Muzyka, a wiara/religia. Strona: 11

Dodano: 2010-11-07 18:37

A moim zdaniem upodobania muzyczne raczej niewiele mają w gruncie rzeczy wspólnego z poglądami religijnymi. W przeciwnym razie ja sama musiałabym się przyznawać do co najmniej kilku różnych, w dodatku skrajnie różnorodnych poglądów.


"Keme el melache ana mawet"


Dodano: 2010-11-07 23:26

bibunia napisał(a):

co nie zmienia faktu,że czy to wierzenia oparte na popędach czy też nie zawsze prowadziły prowadzą i pewnie prowadzic będą do niekończących się konfliktów między wyznaniowych.Jak dla mnie odwieczna paranoja...

Poddanie się popędom prowadzi do egoizmu, de facto przyczyny konfliktów. Dzieje się tak z racji tego, że chcąc zaspokoić daną potrzebę, przekraczamy pewną granicę, krótko mówiąc robimy to czyimś kosztem. Nie ma znaczenia jaką religię się wyznaje, ponieważ problem tkwi w człowieku. Podleganie pewnym zasadom, pozwala popęd wytłumić, lub go wyolbrzymić. Tarcie następuje na linii rozum - popęd, czyli kierowanie się ogólnie przyjętymi zasadami, uznawanymi za dobre dla wszystkich na bazie rozumu, albo wybranie egoistycznej ścieżki, gdzie zaspokaja się własne popędy kosztem innych. Wybór zdawałoby się prosty, aczkolwiek to tylko pozory, gdyż ludzie nie zawsze lubią używać rozumu. Taka nasza mała skaza gatunkowa.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2010-11-09 13:57

Woland po części masz rację,jednak ja obsawałabym przy równym podziale w człowieku na podążanie za popędami przy użyciu rozumu



Dodano: 2010-11-09 13:58

Lorelay napisał(a):
A moim zdaniem upodobania muzyczne raczej niewiele mają w gruncie rzeczy wspólnego z poglądami religijnymi. W przeciwnym razie ja sama musiałabym się przyznawać do co najmniej kilku różnych, w dodatku skrajnie różnorodnych poglądów.
i tu sie z Tobą zupełnie zgodzę :)



Dodano: 2010-11-09 22:55

Woland napisał(a):
Ja doszedłem do zupełnie innych wniosków. Im starsza religia (mam na myśli wierzenia pogańskie, powstałe w Europie i na Bliskim Wschodzie)tym bardziej oddala od człowieczeństwa.


a moze bardziej bliska naturalnym instynktom?



Dodano: 2010-12-02 21:46

A dla mnie wręcz przeciwnie - bliższa naturze, a tym też naturze człowieka. Pogaństwo bynajmniej nie było "nieludzkie". Dla mnie to chrześcijaństwo obecnie jest nieżyciowe.


Nuair a théann sé fán chroí cha scaoiltear as é go bráth.


Dodano: 2010-12-04 19:50

Isleen napisał(a):
A dla mnie wręcz przeciwnie - bliższa naturze, a tym też naturze człowieka. Pogaństwo bynajmniej nie było "nieludzkie". Dla mnie to chrześcijaństwo obecnie jest nieżyciowe.
współcześnie jak na mój gust chrześcijaństwo jest po prostu MEDIALNE i ot całe zamieszanie.Co nie zmienia faktu,ze nie trawię tego.



Dodano: 2010-12-05 01:47

bibunia napisał(a):
[quote:8af2b23e20="Isleen"]A dla mnie wręcz przeciwnie - bliższa naturze, a tym też naturze człowieka. Pogaństwo bynajmniej nie było "nieludzkie". Dla mnie to chrześcijaństwo obecnie jest nieżyciowe.
współcześnie jak na mój gust chrześcijaństwo jest po prostu MEDIALNE i ot całe zamieszanie.Co nie zmienia faktu,ze nie trawię tego.[/quote:8af2b23e20]
Natura człowieka?? Człowiek nie zwierzę, ma rozum i coś takiego jak moralność. Ze znanych nam stworzeń tylko ludzie ją posiadają. Nazywanie amoralnych, zwierzęcych czynów ludzkimi to delikatnie mówiąc nadużycie. Dlaczego chrześcijaństwo jest podług słabszych jednostek nieżyciowe?? Primo: bo nazywa rzeczy po imieniu (dobro i zło); secundo: bo nakłada pewien obowiązek, uciążliwy dla leniwych osób.
Z drugiej strony gdyby nie chrześcijaństwo, wiele osób nie pisałoby na tym forum bzdetów, bo nie miałoby się przeciwko czemu buntować, a lepszej alternatywy nie mają.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2010-12-05 09:54

a przepraszam, o jakim pogaństwie Ty konkretnie mówisz? zali o takim, jakie przedstawiają chrześcijanie? czyli ofiary z dzieci, czarownice i barbarzyństwo? o tak, w takim sensie to chrześcijaństwo rzeczywiście jest lepsze. czy jako jedyne ukazuje "dobro i zło" - w to nie uwierzę. wiesz, nie przepadam za ludźmi kit wciskającymi, że jeśli zetknęłam się z tą "religią objawioną" i ją odrzuciłam to już się smażę w piekle.

odnośnie pogaństwa (a raczej rodzimowierstwa) - dla mnie to religia większą uwagą darząca ludzką psychikę i emocje oraz szanująca naturę. no, nie żebym mówiła, że chrześcijaństwo nie jest proekologiczne, jak zaraz ktoś mi zarzuci. nie istnieje pojęcie grzechu, ale to nie oznacza, że ludzie byli niczym zwierzęta - był podział na czyny moralnie poprawne i te niezbyt. jak wszystkie religie celem była jedność z... bogiem? tak chcesz to nazwać? niech będzie.


chyba odchodzimy od tematu.


Nuair a théann sé fán chroí cha scaoiltear as é go bráth.


Dodano: 2010-12-05 12:24

Isleen napisał(a):

a przepraszam, o jakim pogaństwie Ty konkretnie mówisz? zali o takim, jakie przedstawiają chrześcijanie? czyli ofiary z dzieci, czarownice i barbarzyństwo? o tak, w takim sensie to chrześcijaństwo rzeczywiście jest lepsze. czy jako jedyne ukazuje "dobro i zło" - w to nie uwierzę. wiesz, nie przepadam za ludźmi kit wciskającymi, że jeśli zetknęłam się z tą "religią objawioną" i ją odrzuciłam to już się smażę w piekle.

Nie mówiłem o pogaństwie w znaczeniu, w jakim je pokazałaś (de facto chrześcijańskie wyobrażenie to raczej nie jest). Oddawanie czci siłom natury uważam za lekko bezsensowne. Nie wnosi to zupełnie nic do moralności człowieka współczesnego.
Isleen napisał(a):

odnośnie pogaństwa (a raczej rodzimowierstwa) - dla mnie to religia większą uwagą darząca ludzką psychikę i emocje oraz szanująca naturę. no, nie żebym mówiła, że chrześcijaństwo nie jest proekologiczne, jak zaraz ktoś mi zarzuci. nie istnieje pojęcie grzechu, ale to nie oznacza, że ludzie byli niczym zwierzęta - był podział na czyny moralnie poprawne i te niezbyt. jak wszystkie religie celem była jedność z... bogiem? tak chcesz to nazwać? niech będzie.

Emocje same w sobie nic nie znaczą. Religia, o której wspominasz wpływa bardziej na podświadomość, niźli na psychikę jako taką. Nie powiem, że rodzimowierstwo jest złą religią, kwestia gustu. Wydaje się być tylko z lekka archaicznym wyznaniem. Pod pojęciem grzechu można opisać czyny moralnie odbiegające od jakiejś doktryny, określonych zasad. W religii przez ciebie podanej nie są one dokładnie sprecyzowane.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2010-12-07 11:32

