Idę się wieszać... Czyli jak radzicie sobie z deprechą?. Strona: 3

Dodano: 2006-09-03 16:27

Ja uwielbiam cieżką robote na doła. Wówczas człowieka roznosia taka niesamowita energia, wręcz jak z nienawisci. Jak człek jest wściekły to też ma taki dziki przypływ energi tylko ona ma destruktywny wpływ na przedmioty zgromadzone dookoła. Nie powiem, to naprawde jest sztuka powstrzymac sie od uderzenia pięścią w lustro albo rzuceniem jakimś ciężkim przedmiotem w okno. Żadko kiedy zdarza mi sie aż tak zdenerwować co by stracic nad soba kontrole ale też jeszcze nigdy niczego nie zniszyczyłem z jej przyczyny.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-09-04 09:36

ale wtedy zmusza mnie to do przemyśleń. filozofia, "co byłoby gdyby..." i tym podobne. przynajmniej mam zajęcie i nie myślę o nurtującym mnie problemie



Dodano: 2006-09-04 10:00

Zgodzę się z tą pracą fizyczną... Kiedy coś mnie dopada szukam sobie jakiegoś zajęcia, które mnie zmęczy albo po prostu idę pobiegać. A ostatnio zaczęłam zajmować sie kwiatami... Choduję sobie cytryne, aloesy i dieffenbachie. Co do zapijania dołów... Wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł. Zapicie problemu go nie rozwiązuje, a czasem powoduje tylko kolejne, nowe...


We’re only made of water The full moon gets us high We can change our shape into anything as often as we like


Dodano: 2006-09-04 16:19

tak... i może sprawić, że problem się powiększy czasami...........



Dodano: 2006-09-04 21:55

Wiec miej się na bacznosci Lorelei...nie jeden utopił się w problemach.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-09-05 00:02

A jednak przyjaciele, to największy skrab :D



Dodano: 2006-09-05 08:51

Kostuchu, ja na szczęście dobrze pływam


We’re only made of water The full moon gets us high We can change our shape into anything as often as we like


Dodano: 2006-09-05 13:40

Noone: to jest akurat prawda, nic tak nie pomorze



Dodano: 2006-09-05 17:40

I nawet powiem, że to nie trzeba od razu litrów alko razem wypić i marudzić przyjacielowi przez całą noc.
Czasem wystarczy, że po prostu są i dają odczuć, że będą zawsze :)



Dodano: 2006-09-05 18:04

:cry: to było takie wzruszające.....
nie no, serio, zgadzam się!! w pełni!!


ja nie sądzę, ja wiem ;)


Dodano: 2006-09-05 19:55

Ciesze się z tego niezmiernie Loreai :)

Mam juz dosyć pogrzebów moich znajomych...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-09-05 20:03

Na depreche polecam obejrzenie dokumentu (lub przeczytanie) o smiertlnie chorych dzieciach lub osobach niepelnosprawnych... {Potem wydaje sie czlowiekowi, ze jego osobista sytuacja jest o wiele lepsza niz tych osób, czasami zadziala empatia i wlasne problemy uchodza w dalszy plan. Ja jestem 100% egoistką ale w takicxh chwilach naprawde cos we mnie pęka i się niezmiernie roztkliwiam. Obcowanie z takimi chorymi lub niepelnosrpawnymi ludzmi tez duzo uczy pokory... Moze to nie sposob na depreche, ale na doła na pewno.. No i to nie sposob dla kazdego. owszem , mozna sie zdolowac tym takze, lecz jest to zupelnie inny dół - to smutek, ktory buduje :)
Alem sie nawymądrzala


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2006-09-05 20:44

mnie powalają dokumenty o obozach koncentracyjnych. mój pradziadek w jednym takim zginął i teraz mną jeszcze bardziej trzęsie jak oglądam ów filmy a staram się to robić jak najczęściej



Dodano: 2006-09-05 21:27

a ja mialam ostatnio taki sen, ze wraz z cala masa ludzi, bylam prowadzona do komory gazowej :? , a capo, ktory nas prowadzil... to byl moj byly :-/
i to wlasnie bylo po obejrzeniu dokumentu "proces zbrodniarzy z auschwitz"
a to co sie w mojej glowie wtedy dzialo... to dopiero depresja...


ja nie sądzę, ja wiem ;)


Dodano: 2006-09-05 21:46

a ja mam dzisiaj doła giganta i sobie nie radzę z nim..... Jezu, już nawet po polsku nie umiem pisać!!! co to za składnia..... :?



Dodano: 2006-09-06 09:15

żyjcie!!! mnie nie ma do poniedziałku. SZWECJA!!!!!!!!!!!!!!!!! :D



Dodano: 2006-09-06 10:49

Ja ostatnio czytam książke: "Medycyna a okupacja". Każdy rozdział pisze inny człowiek, który przeżył Aushwitz (oraz inne obozy) i bardzo ale to bardzo szczegóowo piszą co też niemcy robili z ludźmi. FIlmy to jest naprawde pikuś. Owszem, film robi wrażenie...ale jak sobie człowiek wyobrazi to co czyta...Dla ludzi o słabych nerwach nie polecam ksiażki.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-09-06 12:42

Dla mnie najbardziej przerażająca była wizyta w obozie koncentracyjnym Majdanek. (oboz najduje sie obok najwiekszego cmentarza w moim miescie). Zadna książka, film czy przekaz ustny nie uzmyslowi Ci czym jest "mała cela" . do tego dochodzą wojenne wspomnienia moich dziadków... Mimo wszystko bardziej przerazajacy jest brak szacunku wobec takich zjawisk. Poza terenem obozu znajduja sie 2 pomniki, jeden z nich to olbrzymia urna z prochami zabitych. No coż, nie tylko, są jeszcze butelki po piwie, niedopałki i inne pochodne...


We’re only made of water The full moon gets us high We can change our shape into anything as often as we like


Dodano: 2006-09-06 13:19

SCHWEIGENDE napisał(a):
a ja mam dzisiaj doła giganta i sobie nie radzę z nim..... Jezu, już nawet po polsku nie umiem pisać!!! co to za składnia..... :?


Schwei, kochana!! Chodź Cię tu wyściskam &ltrzytul>

eeee... pewnie nie pomogło



Dodano: 2006-09-06 14:24

Noone, kochana, pomogło bardzo! Dziękuję! Co ja bym bez Ciebie zrobiła! :cry:



Dodano: 2006-09-07 10:52

na depresję?? najlepsza jest oczywiście praca fizyczna, nie dość że problemy odchodzą na dalszy plan to jeszcze można zrobić coś pożytecznego :idea:



Dodano: 2006-09-07 11:57

przekopać ogródek, pomalować kuchnię... ja w wyniku walki z dołami mam teraz czyste okna Sama radość


We’re only made of water The full moon gets us high We can change our shape into anything as often as we like


Dodano: 2006-09-07 20:45

Lorelei_Lee napisał(a):
przekopać ogródek, pomalować kuchnię... ja w wyniku walki z dołami mam teraz czyste okna Sama radość



Właśnie mam kryzys straszliwy.
Z tej okazji skatowałam się na siłowni.
Pomogło.


I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it.


Dodano: 2006-09-07 20:58

Schwei, złotko. Jak Ty się pojawisz na zjeździe, to sie będziemy w realu ściskać :) I niech mi ktoś powie, że to nie pomaga na deprechę :evil:
Sama świadomość tego, że można się do kogoś serdecznego bezinteresownie przykleić, poprawia humor :D



Dodano: 2006-09-12 13:51

właśnie wyszłam z doła, cudownie było oderwać się na parę dni (żeby gadać o polityce, ale przynajmniej i być gdzieś daleko. wspaniali narwani ludzie i sama czysta przyjemność uczestniczenia w festivalu kulturalnym. mmmmmmm............. miodzio ale serce mnie ścisnęło jak zobaczyłam polską ziemię, w Szwecji panuje paranoja, bez dwóch zdań



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło