No tak, to była moja pierwsza styczność z tym zespołem, usłyszałam wiele przychylnych (i kilka nieprzychylnych) opinii i postanowiłam, że nie zaszkodzi spróbować. Najpierw na mojej twarzy odmalowało się zdziwienie, potem zdumienie, a potem odpłynęłam na całego. Płyta jest genialna co tu dużo mówić.
Z tą płytą trudno jest się rozstać. Jak raz się zasmakuje to trzeba wracać, bo nie da spokoju. Chyba jedna z lepszych płyt Summoning.
Ocena: 9,5/10
Wydawca: Napalm Records (1999)