Muzyka, a wiara/religia. Strona: 1

Muzyka, a wiara/religia Dodano: 2007-05-21 13:34

Szanowni Przyjaciele, Towarzysze forum, Użytkownicy, Moderatorzy, Administratorzy i Forumpsuje :wink:

Zapewne nie raz w waszym życiu zetknęliscie sie z przypadkami, a nawet sami nimi mozecie być o wpływie muzyki na waszą wiare. Czy naprawde tak jest, że to dźwięki muzyki, a jej liryki powodują zerwanie wiezi z wiara czy też przyczyna tkwi gdzieś głebiej w naszej psychice? Osobiście zetknąłem sie z takim przypadkiem gdzie koleżanka moja będąc wierzącą zaczęła słuchac ostrych brzmień (np. Children Of Bodom, Sinergy) i po czasie przestała wierzyć w Boga natomiast kultowała szatanowi. Dziwi mnie to jak mozna wierzyć w istenienie szatan wykluczajac istenienie Boga. Przecież jeden w drugim sie zawiera i nawzajem uzupełnia. Osobiście jestem ateista ale z wiara chrześcijańska zerwałem jeszcze zanim zacząłem słuchac muzyki metalowej. Prosiłbym o nieuznawanie tego tematu jako moją obrone Boga bo żadnego nie bronie i nie będe. Myśle, że to naprawde ciekawa sprawa czy to muzyka sprawia że zmienia sie nasze podejscie do wiary (bądź nie) i co tak naprawde jest tym najbardziej wpływowym na nią czynnikiem.

Serdecznie zapraszam do dyskusji, a tym samym prosze o zachowanie tolerancji, a utrzymanie dyscypliny wypowiedzi czyli wszelkie kłótnie prosze rozwiązywać prywatnie.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-21 14:03

Ciekawy temacik

Uwazam ze jesli ktos dzieki tylko i wylacznie muzyce zmienia swoja wiare to musi byc jakis dziwny, no ale i takie przypadki sie zdarzaja, bo sama wiem o tym z doswiadczenia :) tu jest raczej troche glebsza sprawa...

Generalnie zmiana wiary, podejscie do Boga itp. zalezy od wychowania, pozniej od srodowiska w jakim dorastamy. Wiec jesli ktos dorasta w subkulturze jakiejkolwiek to na pewno w jakis sposob ma to na niego wplyw, ale bardziej to wynika z tego z kim sie zadaje i w co zaglebia niz tylko czysto od muzyki. Po prostu sama muzyka to jeden z czynnikow :lol:



Dodano: 2007-05-21 14:11

Kirke_Femme_Fatale napisał(a):
Generalnie zmiana wiary, podejscie do Boga itp. zalezy od wychowania, pozniej od srodowiska w jakim dorastamy. Wiec jesli ktos dorasta w subkulturze jakiejkolwiek to na pewno w jakis sposob ma to na niego wplyw, ale bardziej to wynika z tego z kim sie zadaje i w co zaglebia niz tylko czysto od muzyki. Po prostu sama muzyka to jeden z czynnikow :lol:
Bardzo trafna uwaga i równierz zgodze sie z tym, że na wiare w ogromnej mierze wpływa środowisko w jakim sie znajdujemy ale czy tutaj nie zachacza sie już też troche o konformizm? Gdzie w takim przypadku zatem ma miejsce nasz indywidualizm?


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-21 14:35

Muzyka na pewno w jakimś sensie silnie oddziałowuje na wiarę słuchacza, ale nie jest to podstawowy czynnik.

Ale jak trafnie określiła to koleżanka forum Kirke_Femme_Fatale
wielki wpływ ma wychowanie. Ja osobiście pochodzę z rodziny która jest "mieszana" religijnie, i rodzice próbowali mnie przeciągnąć na swoją stronę we wiarę Boga, szczególnie gdy narastał we mnie gniew, bunt, zamykanie się w sobie. I jeszcze doprawiałem muzyką metalową. Po jakimś czasie zmieniło się moje spojrzenie na wiarę, czy religię.

W dużym przypadku też, niedojrzała psychika< w szczególności u młodzieży szkolnej> wiarołomna, jest pewnym czynnikiem. Bo jeżeli ktoś kieruje się ideologią artysty, jego filozofią i spojrzeniem na świat, to zawsze swoje myślenie, i zrozumienie życia itp, będzie kierował tą drogą co kieruje artysta. Wiele takich przypadków widziałem.

:):):)



Dodano: 2007-05-21 14:35

Wydaje mi sie, że wybór drogi człowieka wierzącego bądź ateisty od muzyki nie zależy - tak jak napisała Kirke - decydujacym czynnikiem jest srodowisko w którym człowiek zyje. Nie wierze w muzykę jako jedyny czynnik który czyni z człowieka osobę wierzącą bądź niewierzacą - no chyba ze jest to bardzo słaba osoba, podatna na wpływy

Z drugiej strony środowisko tez nie do końca jest tym czynnikiem decydującym - tutaj jako przykład podam osobę która wychowała się i nadal obraca w srodowisku osób wierzących, przy czym wierzący ludzie , którzy ją otaczają, są dla niej nadal najlepszym wzorem zachowania i podejscia do zycia. Rzeczona osoba przeżywa powazne wahania co do swojej wiary i niewiary. Osoba o której piszę to ja :!: Jak więc widac środowisko też tak do końca człowieka nie ukierunkuje


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2007-05-21 14:54

Myślę, że nie tyle muzyka kształtuje nas, co my wybieramy muzykę zależnie od tego, jacy jesteśmy :) Jeżeli wiara jest dla nas ważna, na pewno pojawia się dużo wątpliwości, a te z kolei wyraża mnóstwo utworów metalowych.
Z drugiej strony, ja dzięki muzyce zainteresowałem się satanizmem, Thelemą i... utwierdziłem się w dotychczasowej wierze, dość indywidualnej zresztą. Stwierdziłem po prostu, że nic innego poza nią mi w takim stopniu nie odpowiada, choć z początku wydawało się ciekawym rozwiązaniem.
Pamiętam wypowiedź Nergala u Wojewódzkiego o tym, że nie nakłania on nikogo do wybrania takiej czy innej drogi, po prostu pokazuje, że "obok są jeszcze drugie drzwi, a może tam jest coś ciekawego?".


"Do what thou wilt shall be the whole of the Law"


Dodano: 2007-05-21 15:00

"Kto z kim zadaje taki się staje", nie sądzę by to miało jakieś znaczenie, biorąc pod uwagę już człowieka "ukierunkowanego - dojrzałego"w danym stylu muzycznym czy nurcie religijnym, ale wyjątki jak zawsze się zdarzają. Myślę że to młodzi ludzie bardziej są podatni na oddziaływanie muzyki i związaną z tym przynależność religijną chociaż i z tym różnie bywa. Z drugiej strony muzyka odzwierciedla dusze człowieka - i w jakiś sposób "karmi ją"...zespoły, teksty ich piosenek przeważnie identyfikują się z dana religią więc można powiedzieć że owy słuchacz danej muzyki jest przypisany danemu gatunkowi religijnemu ale nie zgadzam się z tym że jest to regułą !!!



Dodano: 2007-05-21 15:40

Litości!
Jak można pod wpływem muzyki zmienić wiarę/przestać wierzyć itp?
No ja bym nie umiała.
Moja awersja do kościoła na pewno nie ma nic wspólnego ze słuchaną muzyką...
Jeśli ktoś przestaje wierzyć, bo zaczyna słuchać rocka/ metalu/techno to chyba nie może o sobie powiedzieć, że kiedykolwiek był wierzący. Myślę, że tu potrzeba głębszych bodźców niż muzyka...


"Kto ma miękkie serce, musi mieć twardą dupę"


Dodano: 2007-05-21 15:51

Muzyka kształtuje wiarę- pewnie że nie!!!



Dodano: 2007-05-21 17:45

Swego czasu byłem ministrantem, byłem też w sekcie mniej zacnej, zajmowałem się religioznawstwem....wszystko po to by "sprawdzić" siebie i tę "wiarę".... i co? I za przeproszeniem gówno! Nie znalazłem wyznania które popierałbym stuprocentowo (a wierzyć na 99% to moim zdaniem bzdura), ani takiej co zaakceptowała by mnie na 100% takim, jakim jestem. Tak więc niczego nie wyznaję i dobrze mi z tym.
A co do muzyki.... słucham metalu od dobrych 16 lat i jakoś poszukiwanie "prawdy :wink: " mi w tym nie przeszkadzało.
Uważam jednak, iż zmiana zapatrywań religijnych pod wpływem muzyki powiedzmy "metalopodobnej" jest faktem dość często spotykanym. Swego czasu uważnie obserwowałem tego typu zachowania we własnej rodzinie (młodszy o 5 lat brat), i dochodzę do takiego wniosku:
Tylko ludzie niedojrzali emocjonalnie, i o słabym charakterze próbują podnieść swoje "ego" poprzez "zintegrowanie" się ze swoimi idolami muzycznymi. Wszak większość kapel metalowych w swoim image'u używa trupich czaszek, czarnych szat liturgicznych czy spowszechniałego już pentagramu. Ci młodzi, widząc takie rzeczy upodabniają się najpierw zewnętrznie, a później doczytując się podtekstów w tekstach utworów i niestety dopowiadając sobie do tego filozofię, zmieniają się wewnętrznie. Ale tak, jak to ująłem wyżej - moim zdaniem są to elementy spotykane jedynie u młodych ludzi.



Dodano: 2007-05-21 18:14

Cowboy-78 napisał(a):

Tylko ludzie niedojrzali emocjonalnie, i o słabym charakterze próbują podnieść swoje "ego" poprzez "zintegrowanie" się ze swoimi idolami muzycznymi.


Zgadzam sie w 100%


I'm rolling like a stone... never creep.


Dodano: 2007-05-21 18:22

Cowboy-78 napisał(a):
Tylko ludzie niedojrzali emocjonalnie, i o słabym charakterze próbują podnieść swoje "ego" poprzez "zintegrowanie" się ze swoimi idolami muzycznymi. Wszak większość kapel metalowych w swoim image'u używa trupich czaszek, czarnych szat liturgicznych czy spowszechniałego już pentagramu. Ci młodzi, widząc takie rzeczy upodabniają się najpierw zewnętrznie, a później doczytując się podtekstów w tekstach utworów i niestety dopowiadając sobie do tego filozofię, zmieniają się wewnętrznie.
Dziękuje Cowboyu, że udzeliłeś swego poglądu w tej kwesti. Również zgodze sie z tym, iż Ci niedojrzali słuchacze utożsamiają sie z tymi symbolami i z imagem muzyków. Miałem takiego kolege w liceum co sie tak zachowywał. Mózg przemielił mu behemoth i dimmu borgir. Cały czas nucił pod nosem teksty i zachowywał sie jak jakiś wszechwładny pan ciemnosci co było przekomiczne :wink:

Ja zwyczajnie nie wierze w boga. Nie trafia do mnie to co jest naskrobane w ewangeli i w ogóle. Mój rozum po prsotu nie akceptuje i nie chce być tu obraźliwym dla innych ale zwyczajnie odbiera to jako brednie. Kiedyś za małolata bylem wierzącym ale z czasem jakoś wszystko przeszło i obecnie nie potrafie sobie przypomniec kiedy dotarła do mnie świadomość, że moja wieź z tą religją została już zepełnie zerwana. Napewno nie wpłynęła na mnie muzyka bo nigdy nie przykówałem zbytnio uwagi do imagu czy liryki kapel, których słucham.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-21 18:32

W kwestii muzyki chcialabym tez zwrocic uwage na teksty piosenek oraz dzwieki, to ma o tyle wplyw iz jest zwiazane z czlowiekiem ktory dorasta i jest emocjonalnie rozchwiany jeszcze. Bo coz... jak ktos slucha popu to to jest takie wesole "lajcikowe", ze nikt nie ma zamiaru doszukiwac sie czegos wzgledem wiary, bo po coz zaprzatac sobie tym glowke? Kiedy wiekszosc takich tekstow to milostki xD Z kolei o muzyce techno - tu to po prostu rozladowanie chyba swoich emocji jakichkolwiek, wiec gdziez i tu mozna doszukiwac sie czegos dotyczacego wiary ktora wyznajemy czy chcemy? Wlasnie w wiekszosci muzyka metalowa i tego pochodne maja teksty, ktore sa inne, ktore ciekawia i zwracaja uwage. Jesli poruszany jest temat okultyzmu to to juz nam sugeruje i nakierunkowuje by doszukiwac sie innej wiary badz zglebic ta ktora sie wyznaje :)

(to tylko tak w formie przykladu )

Jednak jestem zdania, ze nawet ktos sluchajacy popu, techno czy tp. moze sie doszukiwac innej wiary badz poglebiac ta ktora wyznaje obecnie. Kwestia wlasnie wychowania, srodowiska :) Choc jak napisalam powyzej przykladowo niestety czesto jest tak, ze osoby sluchajace metalu itp. zaglebiaja sie w temat wiary czy jakkolwiek

