Z cyklu recenzja knajpy: U Bazyla, Poznań. Strona: 4

Dodano: 2007-01-28 23:50 Zmieniono: 2007-01-28 23:51

Nie przecze ze ochorna jest niezbęda. Panowie z Bazia zdecydowanie jako ochroniarze się nadają. Bo co jak co ale patrząć na nich czuje sie bezpiecznie Wkurwili mie tylko raz, ale po zastanowieniu i upływie czasu w sumie mieli racje. Mnie czasem wkurza to ich szydzące podejscie do ludzi. Moze ja mam nie fart ale mi się to przytrafiło więć wiem co mówie :?
Poza tym to nie mam więcej uwag. Dobrze że są i ze są konkretni goscie

A co do problemów innych ludzi to z tego co widze rozmowa poszła w kierunku ochrony a nie konsumentów... którzy nie raz i nie dwa zostawiajawiele do życzenia. Dobrze, że najczęściej wystaczy im zwrócic uwagę, czy grzecznie zagadać i juz się uspokajaja :)
Mnie osobisćie wkurzaja takie ekipki co łazą po ludziach i żydza... to na faje, to na piwo, to na ch*j wie co... co najmniej jest to irytujace.



Dodano: 2007-01-28 23:50

CyberLacha napisał(a):
no a niektorzy co przychodza do bazyla to maja taaaaakie problemy,ze mnie sie chce wyjsc jak ich slysze :twisted:

Haha, mi się zazwyczaj stamtąd chce wyjść zanim wejdę.\

Zawsze uważałem, że to najplugawsza melina w P-ńu, ale cuż...
...jest tam coś co przyciąga, tyle powiem bo jeszcze się zacznę pochlebnie wypowiadać o tej knajpie.


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2007-01-29 00:15

Ja pamietam jak raz przypadkiem trafilismy z ekipa w piatek do bazyla i niefartownie na jakis koncert punkowy.......sorry ale to co widzialem to byl syf z malaria 8O Razem z Alphar brzydzilismy sie usiasc gdziekolwiek.


A sepiacym zula mowimy stanowcze SPIER*****


Choc nie powiem bo raz dalem jakiejs lasce 50 gr bo:
a) byla czysta
b) zabawna
c) wytrwala

no wiec zostala nagrodzona


"Tonight's the night..."


Dodano: 2007-01-29 00:25

zet napisał(a):
Haha, mi się zazwyczaj stamtąd chce wyjść zanim wejdę.\

Zawsze uważałem, że to najplugawsza melina w P-ńu, ale cuż...
...jest tam coś co przyciąga, tyle powiem bo jeszcze się zacznę pochlebnie wypowiadać o tej knajpie.


Och... to chyba zbyt dobitne stwierdzenie. Choć oczywiście każdy ma prawo do własnych odczuć.
Ja uważam Bazyla za spoko gościa a jego knajpę za ciekawą mimo całego pozornego syfu. Fakt, przez swój klimat przyciąga takich i owakich, ale ogólnie to robi kawał dobrej roboty w nocnym życiu Poznania. Dzisiaj nas np. wpuścił mimo, że nie wpuszczał nikogo...


Fuck you dude!


Dodano: 2007-01-29 00:45

do mnie nikt nie podchodzi i nie zuli
a jakby ktos sprobowal to by pozalowal



Dodano: 2007-01-29 00:52

Aaahaha, no masz rację Uze, jednak nie miałem na myśli samego, że tak powiem, gówno dowodzącego, bo też go lubię, ale samą knajpę, bo to jest na prawdę (jak dla mnie ) dno. Nawet ta już nie istniejąca na Ratajczak nie była wg mnie szczytem, a i B52 do również rewelacji nie należał.
Mimo to zawsze było tam skupisko "swoich" ludzi, i chyba to jest główny powód odwiedzania tej knajpy do dziś.
Szkoda, że nie ma Bluesa... tylko jakiś cholerny Browar.


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2007-01-29 01:09

właśnie, Blues !!!!!! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:



Dodano: 2007-01-29 01:15

Też kiedys zdarzyło mi się , że będąc z ekipą, zostaliśmy wpuszczeni do środka mimo, iż ponoćććććććć nikt nie miał wstępu... dawno to było, ale pamiętam :) .

Bazyl jest Wielki


Facet z moich marzeń pieści tak, że przestałam szukać ziemskich kochanków. ;D


Dodano: 2007-01-29 10:40

SoulHunter napisał(a):

Mnie osobisćie wkurzaja takie ekipki co łazą po ludziach i żydza... to na faje, to na piwo, to na ch*j wie co... co najmniej jest to irytujace.


Chlopie, trafiles w sedno! Pierdlne brudasy, ciagle sie dopieprzaja i tylko im daj i daj. Qrwa, pracuje na swoj szmal, i mam ochote po pracy zabawic sie w Bazylu ale za swoje. Niech te smiecie ida zarobic, a nie zydza.

Jest jeszcze proceder podpieprzania ze stolu fajek albo pol odpitych piw jak sie tanczy na parkiecie. Oswiadczam tutaj uroczyscie, ze ja bede zastawial pulapki i bede za przeproszeniem szczal do butelki od piwa i zostawial ja na podpuche na stole.

CyberLacha, ale fajnie bylo jak niedawno siedzielismy stara ekipa i hajlowalas do Laibacha a tym punkowym brudasom obok opadly szczeki do podlogi :twisted:



Dodano: 2007-01-29 17:22

ej ludzie, co wy tacy nietolerancyjni? 8O

Osobiscie znam punków, którzy nie są zadnymi brudasami, więc moze byscie tak nie stereotypowali? To moze ja tez jestem brudasem, bo czasem wysępię od kogoś trochę browca? Jedyne co, to nie żulę kasy, bo to juz przesada. Kiedys zdarzało mi się szlajać po Starym Rynku z ludzmi, ktorzy wg Was są brudasami - część z nich mimo wszsytko to inteligentni ludzie, tylko mają inne podejście do zycia niż wy. Ja jak ktos zuli ode mnie to mowie po prostu: "ej stary, a ja za co będę pić? Nie starczy mi na nalewkę :lol: :lol: :lol: "

I problem z głowy

Hihi, ale wczoraj to Bazyl miał niezłą lufę :lol: Co rusz darł się do mnie rpzez pół sali pytając o godzinę oraz czy jest dzień czy noc HAHAHAHA


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-01-29 17:28

taaaa Bazyl był wczoraj w niesamoiwtym stanie i pytał sie gdzie zniknęłaś;D



Dodano: 2007-01-29 17:35

BUHAHAHAHAHA :lol: :lol: :lol:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-01-29 19:22

Podobnie jak Minawi oburzam się na fakt nazywania punków brudasami. Sam jestem do tej pory pół punkiem pół gothem w końcu oba kierunki mają jedne korzenie...Niestety złego słowa na punków nie dam powiedzieć...a wszelkie słowa w stylu "punki brudasy" uznaje za przejaw nietolerancji :evil:



Dodano: 2007-01-29 20:06

A tam zaraz nietolerancja:) To tylko stwierdzenie faktu.
Punk (w koncu to znaczy "odpad, smiec") ma dziadostwo i brud wpisany w styl bycia. Inaczej nie bedzie punkiem.
Nie poznalem punka, ktory by nie byl brudasem. To mialo zawsze dobre strony na jakis imprezach plenerowych, bo byla o kilka osob mniej chetnych do prysznica, umywalni itd :)
A texty, ze goth ma korzenie wspolne z gotykiem, blagam.... Moze gdybym byl gothem to bym sie oburzal, a tak to mi wisi.



Dodano: 2007-01-29 20:41

Cóż, offtopu ciąg dalszy...

RuczajDJ napisał(a):
(...)Punk (w koncu to znaczy "odpad, smiec") ma dziadostwo i brud wpisany w styl bycia. Inaczej nie bedzie punkiem.
Nie poznalem punka, ktory by nie byl brudasem. (...)

Punk, sama nazwa, wywodzi się z nurtu muzycznego i do niego się odnosi, a nie do wyglądu człowieka. To z założenia miało charakteryzować prosty, brudny styl gry, a nie to, że się ktoś kąpie raz na miesiąc. I również nazywanie punków brudasami uważam za przejaw ignorancji i uogólniania

Ja osobiście znam wielu punków i zdecydowana ich część ma konkretnie w głowie poukładane, nie raz bardziej niż jakiś (bez urazy) goth czy blackmetalowiec, a to że żulą...cóż, powiem tak: nie każdy punk sępi, a i nie tylko oni mają na to monopol.


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2007-01-30 00:32

no co za podsumowanie 8O 8O 8O 8O 8O punki to brudasy :?: :?: :?: śmieszą mnie takie stereotypy :!: :!: :!:

znam wielu punków, którzy w kwestii higieny osobistej mogą wielu co nieco nauczyć :twisted: i znam też eleganckich szefów firm, którzy myją się dwa razy w roku - na Boże Narodzenie i na Wielkanoc 8O 8O 8O

więc bardzo proszę - nie generalizujmy :!: :!: :!:



Dodano: 2007-01-30 09:11

zet napisał(a):
To z założenia miało charakteryzować prosty, brudny styl gry, a nie to, że się ktoś kąpie raz na miesiąc.


No widzisz,piekne zalozenia a jak wyszlo... To ze punki sa brudasami i wstretnymi sepami to chyba polska specyfika. Kiedys byly u mnie dwie przyjaciolki z Norwegii (jedna to fanka So Much Hate, wiec byla ciekawa podobnych srodowisk w Polsce). Poszlismy na miasto i pod monopolem opadl nas brud, czyli paru punkow zydzacych o szmal. Norwezki byly w szoku, bo mowily ze u nich tacy ludzie sa bardziej ..hm.. konstrukywni.

Punk to brud- nie tylko w sensie doslownym, ale i przenosnym: jako "filozofia" zycie, taka biernosc, zydzenie, szkoda ze jeszcze nie wybieranie ze smietnika.
Mi to wisi, bo to sprawa kazdego czlowieka co robi ze swoim zyciem.

zet napisał(a):
I również nazywanie punków brudasami uważam za przejaw ignorancji i uogólniania


A tam ignorancja, szumne slowa.... to tylko moja nietolernacja i wstret do brudu :twisted:

Parenascie dni temu, jak szedlem przez Poznan chyba w sumie z 10 razy zaczepili mnie jacys brudasi (za kazdym razem inni) bo zebrali o szmal na koncert UK Subs. Zenada.

Cytat:

znam wielu punków, którzy w kwestii higieny osobistej mogą wielu co nieco nauczyć i znam też eleganckich szefów firm, którzy myją się dwa razy w roku - na Boże Narodzenie i na Wielkanoc


O, napewno! Strach isc do osiedlowego sklepu, bo jeszcze mnie tam opadna zebrajacy na flaszke szefowie firm :)

Ale chyba robi sie OT....



Dodano: 2007-01-30 09:51

hehe, ja nie mówiłam o żebraniu, tylko o myciu się



Dodano: 2007-01-31 12:55

Nie no prosze Was!
Miałam pecha być kilka razy po punkowych koncertach w Bazylu i wyglądało to zupełnie inaczej niż po zykłych imprezach. Nie dało się normalnie posedzieć i pogadać,bo co chwilę ktoś się przyczepiał i czegoś chciał - a to fajkę a to 2 zeta na piwo - żenada. Trudno było znaleść jakiekolwiek miejsce zdatne do siedzenia,wszędzie było coś porozwalane,porozlewane, albo obhaftowane i wszędzie zalegały zalane w trupa zwłoki tej wspaniałej młodzieży co to ma tak świetnie poukładane w głowie.
Oczywiście,że jestem nietolerancyjna jak cholera, bo nie lubie siedzieć w czyims przetrawionym obiedzie i potykać się o zwłoki, które przy okazji próbują wysępić ode mnie fajkę.

I proszę nie łapcie się za słówka, bo przecież nie chodzi o to kto jak czesto sie myje, tylko o podejscie do życia. Oczywiście każdy ma święte prawo robić ze swoim życiem co chce i nic mi do tego, ale ja mam takie samo prawo to krytykować.

