Gwiazda Glena Danziga a dokładniej Glena Allena Anzalone'a - byłego muzyka The Misfits oraz Samhain rozbłysła dopiero, gdy pod koniec lat 80-tych rozpoczął on karierę solową. W zasadzie Danzig odciął się od tego co tworzył dotychczas i znalazł sposób, aby szokować w bardziej cywilizowany sposób. Debiutancki krążek zespołu przynosi dziesięć kawałków, które w gruncie rzeczy łączą w sobie esencję twórczości Black Sabbath, The Doors, Elvisa Presleya i Mercyful Fate.
Danzig nagrał bardzo klasyczny materiał, okraszony iście szatańskimi lirykami, które będą też zdobiły kolejne płyty tego zespołu. Nie jest to płyta idealna, gdyż znając następne płyty Danzig nieciężko znaleźć lepsze od tej. W momencie jej wydania był to chyba jednak najpiękniejszy ukłon do muzyki początków lat 70-tych, a jednocześnie nadanie tym wydawałoby się wyeksploatowanym dźwiękom zupełnie nowej jakości. I nawet jeśli nie wszystkie kawałki tutaj przykuwają uwagę, to warto tej płytki posłuchać.
Tracklista:
01. Twist Of Cain
02. Not Of This World
03. She Rides
04. Soul On Fire
05. Am I Demon
06. Mother
07. Possession
08. End Of Time
09. The Hunter
10. Evil Thing
Wydawca: Def American Records (1988)