Kto się spodziewał, że "The Brotherhood" wygrzebał Running Wild z dołka twórczego ten srogo się przeliczył. Po trzech latach oczekiwań formacja powróciła z jednym z najsłabszych, jak nie najsłabszym wydawnictwem w swojej karierze.
"Rogues En Vogue" to bardzo słaba płyta, której szkoda słuchać. Jednak niemoc twórcza w wydaniu Running Wild okazuje się być większą dolegliwością, z którą zespół nie bardzo potrafi sobie poradzić. Na szczęście zostają stare klasyczne pozycje, do których wraca się z przyjemnością.
Tracklista:
01. Draw The Line
02. Angel Of Mercy
03. Skeleton Dance
04. Skull & Bones
05. Born Bad, Dying Worse
06. Black Gold
07. Soul Vampires
08. Rogues En Vogue
09. Winged & Feathered
10. Dead Man's Road
11. The War
12. Cannonball Tongue
13. Libertalia
Wydawca: GUN Records (2005)