Sens życia w.g. Was - Byle szczerze.. Strona: 9

Dodano: 2016-11-17 12:23

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Devon napisał(a):
Brawo, Yngwie, zaczynasz pracowac nad sobą. :)

Dzięki :-) Już dawno zacząłem, ale dopiero teraz widać jakieś pierwsze efekty.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2016-11-17 18:58

Yngwie napisał(a):
[quote="Devon"]Brawo, Yngwie, zaczynasz pracowac nad sobą. :)

Dzięki :-) Już dawno zacząłem, ale dopiero teraz widać jakieś pierwsze efekty.[/quote]

Zaczynam być z Ciebie dumna, oby tak dalej :)


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2016-11-17 19:10

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

No oby, oby :-) Mam jeszcze dużo bardziej skomplikowane konflikty do odkręcania i na wyższym poziomie emocjonalnym - oby tylko ostrożnie... krok po kroku... ale sens jest


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2017-01-05 12:55

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Diarmad napisał(a):
[QUOTE]Kur*** ty może se idź do lekarza co? Stary przebiegłem w życiu co najmniej parędziesiąt tysięcy kilometrów, z czego maraton poniżej 3h... i mój mocz był krystalicznie czysty a mieszkam w aglomeracji śląskiej i wodę mam tak fatalną że po jednym zagotowaniu czajnika masz już osad na grzałce... stosuję filtr + pijam przede wszystkim wodę z butelek ... Twoje objawy to raczej nie powód twardej wody O.o w szczególności że lata spożywałem muszyniankę magenzowo-wapniową w dużych ilościach więc raczej posiada więcej osadów niż jakakolwiek kranówa (+ to że chyba w Zabrzu jest najgorsza woda w polsce, przynajmniej w okolicach 2009 "wygrała" taki ranking, jako nienadająca się do spożycia nawet po przegotowaniu )

W sumie nie byłem z tym u lekarza, ale prowadzę swoją kartę stanu zdrowia raczej dość precyzyjnie i prawie w ogóle nie panikuję czytając różne (przepraszam) bzdurne "wyjaśnienia" i "rankingi". Najgorsze i modne ostatnio jest wmawianie nowotworów, gdy już nie da się wymyślić nic rozsądnego, heh. Zmniejszyłem treningi do 10 [km] z przyzwoitymi jak na średnią w moim wieku czasami i problem ustał. I tak w 2016r przebiegłem trochę więcej niż rok wcześniej, a przy okazji ustabilizowałem sobie prawdopodobieństwo przeziębień i przegrzań w zależności stanu realizacji planów i pogody.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło