Dodano: 2009-11-30 19:19
Miałam koszmar, że ktoś okrutnie zakatował mojego psa (mimo, że go nie lubię, to i tak było mi go strasznie żal). To był bardzo plastyczny i przerażający sen.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2009-11-30 20:20
Koszmar niedzielnej nocy, kiedy budzę się o 7 rano, bo śniło mi się, że jest poniedziałek i spóźniłam się na zajęcia. Ale lepiej tak niż na odwrót
Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.
Dodano: 2009-12-09 09:36
W nocy śniłem o starym domu, lecz większy on był, kilkukondygnacyjny. I na zewnątrz szalała burza. Sekretne przejście za obrazem. Tajemnicze poddasze, w którym moi dziadowie skryli swoje sekrety. Szukałem czegoś. Coś się kryło za zasłoną owych butwiejących dech i starych, krytych kurzem, gratów. Szukałem odpowiedzi.
Stara firana powiewała łagodnie w oknie, osnutym pajęczyną i zabitym deskami od zewnątrz. Przez przestrzelinę w deskach wpadało blade światło. Znalazłem łom. I rozbiłem prowizoryczną okiennicę, pozwalając mym oczom napawać się widokiem rozległych wzgórz, krytych dywanem zielonych traw i osłoną bladych mgieł, gdzieniegdzie przysypanych śniegiem i tonących w złotej łunie, przebijającego się przez szare chmury, Słońca.
Coś przebiegło na granicy cieni.
Ogromny pająk zjawił się znienacka.
Antena na dachu. Starożytny obelisk. A nim znalazłem klucz do pokrywających go glifów, zbudził mnie ziąb.
Brrryyyy :twisted:
Dodano: 2009-12-09 11:29
Po wielu nocach z rzędu, kiedy śniłam o pociągach, przejechanych stacjach, tłumach w wagonach albo całkowitej pustce, nocy i samotnych podróżach nie wiadomo gdzie i przesiadkach na stopa, dzisiaj ewoluowałam, bo tym razem leciałam samolotem, nie sama, w konkretne miejsce. A na wycieczce dostałam zje*kę od starego ducha na starej wieży ciśnień. 8O :D Chyba podświadomie chcę uciec gdzieś w pi*dziec, ale się boję. Ech..
"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"
Dodano: 2009-12-09 12:22
| mara napisał(a): |
| Po wielu nocach z rzędu, kiedy śniłam o pociągach, przejechanych stacjach, tłumach w wagonach albo całkowitej pustce, nocy i samotnych podróżach nie wiadomo gdzie i przesiadkach na stopa, dzisiaj ewoluowałam, bo tym razem leciałam samolotem, nie sama, w konkretne miejsce. A na wycieczce dostałam zje*kę od starego ducha na starej wieży ciśnień. 8O :D Chyba podświadomie chcę uciec gdzieś w pi*dziec, ale się boję. Ech.. |
pomimo mej choroby lokomocyjnej z chęcia też bym zwiała
sen :arrow: wczoraj śniłam tłumy wrzeszczących ludzi, którzy oczekiwali, że zaproszę ich do siebie na kawę, ale ja się nie chciałam zgodzić..
Dodano: 2009-12-09 20:57
| Wild_Child napisał(a): |
| W nocy śniłem o starym domu, lecz większy on był, kilkukondygnacyjny. I na zewnątrz szalała burza. Sekretne przejście za obrazem. Tajemnicze poddasze, w którym moi dziadowie skryli swoje sekrety. Szukałem czegoś. Coś się kryło za zasłoną owych butwiejących dech i starych, krytych kurzem, gratów. Szukałem odpowiedzi.
Stara firana powiewała łagodnie w oknie, osnutym pajęczyną i zabitym deskami od zewnątrz. Przez przestrzelinę w deskach wpadało blade światło. Znalazłem łom. I rozbiłem prowizoryczną okiennicę, pozwalając mym oczom napawać się widokiem rozległych wzgórz, krytych dywanem zielonych traw i osłoną bladych mgieł, gdzieniegdzie przysypanych śniegiem i tonących w złotej łunie, przebijającego się przez szare chmury, Słońca. Coś przebiegło na granicy cieni. Ogromny pająk zjawił się znienacka. Antena na dachu. Starożytny obelisk. A nim znalazłem klucz do pokrywających go glifów, zbudził mnie ziąb. |
Fajne :)
Dom we śnie symbolizuje stan psychiczny osoby śniącej. Sny o domach są dość pożyteczne; po przeanalizowaniu symboli można się czegoś dowiedzieć.
