Anathema jest jednym z tych zespołów, na którym pomimo zmiany stylu, nie wieszano psów. Zarówno "Eternity", jak i "Alternative 4", miały dobrą prasę, pomimo oż na tej drugiej nie było praktycznie elementów doomowych, a muzyka coraz bardziej zbliżała się w stronę rocka alternatywnego.
Nie wiem czy jest to najlepszy album Anathemy, ale na pewno jest to album szczególny i piękny. Dla mnie jest to Magnum Opus zespołu, bo z niczym innym nie można tego porównać, tym bardziej, że zdecydowanie jest to najbardziej "osobisty" album zespołu.
Wydawca: Music For Nations Records (1999)