W trzy lata po wydaniu "Secret Of The Runes" Therion powrócił z dziełem, które z miejsca zebrało same najwyższe noty. Szwedzi nagrali dwie płyty - "Lemuria" i "Sirius B", które zostały wydane w tym samym czasie. "Lemuria" jest pierwszą i chyba tą lepszą z nich, choć po zapoznaniu się z tymi wydawnictwami nie jestem do nich tak przychylnie nastawiony.
Niestety wszystko to wydaje się być jednowymiarowe i płytkie. Zachwyty nad heavymetalowością tej płyty są bezpodstawne, gdyż to połączenie w ogóle nie jest przekonywujące. Nie zgodzę się więc z powszechnymi opiniami na temat genialności tej płyty. Według mnie płyta jest źle skomponowana, a elementy heavy i powermetalowe oraz folkowe stanowią zbyt duży kontrast dla rozmaszystych i dostojnych dźwięków, do których Therion nas przez lata przyzwyczaił. "Lemuria" to nieudana próba połączenia ze sobą stylów, z którymi Johansson nie miał póki co zbyt wiele wspólnego. Zdecydowanie bardziej polecam wcześniejsze płyty formacji.
Tracklista:
01. Typhon
02. Uthark Runa
03. Three Ships Of Berik - Part 1: Calling To Arms And Fighting The Battle
04. Three Ships Of Berik - Part 2: Victory
05. Lemuria
06. Quetzalcoatl
07. The Dreams Of Swedenborg
08. An Arrow From The Sun
09. Abraxas
10. Feuer Overtüre/Prometheus Entfesselt
Wydawca: Nuclear Blast Records (2004)