U mnie kolejna partia koszmarów. Bosko :?
Dodano: 2009-12-13 17:32
Mnie też się śniło że wróciłam na weekend do domu. Szkoda, że w rzeczywistości było zupełnie inaczej.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2009-12-15 08:28
Dzisiejszy sen mnie rozwalił. Przywykłem już do tego, iż śnią mi się osoby bliskie memu sercu, a za którymi tęsknię, że od paru nocy wędruję w snach po znanych a jednak zupełnie obcych mi domostwach, po miastach (w tym całkiem dużych metropoliach), których na oczy w życiu nie widziałem (i powątpiewam, by w ogóle takowe istniały), że śnią mi się pociągi. Dziś natomiast śniło mi się, że byłem studentem w... Rosji oO a bynajmniej czymś, co klimatem przypominało właśnie Rosję. I wraz z grupą innych studentów trafiliśmy do tuneli moskiewskiego metra. By było zabawniej, ciągle odnosiłem wrażenie, że działamy w jakiejś konspiracji. Skąd taki sen? Ba, pojęcia nie mam, ale był całkiem realny.
Dodano: 2009-12-15 08:50
| Wild_Child napisał(a): |
| a bynajmniej czymś, co klimatem przypominało właśnie Rosję. |
I zdanie jest zaprzeczeniem.
"Bynajmniej" i "Przynajmniej" nie można i nie wolno używać zamiennie!
A mi się dziś śniła osoba, której na oczy nie widziałam jeszcze, bo mieszkamy dość daleko od siebie, ale "znamy się od ponad roku.
Najdziwniejsze jest to, że ta osoba wyciągała tory z jeziora :|
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2009-12-15 08:52
| thistle89 napisał(a): |
| [quote:d9bc1552b1="Wild_Child"] a bynajmniej czymś, co klimatem przypominało właśnie Rosję. |
I zdanie jest zaprzeczeniem.
"Bynajmniej" i "Przynajmniej" nie można i nie wolno używać zamiennie![/quote:d9bc1552b1]
Dziękuję, będę pamiętał
Dodano: 2009-12-15 09:02
A ja miałam tak głupi sen że aż nogi bolą
Śniło mi się, że mój chłopak dostał zaproszenie na ślub i wesele od jakiejś swojej kuzynki której nigdy na oczy nie widział (tak na marginesie to on ma tylko jedną kuzynkę), no i ten ślub miał się odbyć na drugi dzień, więc na niego pojechaliśmy. Na tym weselu poznałam rodziców chłopaka, jego siostrę, szwagra i dziadków: co jest najlepsze, jak dotąd w realu poznałam tylko jego ojca. Matki nigdy nie widziałam a i tak mi sie śniła. Obudziłam się w momencie kiedy ktoś pochwalił moją sukienkę. Ech, dziwne... :roll:
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2009-12-15 12:45
śniło mi się że mieszkałam w domu pogrzebowym i kradłam wieńce i kwiaty z trumien ;////////
Dodano: 2009-12-17 13:26
Moje sny ostatnio są druzgocące... Cokolwiek to znaczy.
Wczoraj śniło mi się, że moją siostrę zdradza mąż, mamę facet, a mnie... no cóż... :roll:
A dzisiaj śniło mi się, że siostra namawiała mnie na wyjazd na jakiś festiwal, bo niby znalazła dla mnie "idealnego" faceta 8O
To już wolę sny o kotku Filipku :roll:
Dodano: 2009-12-17 16:12
| soundasleep napisał(a): |
| śniło mi się że mieszkałam w domu pogrzebowym i kradłam wieńce i kwiaty z trumien ;//////// |
Oprócz kradzieży to wszystko fajne
. A mi się ostatnio śni kaszalot - kaszalot ^^.
Dodano: 2009-12-17 16:45
Śniło mi się że razem z chłopakiem szukaliśmy mieszkania, ale nie mogliśmy go znaleźć bo we wszystkich były dwa osobne łóżka a myśmy chcieli jedno... 
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2009-12-17 18:23
Mój jeszcze do zeszłej niedzieli ma wolny pokój w mieszkaniu, a jak moja eksmisja się potwierdzi, to zamiast do niego - bo jest już byłym będę się musiała wynieść na drugi koniec Krakowa i dojeżdżać 30 min.
A co do snów - ostatnio narzekam na ich brak, wczoraj mimo zmęczenia nie mogłam usnąć przez ok 3 godziny :/.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2010-01-03 20:07
Znowu miałam koszmar. Że moją mamę mieli zamordować i przetrzymywali ją razem z rozkładającymi się zwłoki pośród mnóstwa robaków. Ale uratowałam ją.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2010-01-03 22:31
Mnóstwo szkła i krew... Prawdziwy koszmar...
W uszach szum, a z twarzy kapie krew. I dłonie całe we krwi... Obraz mi się rozmazuje...
Szczęście, to tylko sen...
Dodano: 2010-01-04 15:13
Przez drugą noc z rzędu właściwie nie zmrużyłam oka, bo mam problemy z zasypianiem. Uczyć się też nie bardzo jestem w stanie, po odczuwam zmęczenie nieprzespanych nocy.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2010-01-04 15:24
W moim przypadku koszmary nie epatują krwią, tylko zawsze pozostają jakieś domysły i dziwne wydarzenia /może znaki ?/, które mają podobno jakieś znaczenie. Nie lubię tego typu snów bo potem za dużo myślę, choć pewnie niepotrzebnie :-). Co do krwi, raz we śnie obciąłem komuś głowę brudnym nożem kuchennym na pniaku do rąbania drzew, jedyne pocieszenie to to że nie miał ludzkiej twarzy i nie byłem tam sam, makabra uuuuuuueeeeeeeeech. A co do bezsenności, niech przyjdzie pełnia to jest dramat, jeśli gdzieś do pierwszej w nocy nie mogę zasnąć, to od razu patrzę przez okno i widzę wredny, okrągły, świecący księżyc, niefajne uczucie.
Dodano: 2010-01-04 19:12
Ja nie cierpię na bezsenność, ba raczej na permanentną senność, więc w moim przypadku owa dwudniowa bezsenność - a i dziś nie zapowiada się lepiej jest naprawdę zastanawiająca.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2010-01-15 22:39
Nie wiem co się dzieje... ?
Ostatnio coraz częściej sprawdzają mi się sny.
Teraz też... prawie chwyciłam jego rękę...
Czuję, że coś się kroi...
Dodano: 2010-01-16 11:31
Jak by mi się sny sprawdzały, to już dawno bym nie żyła.
Ech, i właściwie lepiej żeby się nie sprawdzały, ani miłe, ani koszmary.
Dodano: 2010-01-16 13:22
Podzielam w/w opinię, nie jest fajnie jak coś sobie wyśnisz. Tylko że ze snem nie jest to takie oczywiste. Pewne rzeczy mają swoje znaczenie inne nie, jeśli oczywiście pojawią się w naszych snach, ale przekaz nigdy nie jest bezpośredni (o ile jest to prawdziwe!!!!!!!!!, może to tylko chemiczna projekcja naszego mózgu, nie znamy zresztą jego możliwości). Ja kiedyś lubiłem się zasłuchiwać w różnych dziwnych rzeczach opowiadanych mi przez Mamę (o których Jej opowiadała Babka), ciągnąc Ją za język, bo jakoś zawsze niechętnie mówiła o takich rzeczach. Teraz powiem szczerze, że nie wiem czy jestem z tego zadowolony. Kilka razy znalazłem związek pomiędzy snem a jakimiś niefajnymi sytuacjami w życiu (oczywiście sen był pierwszy). Może zresztą to wszytko bujda i za dużo myślę, albo też zbyt wiele się nasłuchałem jakiś starych zabobonów. Tymczasem lepiej śnić o niebieskich migdałach, albo o seksie i rano nie myśleć.
Dodano: 2010-01-16 13:36
Jesli chodzi o tzw sny proprocze..owszem jesli sie o jakiejs sytuacji/osobie duzo mysli to potem czesto pojawia sie to w snach i nasz umysl dopisuje rozne rozwiazania..
Co natomiast sadzic kiedy nie myslimy o czym/kims wogole sytuacja wydaje nam sie nie mozliwa a jakis czas potem sie dzieje
Mialam kilka takich snow i raczej byly one malo przyjemne
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "