Na białym śniegu
Wrony dziobią wspomnienia
Szklanym autobusem jedzie moje życie
Patrzę jak mi ucieka
Słucham jak mi umyka
Z pochmurnej powieki
Spogląda na mnie blade oko
Lesiste łąki - takie ciche
Tylko one nie zapominają
Tyle już mineło
Tyle jeszcze się może zdarzyć
Przez zamglone szyby, patrzę
Na otwartą Księgę Istnienia
Tyle osiągnięto
Tyle zatracono
Sklanym autobusem
Jedzie moje życie
Patrzę jak mi ucieka
Słucham jak mi umyka

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
star star star star star