Dla mnie każdy punk będzie brudasem, bez względu na stan jego higieny osobistej.



Dodano: 2007-01-31 16:36

Krax az dostaniesz :* za posta


"Tonight's the night..."


Dodano: 2007-01-31 16:57

ja swego czasu trochę "punkowałam" :twisted: no i faktycznie nie jest w tej subkulturze najlepiej, jeśli chodzi o zapał do pracy i kulturę osobistą.......

natomiast osobniki podobnego pokroju zdarzają się wszędzie !!!!! i dlatego prosiłam, żeby nie generalizować "WSZYSTKIE punki są takie..." , "a WSZYSTKIE dresy takie..." - bo to jedna wielka bzdura! to tak samo jak dialog typu:

-nienawidzę Murzynów
-a co, znasz jakiegoś osobiście?
-no nie, ale.....

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

tak w ogóle, to ostro offtopujemy i zaraz nas zbanują :twisted:



Dodano: 2007-02-01 12:54

No więc własnie! Zaraz nózki powyrywam :twisted:



Dodano: 2007-02-06 06:10

Uważam, że powyższe posty winny zostać pokasowane lub przeniesione do jakiegoś innego tematu. A dlaczego ??? Przypuszczając, iż jakiś nie obeznany na forum czy też nie znający Poznania goth.. :) będzie chciał o Bazylu sobie przeczytać( i tylko o knajpie); co znajdzie ??? - Wywody na temat "brudasów" ...
I to niekoniecznie dla takiego potencjała może być miłe...

I moje 3 grosze.. Człowiek jakim by nie był, jest człowiekiem i w takich kategoriach, przedstwiam, omawiam,krytykuję itd... Zwierzęcość zostawiam zwierzętom..

Mimo, że mój ukochany Błażejek( Blaise Pascal) twardo zaznaczył ,że:
"Natura człowieka jest całkiem naturalna -omne animal" To tu, zgodzić się z nim do końca -no, nie mogę..


Facet z moich marzeń pieści tak, że przestałam szukać ziemskich kochanków. ;D


Dodano: 2007-02-06 19:46

krax napisał(a):
Nie no prosze Was!
Miałam pecha być kilka razy po punkowych koncertach w Bazylu i wyglądało to zupełnie inaczej niż po zykłych imprezach. Nie dało się normalnie posedzieć i pogadać,bo co chwilę ktoś się przyczepiał i czegoś chciał - a to fajkę a to 2 zeta na piwo - żenada. Trudno było znaleść jakiekolwiek miejsce zdatne do siedzenia,wszędzie było coś porozwalane,porozlewane, albo obhaftowane i wszędzie zalegały zalane w trupa zwłoki tej wspaniałej młodzieży co to ma tak świetnie poukładane w głowie.
Oczywiście,że jestem nietolerancyjna jak cholera, bo nie lubie siedzieć w czyims przetrawionym obiedzie i potykać się o zwłoki, które przy okazji próbują wysępić ode mnie fajkę.

(...)

Dla mnie każdy punk będzie brudasem, bez względu na stan jego higieny osobistej.



Na temat Bazyla mogłabym powiedzieć wiele, ale po prostu nie chce mi się dziś wypracowania pisać...

Co do pożyczaczy fajek i 2 złoty, żygających, śpięcych na stołach i oblepionych ławkach... Na ostatnim Roucie 66 byli plagą, a jakoś tam punków nie spotkałam.

Więc pozdrawiam wszystkich brudasów z Bazyla (gothów, metali, industriali :twisted: )

Z głębokim nie-poważaniem: 50% PUNCZER się wam nie-kłania :twisted: :twisted: :twisted:



Dodano: 2007-02-06 20:19

noone81 napisał(a):

Co do pożyczaczy fajek i 2 złoty, żygających, śpięcych na stołach i oblepionych ławkach... Na ostatnim Roucie 66 byli plagą, a jakoś tam punków nie spotkałam.


Przed Route 66 popełniono zbrodnie punkowego koncertu, dlatego było tych wułudzaczy tak wielu.


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło