Jego oczy ujrzały ja po zmroku, gdy wyłaniała się z grobowca....od tamtej pory stała się panią jego serca..
Długo stał otępiały, jakby ktoś zdzielił go ciężkim narzędziem w głowę i świdrował wirujący w powietrzu przepełnionym aromatem gnijących ciał i wilgotnej grobowej ziemi srebrzysty , rozmigotany pyłek - jedyne, co pozostało po tej, która zaledwie jednym niewinnym spojrzeniem spętała jego serce więzami miłości, serce, które biło tak mocno, jakby chciało uwolnić się przez klatkę piersiową i powierzyć się w trupioblade aksamitne dłonie jego wybranki…