Dzień 18 listopada. Jest kilka minut po ósmej. Na sali praktycznie pusto, co tworzyło bardzo miłą, kameralną atmosferę. Liczba osób w klubie nie przekracza 20. Kapela spokojnie weszła na scenę, szybko przygotowała sprzęt, oszczędzajac w ten sposób czas oczekującym na rozpoczęcie koncertu. Zazwyczaj muzycy na scenie mają zwyczaj rozgrzewać się przed koncertem, natomiast tutaj nie spotkałem sie z tym, co było bardzo miłym zaskoczeniem. Kapela była gotowa zalać klub muzyką bez wstępnych przygotowań.
Generalnie, muzyka bardzo mocno wpływała na emocje i w ogóle (jak dla mnie) na wyobraźnię. Trudno mówić o dobrym kontakcie kapeli z publicznością, ale mimo to po każdym utworze dostawała obfite brawa od wąskiego grona słuchaczy. Godnym uwagi jest wielce wysoki poziom gry muzyków, udało mi się usłyszeć wpływ Dream Theater oraz innych kapel wysokiego szczebla na wykształcenie muzyczne członków zespołu. W kompozycjach grupy Lilith nie da się usłyszeć pomysłów zaczerpniętych od innych kapel, w związku z czym nie uczciwie byłoby porównywanie ich do innych zespołów.
Wstęp na koncert w dniu jego odbycia sie wynosił 20 zł (co znacząco wpłynęło na frekwencję podczas koncertu), natomiast wcześniej, przed koncertem 15zł. Przed wejściem do klubu spotkałem się z oburzeniem z powodu kwoty jaką trzeba było wyłożyć. Obecnie śmiało mogę powiedzieć, że cena wejścia mogła być co najmniej o 50% niższa.
Podsumowując: wszechstronność, pomysłowość, pasja i profesjonalizm. Te oto cztery słowa są idealnym określeniem na koncert jaki dał Lilith.