Co będzie po śmierci ?? W co wierzycie jakie są wasze pogląd. Strona: 3

Dodano: 2006-06-21 10:31

Fausthie - w dużym stopniu zgodzę się z tym co napisałaś ale ja bym nie rozdzielał nauki od innych dziedzin życia. Do rozwoju nauki potrzebne są odpowiednie warunki. I tak np. cos mi sie wydaje, ze gdyby nie bylo czegos co jednoczy narody europejskie (na poziomie państwowym) w pewnym okresie historii to powstawanie tych wszystkich uniwersytetów i rozwój sztuki nie miał by takiego tempa.
Zreszta jest nawet taka teoria naukowa, która wszystkie te nasze domysły w stylu jak by bylo gdyby nie było czegoś tam "wyśmiewa":)


I'm rolling like a stone... never creep.


Dodano: 2006-06-21 11:31

Horseman: Oczywiście, zgadzam się.

Ps.
Zreszta jest nawet taka teoria naukowa, która wszystkie te nasze domysły w stylu jak by bylo gdyby nie było czegoś tam "wyśmiewa.".
Prawie do każdej tezy można sforumłować antytezę. A czy będzie to wyśmianie? Raczej nie...



Dodano: 2006-06-23 18:38

wierze w reinkarnaje i nikt mi nie wmówi, ze jest inaczej.......



Dodano: 2006-06-26 17:47

a ja nie wierzę w reinkarnację... dusza człwoieka umiera z dnia na dzień, aż pewnego dnia całkowicie się wyczerpuje...wtedy dochodzi do niej ciało :D


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-26 17:59

:-) Ciekawa teoria :-) Tylko dalej mam problem braku wiary w duszę... tzn dla wielu to jest problemem, a mnie to jakoś w ogóle nie przeszkadza



Dodano: 2006-06-26 18:22

nie wierzysz w to, że masz duszę?
ja osobiście uważam, że każdy ją ma. przecież dzięki niej czujemy, myślimy (i tkwimy w tym, co sami uczyniliśmy :wink: ). bez niej jakoś nie mogę sobie wyobrazić, co by było. wiadomo, że dusza nie zawsze jest czysta, miła i uprzejmna :wink: tzw. bezduszne osoby także ją posiadają, moim zdaniem ( w końcu ja w nią wierzę, więc wszyscy je posiadamy :wink: )

a mam pytanie do Am: na innym forum napisałaś/eś,że wierzysz w boga i nie wyobrazasz sobie, że go nie ma. a co ma z tym wspólnego reinkarnacja?? :?


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-26 23:24

deja-vu?? ze niby mielibysmy kilka idenycznych żyć? bo tak to trzeba by bylo tlumaczy :wink: raczej to mi nie daje powodów do wierzenia w reinakrnację. patrząc na to, że w ciagu swojego własnego, jedynie 19-letniego życia kilka razy powtarzałam sobie, że nie będzie kolejnej takiej samej sytuacji, a jednak była, to nie chcę wierzyć, że czeka mnie identyczne życie, w którym bedę sobie przypominać to :?


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-27 12:30

no deaj-vu się chyba z tym łączy, jeśli w ogóle można je połączyć z reinakrnacją, jak to zrobiłes.


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Kanibal Dodano: 2006-06-27 14:34

Uzytkownik canibal_88 zlamal zasady banicji i probowal uprzykrzac zycie innym pod zmienionym nickiem przez co zostal permanentnie usuniety z portalu. Kolejnymi probami dreczenia ludzi nie bede sie juz zajmowal ja tylko prokuratura.