Woland napisał(a):
[quote:700220a8d4="bibunia"][quote:700220a8d4="Isleen"]A dla mnie wręcz przeciwnie - bliższa naturze, a tym też naturze człowieka. Pogaństwo bynajmniej nie było "nieludzkie". Dla mnie to chrześcijaństwo obecnie jest nieżyciowe.
współcześnie jak na mój gust chrześcijaństwo jest po prostu MEDIALNE i ot całe zamieszanie.Co nie zmienia faktu,ze nie trawię tego.[/quote:700220a8d4]
Natura człowieka?? Człowiek nie zwierzę, ma rozum i coś takiego jak moralność. Ze znanych nam stworzeń tylko ludzie ją posiadają. Nazywanie amoralnych, zwierzęcych czynów ludzkimi to delikatnie mówiąc nadużycie. Dlaczego chrześcijaństwo jest podług słabszych jednostek nieżyciowe?? Primo: bo nazywa rzeczy po imieniu (dobro i zło); secundo: bo nakłada pewien obowiązek, uciążliwy dla leniwych osób.
Z drugiej strony gdyby nie chrześcijaństwo, wiele osób nie pisałoby na tym forum bzdetów, bo nie miałoby się przeciwko czemu buntować, a lepszej alternatywy nie mają.[/quote:700220a8d4]dobrze napisane...pisanie bzdetów...Pojęcie dobra i zła jest pojęciem jak dla mnie subiektywnym.Jeśli nie wyrządzasz nikomu krzywdy(bez powodu) teoretycznie jesteś dobry,a nastawienie drugiego policzka jest dla mnie właśnie oznaka słabości.Dziwne są twoje frustracje...Masz prawo myślec jak ci się podoba



Dodano: 2011-01-15 14:04

bibunia napisał(a):
dobrze napisane...pisanie bzdetów...Pojęcie dobra i zła jest pojęciem jak dla mnie subiektywnym.Jeśli nie wyrządzasz nikomu krzywdy(bez powodu) teoretycznie jesteś dobry,a nastawienie drugiego policzka jest dla mnie właśnie oznaka słabości.Dziwne są twoje frustracje...Masz prawo myślec jak ci się podoba


Owszem, pojęcie dobra i zła jest pojęciem subiektywnym i relatywnym. To co dla mnie jest dobrem dla Ciebie może być złem, a dla mnie może się stać złem jutro. Dlatego właśnie Bóg ujmuje dobro i zło w pewne ramy. Narzuca pewną boska rzeczywistość, zwaną prawem bożym spisanym w Biblii, a na niej opiera się chrześcijaństwo. Nadstawianie drugiego policzka nie jest oznaka słabości i sygnałem 'bij mnie ile sił' a przejściem od zemsty /starotestamentowa zasada oka za oko.../, do przebaczenia. Rezygnacją z powiększania cierpienia jakiego doświadczamy na tym świecie na rzecz miłości bliźniego.

Jak tak czytam ten temat /który swoją drogą definitywnie zszedł/ to zauważyłem, że Woland broni chrześcijaństwa, a spora część osób atakuje katolicyzm. Chrześcijaństwo > katolicyzm.



Dodano: 2011-01-15 14:55

kto broni, niech broni na zdrowie. a kto chce objeżdżać, też spoko.

znowu się pojawia coś w stylu "tylko chrześcijański Bóg jest Tym Jedynym, tylko nasza wiara jest objawiona, tylko nasza prawda jest prawdziwa". a przecież w każdej religii jest wprowadzone rozróżnienie dobra i zła. w pogańtwie wiccańskim nie ma żadnej "Biblii", a wszystko się sprowadza do jednej porady: "jeśli to nikogo nie krzywdzi, czyń swoją wolę", a dodatkowo obowiązuje zasada trójpowrotu: co uczynisz dobrego lub złego, powróci do ciebie zwielokrotnione. więc siłą rzeczy czyniąc zło i szkodząc innym szkodzimy samym sobie, czyste, jasne, proste.
"bliższe natury" było w sensie... nie wiem, jak to ująć. po prostu, chrześcijaństwo jest dla mnie szare jak piaski Izraela, a Wicca chociażby zielona jak listki na wiosnę. Pogaństwo ma w sobie szacunek dla natury. nie ma to nic wspólnego z czczeniem zwierzęcych odruchów u człowieka. NATURA. obce słowo, co nie? mało kto teraz się o nią troszczy. Dbajcie o kościoły, pozwalajcie niszczeć światu, bo własna zbawiona dusza jest ważniejsza od następnych pokoleń duszących się w smogu. wierzcie w co chcecie. z nikim się nie kłócę, to tylko mój punkt widzenia i możecie mnie swobodnie nazywać zwariowaną ekolożką i pytać, co ma piernik do wiatraka. ale to takie proste. Misterium.

namieszałam, wiem. ;D jak ktoś coś z tego, co napisałam, zrozumiał, niech będzie z siebie dumny.


Nuair a théann sé fán chroí cha scaoiltear as é go bráth.


Dodano: 2011-01-16 16:28

Chrześcijaństwo i Islam są po prostu kolejnymi religiami które popadną w zapomnienie.
Weźmy dla przykładu wierzenia egipskie : przetrwały ponad 4 tysiące lat, teraz co najwyżej interesują się nimi historycy bądź archeolodzy, nie spotkamy raczej ludzi którzy każdego ranka oddają cześć Seth'owi bądź Ra.
Tak samo będzie z tymi religiami - osiągną punkt kulminacyjny i zostaną prawdopodobnie zapomniane.
Moim zdaniem wyprze je technologia, sami widzicie co się dzieje z dzisiejszą "wiarą".
Ludzie chodzą do kościoła dla świętego spokoju.
Jak to kiedyś wyczytałem fajną wiadomość

Cytat:
Biblia jest w większości czytana przez ateistów.


"W walce zwycięstwo, w pokoju czujność, w śmierci poświęcenie. " ~~Motto Szarych Strażników


Dodano: 2011-01-17 01:21

bibunia napisał(a):
[quote:51f6551a02="Isleen"]A dla mnie wręcz przeciwnie - bliższa naturze, a tym też naturze człowieka. Pogaństwo bynajmniej nie było "nieludzkie". Dla mnie to chrześcijaństwo obecnie jest nieżyciowe.
współcześnie jak na mój gust chrześcijaństwo jest po prostu MEDIALNE i ot całe zamieszanie.Co nie zmienia faktu,ze nie trawię tego.[/quote:51f6551a02]
Może i tak wygląda medialność
Ale media wyśmiewają chrześcijaństwo...

W tan sam sposób medialna jest też matka polka, tradycja, rodzina, patriotyzm... wszystko to takie przestarzałe i zacofane w tej naszej nowej jednoczącej się, kipiącej tolerancją do wiary i moralności Europie


Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P


Dodano: 2011-01-19 15:29

Easley napisał(a):
Chrześcijaństwo i Islam są po prostu kolejnymi religiami które popadną w zapomnienie.
Weźmy dla przykładu wierzenia egipskie : przetrwały ponad 4 tysiące lat, teraz co najwyżej interesują się nimi historycy bądź archeolodzy, nie spotkamy raczej ludzi którzy każdego ranka oddają cześć Seth'owi bądź Ra.
Tak samo będzie z tymi religiami - osiągną punkt kulminacyjny i zostaną prawdopodobnie zapomniane.

Każda religia powstała w oparciu o idee wszechmocnego i doskonałego Boga. Jego obraz jest uwarunkowany kulturowo ( jak słusznie zauważył wolfj23, w innym wątku), jednak oczekiwania wobec tego Boga, są wciąż takie same.
Religie nie tyle co odchodzą w zapomnienie, a raczej zmieniają się – ewoluują , idea natomiast pozostaje niewzruszona.



Dodano: 2011-10-07 21:55

moderniconoclast napisał(a):
[quote:e535af2e7b="bibunia"]dobrze napisane...pisanie bzdetów...Pojęcie dobra i zła jest pojęciem jak dla mnie subiektywnym.Jeśli nie wyrządzasz nikomu krzywdy(bez powodu) teoretycznie jesteś dobry,a nastawienie drugiego policzka jest dla mnie właśnie oznaka słabości.Dziwne są twoje frustracje...Masz prawo myślec jak ci się podoba


Owszem, pojęcie dobra i zła jest pojęciem subiektywnym i relatywnym. To co dla mnie jest dobrem dla Ciebie może być złem, a dla mnie może się stać złem jutro. Dlatego właśnie Bóg ujmuje dobro i zło w pewne ramy. Narzuca pewną boska rzeczywistość, zwaną prawem bożym spisanym w Biblii, a na niej opiera się chrześcijaństwo. Nadstawianie drugiego policzka nie jest oznaka słabości i sygnałem 'bij mnie ile sił' a przejściem od zemsty /starotestamentowa zasada oka za oko.../, do przebaczenia. Rezygnacją z powiększania cierpienia jakiego doświadczamy na tym świecie na rzecz miłości bliźniego.

Jak tak czytam ten temat /który swoją drogą definitywnie zszedł/ to zauważyłem, że Woland broni chrześcijaństwa, a spora część osób atakuje katolicyzm. Chrześcijaństwo > katolicyzm. [/quote:e535af2e7b] Co za stek bzdur.Mam gdzieś boskie ramy.Nie potrzebuję "kierunkowskazu".Wybacz,ale sama potrafie ocenic co jest dla mnie dobre a co złe.boga i jego ramy zostawny "ubogim w duchu"-czyt;cwiercinteligencji,słabym psychicznie i kryminalistom.



Dodano: 2011-10-07 22:29

Easley napisał(a):
Chrześcijaństwo i Islam są po prostu kolejnymi religiami które popadną w zapomnienie.
Weźmy dla przykładu wierzenia egipskie : przetrwały ponad 4 tysiące lat, teraz co najwyżej interesują się nimi historycy bądź archeolodzy, nie spotkamy raczej ludzi którzy każdego ranka oddają cześć Seth'owi bądź Ra.
Tak samo będzie z tymi religiami - osiągną punkt kulminacyjny i zostaną prawdopodobnie zapomniane.
Moim zdaniem wyprze je technologia, sami widzicie co się dzieje z dzisiejszą "wiarą".
Ludzie chodzą do kościoła dla świętego spokoju.
Jak to kiedyś wyczytałem fajną wiadomość
Cytat:
Biblia jest w większości czytana przez ateistów.



na świecie jest może nawet ok. 1 miliarda chrześcijan, muzułmanów też sporo, a Ty mówisz o "zapomnianych religiach"? coś mi tu nie gra...



Dodano: 2011-10-07 22:32

Easley napisał(a):
Chrześcijaństwo i Islam są po prostu kolejnymi religiami które popadną w zapomnienie.
Weźmy dla przykładu wierzenia egipskie : przetrwały ponad 4 tysiące lat, teraz co najwyżej interesują się nimi historycy bądź archeolodzy, nie spotkamy raczej ludzi którzy każdego ranka oddają cześć Seth'owi bądź Ra.
Tak samo będzie z tymi religiami - osiągną punkt kulminacyjny i zostaną prawdopodobnie zapomniane.

Religie starożytności powracają, wciąż żywi bogowie nie ulegli zapomnieniu. Parę przykładów: Olimpijczycy = hellenizm, bogowie nordyccy = asatru, bogowie słowiańscy = rodzimowierstwo, wspomniani przez Ciebie bogowie znad nilu = Kemetyzm. Liczebnie nie są to bardzo duże ruchy, ale rosną.
Zachęcam do zapoznaniem się z tematem, dużo dobrych artykułów jest na polskiej i angielskiej wikipedii.
Gotthorm napisał(a):

Każda religia powstała w oparciu o idee wszechmocnego i doskonałego Boga. Jego obraz jest uwarunkowany kulturowo ( jak słusznie zauważył wolfj23, w innym wątku), jednak oczekiwania wobec tego Boga, są wciąż takie same.
Religie nie tyle co odchodzą w zapomnienie, a raczej zmieniają się – ewoluują , idea natomiast pozostaje niewzruszona.

Z całym szacunkiem dla twoich poglądów, jednak to jest spojrzenie dość bezczelne. Jahwe to jeden z bogów, wcale nie jest ideą, z której wychodzi Atena, Anubis, Weles czy jakikolwiek inny bóg. Wy monoteiści możecie demonizować innych bogów, ale mówić, że każda religia powstała w oparciu o Boga (z wielkiej litery jako nazwa własna, tego samego boga ze tory) to gruba przesada.


http://pantheion.pl/


Dodano: 2011-10-07 23:36

moderniconoclast napisał(a):

Owszem, pojęcie dobra i zła jest pojęciem subiektywnym i relatywnym. To co dla mnie jest dobrem dla Ciebie może być złem, a dla mnie może się stać złem jutro. Dlatego właśnie Bóg ujmuje dobro i zło w pewne ramy. Narzuca pewną boska rzeczywistość, zwaną prawem bożym spisanym w Biblii, a na niej opiera się chrześcijaństwo. Nadstawianie drugiego policzka nie jest oznaka słabości i sygnałem 'bij mnie ile sił' a przejściem od zemsty /starotestamentowa zasada oka za oko.../, do przebaczenia. Rezygnacją z powiększania cierpienia jakiego doświadczamy na tym świecie na rzecz miłości bliźniego.

Jak tak czytam ten temat /który swoją drogą definitywnie zszedł/ to zauważyłem, że Woland broni chrześcijaństwa, a spora część osób atakuje katolicyzm. Chrześcijaństwo > katolicyzm.



Stawianie znaku równości między Chrześcijaństwem a zinstytucjonalizowanym Katolicyzmem jest dużym błędem. Niestety nie wszyscy mają cudowną umiejętność oddzielenia tych pojęć.


bibunia napisał(a):
Co za stek bzdur.Mam gdzieś boskie ramy.Nie potrzebuję "kierunkowskazu".Wybacz,ale sama potrafie ocenic co jest dla mnie dobre a co złe.boga i jego ramy zostawny "ubogim w duchu"-czyt;cwiercinteligencji,słabym psychicznie i kryminalistom.



A Augustyn z Hippony kretynem był.
Wybacz Bibuniu, ale topisz się w morzu własnej ignorancji i braku pokory.

Znalazłaś kozła ofiarnego w Chrześcijaństwie i sądzisz, że zniszczenie jego będzie antidotum na problemy świata. Droga na skróty nie zawsze doprowadza do celu. Zrąb siekierą drewniany, wiejski krzyż, może Ci przejdzie.

P.S.Głębokie wyrazy współczucia, ale Twoje pojęcie dobra i zła i tak będzie po części zdeterminowane właśnie przez Chrześcijaństwo.


Isleen napisał(a):

namieszałam, wiem. ;D jak ktoś coś z tego, co napisałam, zrozumiał, niech będzie z siebie dumny.


Zrozumiałam, dostanę cukierka? :D

BarTolmai napisał(a):
[quote:a3d9f1281d="Woland"]Ja doszedłem do zupełnie innych wniosków. Im starsza religia (mam na myśli wierzenia pogańskie, powstałe w Europie i na Bliskim Wschodzie)tym bardziej oddala od człowieczeństwa.


a moze bardziej bliska naturalnym instynktom?[/quote:a3d9f1281d]

INSTYNKTY NADE WSZYTKO! Po co szukać toalety, jak chce się kupę? Można zrobić gdzie popadnie. Jedzenie można ukraść, a kobietę zgwałcić



Dodano: 2011-10-08 00:29

SanguineVenari napisał(a):
[quote:5009bc2839="moderniconoclast"]
Owszem, pojęcie dobra i zła jest pojęciem subiektywnym i relatywnym. To co dla mnie jest dobrem dla Ciebie może być złem, a dla mnie może się stać złem jutro. Dlatego właśnie Bóg ujmuje dobro i zło w pewne ramy. Narzuca pewną boska rzeczywistość, zwaną prawem bożym spisanym w Biblii, a na niej opiera się chrześcijaństwo. Nadstawianie drugiego policzka nie jest oznaka słabości i sygnałem 'bij mnie ile sił' a przejściem od zemsty /starotestamentowa zasada oka za oko.../, do przebaczenia. Rezygnacją z powiększania cierpienia jakiego doświadczamy na tym świecie na rzecz miłości bliźniego.

Jak tak czytam ten temat /który swoją drogą definitywnie zszedł/ to zauważyłem, że Woland broni chrześcijaństwa, a spora część osób atakuje katolicyzm. Chrześcijaństwo > katolicyzm.



Stawianie znaku równości między Chrześcijaństwem a zinstytucjonalizowanym Katolicyzmem jest dużym błędem. Niestety nie wszyscy mają cudowną umiejętność oddzielenia tych pojęć.


bibunia napisał(a):
Co za stek bzdur.Mam gdzieś boskie ramy.Nie potrzebuję "kierunkowskazu".Wybacz,ale sama potrafie ocenic co jest dla mnie dobre a co złe.boga i jego ramy zostawny "ubogim w duchu"-czyt;cwiercinteligencji,słabym psychicznie i kryminalistom.



A Augustyn z Hippony kretynem był.
Wybacz Bibuniu, ale topisz się w morzu własnej ignorancji i braku pokory.

Znalazłaś kozła ofiarnego w Chrześcijaństwie i sądzisz, że zniszczenie jego będzie antidotum na problemy świata. Droga na skróty nie zawsze doprowadza do celu. Zrąb siekierą drewniany, wiejski krzyż, może Ci przejdzie.

P.S.Głębokie wyrazy współczucia, ale Twoje pojęcie dobra i zła i tak będzie po części zdeterminowane właśnie przez Chrześcijaństwo.


Isleen napisał(a):

namieszałam, wiem. ;D jak ktoś coś z tego, co napisałam, zrozumiał, niech będzie z siebie dumny.


Zrozumiałam, dostanę cukierka? :D

BarTolmai napisał(a):
[quote:5009bc2839="Woland"]Ja doszedłem do zupełnie innych wniosków. Im starsza religia (mam na myśli wierzenia pogańskie, powstałe w Europie i na Bliskim Wschodzie)tym bardziej oddala od człowieczeństwa.


a moze bardziej bliska naturalnym instynktom?[/quote:5009bc2839]

INSTYNKTY NADE WSZYTKO! Po co szukać toalety, jak chce się kupę? Można zrobić gdzie popadnie. Jedzenie można ukraść, a kobietę zgwałcić[/quote:5009bc2839]

Sanguine instynkty nie zawsze muszą być negatywne. A katolicyzm jest jednym z wyznań chrześcijańskich.



Dodano: 2011-10-08 09:50

Nadine nie jestem psychopatą,który zamierza rąbac krzyże i palic kaplice.Nie mam nic do tych,którzy potrzebóją boga jakiegokolwiek mogą sobie wierzyc skoro to im jest do szczęścia potrzebne.Nie lubię gdy ktoś próbuje za wszelką cenę udowonic mi ,ze wiara jest niezbędna do życia..bo nie jest.



Dodano: 2011-10-08 09:52

Dokładnie tak samo myślę bibunio :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-10-08 09:53

taka natura ,mysla ,ze kosciółek jest wszedzie


Kropla drąży skałę


Dodano: 2011-10-08 11:14

bibunia napisał(a):
Nadine nie jestem psychopatą,który zamierza rąbac krzyże i palic kaplice.Nie mam nic do tych,którzy potrzebóją boga jakiegokolwiek mogą sobie wierzyc skoro to im jest do szczęścia potrzebne.Nie lubię gdy ktoś próbuje za wszelką cenę udowonic mi ,ze wiara jest niezbędna do życia..bo nie jest.


Nie usiłuję nikogo do niczego zmusić ani nie nazywam nikogo psychopatą, o rąbaniu krzyży pisała Sanguine o ile dobrze pamiętam, czytaj uważnie (choć wiem, że to trudne, jak się zjebie cytowanie).



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło