Dodano: 2006-06-02 17:09
Alkohol nic Ci nie da prócz ostrej korozii na wątrobie :twisted: Weź Dravenie pisz coś na forum wędrówek myśli a konkretniej an forum alkoholu bo nikt tam nie pisze a Ty zawsze znac po sobie dasz.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-03 23:46
Prośba, nie cierpie rozkazywania choć sam czasem zwracam innym uwage co sam już zauważyłeś. Nikt już od dawna nie pisze choć to nie ja to forum założyłem odnośnie alkoholu.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-04 11:02
Ok....zrozumiałem....ja się ostatnio nie wypowiadałem bo czasu nie miałem...ale jak bede miał chwilke to zajrzę :]
Dodano: 2006-06-04 14:23
Ale miło byłoby gdybyśmy tam se od czasu do czasu pogaworzyli o alkoholu. Najleprze jest to, że właściciel fora o alkoholu zupełnie zapomniał o jego isteniu.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-04 23:44
a możeby jakiś wierszyk o alkoholu zamiast tego biadolenia ?? 
Meraviglisa creatura Sono sola al mondo
Dodano: 2006-06-05 11:43
Angario! Z nieba nam spadłaś! Naturalnie! Kapitalny pomysł z tym wierszem o alkoholu. Coś pomyśle, a nóz wymyśle coś z biegu jak na "poetics".
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-07 18:25
I jak powstał już ten wierszyk... z ciekawości poczytałem trochę wierszy i znalazłoby się sporo takich gdzie alkochol (mniejsza o postać) jest jednym z aktorów baśni jaką potrafi być wiersz....
Dodano: 2006-06-07 20:59
Wydaje mi się jednak, ze wiersze o tej tematyce zazwyczaj bywają dośc luźnymi powiedzmy fraszkami
ja zdecydowanie wolę bardziej ambitną poezję...
ale czekam na Wasz pomysły, KostucHu do roboty :)
Meraviglisa creatura Sono sola al mondo
Dodano: 2006-06-07 22:50
Spokojnie. Co nagle to po diable. Pomyśle aby nie była to tandeta a alkoholem brzmiało. Z ciagu słów aby winem zapachniało a na końcu języka goryczą wódki odrażało...
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-08 06:21
Ja rymów składać za bardzo nie umiem...
Lecz alkocholu istotę rozumiem...
Wino topi smutki...
Dlaczego nie spróbować piwa spod budki...
Wódka ogniem pali...
Absynt resztki mózgu rozwali...
Ot żart...
Dodano: 2006-06-08 09:11
Ot żart...
W usta me się wkleił,
niczym ta szklana butelka
i pocałunki z jej ust zbieram
upająjąc się do nieprzytomności,
powoli na drugi świat uciekam...
Jakże ta ziemia miekka,
jakże te gwizdy piękne.
w lewej mej dłoni spoczywa panienka,
a w prawej zaś tkwi butelka nieprzeciętna...
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-08 19:27
To czym milczeć słowa chcą...
W ten dzień na usta wylewa się chucią swą...
Żartem kwili serce...
choć kieliszka nie potrafię utrzymać w ręce
Pocałunków sto na mych ustach złożył...
Mój brat alkochol do snu mnie ułożył...
Zdawać się możne że to piękna chwila...
Lecz panienka niecierpliwa...
Cóż zrobić w tym momencie...
Kiedy władzy ciele nie będzie...
Butelka nie skończona dłoni spoczywa...
A panienka coraz bardziej dociekliwa...
Warto spojrzeć na kieliszka dno...
Dodano: 2006-06-08 20:27
Heh, Astarocie. Zagiąłes mnie. Świetny tekst. Obecnie nie mam weny i poprostu nie moge nic wykmić a na siłe nic się nie napisze.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-08 20:30
a ja to specjalnie zrobiłem....kończące zdanie Twojego postu rozwinąłem dalej tak jak ty moje...ciekawe co Angaria powie na taką twórczość???? w końcu sama domagała się opowieści o alkocholu...:) Aż boje się pomyśleć co będzie jak tu zajrzy :)
Dodano: 2006-06-08 21:22
No, Ty najwiecej kolego napisałeś zatem należą Ci sie gratulacje. Co prawda ciutke tam od siebie dodałem ale to kropelka w butelce wódki :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-08 21:38
Kropla po kropli a się nazbiera...i bedzie można ucztę wyprawić....
Dodano: 2006-06-08 22:31
Bez zapity wódy nie ruszam. Nie moge inaczej. Ale wole piwo niż wódke. Picie piwa sprawia mi o wiele wiecej przyjemności niż wódka czy nalewki.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-09 07:45
Ależ...kosztując trunku szlachetnego zapijając go płynem innym psujemy cały jego urok... (hmm ale te wywoady Kostuch to chyba powinniśmy prowadzić w zupełnie innym dziale)
Dodano: 2006-06-09 15:08
Alkochol kaleczy me sumienie
Bo gdy pije spada na nie wielkie brzemie
Ja pije nadal bo wiem że nigdy się nie zmienie... =)
Dodano: 2006-06-09 16:21
Jestem pod wrażeniem !! Bardzo szybko wam to poszło, chłopcy
Gratuluję tak owocnej współpracy... nie spodziewałam się, że tego typu wiersz może być sensowny i ciekawy... bardzo mi się podoba... czekam zatem na kolejne strofy :)
Meraviglisa creatura Sono sola al mondo
Dodano: 2006-06-09 19:58
Nastepne będą wyryte scyzorykiem na ławie w knajpie gdzie będziemy być moze razem pić :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-09 22:52
Biedny Bazyl.... hehehehe :-)
A tak swoją drogą, czekam niecierpliwie na kolejne wersety.... :)
Meraviglisa creatura Sono sola al mondo
Dodano: 2006-06-11 19:14
Czyżbyśmy Kostuchu i Dravenie mieli się spotakać na wspólnym rzeźbieniu wersetów sławiących Alkochol...szczerze powiedziawszy to może być nawet ciekawe...przyjść do knajpy i wyryć gdzie bądź wersety o czym kolwiek byleby choć trochę inteligentne...
mi to sie najlepiej chyba pisze właśnie w knajpie przy spożywaniu wywaru z chmielu lub czegoś podobnego...
Dodano: 2006-06-11 19:36
Nie wiem. Trudno powiedzieć, a co wy będziecie? To moze Ty astarocie wyryjesz cóś na ławie z Dravenem? Ostatnio Ci nieźle szło tu na forum rzeźbienie wersetów :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."