Szacuneczek należy się Opera IX za to, że mimo braku spektakularnych sukcesów wciąż chce im się grać metal. Niestety jest to jeden z niewielu pozytywów jaki jestem w stanie napisać o tym zespołe, gdyż muzyka zawarta na “Strix Maledicte In Aeternum” nie przekonuje mnie.
Jeżeli jesteście zagorzałymi fanami Dimmu Borgir, którzy dodatkowo posiadają nadmiar wolnego czasu, to możecie sięgnąc po “Strix Maledicte In Aeternum”. Dla mnie Opera IX to idealny przykład rzemieslniczego podejścia do grania.
Ocena: 5/10
Tracklista:
01. Strix the Prologue (Intro)
02. 1313 (Eradicate The False Idols)
03. Dead Tree Ballad
04. Vox In Rama (part 1)
05. Vox In Rama (part 2)
06. Mandragora
07. Eyes in the Weel
08. Earth and Fire
09. Ecate -The Ritual (intro)
10. Ecate
11. Nemus Tempora Maleficarum
12. Historia Nocturna
Wydawca: Agonia Records (2012)