"Metastasen" niemieckiego zespołu Sielwolf to doskonały przykład jak należy wplatać elektronikę w muzykę gitarową, aby te gatunki się nie gryzły. Słychać, że formacja szlifowała warsztat na dorobku Godflesh, ale dość odważnie wplotła w to elementy bardziej elektronicznego industrialu.
"Metastasen" nie jest raczej płytą, na której odnajdziemy melodie. Trzeba jednak oddać Niemcom szacunek, że stworzyli 12 monotonnych, ale pomysłowych kawałków. Poza tym dość udanie wygląda to połączenie elektroniki i metalu, co w efekcie dało przyzwoity, industrialny album. Myślę, że warto tego posłuchać, gdyż formacja zachowała dystans pomiędzy pójściem w głęboką elektronikę, ale też nie pozwoliła sobie, aby zdynamizować muzykę poprzez obszerniejsze wykorzystanie rockowego instrumentarium.
Tracklista:
01. Beweglich Animalisch
02. White Trash
03. Spuck Den Dreck Aus
04. Dreck
05. The Guns Eye
06. Antimon #1
07. Metastasen
08. Resistent
09. Antimon #2
10. Die Mieter
11. Antimon #3
12. Beweglich Animalisch (Lassigue Bendthaus Mix)
13. Beweglich Animalisch (Nirvana Edit)
Wydawca: Van Richter Records (1995)