Amorphous


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2006-06-27 16:42

oj...idealnie w temat się skomponowało - uśmiercenie użytkownika :wink:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-27 16:48

jak platońska anamneza (jeśłi mnie pamięć nie zawodzi) z tym przypominaniem sobie
ja tak jakoś wyszło brzydko nie wierzę w nic i nigdy od zawsze na wieki. i to nie przez brak wyobraźni, nawet mi chrztu nie dali



Chrzest Dodano: 2006-06-27 19:09

Powinnaś się cieszyć. Wielu go nie chciało, wielu nie miało na to wpływu. Dla tych, którzy chcieliby pozbyć sie chrztu zapraszam do lektury artykułu o dechrystianizacji


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2006-06-27 21:41

a po co pozbywać się chrztu? dla mnie jest tto mało ważna rzecz w moim zyciu i, tak szczerze, nie obchodzi mnie, czy go miałam, czy nie. ważne jest chyba to, jakie teraz mam poglądy, co robię teraz. a to była decyzja rodziców, za bardzo ich szanuję, by móc odwrócić to, co oni uczynili.


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-27 23:09

No niby tak jest, że ważne jest to w co się wierzy w dorosłym życiu, a nie to, że rodzice człowieka bezwolnie pod wodę wsadzili, ale... no właśnie... niestety, jeśli zostało się już ochrzczonym to figuruje się w spisach jako katolik, i kościół może się potem szczycić jaki to ogromny procent polaków to katolicy. Mnie na szczeście nie mogą liczyć i chwała moim rodzicom za to :twisted:


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-06-28 08:18

Zgadzam się z tobą Gwynbleiddzie w całej rozciągłości…bo moim zdaniem chrzest katolicki jest całkowitym zaprzeczeniem wolnej woli którą się tak szczycą. Moi rodzice niestety pozbawili mnie możliwości wyboru i powiększyłem jako niemowlak grono katolików katolików naszym kochanym kraju. Jednego jestem pewien, że kiedy będę miał własne dziecko( o ile je będę miał ) to dam mu możliwość własnego wyboru.
Wracając do samego tematu to ja nie wiem co będzie po śmierci i szczerze mówiąc nie interesuje mnie to za bardzo. Co będzie to będzie i nic na to nie poradzimy =)



Dodano: 2006-06-28 10:17

mnie tam procentowe liczby nie przekonują. moga się szczycić, bo i tak wiem, że żadnego szczęścia im nie przysparzam swoim procentowym odłamem. raczej ich upokarza tto, że tyle niby katolików, a tak mało wierzących... wtedy wychodzi, jacy to sa bezradni i nie przyciągają do siebie większości.


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-07-02 21:32

a wlaśnie jak to jest, czy to, ze PL jest krajem katolickim to stwierdzone jest w Konstytucji, czy na podstawie jakichś tam procentowych badań kościoła? Bo z tego co pamiętam to chyba Konstytucja tak zakłada, ale ja jestem raczej roztrzepana... więc pytam? ^^



Kontytucja RP Dodano: 2006-07-02 22:24

(...) Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,

zarówno wierzący w Boga

będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,

jak i nie podzielający tej wiary,

a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,

równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski,

wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach (...)

Ani slowa o katolicyzmie.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2006-07-03 09:18

a więc właśnie^^ to całkiem bez sensu sie składa.



Dodano: 2006-08-11 10:29

frija napisał(a):

a mam pytanie do Am: na innym forum napisałaś/eś,że wierzysz w boga i nie wyobrazasz sobie, że go nie ma. a co ma z tym wspólnego reinkarnacja?? :?


wiara w Boga nie wyklucza wiary w reinkarnacje. moja religia mowi o tym, ze pochodzimy od Boga - w sensie ze swiata duchowego - jestesmy upadlymi duszami, ktore sa uwiklane w samsare (nieustajacy krag narodzin i smierci), ktora mozna jednak przerwac i ponownie wrocic do duchowego swiata (czyli nieba, jak to nazywaja inne religie) i po to jest wlasnie reinkarnacja - ponowne zycie daje nam szanse na spelnianie odpowiednich czynnosci, aby moc przerwac krag narodzin i smierci.



