Filmy Psychodeliczne... Strona: 5

Dodano: 2007-10-28 21:49

efunia napisał(a):
Uwielbiam filmy Lynch'a są świetne. Pokręcone na maxa. Sam reżyser wielokrotnie powtarzał, że należy wyłączyć logiczne myślenie oglądając jego dzieła.


Ja kofam Lyncha, ale do ostatniego filmu Inland Empire robiłam już trzy podejścia. za każdym razem oglądam następne 20cia minut. Jakos nie mogę złapać klimatu na obejrzenie całości.


I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it


Dodano: 2007-10-29 18:03

No tak to juz jest z Lynch'em!Czasami trzeba obejrzeć film dwa lub więcej razy, aby poczuć jego klimat. Mimo wszystko dla mnie jest mistrzem.



Dodano: 2007-12-10 00:03

Przeczytałem ten wątek, i jakoś nikt nie wspomniał o jednym z najbardziej psychodelicznych (przynajmniej w moim rozumieniu) filmów. Chodzi o "Miasto Kobiet" Federico Fellini'ego. Wogóle jego filmy są nieźle pokręcone, ale ten UWIELBIAM.

Co do pozycji, które się pojawiły i oglądałem to potwierdzam większość filmów Lyncha a szczególnie jego pierwsze krótkometrażowe filmy, no i "Głowa Do Wycierania" (Eraserhead). "Mechaniczna Pomarańcza" Kubrick'a też, choć "Lśnienie" to już raczej rewelacyjny horror z odpowiednim klimatem.

Koniecznie jednak obejrzyjcie "Miasto Kobiet" (La Citta Delle Donne).



Dodano: 2008-10-08 18:01

androgyne napisał(a):
[quote:836b155268="efunia"]Uwielbiam filmy Lynch'a są świetne. Pokręcone na maxa. Sam reżyser wielokrotnie powtarzał, że należy wyłączyć logiczne myślenie oglądając jego dzieła.


Ja kofam Lyncha, ale do ostatniego filmu Inland Empire robiłam już trzy podejścia. za każdym razem oglądam następne 20cia minut. Jakos nie mogę złapać klimatu na obejrzenie całości.[/quote:836b155268]

no rzeczywiscie, film jest troche za dlugi i sam go obejrzalem na dwa razy, jednakze uwazam ze jest to jeden z najlepszych filmow Lyncha



Dodano: 2008-11-11 10:44

Strasznie dużo padło tytułów, których w ogóle nie zaliczyłabym do gatunków psychodelicznych, raczej psychologicznych. von Trier? Requiem dla snu? Donnie Darko? Ed Wood? Albo mi się wydaje, albo troszkę popłynęliście.

Polecam Wam "Instytut Benjamenta" braci Quay - w swoim życiu spotkałam tylko jedną osobę, która oglądała ten film. I tak samo jak ja była pod ogromnym wrażeniem.

Drugą pozycję jaką mogę polecić to "Opium" Janosza Szasza. Piękny i dość ciężki film. Fabuła psychodeliczna nie jest, ale klimat owszem.


dlaczego nie?


Dodano: 2008-11-11 13:46

"Casino Royal" z Nivenem, allenem i sellersem



Dodano: 2008-11-11 15:08

"Przerwana lekcja muzyki"



Dodano: 2008-11-11 15:39

nie powiedziałabym, że "Przerwana lekcja muzyki" jest psychodeliczna :/

"Requiem dla snu"
"psychoza"
"wstręt"
"gorzkie gody"
"matnia"


" bycie jest ostatnim tchnieniem ulatniającej się realności "


Dodano: 2008-11-11 19:32

to zalezy od człowieka i od jego psychiki.. od jednostki nie tylko i wyłacznie od ciebie :twisted:



Dodano: 2008-11-12 00:42

tak tak . ale jeśli dystrybutor wyraźnie zalicza film do gatunku dramat to nie ma z czym dyskutować .


bla bla


" bycie jest ostatnim tchnieniem ulatniającej się realności "


Dodano: 2008-11-12 12:28

Racja leży po środku:
jeśli ktoś zalicza dramaty psychologiczne do psychodeli, to ja mu polecam obejrzeć polską "Hydrozagadkę" na początek, to może przez porównanie zobaczy, na czym polega różnica


dlaczego nie?


Dodano: 2008-11-12 15:49

intrygujący tytuł ...


" bycie jest ostatnim tchnieniem ulatniającej się realności "


Dodano: 2008-11-12 17:54

Cube i Pi.


Forever Begins.


Dodano: 2008-11-12 22:09

Na pewno filmy Lyncha. Z "Requiem dla snu" i "Wstrętem" też się zgodzę.

A Intelekt Kollapse muszę koniecznie obejrzeć...



Dodano: 2008-11-12 22:12

DAVID LYNCH... i wszystko jasne...

Po za tym na pewno Mechaniczna Pomarańcza, wymienione wyżej Pi, Lśnienie



Dodano: 2008-11-13 01:01

Vemona napisał(a):
"Hydrozagadkę" na początek, to może przez porównanie zobaczy, na czym polega różnica


Kurcze, czy to nie ten film, który opowiada o tajemniczym znikaniu wody i tą zagadkę próbuje rozwiązać pewien polski "superbohater" - As bodajże się zwał. Jeżeli się nie mylę, to przyznam - że film(bodajże jak dobrze pamiętam w latach 70. był kręcony) teksty parodiowały amerykańskie filmy sensacyjne heheh...

"Czy to jest Batman?. Gorzej. Stosując nomenklaturę międzynarodową: Superman!".

Dawno tegoż filmu nie widziałem :]



Dodano: 2008-11-13 13:30

Wilathane napisał(a):
Na pewno filmy Lyncha.



Uwielbiam "blue velvet" czy " zagubiona autostrada". Po takich filmach czlowiek ma o czym mysleć.



Dodano: 2008-11-18 18:47

looper napisał(a):
DAVID LYNCH... i wszystko jasne...

Po za tym na pewno Mechaniczna Pomarańcza, wymienione wyżej Pi, Lśnienie


Lśnienie i Mechaniczna Pomarańcza też są bardzo pozytywnie specyficzne *redrum, redrum*, hehe. "Blue Velvet" muszę w końcu obejrzeć. "Zagubiona autostrada" daje do myślenia :). A Manson w roli gwiazdy porno wymiata xD.



Dodano: 2008-11-19 14:04

Dla mnie totalnie odjechany jest "Harry Angel".


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2008-11-19 15:42

Wilathane napisał(a):
[quote:8624471368="looper"]DAVID LYNCH... i wszystko jasne...

Po za tym na pewno Mechaniczna Pomarańcza, wymienione wyżej Pi, Lśnienie


Lśnienie i Mechaniczna Pomarańcza też są bardzo pozytywnie specyficzne *redrum, redrum*, hehe. "Blue Velvet" muszę w końcu obejrzeć. "Zagubiona autostrada" daje do myślenia :). A Manson w roli gwiazdy porno wymiata xD.[/quote:8624471368] i co wymysliles ?



Dodano: 2008-11-27 07:42

Nic racjonalnego.

Bądź co bądź "The Wall" (film) też jest psychodeliczny.



Dodano: 2008-12-09 18:53

Jeden z tych które mi się bardziej podobały: Irréversible


Per aspera ad astra.


Dodano: 2008-12-09 18:56

No i może jeszcze "Six-String Samurai"


Per aspera ad astra.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło