Po problemach zdrowotnych Tony'ego Iommiego do fanów Black Sabbath dociera kolejna niepokojąca wiadomość. Perkusista zespołu, Bill Ward, opublikował 2 lutego oświadczenie, w którym poinformował o swoim niezadowoleniu z przedstawionego mu kontraktu. "W tej chwili na niczym nie zależy mi bardziej, niż na kontynuacji prac nad albumem i trasą Black Sabbath. Nie jestem jednak w stanie się tym zająć, póki nie zostanie sporządzony kontrakt możliwy do podpisania".
W tym samym oświadczeniu Ward zapewnia, że - chociaż sam nie jest informowany o postępach w pracach - jest gotowy polecieć do Anglii, dokąd po zdiagnozowaniu nowotworu u Iommiego przeniesiono nagrania albumu Black Sabbath, oraz że chce wziąć udział w trasie koncertowej. W odpowiedzi pozostali trzej członkowie zespołu napisali: "Zasmuciło nas, gdy wczoraj Bill publicznie odmówił wzięcia udziału w obecnych planach Black Sabbath... Nie mamy innego wyboru, niż kontynuować nagrywanie bez niego, chociaż nasze drzwi są zawsze otwarte (...)".
Zespół w oryginalnym składzie oficjalnie reaktywował się 11 listopada 2011 r. Na maj i czerwiec zaplanowane ma kilkanaście koncertów w Europie (najbliżej Polski - 6 czerwca w Pradze). W związku z oświadczeniem Warda nie zostały one odwołane. Przeciwnie - muzycy potwierdzili swój udział w Download Festival. Zespół nagrywał też pierwszy od 1978 r. album studyjny w oryginalnym składzie. W obecnej sytuacji będzie to tylko pierwszy od 1995 r. studyjny album wydany pod szyldem Black Sabbath (więc nie licząc jedynej tego typu pozycji w dyskografii Heaven And Hell z 2009 r.).