Dodano: 2006-08-29 13:28

podzielam zdanie Gwynbleidd
nie wierzę w Boga, Szatana, raj, czyściec, piekło. Wydaje mi się, że jak nasze ziemskie życie przeminie... to nic ciekawego się już dziać nie będzie. :)


"Muminek wyobraził sobie, że jest Buką. Zgięty wpół posuwał się wolno przez stosy martwych liści, a potem stanął, rozpościerając wokoło siebie mgłę. Wreszcie westchnął i spojrzał tęsknie w okno. Czuł się najbardziej samotnym stworzeniem na świecie."


Dodano: 2006-08-29 14:05

Frija: Ano nie wierzę w duszę. Nie sądzę, byśmy dzięki niej myśleli czy odczuwali... uczucia to skutek ewolucji... Jak się sprawdzi, to będzie to dalej "praktykowane", ale jak na razie działa dość destruktywnie Choć dzięki uczuciom mamy ograniczenia, że mózg nie stwierdzi, że należy wszystkich wybić... a gdy tak stwierdzi, to powszechnie budzi się silna emocja tłumu, a tak myślący człowiek zostaje uznany za wariata i "obezwładniony". Więc może nie jest to tak do końca destruktywne

A tak btw fascynuje mnie depresja młodzieży... po cóż to naturze skoro sporo młodych osób ma próby samobójcze? Nie chcę, by to chamsko zabrzmiało, ale czy to jakaś aluzja do tego kim będą te osoby w przyszłości? Skoro nie pasują (tak uważają, że nie pasują i próbują się zabić), to powinny nie żyć? Zwyczajnie pytam. Z zewnątrz wydaje się to straszne, bo zazwyczaj są to osoby nieprzeciętne... nieprzeciętne (np. bardzo wrażliwe czy bardzo inteligentne), czyli poza normami ogólnie przyjętymi przez naturę? (Eliminacja błędów?). Bo trzeba też zauważyć, że dzieci żyjące z dnia na dzień, nie skupiające się na życiu i śmierci, ogólnie "mniej myślące" nie popadają w takie stany (przynajmniej nie tak często).

Regis: Deja vu... Miałam kilka razy... potem się okazywało, że faktycznie podobne zdarzenie miało miejsce albo w podobnym miejscu albo z podobną osobą, ale za obecnego życia (wcześniejszego nie było . Czasem okazywało się, że to wspomnienie ze snu. Czyli jest to moim zdaniem cakiem wytłumaczalne.



Dodano: 2006-08-29 19:55

ja tam wierzę w Boga.W szatana też bo bez niego nie ma Boga i odwrotnie.
Po prostu to zostało mi wpojone od małego dziecka.Zaczynam wierzyć też w reinkarnację...ale im bardziej człowiek stara sie zrozumieć tymbardziej sie gubi...zobaczę jak umre



Dodano: 2006-08-29 20:34

Am napisał(a):
po to jest wlasnie reinkarnacja - ponowne zycie daje nam szanse na spelnianie odpowiednich czynnosci, aby moc przerwac krag narodzin i smierci.


Am a w jakim sensie rozumiesz spelnianie czynnosci? w moim przekonaniu opiera sie to o zwiekszanie zbiorowej swiadomosci, nie jako jednostki ale jako jednej całosci. Czy taki masz pogląd?



Dodano: 2006-08-29 20:56

BarTolmai: Jak dla mnie to jest taki trochę mimo wszystko etyczny utylitaryzm Pocieszające jest to, że chodzi o skupienie się na sobie... każdy najpierw musi zająć się swoim własnym przypadkiem i pracą nad nim, żeby być w ogóle użytecznym w zwiększaniu tej świadomości Jedni czynią to, by mieć szczęśliwsze przyszłe życie (a przy okazji zbliżyć się do ideału)... drudzy po to, by przeżyć to jedyne w pełni (i etycznie właśnie)



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło