Rzadko się zdarza, aby nagrać pod rząd dwa "odkrywcze" albumy. Therion tym razem nie pokusił się o dalsze łamanie granic, a raczej kontynuowanie i udoskonalanie stylu obranego na "Theli". "Vovin" jest bowiem w dużej mierze kontynuacją poprzedniczki.
"Vovin" jest płytą o rewelacyjnym brzmieniu, gdzie każdy instrument tętni swoim życiem, gdzie dźwięki się przenikają tworząc jedną płynną całość. Nie jest to może album tak różnorodny jak "Theli", ale na pewno bardziej zwarty i przemyślany. Podoba mi się to, że zespół preferuje tutaj poruszanie się raczej w wolnych tempach, stawiając na budowanie nastroju aniżeli na barokowy przesyt formy. Nie będę ukrywał, że jest to mój ulubiony krążek formacji - na "Vovin" Therion brzmi w pełni przkonywująco i udowadnia, że jest świadomy kierunku muzycznego jaki obrał.
Wydawca: Nuclear Blast Records (1998)