Geniusza można poznać po tym, że ma nierówno w głowie poukładane, potrafi stworzyć coś genialnego, ale potrafi też i sknocić coś doszczętnie. Aż dziw bierze z jaką precyzją muzycy Morbid Angel przyłożyli się do "Gateways To Annihilation". Czy "Heretic" powtórzy ten sukces? Wątpię.
Zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby dla Azagthotha i Sandovala, aby zamiast tego krążka nagrali szkółkę gry na instrumentach lub stworzyli projekt, w którym dadzą upust swoim fantazjom i poeksperymentują pod innym szyldem niż Morbid Angel. "Heretic" jest dla mnie ogromnym rozczarowaniem, na którym nie znajduję niczego prócz wzorcowego instrumentarium. Mam nadzieję, że było to jednorazowe potknięcie, które takiemu zespołowi przydarzyć się nie powinno.
Wydawca: Earache Records (2003)