Sny. Strona: 30

Dodano: 2009-04-21 17:30

Przerażających snów ciąg dalszy...sniła mi się dziś niemalże książkowo-filmowa historia 2ch przyjaciółek...znały się od dziecka, w dorosłym życiu ich drogi sie rozeszły...jak mają 30 lat, widza sie znow. jedna z nich, ta ciemnowlosa, ma męża i dziecko, druga - blondynka, jest wampirem - takim, jak te wampiry Anne Rice, moze funkcjonowac tylko w nocy..zwiedzila caly swiat, wszystkie kontynenty, ale wrocila do Polski, z tesknoty za tamta ciemnowlosa przyjaciolka...ta ciemnowlosa dowiaduje sie o wampiryzmie tamtej ale nadal ja uwielbia...kurde az mi sie chce ksiazke o tym napisac...niesamowicie sie dzis czuje



Dodano: 2009-04-21 17:43

nadal nic.. :? ani te złe, ani te dobre...


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-04-22 20:03

no tak, jasne, że wolałbyś śnić o mnie



Dodano: 2009-04-22 20:06

No wiadomo że się wie... :D :D :D :wink:


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


x Dodano: 2009-04-22 22:07

tey, a ja mam zawsze takie pokrecone sny xD i takie realne, ze masakra, hehe, ze nawet nie wiem jaki jest najdziwniejszy, bo kazdy taki jest xD

nawet staralam sie tlumaczyc sny, innych ludzi wychodzilo mi bardzo latwo, umialam wyczytac z tego osobe sniaca, i jakos znalezc w tym zycie osoby w czasie przeszlym, terazniejszym i przyszlym, ale swoich jakos za nic nie umiem wytlumaczyc xD


Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas. - Fryderyk Nietzsche


Dodano: 2009-05-01 08:04

Ja czasem po porannej pobudce zaczynam się martwic o swoje zdrowi psychiczne^^ Moje sny zazwyczaj wybitnie idiotycznie. np. wczoraj śniło mi się że zawitał do mnie gruby biały rozjechany kot i poprosił żebym przypilnował jego konia bo on musi skoczy na pocztę. no i tak stoję z tym koniem na klatce schodowej i się na mnie sąsiedzi drą żebym go zabrał bo cały koryta swoim łajnem zapaćkał... O.o dzięki Bogu się obudziłemxD



Dodano: 2009-05-04 21:08

Sny...no cóż niejednokrotnie mi sie sprawdzaly i to nie dlatego ze sama jakos sie nakrecalam czy cos...zreszta u mnie to rodzinne bo i mama i babcia mialy takie sny.
Zwykle sa niemile i cholernie realistyczne


"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "


Dodano: 2009-05-04 22:28

bastet666 napisał(a):
Sny...no cóż niejednokrotnie mi sie sprawdzaly i to nie dlatego ze sama jakos sie nakrecalam czy cos...zreszta u mnie to rodzinne bo i mama i babcia mialy takie sny.
Zwykle sa niemile i cholernie realistyczne

Tak realistyczne jak LD ?


Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat


Dodano: 2009-05-05 11:49

Dzisiaj śnił mi się różowy kot. Zupełnie żywy. A konkretnie, to była rasa kota: Różowy Kot Egipski. Warto wspomnieć, że w moim śnie istniały jeszcze, chociaż nie spotkałam, dwie odmiany: zielona i niebieska :)

Myślałam nawet nad przygarnięciem tego kota, bowiem właściciele nie mogli go zabrać ze sobą podczas przeprowadzki i postanowili wypuścić "na podwórko". Ale miałam ciężki dylemat, bo już 3 koty mam w domu, czwarty mi niezbyt potrzebny, nawet różowy... :)



Dodano: 2009-05-05 12:15

A mnie śniul sie Freud...
Co to oznacza?? :wink:


enjoy the violence


Dodano: 2009-05-05 13:17

Że chce Ci się seksu :mrgreen:



Dodano: 2009-06-22 21:47

mi się zwykle śnią takie powalone rzeczy, że mogłyby inspirować najwybitniejszych surrealistów, tudzież hermetycznych pisarzy fantasy. pomijając przedziwne miejsca, przeciwne stroje, przedziwne sceny, systemy itp, wszystko jest cholernie realistyczne. i to jest najstraszniejsze.

chociaż ostatnio śniło mi się, że wszyscy mnie bili, robili krzywdę psychiczną albo śmiali się ze mnie. na koniec mój przyjaciel uderzył mnie w twarz i przewrócił. a jak się obudziłam czułam jakby ból tego uderzenia.


Ci, co śnią za dnia, wiedzą o wielu rzeczach niedostępnych dla tych, co śnią tylko nocą - E.A. Poe


Dodano: 2009-06-23 09:41

Ja mam ostatnio sny o bardzo zróżnicowanej tematyce: brunetki, blondynki, rude, szatynki :twisted: :twisted:


forever alone immortal


Dodano: 2009-06-23 10:03

Śnił mi sie dziś woodstock - zapomnialam portfela, skarpetek i majtek o.O


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Dodano: 2009-06-23 13:52

Tey - spotkajmy się na woodstocku
Ja zazwyczaj nie pamiętam żadnych snów - chyba przez studia, ale teraz robi się luz (ostatni semestr) i tak jakoś jak już wypocząłem psychicznie, zaczynam zauważać nad wyraz wysoką aktywność podświadomości. Wiem, że dużo mi się teraz śni, ale nic nie zapamiętuję na dłużej niż pół godziny. Chyba czas zacząć spisywać sny do zeszytu.


Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.


Dodano: 2009-06-23 18:31

jasne ze znajdziesz ludzi
Ja nie zapisuje (ale fajnie by było) - musze komus opowiedziec - rezultatem jest to, ze pamietam przez dluzszy czas. Zreszta mam tak, ze opowiadajac sobie przypominam albo poprostu w ciagu dnia musze widziec cos zwiazanego ze snem.


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Dodano: 2009-06-27 09:20

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Śniło mi się, że na ziemi rządził Antychryst, ale chyba ktoś miał go pokonać w walce o dominację nad światem. Przynajmniej takie mm mgliste przebłyski.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-06-27 17:10

Znowu mi się śnią horrory. Myślę, że to przez tą duszną i burzliwą pogodę. Nawet nago i tylko pod kocykiem budzę się cała spocona


Ostatnio śniło mi się, że gonił mnie morderca. Ledwo mu uciekłam i zamknęłam drzwi od mieszkania przed nosem, a wtedy kazało się, że ma moją siostrę za zakładniczkę.
Nie wiedziałam co robić, groził że ją zabije, więc go wpuściłam. Wtedy strzelił mi prosto w głowę, co trwało masakrycznie długo jakby w zwolnionym tempie. I usłyszałam słowa siostry : " no wreszcie". I wtedy się obudziłam.


Inny sen, to jak uciekaliśmy z mężem po schodach z naszymi pociechami, bo goniły nas ogromne wilki i chciały nas pożreć.


ogólnie, to często śni mi się, że ktoś mnie goni i chce zabić



Dodano: 2009-06-27 17:22

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Violator napisał(a):
A mnie śniul sie Freud...
Co to oznacza?? :wink:


Pewnie jakieś tzw. przesunięcie z jego teorii o snach Wink (czytam właśnie jego "Wstęp do psychoanalizy")


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-06-29 12:06

Sny... hmmmm.... czasami wole ich niemieć a czasami wolałbym się wogóle nie obudzić.. Chociaż njaczęściej mnie przerażają bo są cholernie realistyczne to i tak wole jak je mam....



Dodano: 2009-07-16 16:59

dziś mi się sniło...trzęsienie ziemi w Poznaniu, obudziłam się z wrzaskiem



Dodano: 2009-07-24 10:22

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Miałam koszmar. Śniło mi się, że miałam dziecko. Nie straszne jest to, że ssało krew z mojego skaleczonego kciuka, ale to że było moje. No i pewnego wybuchowego człowieka.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-08-01 08:08

Moj ostatni- urzadzalam impreze u siebie w chalupie- na koncu pomagaly mi sprzatac i zmywac naczynia....Kaczynska i Kwasniewska Przedostatni- bylam kochanka i muza Da vinciego-Strasznie cuchnal terpentyna i mial nieswiezy oddech 8)


zwątpiwszy w miłość i cnotę, zostaje rozpusta.


Dodano: 2009-08-01 08:11

mi dziś śniła się była mojego chłopaka ;D
z moim chłopakiem byliśmy nad jeziorem i dał mi wielkiego balonowego mutanta O_O po czym pękł go i powiedział że może robić to co chce i żebym uważała -_-"
a tak poza tym byłam postacią w grze 'fallout2' xD


Zniewolenie ciała uwalnia duszę.


Dodano: 2009-10-23 17:46

Stałem na podwórzu starego domu, wpatrzony w osnuty rdzawą łuną konającego dnia, horyzont. Koniec lata płożył się pośród łąk, sunął cicho w oparach wieczornych mgieł, przepełnionych symfonią cykad. Gdzieś pomiędzy gałęźmi drzew przeleciał nietoperz. Najlepsze jednak było to, co ujrzałem, hen wysoko, na bezkresie niebios.
Saturn.
Ogromny glob unosił się nad naszym światem, okolony barwnymi pierścieniami. Piękny, majestatyczny, niepokojąco bliski.
Czułem jak przez me ciało przebiegają stada mrówek, gdy ku niemu zerkałem. Napięcie sparaliżowało me mięśnie. Poczułem to, co czuje człowiek z lękiem wysokości, spoglądający w głąb bezdennej przepaści.
A planeta górowała w spokoju, niczym pogrążony w kontemplacji, dziwaczny archanioł. :twisted:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło