Lider Behemoth poważnie chory. Strona: 3

Dodano: 2010-08-11 10:01

Benjamin_Breeg napisał(a):
Czy kogoś bulwersuje jeszcze darcie biblii na koncertach, nawijanie o rogatym, posilanie się aniołami w teledyskach, etc.?


W sumie nie bardzo.


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2010-08-11 17:42

Tak samo nie bulwersuje sie wilkiem jedzacym babcię w Czerwonym kapturku ,Gargamelem chcacym ugotować smerfy.Zapomniałeś bajki z dzieciństwa ?
Ale burwersuje mnie zachowanie katolikow polskich pod krzyzem we Warszawce.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-08-11 17:55

black_gothic napisał(a):
Tak samo nie bulwersuje sie wilkiem jedzacym babcię w Czerwonym kapturku ,Gargamelem chcacym ugotować smerfy.

Ja też nie.

black_gothic napisał(a):
Zapomniałeś bajki z dzieciństwa ?

?

black_gothic napisał(a):
Ale burwersuje mnie zachowanie katolikow polskich pod krzyzem we Warszawce.

Mnie zachowanie dewotów w tym kraju nie bulwersowało nigdy.


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-08-11 21:31

Dżiss, kto by się spodziewał... A jeszcze na CP maksymalnie kręciłam ogonem na jego obecność. Wygląda, że - jak na razie - był to ostatni koncert B. Cóż, jak ktoś pisał wcześniej, w tym roku chyba już nic nie może zaskoczyć... :/

A tak a propos CP - był ktoś do końca występu B? (po drugim songu się zwinęłam) Rzeczywiście nie wyrabiał i koncert zakończył się przed czasem?



Dodano: 2010-08-11 21:37

no ja byłem do końca chociażby. na początku troche zdychał ale potem nadrobił. dał z siebie wszystko jak zwykle z resztą

koncert był zajebisty, tylko publiczność w większości nie taka :/



Dodano: 2010-08-11 21:47

Paskievicz napisał(a):
no ja byłem do końca chociażby. na początku troche zdychał ale potem nadrobił. dał z siebie wszystko jak zwykle z resztą

koncert był zajebisty, tylko publiczność w większości nie taka :/


Eee, nie taka... Taka-taka, tylko gwiazda nie na ten fest (ale pewnie, jak się domyslam, mamy przeciwstawne zdanie na ten temat :)/.
Nie słucham takiej muzyki ale z ciekawością popatrywałam na scenę - przyznaję że pałer mieli gigantyczny

PS: A co to za cover Siostrzyczek, wie ktoś? :)



Dodano: 2010-08-12 08:03

Zgadzam się z Paskiewiczem.To był koncert! To była gwiazda!
Jak mawiają u nas w Bychawie- une nie słuchają pewnie i Blacka Sabbatha.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-08-12 10:53

El_Aauria napisał(a):

PS: A co to za cover Siostrzyczek, wie ktoś? :)

jak to jaki cover, oczywiście Conquer All z najbardziej gotyckiej ich płyty Demigod



. Dodano: 2010-08-12 13:35

Benjamin_Breeg napisał(a):
[quote:6d5b9a7b42="Harlequin"]Hhahahah, mocne xD on drze biblie, a ludzie go kochają xD

Niesamowite prawda? Jacy z nich hipokryci.[/quote:6d5b9a7b42]

taa... przesadzajcie dalej.
nie widziałam żeby ktoś napisał że go kocha.
ale piszcie co chcecie.


"Music is my power, Music is my life"


Dodano: 2010-08-12 13:45

Moim zdanienm opinie na temat"Nergala"jako człowieka i "faceta Dody"są bez sensu.To jego sprawa itd.Tak samo jak bez sensu jest rozwlekanie pewnych akcji zwiazanych z nim nie mających nic wspólnego z chorobą.A temat zasadniczo miał byc o niej,tylko zaczyna schodzić na inna scieżkę.
Ja uważam,że każdy artysta tworzący ,którego spotyka choroba która w efekcie może go wycofać z dotychczasowego zycia jest czyms strasznym i własnie należy współczuć.Bo,gdyby stało się tak,że ja tracę ręke i nie moge grac na perkusji to bym padła.Takze trza życzyć zdrowia i powrotu do formy.



Dodano: 2010-08-12 14:45

Ja powiem tak. Jechałam w tym roku na CP głównie dlatego, że miał być BEHEMOTH.
Nie ważne czy pasował tam czy nie, ważne że byli ludzie, którzy czekali na ten występ.
I tak. Zdziwienie nr 1:
Pod zamek podjeżdża wielkie, czarne audi, a za nim biegnie grupka kobiet w wieku mojej matki i kilka dziewczyn. Uśmiechy radości, szczęście na twarzach tych prostych kobitek. No to wiadomo już, że przyjechała Doda, a jak Doda, to i Nergal.
Zadowolone panie (głównie) pstrykają zdjęcia. Doda pośpiesznie wysiada z auta i znika gdzieś za bramą. I podczas gdy owe panie próbują robić zdjęcia prawie wdrapując się na samochody i płot, Nergal flegmatycznie wyciąga walizki z samochodu i powoli idzie za swoją panią. I chyba nikt nawet jednej fotki mu nie strzelił, nie podszedł, nic.
Dziwny obrazek i dziwne, że naprawdę dobrze nie wyglądał. Ale wtedy pomyślałam, że pewnie jadą prosto z lotniska i są wykończeni podróżą, bo może wrócili prosto z Grecji, gdzie byli na wakacjach.

Zdziwienie nr 2:
Północ. Koncert "Xymowców" się przedłuża, metalowa część fanów pod sceną się niecierpliwi, bo miał już grać BEHEMOTH.
Po pół godzinie tamci kończą, spora grupka się rozchodzi. Teraz to wyczekiwanie.
Dochodzi pierwsza. Zaczynają padać głupie teksty, część ludzi nawołuje Dodę. Przez chwilę myśl, że wcale nie wyjdą na scenę.
W końcu wyszli. Godzina obsuwy, ale grunt, że są. A wokół mnie jakoś dziwnie dużo blondynek mocno nawet nie rockowych.Dostrzegam też ludzi po piećdziesiątce i małe dzieci. Interesujące.

Po dwóch piosenkach jednak nagle część z tych osób zaczęła się rozchodzić. Pod sceną zrobiła się gigantyczna dziura, idealnie by z bliska porobić dobre zdjęcia. Oczywiście jeśli się ma dobry aparat, który robi dobre zdjęcia przy takich błyskach.
Widok idealny, ale coś jest nie tak. Nergal ma straszną zadyszkę i widać, że się męczy. To już jest podejrzane.
Grają jeszcze kilka utworów, poczym wokalista dziękuje przybyłym i życzy im dobranoc. Następuje chwilowa cisza i wśród niektórych zapada konsternacja. Rozlega się preludium "Lucifera", tak jak na wcześniejszych koncertach BEHEMOTHA bywało, ale spora część o tym nie wiedziała.
Po zagraniu "Lucifera" standardowo też muzycy szybko zmyli się ze sceny i już automatycznie puścili RAMSTEINA. Oznaczało to koniec koncertu, ale wszyscy wyglądali na zaskoczonych, choć dochodziła już druga godzina.
Być może gdyby zaczęli wcześniej zagraliby więcej utworów? Dziś wiemy, że możliwe iż nie.
Możliwe, że nie zagrają już wcale.
Zastanawiam się, czy podświadomie tak bardzo mi zależało, by być na tym koncercie? Miał być ostatni? Mam nadzieje, że nie.



Dodano: 2010-08-12 17:15

Czytajcie i drżyjcie - szczególnie dobijające są komentarze po owym tekstem..Zgroza. Katolicyzm gorszy od faszyzmu w przypadku niektórych komentujących..

http://muzyka.wp.pl/galeria.html?gid=581627&title=Nergal-pilnie-potrzebuje-szpiku


"Beata est vita conveniens naturae suae"... (Najszczęśliwsze, najlepsze jest życie w zgodzie z własną naturą)


Dodano: 2010-08-12 19:14

Miejmy nadzieję, że mu się polepszy i jakoś z tego wyjdzie... tylko ciekawe na ile to prawda, że jest rzeczywiście chory na białaczkę, a na ile to tylko kolejna plotka medialna... :/


+Non Omnis Moriar+


Dodano: 2010-08-12 19:30

lacrima napisał(a):
Czytajcie i drżyjcie - szczególnie dobijające są komentarze po owym tekstem..Zgroza. Katolicyzm gorszy od faszyzmu w przypadku niektórych komentujących..

http://muzyka.wp.pl/galeria.html?gid=581627&title=Nergal-pilnie-potrzebuje-szpiku


o kur**...
takich komentujących nie powinno się nazywać ludźmi...


"Music is my power, Music is my life"


Dodano: 2010-08-12 19:52

Jakby ktoś potrzebował, mam A 1cde Rh minus


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-08-12 22:46

Jeśli to tylko plotka,to nawet nie jest to warte komentowania.Przecież nie powinno się żerować na ludzkich dramatach.
A jak rzeczywiście to prawda,to jedynie mu życzę,by się wylizał jakoś z tego badziewia,bez powikłań itd. Co jak co,gościa za bardzo nie lubię,ale nikomu nie powinno się życzyć śmierci,nie?
A co do komentarzy,to można przy nich zdrowo pie*dolnąć ze śmiechu.Takiego debilnie zdewociałego oblężenia to rzadko co się trafia na necie,ale jak lektura jest-to jest cholernie śmiechawa,i to muszę przyznać.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2010-08-13 06:40 Zmieniono: 2010-08-13 06:42

Ja to sie zastanawiam czemu spora grupa ludzi zasadniczo bierze pod uwagę,iż jest to chwyt marketingowy.Ale cóż ludzie zawsze doszukują sie drugiego dna i "drążą w gównie".



Dodano: 2010-08-13 13:07 Zmieniono: 2010-08-13 13:13

Osobiście szczerze wątpię, aby choroba była zmyślona. To nie ten typ, jeśli ktoś jeszcze nie zauważył.
I tu coś dla tych, którzy uważają, że Nergal kiedykolwiek się nawróci na katolicyzm:


[img]http://c11.wrzuta.pl/wm6877/a001cd4d0007a7834c649032/behemoth_-_alas_lord_is_upon_me?[/img]



Dodano: 2010-08-13 16:16 Zmieniono: 2010-08-13 16:22

A poruszając temat "nawrócenia"musze przyznac,że przykrym jest,iż od razu doczepiono Adamowi kartke z napisem"nawróci sie".Jesli człowiek ma jakies poglady i kieruje sie nimi przez iles lat to na pewno ich nie zmieni.Chyba,ze ma taka potrzebe.Ale z tego co mi wiadomo"Nergal"jej nie ma co jest jego osobistym podejsciem do sprawy.Ma do niego prawo.
Mój dziadek jest wierzący(bardzo)i słucha tego rodzaju muzyki jak i Behemotha.Słyszac o jego chorobie nie wylecial z mechanicznym"Nawroci sie,pomodle sie".I nie gloryfikowal pogladu"Dobrze mu tak ,bo obraza Boga".



Dodano: 2010-08-13 20:18

To fajnego masz dziadka

Heh, na youtubie jest już ładniejsza wersja tego teledysku od tej na "wrzucie".
Myślę, że dosadnie oddaje to, co Nergal chciałby powiedzieć wszystkim modlącym się za niego



Dodano: 2010-08-13 21:57

Wiem acz na początku nie był przekonany do "Nergala".powiem wiecej idzie na koncert Bimmu Borgir he.Mnie sie nowy teledysk Behe. podoba,dobrze zrealizowany .Szacunek,ze mimo choroby wyszedl na swiat.



. Dodano: 2010-08-16 22:30

Harlequin napisał(a):
[quote=

Hhahahah, mocne xD on drze biblie, a ludzie go kochają xD

ważne,że ryja drze, a biblia to już nie moja bajka. każdy (facet) ma swoją adrenalinę, nie wnikam w inscenizacje. cenię go za twórczość, indywidualizm, odwagę, poglądom muzyczną wierność. nic doda ć,nic ująć


sXe piją Inkę /www.peta.org/whoseskin/index.asp


Dodano: 2010-08-17 09:09

I za poruszanie tematów , których inni się boją nawet dotknąć.
Wiara, niewiara,zwątpienie sa obecne w zyciu kazdego, ale nie kazdy sie do tego przyznaje.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-08-17 09:26

black_gothic napisał(a):
I za poruszanie tematów , których inni się boją nawet dotknąć.
Wiara, niewiara,zwątpienie sa obecne w zyciu kazdego, ale nie kazdy sie do tego przyznaje.


nie przesadzałbym z tym kultem adasia. nie śpiewa tak naprawdę o niczym odkrywczym w całym tym metalowym światku. W zasadzie jest dośc konserwatywny w tej kwestii;]

a cała ta szopka mnie wkurwia, sławny ma chorobę to zaraz fancluby z nerwów sobie włosy rwą. Wiele osób i zwłaszcza dzieci tez ma białaczkę.



Dodano: 2010-08-17 14:01 Zmieniono: 2010-08-17 14:14

Paskievicz napisał(a):
[quote:9f54f8f718="El_Aauria"]
PS: A co to za cover Siostrzyczek, wie ktoś? :)

jak to jaki cover, oczywiście Conquer All z najbardziej gotyckiej ich płyty Demigod [/quote:9f54f8f718]

Aha! Thx.

Sphinxia - właśniej takiej relacji poszukiwałam :)



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło