Dodano: 2011-10-08 12:02
| bibunia napisał(a): |
| Nie lubię gdy ktoś próbuje za wszelką cenę udowonic mi ,ze wiara jest niezbędna do życia..bo nie jest. |
Jeśli uważasz, że bez Boga jest ci lepiej i nie Ci potrzebny do życia, to masz do tego prawo. Po to mamy wolną wolę, by samemu osadzać co jest dobre, a co złe. bibunio jak nie wierzysz w Boga to w co wierzysz? Nie ma osób nie wierzących, każdy w coś wierzy.
"Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność." Koh 1,2
Dodano: 2011-10-08 12:13
| Kuboleo napisał(a): |
| [quote:fc88c72019="bibunia"]Nie lubię gdy ktoś próbuje za wszelką cenę udowonic mi ,ze wiara jest niezbędna do życia..bo nie jest. |
Jeśli uważasz, że bez Boga jest ci lepiej i nie Ci potrzebny do życia, to masz do tego prawo. Po to mamy wolną wolę, by samemu osadzać co jest dobre, a co złe. bibunio jak nie wierzysz w Boga to w co wierzysz? Nie ma osób nie wierzących, każdy w coś wierzy. [/quote:fc88c72019]
Każdy w coś wierzy ? - Pierwsze słyszę. No może coś w tym jest.. Ja przykładowo wierzę, że po śmierci nic nie ma i uważam, że Ziemia zaczęła kręcić się sama, bez pomocy żadnych bogów. To jest temat rzeka i nie ma sensu znowu go poruszać. Każda jednostka indywidualnie na to patrzy i niech tak pozostanie dla "świętego" spokoju.
Noc jest ciemna i pełna strachów.
Dodano: 2011-10-08 12:25 Zmieniono: 2011-10-08 12:26
| Nadine1986 napisał(a): |
| Sanguine instynkty nie zawsze muszą być negatywne. A katolicyzm jest jednym z wyznań chrześcijańskich. |
Jest, ale nie jedynym. Pomiędzy wyznaniami chrześcijańskimi są duże rozbieżności dogmatyczne. Należy mieć to na uwadze.
Instynkty nie są negatywne, o ile się nad nimi panuje. Charakter społeczeństwa w jakim żyjemy, narzuca nam to z góry.
| bibunia napisał(a): |
| Nadine nie jestem psychopatą,który zamierza rąbac krzyże i palic kaplice.Nie mam nic do tych,którzy potrzebóją boga jakiegokolwiek mogą sobie wierzyc skoro to im jest do szczęścia potrzebne.Nie lubię gdy ktoś próbuje za wszelką cenę udowonic mi ,ze wiara jest niezbędna do życia..bo nie jest. |
Nie nakłaniam Cię do jakiejkolwiek wiary. Ale pisałaś wcześniej:
| bibunia napisał(a): |
| boga i jego ramy zostawny "ubogim w duchu"-czyt;cwiercinteligencji,słabym psychicznie i kryminalistom. |
Czyli swoją awersję do katolicyzmu przelewasz na innych ludzi. Post ma charakter jakbyś sama sobie próbowała udowodnić, że nie należysz do tego worka zgniłych kartofli. Nieładnie tak mieć w pogardzie innych ludzi. Gdzie jest ta upragniona tolerancja?
Nie bronię katolicyzmu, czy jakiegokolwiek wyznania. Ludzie mają wolną rękę. lecz szufladkom stop.
Dodano: 2011-10-08 18:33
| Nadine1986 napisał(a): |
| [quote:5185c21632="bibunia"]Nadine nie jestem psychopatą,który zamierza rąbac krzyże i palic kaplice.Nie mam nic do tych,którzy potrzebóją boga jakiegokolwiek mogą sobie wierzyc skoro to im jest do szczęścia potrzebne.Nie lubię gdy ktoś próbuje za wszelką cenę udowonic mi ,ze wiara jest niezbędna do życia..bo nie jest. |
Nie usiłuję nikogo do niczego zmusić ani nie nazywam nikogo psychopatą, o rąbaniu krzyży pisała Sanguine o ile dobrze pamiętam, czytaj uważnie (choć wiem, że to trudne, jak się zjebie cytowanie). [/quote:5185c21632] :) Faktycznie to nie ty pisałaś ...,bo żes cytat taki walnęła,że hej :)
Dodano: 2011-10-08 18:35 Zmieniono: 2011-10-08 18:40
| Kuboleo napisał(a): |
| [quote:032dc8b7d5="bibunia"]Nie lubię gdy ktoś próbuje za wszelką cenę udowonic mi ,ze wiara jest niezbędna do życia..bo nie jest. |
Jeśli uważasz, że bez Boga jest ci lepiej i nie Ci potrzebny do życia, to masz do tego prawo. Po to mamy wolną wolę, by samemu osadzać co jest dobre, a co złe. bibunio jak nie wierzysz w Boga to w co wierzysz? Nie ma osób nie wierzących, każdy w coś wierzy. [/quote:032dc8b7d5] Każdy w coś wierzy?...No tak wierzę w siebie jak wspomniałam juz wcześniej.Nie błagam nikogo o "grom z jasnego nieba" i wszystkiemu próbuję stawic czoła samodzielnie.Jak cos zchrzanie to wiem,ze ja ,jak coś mi sie uda to wiem,ze dzieki sobie :) SinguineVenari... Masz racje nie popisałam sie tu doskonałą tolerancja:) Ale moze moja ignorancja(skoro tak twierdzisz,niech tak bedzie)i moja niechęc to "zaślepionych czasem wybucha mimo chęci dania im spokoju.Jedną z najbardziej znienawidzonych przeze mnie rzeczy jest ludzka głupota,a wiara w jakiegokolwiek boga niestety kojarzy mnie sie nadal z "ciemnotą".Nie moja wina,ze dawno temu ktoś wymyślił bóstwa,zeby trzymac "maluczkich" w ryzach czyt: na smyczy według własnych potrzeb.
Dodano: 2011-10-08 23:57 Zmieniono: 2011-10-08 23:59
| bibunia napisał(a): |
| SinguineVenari... Masz racje nie popisałam sie tu doskonałą tolerancja:) Ale moze moja ignorancja(skoro tak twierdzisz,niech tak bedzie)i moja niechęc to "zaślepionych czasem wybucha mimo chęci dania im spokoju.Jedną z najbardziej znienawidzonych przeze mnie rzeczy jest ludzka głupota,a wiara w jakiegokolwiek boga niestety kojarzy mnie sie nadal z "ciemnotą".Nie moja wina,ze dawno temu ktoś wymyślił bóstwa,zeby trzymac "maluczkich" w ryzach czyt: na smyczy według własnych potrzeb. |
Religia nie równa się ciemnocie. Odsuńmy na bok czasy średniowiecza i renesansu, spójrzmy na ówczesną sytuację. Liczba katolików regularnie odwiedzających kościoły drastycznie się zmniejsza, choć i tak jest mała. Niestety elokwencja społeczeństwa przy tym się nie zwiększa. Coraz więcej ludzi dosięga analfabetyzm wtórny. Dostęp do źródeł wiedzy jest łatwy, nieograniczany przez żadną organizację świecką czy religijną. Wina leży głównie w lenistwie.
Sama wiara nie musi jednak stanowić klatki.
Faktycznie, wielu ucieka od właściwej odpowiedzialności za swoje życie i decyzje w ramiona religii. Nie jest to jedyna forma takiej ucieczki, ale najbardziej powszechna i rozumiana. Ludzie przyjmują wygodnicki, rutynowy tryb życia, a wiedzę traktują jak nadprogramowy bagaż. Ludzie z jednej wspólnoty ( nie zawsze religijnej) na własne życzenie konsolidują się wtłaczając się w jeden schemat, wg którego uporządkowują swoje życie. Boją się jakichkolwiek aberracji, które mogłyby wykluczyć z życia społecznego. Nie robiłabym z tego jakiejkolwiek tragedii, bo to zwyczajny mechanizm. Religia pełni funkcję spoiwa. Któż bowiem chce być banitą?
Dodano: 2011-10-09 13:57
Zgadzam sie z pierwszym akapitem. Ateizm nie musi automatycznie czynić człowieka mądrzejszym, choć część ateistów czy satanistów uważa, że takowymi ich czyni (to chyba kwestia ich narcystycznej osobowości i kompleksu wyższości). Mówię to także na podstawie własnych kontaktów interpersonalnych.
Dodano: 2011-10-09 14:27
Człowiek który bez zastanowienia przekonany jest o swej nieomylności nie rozwija się. Żeby powiedzieć, iż coś jest złe bądź dobre trzeba znać również, kontragumenty rzekomego przeciwnika. Bycie twardogłowym niedokształtkiem, to straszna porażka życiowa. Choć tacy ludzie zwykle dumni są z własnej głupoty. Przekonania religijne, styl muzyki jakiej się słucha, rodzaj literatury którą się czyta, to indywidualna sprawa każdego człowieka. Jednak można chcieć poznać coś więcej co nie oznacza zmiany przyzwyczajeń, tylko prowadzi do większej wiedzy ogólnej. Prowadząc z kimś rozmowę na temat której ma się inne zdanie, nie znając faktów które twój rozmówca uważa za swój priorytet życiowy, jest bezcelowe. Taka rozmowa jest pozbawiona logiki i zaczynanie tematu, który ma się opanowany tylko w aspekcie swojego poglądu, oznacza brak szacunku do osoby z którą się rozmawia. Tyle i aż tyle, nikt nie jest idealny, ale trzeba jeszcze o tym wiedzieć.
Dodano: 2011-10-09 18:19
| SanguineVenari napisał(a): |
| .Religia pełni rolę spiowa Któż bowiem chce być banitą?
[/color] |
Dodano: 2011-10-09 18:44 Zmieniono: 2011-10-09 18:44
| bibunia napisał(a): |
| [quote:d5f3b4ed79="SanguineVenari"].Religia pełni rolę spiowa Któż bowiem chce być banitą?
[/color] |
Oj Bibuniu, to pytanie nie było zarezerwowane dla Ciebie. Przede wszystkim nie w tym charakterze, jakie je odebrałaś. Miało być tylko uzupełnieniem posta.