś gubię w myślach o śmierci...
Kilka godzin temu zastrzelił się właśnie mój znajomy, na oczach swojej żony.
Nie mogę tego pojąć.
Dlaczego???

Skoro śmierć jest nieunikniona - umrzyjmy zatem dzisiaj wszyscy. :?
Chyba kiepska idea.
Myślę, że zawsze jest coś... dla czego (lub kogo) warto żyć.
Kiedyś bezsens mojego życia przytłoczył mie tak mocno, że widziałam już tylko jedno (wiadome) wyjście.
I poprę wielu swoich przedmówców w twierdzeniu, że samobójstwo to tchórzostwo. Najprościej jest uciec zostawiając problemy innym. Bo same napewno sie nie rozwiążą.

Dziś w perspektywy czasu - cieszę się, że niemal w ostatniej chwili dostrzegłam coś, co trzyma mnie jeszcze przy życiu.

A dziś ciągle nie mogę uwolnić się od myśli o Tomku, który strzelił sobie w głowę we własnym domu, z własnej broni ... Shit

Przeżyć swoje życie nie szukając śmierci - to jest właśnie sztuka.


I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it.


Dodano: 2006-09-07 21:05

Nie przeczytałam wstecz wszystkiego, bo mi się po prostu nie chce Ale powiem jedno:
Samobójstwo nie oznacza odwagi do śmierci, to szczeniacki strach przed życiem :!:



Dodano: 2006-09-07 22:10

Foxy napisał(a):
Przeżyć swoje życie nie szukając śmierci - to jest właśnie sztuka.


tak, to jest sztuka, pomimo ze moja filozofia zyciowa opiera sie na zwiekszaniu zbiorowej świadomości.

Pytaniem powinno być: jak żyć, by całkowicie przezyć swoje życie?

i nie chodzi mi o "beztroskie przebalowanie" ale doświadczenie wszystkiego co nas otacza.



Dodano: 2006-09-08 14:58

Foxy: chodzilo mi o przyszyspieszenie smierci jesli ktos cierpi, jest bardzo chory, jest warzywem i zostalo mu kilka dni zycia czy tez tygodni... My przeciez nie musimy dobijac sobie gwoździa do trumny bo przeciez wielu z nas/wiekszość ma w sobie pragnienie zycia... Wielu z nas jest z niego zadowolona...

Nie mylmy tego z samobojstwem kiedy ktos ma zklopoty ktore mozna rozwiazac, bo kazdy problme jest do rozwiazania a zdrowia przywrocic sobie czasami nie mozemy...

Kazdy kto czytał caly temat chyba zrozumie moja wypowiedz



Dodano: 2006-09-08 16:04

Cytat:
chyba sam nie wierzysz w to co mowisz ... nie bierz tego do siebie , ale jest wiele problemów których mimo wielu starań nie da sie rozwiązac...


W słowniku kreatywnego człowieka nie ma takich slow jak nie da sie rozwiązać AMEN

Eutanazja tak, jesli stan fizyczny jest beznadziejny, i zgadza sie na to rodzina.

Samobójstwo czysta głupota i regis nawet nie próbuj tutaj bazgrać ze nie wiem co mówie.



Dodano: 2006-09-08 20:19

regis napisał(a):
jest wiele problemów których mimo wielu starań nie da sie rozwiązac...

np?

Również uważam, że nie ma problemów nie do rozwiązania. Samobójstwo w moich oczach jest ludzką słabością i przejawem samolubstwa. To zwykła chwilowa słabość, z którą można się uporać, a nie brak sił do życia, i stawiania czoła przeszkodom. Samobójstwo nie jest rozwiązaniem, tzn może i jest -dla słabych.

Wszystko zalezy od indywidualnego podejścia, ale jak dla mnie RimmoN i BarTolmai mają w 100% rację


... no to jesteśmy w dupie


Dodano: 2006-09-09 19:17

hmm... no dobrze... ale podaj mi jakiś przykład...


... no to jesteśmy w dupie


Dodano: 2006-09-10 07:00 Zmieniono: 2006-12-29 19:17


Dodano: 2006-09-10 07:23 Zmieniono: 2006-12-29 19:20


Dodano: 2006-09-10 08:32

kontragekon napisał(a):
Aborcja? Mam na ten temat swoje własne zdanie


TEMAT POSTU: co sądzicie o samobójstwie i eutanazji ?



Dodano: 2006-09-10 08:57 Zmieniono: 2006-12-29 19:16


Dodano: 2006-10-31 23:50

Samobojstwo to czasami jedyne rozsadne wyjscie. Eutanazje wiec nalezy zalegalizowac. :]


Co nas nie zabije, to nas wzmocni;]


Dodano: 2006-11-06 07:33

Samobójstwo - rozumiem, dlaczego ludzie chcą popełnić i popełniają, ale myślę, że zazwyczaj popełniają wtedy błąd. Zazwyczaj nie ma sytuacji bez wyjścia, tylko ludzie nie potrafią tego zauważyć, poddają się, pogrążają w bagnie, do którego wpadli, a co najgorsze winią siebie. Zamiast ulegać podłym nastrojom, zatapiać się w cierpieniu i samotności, rezygnować ze wszystkiego, lepiej jest zmienić trochę nastawienie, naprawić to, co się da, wyjśc do ludzi, otworzyć się... Rozwiązaie można znaleźć, jeżeli tylko sie chce. Jeśli ktoś ma problemy z własną psychiką, również może cos z tym zrobić, pracować nad sobą... Odbiera się sobie zycie ze strachu przed nim, z powodu rezygnacji, cierpienia, samotności... Ale głupie jest to, że robią to najczęściej młodzi ludzie, którym się wydaje, że ich doświadczenia pozwoliły poznać życie, że ich musi być beznadziejne, bo im się nie powiodło. Ale w młodym wieku, kiedy jeszcze jest się taqk bardzo zależnym od otoczenia, poznaje się tylko to, co los miał do zaoferowania, niektórym przypada w udziale cierpienie. Dopiero z czasem, gdy człowiek nauczy się brać życie we własne ręce, pozna je z innych stron, może mieć lepsze rozeznanie... NIe warto przekreślać sobie przyszłości, odbierać szanse na szczęście. Bólu, który już się przeżyło, nikt nie zabierze, także śmierć, trzeba więc odrzucić to, co złe i starać się o lepszy byt. Świat oferuje tyle piękna, magii, niezwykłości... Jest na nim tak wiele cudownych miejsc, wspaniałych ludzi... Tyle czynności, uczuć... Dopóli się ich nie pozna, nie można mówić, że nie ma się po co żyć, co najwyżej że ma się depresję i nie widzi się sensu. Tylko kiedy się czegoś nie dostrzega, warto otworzyć oczy.

Co do eutanazji, to jestem za. Szanuję każde życie i jestem stanowczo przeciwna zabijaniu, ale myślę, że są wypadki, w którzych nie ma już nadziei, a tylko cierpienia, które można ukrucić, sztucznie postrzymywany ból, który można zakończyć. Śmierci i tak się nie uniknie. Trzymanie kogoś na siłę na tym świecie wynika znaszego strachu, nie troski o tą osbę, której czasem nie da się pomój. Co innego, jak jest jeszcze szansa na zmianę - dopóki jest, powinno się z niej korzystać. Ale gdy nie ma, udawanie, że jest inaczej niczego nie zmieni.


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-14 23:05

Ja ostrożnie wole sie na temat samobójstwa nie wypowiadac. Nigdy nie byłem w takim stanie by być bliski popełnieniu samobójstwa, ale wiem jak uczucia czesto przejmują kontrolę nad nami. Dla niektórych to wyzwolenie, dla innych życiowy błąd. Lecz jako zwykli obserwatorzy nic nie wiedząc o problemach i uczuciach tych osób trudno ocenic czy to jest 'dobre' czy też 'złe'.

Chociaż jeden przypadek samobójstwa mnie ewidentnie wkurza... gdy ktoś popełnia samobójstwo myśląc 'Teraz im pokażę!" albo "Zobaczymy czy jak umrę to bedziesz żałowała że to powiedziałas' (czysto hipotetyczne myśli) i jedynym celem tego samobójstwa (czy juz nawet jej próby) jest zwrócenie na siebie uwagi lub wzbudzenie u kogos wyrzutów sumienia.

//Eutanazję w pełni popieram. Dla mnie w niektórzych sytuacjach życie przestaje być tak naprawde życiem. Nie chce być jedynie żywym nagrobkiem w szpitalu. Boję się, że kiedys może mi sie coś takiego stać a nikt nie bedzie mógł mnie dobić bo eutanazja bedzie zakazana.


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


Dodano: 2006-11-22 20:07

Samobójstwo... Hmm... Na szczęście jeszcze nigdy nie czułam sie tak źle, żeby na poważnie myśleć o takim "rozwiazaniu spraw". I mam nadzieję, ze nigdy nie będę miała dylematu pt. "być albo nie być". Jak na razie jestem zbyt ciekawa życia i za nic nie chcialaym umrzeć. Jeszcze tyle dobrego może się wydarzyć!
Wierzę jednak, że jest to sprawa indywidualna. I to zależy od człowieka i jego psychiki, ile moze wytrzymać... Dlatego chyba potrafię zrozumieć kogoś, kto popełnia samobojstwo. Jestem pewna, ze decyduje tu tylko i wyłącznie dana chwila, kiedy boli tak, ze już nie można racjonalnie myśleć, nie ma już ani trochę optymizmu i nie można wytrzymać. Gdyby jednak poczekać dzien czy dwa, być może ktoś taki doszedlby do wniosku, ze nie warto.

Co do eutanazji, to nie mam nic przeciwko. Jeśli dana osoba nie ma już żadnych szans, a tylko się męczy, to dlaczego jej nie pomoc?
Jest to jednak dość trudny temat.


( Now drink the cyanide! )


Dodano: 2006-11-22 20:27

Nie mogę się z Tobą zgodzić co do tego samobójstwa, nie decyduje dana chwila, tylko cała życiowa sytuacja, zbyt długie czekanie (znacznie dłuższe niż "dzień czy dwa"), brak nadzie, wiary, że będie lepiej, poczucie beznadziei... Dana chwila jest raczej symboliczna kroplą... Przynajmniej w większości przypadków tak jest, bo nie mogę tu mówić o wszystkich. Ale zazwyczaj odbierają sobie życie robią to po długich przemyśleniach (co nie oznacza, ze postępują słusznie), często jest to zakończenie długiego stanu depresujnego. Wstrząsające przeżycia oczywiście pchają d tego, ale tylko osobę, która ma takie skłonności, zazwyczaj już wcześniej miewała myśli samobójcze...


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-22 21:09

Morgana napisał(a):
Nie mogę się z Tobą zgodzić co do tego samobójstwa, nie decyduje dana chwila, tylko cała życiowa sytuacja, zbyt długie czekanie (znacznie dłuższe niż "dzień czy dwa"), brak nadzie, wiary, że będie lepiej, poczucie beznadziei... Dana chwila jest raczej symboliczna kroplą... Przynajmniej w większości przypadków tak jest, bo nie mogę tu mówić o wszystkich. Ale zazwyczaj odbierają sobie życie robią to po długich przemyśleniach (co nie oznacza, ze postępują słusznie), często jest to zakończenie długiego stanu depresujnego. Wstrząsające przeżycia oczywiście pchają d tego, ale tylko osobę, która ma takie skłonności, zazwyczaj już wcześniej miewała myśli samobójcze...

No. oczywiscie. Nie miałam na myśli, że decyduje tylko dana chwila. Chodziło mi o to, że ... hmm... ta dana chwila może być tą właśnie częścią, kroplą, która przeleje czarę goryczy. Tj. moment kiedy do problemów dołączy jeszcze jeden problem i okaze się, ze jest tego za dużo.

Moim zdaniem,skoro każdy ma tylko jedno życie, a na końcu i tak czeka nas wszystkich śmierć, to dlaczego samemu odbierac sobie życie? Lepiej poczekać, i uświadomić sobie, ze jeszcze dużo dobrego moze się wydarzyć :wink:
Hehe, życzę wszystkim potencjalnym samobojcom wiecej optymizmu!


( Now drink the cyanide! )


Dodano: 2006-11-22 21:40

Wiesz... Może nie być takiego czegoś. Po co odbierać? By uniknąć więcej cierpienia. Czasem to czekanie jest tak męczące, że traci się nadzieję, a wtedy już myśl o śmierci staje się najjaśniejszym punktem... Nieraz nie rozpacz, a pustka jest tak straszna... Ale zgadzam się, że optymizm jest bardzo potrzebny i też go wszystkim życzę!


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-23 17:14

Morgana napisał(a):
Wiesz... Może nie być takiego czegoś. Po co odbierać? By uniknąć więcej cierpienia. Czasem to czekanie jest tak męczące, że traci się nadzieję, a wtedy już myśl o śmierci staje się najjaśniejszym punktem... Nieraz nie rozpacz, a pustka jest tak straszna... Ale zgadzam się, że optymizm jest bardzo potrzebny i też go wszystkim życzę!

Taaak... Dlatego napisałam wcześniej, ze rozumiem ludzi, którzy chcą/popełniają samobójstwo. Ale ednak nie uważam tego za właściwe. I raczej ja sama nie byłabym do tego zdolna. Tak mi się przynajmniej wydaje.


( Now drink the cyanide! )


Dodano: 2006-11-25 11:27

Samobójstwo żeby zwrócić na siebie uwagę? Hmm... owszem to jest możliwe... Jednak musi to być chyab próba samobójstwa, bo co z tego że zwrócą na Ciebie uwagę skoro jesteś martwy... W każdym razie uważam to za głupotę... Z drugiej strony wiem że tacy ludzie są! Są też tacy którzy wymyślają sobie chorobę...Pewien chłopak rozgłasza że ma białaczkę i że zostało mu kilka miesięcy życia... Głupota! Wiem że nie jest chory! To pewne (w innym razie nic bym tu nie pisała, ale jestem pewna!). Głupota!!!



Dodano: 2006-11-26 12:38

Żeby zwrócić uwagę? Chyba chodzi o danie nauczki, zmuszenie, do zastanowienia się... Efekt można osiągnąć, więć nie wydaje mi się to większą głupotą (większą, bo głupotą dla mnie jest każde postępowanie w myśł: "na złośc dziadkowi odmrożę sobie uszy") jak każde inne samobójstwo, za to za dużą seperację, żal do innych... Ale jeśli one są, znaczy, że jest też gdzieś tam poczucie własnej wartości, a za tym idzie chęć do życia (godnego), więc zamiast robić światu na przekór, swoim i jego kosztem, lepiej coż zmienić w życiu. W każdy przypadku preferuję takie wyjście, ale w tym szczególnie, bo sytuacja doprowadzająca do takiej próby zamachu na własne życie jest chyba najłatwiejsza do zmienienia. Do tego nie lubię egoizmu, a tutaj się on aż przelewa...

A propos tego, że samobójstwo zawsze jest tchużostwem, to jak pisałm już, z tym też się nie do końca zgadzam, bo w grę wchodzi nie tylko strach, a teraz przychodzi mi do głowy przykład, gdy jest to wręcz akt odwagi - świadome zdecydowanie się na działanie, które prowadzi do własnej śmierci w celu obrony wyższych wartości, ale po prostu ukucenie sobie samemu cierpień, gdy nie ma najmniejszych szans na poprawę, np w smiertelnej i daleko posuniętej choroby.


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"