Dodano: 2006-04-29 18:52
Luis jest wampirem.....przypominasz mi go ponieważ macie podobne cechy
Widze że wkraczamy znów w temat natchnienia...hnm....ja bym powiedział że jest to sprawa dziwna i niejednoznaczna;] Natchnienie z tego co widze ciebie nachodzi jak się wyciszysz..u mnie tez ale mi ja z kolej też lubie pisac jak jest bałagan wokoło lub jak słucham bardzo głośniej muzy....=] Co do alkocholu to zdecydowanie się z toba zgadzam =]
Dodano: 2006-04-29 22:04
Ja mam wspólne cechy z jakimś wampirem? Gdybyś mi tak je mógł przytoczyc Dravenie albowiem bardzo jestem ich ciekaw. Nie, u mnie bałagan odpada i glośna muzyka też. U mnie to są wyjatkowe utwory, nawet fragmenty utworów. Ale zdecydowanie wyciszenie. Czasem to musi być taka martwa, tępa cisza. Kedy słysze własny oddech i czuje serce bijace pod żebrami. Lubie czasem zniknąć, poprstu zapaść się w pewnym sensie pod ziemię. Nie wiem jak wy ale dla mnie to jest jakaś ucieczka od całego zgiełku. Od muzyki, poezji, ludzi, nawet przyjaciół. Taka ucieczka od siebie, zezwierzęcenie się i po jakimś czasie powrót w ludzką skóre.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-03 19:49
Wiesz co KostuCHu..na razie nie bede ci nic cytował ani przytaczał bo to nie jest rozmowa na net..jak kiedys sie spotkamy to pogadamy dłużej ;] A co do reszty to jest dziwna sprawa z tym natchnieniem bo niby jest tak samo a w praktyce to zawsze jest inaczej bo to nigdy nie wygląda tak samo =]
Dodano: 2006-05-04 12:01
| Cytat: |
| Luis jest wampirem.....przypominasz mi go ponieważ macie podobne cechy |
A Luis był poetą ?? :)
Meraviglisa creatura Sono sola al mondo
Dodano: 2006-05-04 20:03
Luis nie był poetą ale był wampirem o poetyckiej duszy i o uczuciach człowieka..nie mógł znieść tego czym się stał i dlatego błąkał się w nieśmiertelności bez celu...
Dodano: 2006-05-05 13:20
Heh.. wiem, widziałam ten filim milion razy... :)
Aczkolwiek z poezją się to zbytnio nie koreluje....
Meraviglisa creatura Sono sola al mondo
Dodano: 2006-05-05 17:40
Dobra, dobra...tydzień mnie nie było a wy już mnie pochowaliscie i wampirem mianowaliscie. Poeta ze mnie jako taki i to samo tyczy się muzyki. A do wampirów tyle mam blisko co polska do marsa.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-05 19:44
I tu się z wami po raz pierwszy nie zgodze...bo wampiryzm i poezja to moim zdaniem jedno...odsyłam do książki Merrick =]
Dodano: 2006-05-05 21:20
Alez Draven! To, że dla kogoś Poezja i wampiryzm jest tym samym to nie znaczy, że tak w istocie jest! No czlowieku! Język poetycki pasuje do wympiryzmu bo nadaje mu pewnej klimy, atmosfery ale no chyba nie chcesz mi powiedzieć, że wszyscy poeci wierzyli w wampiry itp! Zupełnie się z Tobą nie zgodze i przyznam, że uraziłeś mnie tym textem bo nie sądziłem, że ja psiząc jakis wiersz mam na myśliu jakeś wampiryczne sprawy. Wyjaśnij mi dokładniej co masz na ,myśli.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-06 09:35
KostuCHu wybacz mi jeżeli cię uraziłem bo nie miałem takiegom zamiaru. Mi nie chodziło wcale o to że wszyscy jak piszą wiersze to mają na myśli jakieś wampiryczne sprawy. Tylko o to że wampiryzm czasem łączy się z poezją i to że jak czytałem pare twoich wierszy to przypomniała mi sie postac Luisa...to wszystko..więc jeszcze raz cię przepraszam za to...
Dodano: 2006-05-06 18:39
Ach, no dobra. Uznajmy zatem, że ja Ciebie nie zrozumiał a Ty źle określiłeś to co miałeś na myśli. Wporządku teraz rozumiem co masz na myśli. Ja tam nie pamietam w, których swoich wierszach o czym pisze. Wiesz ja bym prędzej powiedział, iż wampiryzm i poezja uzupełniaja siebie nawzajem co nadaje im pewnego wyrazu, charakteru i atmosfery.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-07 20:08
I właśnie o to mi chodziło KostuCHu...te dwie rzeczy czasem bardzo dobrze się uzupełniają a czasem zupełnie do siebie nie pasują. Poezja jest rzeczą wbrew pozorom bardzo trudną i niejednoznaczną która pasuje i nie pasuje do bardzo wielu rzeczy...to wszystko zależy od sytuacji i kontekstu.
Dodano: 2006-05-07 21:12
No dokładnie. Jedne wiersze są łatwiejsze w interpretacji a drugie nie. Czasem ciekawie wychodzi połączenie poezji z jakimś konkretnym tematem ale nie zawsze dodaje to jakieś specyfiznego uroku jak np, w wampiryźmie.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-10 16:37
Dla mnie takim specyficznym urokiem jest choćby kiepska pogoda za oknem(deszcz,itp)....to przeważnie wpływa znacznie na moie wiersze..Czasem można wpleść jakiś motyw tego rodzaju w wiersz a czasem to poprostu nie pasuje.
Dodano: 2006-05-11 21:10
Też swego czasu tak miałem, że pisałem do deszczu i w ogóle ponurej pogody ale jakoś człek sie zmienił, styl wraz z nim. Obecnie pisze takie bardziej refleskyjno filozoficzne wiersze niż rozpaczanie nad jakimiś tam problemami (bez obrazy) ale mam tu na mysli swoje wczesniejsze wiersze.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-14 20:12
Spoko...rozumiem ci...ale zła pogoda..w sensie deszcz,burza itp nie ś adla mnie zawsze czymś nie wiem..dołującym..czasem dają mi dużo radości i motywacji do życia...może to się wydać dziwne ale tak juz jest.
Dodano: 2006-05-14 21:57
Zastanawia mnie wasza potrzeba publikowania wierszy w necie.....
czy powolne obnazanie duszy nie boli...?
"Bela Lugosi nie zyje, ja zreszta tez.."
...
Dodano: 2006-05-15 06:56
Rozumiem co masz na myśli ale to nie jest tak...to nie jest obnażanie duszy tylko pokazywanie jej drobnych fragmentów innym ludziom...ja sam nie wiem po co to robie..z jednej strony dlatego aby ktos je przeczytał i poprostu stwierdził czy dobre cxzy nie...z drugiej właśnie dzięki tym małym fragmentom można czasem lepiej poznać człowieka niż normalnie...
Dodano: 2006-05-15 10:11
No niestety z moich wierszy nic nie mozna o mnie wywnioskować. Moze jakieś nitki z materiału duszy ale nie jestem takim jakim "ukazuje" siebie w wierszach. Z wszystkich tych wierszy, które mam tu na stronie można wywnioskowac i jestem ponurakiem, wiecznie zdołowany, majacy jakies problemy i rosterki. A tak naprawde miewam się dobrze a poezja to poezja. Nawinie się coś na myśl, coś czasem człekowi da w kość i wychodzi to z niego ale porównywanie wiersza do jego autora jest czymś w moim przekonaniu złym i troche nie namiejscu. Taka jest moja interpretacja.
"God made me a cannibal to fix problems like you."