Tymbardziej osoby samotne, szukajace towarzystwa w wieku nastoletnim xD (mam nadzieje ze kazdy wie co mam na mysli ) To wlasnie one najczesciej kieruja sie muzyka

Sa po prostu rozne czynniki na to wszystko, ale nie powiem ze muzyka nie jest jednym z wiekszosci :)

xD

Zgadzam sie z wypowiedziami powyzszymi tym samym :)

Ps. Gdziez to nastapil ten etap iz przestales wierzyc w Boga drogi tworco owej dyskusji? Przyczyna? :lol:



Dodano: 2007-05-21 19:28

Cowboy-78 napisał(a):
Swego czasu byłem ministrantem, byłem też w sekcie mniej zacnej, zajmowałem się religioznawstwem....wszystko po to by "sprawdzić" siebie i tę "wiarę".... i co? I za przeproszeniem gówno!


Widzę Cowboy'u że przeszliśmy podobną drogę. Coprawda sekty mnie nie objęły...gdyż nie przystąpiłem do żadnej ale ocierałem się blisko o nie. Wrodzona ciekawość poznania innych religii nie jest mi obca. Po poznaniu paru głównych religii stwierdziłem, że to nie ma sensu. Dlaczego zapytacie? Odpowiedź jest prosta...w głównych elementach religie sprowadają się do paru podstawowych prawd ludzkich tak uniwersalnych, że nawet ateista je stosuje. A cała reszta...no cóż może to blichtr, oprawa...a może wyraz pradawnego ludzkiego strachu przed bezsilnością i szukanie jakiejś wyższej obrony.

Cowboy-78 napisał(a):
Tylko ludzie niedojrzali emocjonalnie, i o słabym charakterze próbują podnieść swoje "ego" poprzez "zintegrowanie" się ze swoimi idolami muzycznymi.


Zgodzę się w 100% z tym stwierdzeniem. Jeżeli człowiek pod wpływej jakiekolwiek impulsu jest wstanie zdecydować się na zmianę swojej religii to jest on słaby.

Patrząc na obecny świat można zauważyć spora laicyzację życia, komercjalizację rozrywki, no i brutalizację obyczaju. Świat w jakiś sposób oszalał. Nie wiem czy słuchanie Dimu Borgir, King Dimonda, Roting Christ, Christ Agony i wielu wielu innych ma wpływ na ateizm lub też kieruje na drogę satanizmu....zwłaszcza jak patrze na grupki młodych łysych ludków w dresikach pijących pifko gdzieś na jakimś murku. No cóż jeżeli jest ktoś na tyle nie dorosły aby poddać się zupełnie wpływom środowiska - grupy osób słuchającej określony rodzaj muzyki to ma moim zdaniem duży problem emocjonalny. Ludzie są zagubieni dość mocno w obecnej rzeczywistości...boją się samotności, bezradaności, a obecna kultura i niestety też postęp naukowy pogłębia ten stan. Zatem cóż im pozostaje...ucieczka pośród jakąś grupę z którą można się utożsamić, znaleźć oparcie. Czasami jest to drugi człowiek...czasami cała grupa...czasami ideologia...czasami religia...czasami fanatyzm. Czy muzyka metalowa ma wpływ na świadomość religijną....to zależy jedynie od predyspozycji człowieka, świadomości w jakiej został ukształtowany, wzorce osobowe lub też bunt przeciwko tym wzorcom...dróg można znaleźć wiele...i wcale nie musi być to ewidentny wpływ jednego czynnika bardziej kompleksowe oddziaływanie wielu różnych spraw, których nawarstwienie może powodować różnorodne decyzje życiowe.



Dodano: 2007-05-21 20:06

Kirke_Femme_Fatale napisał(a):
W kwestii muzyki chcialabym tez zwrocic uwage na teksty piosenek oraz dzwieki, to ma o tyle wplyw iz jest zwiazane z czlowiekiem ktory dorasta i jest emocjonalnie rozchwiany jeszcze. Bo coz... jak ktos slucha popu to to jest takie wesole "lajcikowe", ze nikt nie ma zamiaru doszukiwac sie czegos wzgledem wiary, bo po coz zaprzatac sobie tym glowke? Kiedy wiekszosc takich tekstow to milostki xD Z kolei o muzyce techno - tu to po prostu rozladowanie chyba swoich emocji jakichkolwiek, wiec gdziez i tu mozna doszukiwac sie czegos dotyczacego wiary ktora wyznajemy czy chcemy? Wlasnie w wiekszosci muzyka metalowa i tego pochodne maja teksty, ktore sa inne, ktore ciekawia i zwracaja uwage. Jesli poruszany jest temat okultyzmu to to juz nam sugeruje i nakierunkowuje by doszukiwac sie innej wiary badz zglebic ta ktora sie wyznaje :)

(...)

Ps. Gdziez to nastapil ten etap iz przestales wierzyc w Boga drogi tworco owej dyskusji? Przyczyna? :lol:
Słuszna uwaga :wink: Myśle, że to było jakieś 5 lat temu gdy zacząłem poznawac muzyke metalową od cieższego kalibra (Immortal, Decapitated, Hypocrisy, Sepultura...) gdyż wczesniej słuchałem standartów zaszczepionych od Tatusia :wink: (Guns'N'Roses, Black Sabbath, Mr. Big, Led Zeppelin, Dżem, Tadeusz Nalepa...)Tak cofając sie wstecz to myśle, że wpierw zaczęło sie od całkowitego stracenia zainteresowania daną wiarą, a nastepnie zobojetnienie. Z czasem gdy już miałem za soba troche literatury naukowej, a moja wiedza poszerzyła horyzonty nabralem wiekszego przekonania, że ta wiara niczego wiecej nie ma dla mnie do zaoferowania prócz podstawowych prawd jak nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż i nie wykorzystuj żony bliźniego swego nadaremno :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-21 20:25

Ahh widzisz gdyby nie te zaprezentowane podstawy rodem z wiary, ze tak sie wyraze to ludzkosc ksztaltowalaby sie zupelnie inaczej :) nie wiedzac co to cnota, moralnosc itp. Widzisz nawet z naukowego punktu widzenia siegajac do czasow antyku, dalej sredniowiecza i jadac po epokach rozwijala sie mysl religijna w kwestii wiary w Boga itp. Badz tez innych religii (glebszy juz temat )

A co do muzyki, ja siedze w ciezkich brzmieniach (nazwijmy to tak ogolem ) az po "lajciki" juz od lat podstawowych :D I jakos nie za duzo odnajduje w muzyce tego jakie nabralam podejscie do wiary
Ale nie zaprzeczam ze wplywu zadnego na mnie nie miala



Re: Muzyka, a wiara/religia Dodano: 2007-05-21 23:19

KostucH napisał(a):
Myśle, że to naprawde ciekawa sprawa czy to muzyka sprawia że zmienia sie nasze podejscie do wiary (bądź nie) i co tak naprawde jest tym najbardziej wpływowym na nią czynnikiem.


a wiec, dobrze by bylo gdyby we wszystkich przypadkach dana muzyka [gatunek muzyczny] stawala sie zainteresowaniem osoby majacej juz sprecyzowany poglad na wiare. Jesli chodzi o metal uwazam ze odbiorcy tego gatunku sa bardziej ustabilizowani pod wzgledem psychiki i podatnosci na wplywy "sezonu"
Kultywowac mozna klozet sasiada, choc malo kto ma takie poczucie :)

Mysle ze to swiatopoglad kieruje nas w rejony danego gatunku muzycznego, z ktorym w 100% sie zgadzamy. Tak jest w przypadku moim i mojej zonki i tylko po sobie to stwierdzamy. :)



Dodano: 2007-05-22 06:06

na mnie osobiście muzyka miała ogromny wpływ i poprzez swoją różnorodność wielce rozwinęła moje zainteresowania, także te związene z religią. Mógłbym nawet powiedzieć, choć zabrzmieć może to dziwnie, że dzięki obracaniu się w kręgu muzycznych zaintyeresowań stałem się człowiekiem bardziej wierzącym 8)

zachowania jakie przedstawialiście pięknie przedstawiają obraz współczesnych kinder-metali, któzy jeszcze nie wypracowali dystansu jaki muszą mieć w stosunku do muzyki, którą właśnie poznali, dystansu który może dać im zrozumienie tejże muzyki i tekstów - ale to zdaża się zawsze, nie widziałem jeszcze aby ktoś nagle zaczynający słuchać metalu nie przechodził tego okresu



