Zadanie niemożliwe(prawie) Dodano: 2011-07-28 19:24
| Durante napisał(a): |
|
Lupp, przybliż jak byś tu widział rozwój duchowy jako warunek wstępny twórczości/dzieła/kompozycji. |
Nie warunek, ale alternatywny środek poszerzający percepcję.
Temat o którym można w nieskończoność, a akurat pochłaniają mnie procesy twórcze :) , więc najkrócej zarysuję tak:
są trzy charakterystyczne okresy/punkty na osi czasu, w których możliwe jest tąpnięcie w dół i wtedy może(choć podkreślam: nie musi) zaistnieć potrzeba "dodatkowego zasilenia":
a.) tuż przed (koncertem, napisaniem utworu, tekstu etc.)
b.)podczas procesu twórczego
c.) tuż po
d.) codzienność rozumiana jako czas pomiędzy c i a
W każdym, indywidualnym przypadku skala problemu jest różna. Często, wbrew pozorom, natrudniejszy bywa czas c→a i tu zwykle praktyka duchowa jest najbardziej pomocna. Właściwie rozwijana daje twórcy coraz trwalszy podkład, który stopniowo obejmuje i pozostałe punkty na osi, stając się czymś w rodzaju dodatkowej turbiny pracującej w tle, z różnym, sterowanym w zależności od potrzeb natężeniem .
Ci, którzy rozwijają w sobie tę ścieżkę, osiągają stan, który można określić jako czystą świadomość(lub jak pięknie to określił Stachura - widzenie całej jaskrawości) bytu.
Dodam, że bywali artyści, którzy na tyle głęboko i trwale w ten stan weszli, że konsekwentnie udali się ... w dalszą podróż (Albert Chmielowski, Albert Schweitzer, John Coltrane). Tyle w skrócie, więcej naprawdę nie mogę
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2011-07-28 21:46 Zmieniono: 2011-07-28 22:00
| Lupp napisał(a): |
| Dodam, że bywali artyści, którzy na tyle głęboko i trwale w ten stan weszli, że konsekwentnie udali się ... w dalszą podróż (Albert Chmielowski, Albert Schweitzer, John Coltrane). |
Tak, czytałem że Coltrane był mistykiem, ale na czym miało to w jego przypadku polegać, nie wiem. Miles pisał tylko, że zawsze był bardzo skupiony i poważny...
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-08-10 22:31
| Masterdeath napisał(a): |
| Bardzo mi sie podobał jej wokal, szkoda naprawdę szkoda kobity ; / |
szkoda bardzo, tylko 2 lata starsza ode mnie była, miała talent i mogła go rozwijać, niepotrzebnie ćpała tyle