Dodano: 2007-05-22 19:16

Paskievicz napisał(a):
na mnie osobiście muzyka miała ogromny wpływ i poprzez swoją różnorodność wielce rozwinęła moje zainteresowania, także te związene z religią. Mógłbym nawet powiedzieć, choć zabrzmieć może to dziwnie, że dzięki obracaniu się w kręgu muzycznych zaintyeresowań stałem się człowiekiem bardziej wierzącym 8)

zachowania jakie przedstawialiście pięknie przedstawiają obraz współczesnych kinder-metali (...) ale to zdaża się zawsze, nie widziałem jeszcze aby ktoś nagle zaczynający słuchać metalu nie przechodził tego okresu

To ciekawe co mówisz, że muzyka spowodowała, iż jeszcze bardziej stałeś sie wierzącym. Czy mógłbyś w zwiazku z tym rozwinac nieco wątek i powiedzieć co w tej muzyce takie sprawiło, ze umocnila Ciebie w wierze? Po to własnie ten topic powstał. Co do kinder-metali to raczej wszyscy jesteśmy zgodni ale powiem Ci, że mi osobiscie udało sie "zrzucić" z siebie bądź "zgubić" wiare zanim zgłebiłem sie w świecie muzyki metalowej. Mój wczesniejszy post dokładniej to opisuje:

Szkielecki napisał(a):
Słuszna uwaga Myśle, że to było jakieś 5 lat temu gdy zacząłem poznawac muzyke metalową od cieższego kalibra (Immortal, Decapitated, Hypocrisy, Sepultura...) gdyż wczesniej słuchałem standartów zaszczepionych od Tatusia (Guns'N'Roses, Black Sabbath, Mr. Big, Led Zeppelin, Dżem, Tadeusz Nalepa...)Tak cofając sie wstecz to myśle, że wpierw zaczęło sie od całkowitego stracenia zainteresowania daną wiarą, a nastepnie zobojetnienie. Z czasem gdy już miałem za soba troche literatury naukowej, a moja wiedza poszerzyła horyzonty nabralem wiekszego przekonania, że ta wiara niczego wiecej nie ma dla mnie do zaoferowania prócz podstawowych prawd jak nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż i nie wykorzystuj żony bliźniego swego nadaremno


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-22 19:38

spox

Odpowiedź jest raczej prosta: muzyka jaką słuchałem (i z resztą słucham dalej) traktuje w mniejszym lub większym stopniu o tematach religijnych. Czy to propagując religię czy stając jej na przeciw - fakt faktem, traktuje o niej. Należę do osób które czytają liryki i starają się je zrozumieć (co raczej żadko jest spotykane wśród fanów chociażby black-metalu, których to znam). Tak rozwinęło się me zainteresowanie w tej materii. Poprzez zainteresowanie zacząłem dociekać głębiej i to chyba tyle ...



Dodano: 2007-05-22 19:49

Paskievicz napisał(a):
Należę do osób które czytają liryki i starają się je zrozumieć (co raczej żadko jest spotykane wśród fanów chociażby black-metalu
Przyznam sie bez bicia, że lubie słuchać BM ale nie wnikam w liryki. W ogóle rzadko kiedy wnikam. Po prostu jakoś większą przyjemność sprawia mi sluchanie muzyki.

Przyznam, że jesteś pierwszym przypadkiem (z grona osób, które sie wypowiedziały) gdzie jednak muzyka wpłynęła na wiare. Ciekaw jestem czy znajdzie sie wiecej takich przypadków.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-05-22 19:58

heheheeh może jestem więc jedyną osobą, która czyta liryki 8)

teraz proszę modów o niecenzurowanie tego fragmentu bo to piękny cytat 8)

jak to więc powiedział ostatnio Inferno w pewnym wywiadzie: "bzdurą jest, że liczy się tylko muzyka, bo tak na prawdę bez przekazu, zespół Death Metalowy jest niczym chuj bez napletka" 8)



Dodano: 2007-05-22 20:13

Chyba jednak Paskievicz nie jesteś jedyny, który czyta teksty. Ja zawsze je czytałem i starałem się je zrozumieć (analizować) bo skoro zespół ma jakiś przekaz tekstowy należy się z nim zapoznać.

Natomiast w moim przypadku słuchanie muzyki tym bardziej wzmocniło moją obojętność wobec religii i niechęć w stosunku do instytucji kościelnych itd itp.


Keep Talking...


Dodano: 2007-05-22 20:17

ok spox, ale obojętność do religii i instytucji chrześcijańskich czy do wszystkich religii?



Dodano: 2007-05-22 20:22

Obojętność wobec wszelkich religii i niechęć do każdej formy jej zinstytualizowania.


Keep Talking...


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło