Konie. Strona: 1

Dodano: 2009-05-07 11:31

Mnie przy życiu trzymają marzenia, a moim celem jest ich stopniowa realizacja. Wiem, że w pełni szczęśliwą będę dopiero wtedy gdy zrealizuję chociaż by większą ich część.
Wartości, które w życiu cenię? Miłość i wolność, którą daje mi realizowanie mojej największej pasji :)

Chciałam tak jeszcze dorzucić parę zdań do altruizmu. Ja bym nie była taka jednoznaczna w osądzie. Nie można powiedzieć, że altruizm nie istnieje, że nie ma ludzi, którzy robią coś bezinteresownie.
Podam przykład: ponieważ moją pasją są konie, nie jest mi obcy problem sprzedawania koni na mięso, wywożenia ich do Włoch w ciężkich warunkach oraz zaniedbywania, znęcania i głodzenia tych zwierząt przez właścicieli. Powstało wiele fundacji działających na rzecz koni, w tym jedna którą chcę przytoczyć, Fundacja Pro Equo. Jej założycielka wiele poświęciła potrzebującym koniom, wykupuje je i daje bezpieczne schronienie. Sama mieszka w niewykończonym domu, w skromnych warunkach, nie dojada często, bo każdą złotówkę oddaje na konie. Poświeciła dla koni posiadanie rodziny, bo nie ma na nią czasu.
Uważacie, że to jest egoizm? Bo ja nie byłabym taka pewna, że jest bardzo szczęśliwą osobą i w taki sposób się spełnia. Nie żyje w wygodzie. Dla niej ważniejsze jest dobro zwierząt niż jej własne. I ja ją rozumiem.



Dodano: 2009-05-07 12:08

Tchnienie_Nocy napisał(a):
nie jest mi obcy problem sprzedawania koni na mięso, wywożenia ich do Włoch w ciężkich warunkach oraz zaniedbywania, znęcania i głodzenia tych zwierząt przez właścicieli. Powstało wiele fundacji działających na rzecz koni, w tym jedna którą chcę przytoczyć, Fundacja Pro Equo. Jej założycielka wiele poświęciła potrzebującym koniom, wykupuje je i daje bezpieczne schronienie.


Lubie konie, mieszkałem pare miesięcy na Sycylii i musze przyznać, że mi smakowały


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-05-07 12:58

amorphous napisał(a):
Lubie konie, mieszkałem pare miesięcy na Sycylii i musze przyznać, że mi smakowały


Pozwolę sobie tego nie skomentować, bo niestety, ale nie szanuję takich ludzi. To chyba oczywiste.
A takie złośliwości uważam za mocno nie na miejscu :roll:



Dodano: 2009-05-07 13:21

Tchnienie_Nocy napisał(a):

Uważacie, że to jest egoizm? Bo ja nie byłabym taka pewna, że jest bardzo szczęśliwą osobą i w taki sposób się spełnia. Nie żyje w wygodzie. Dla niej ważniejsze jest dobro zwierząt niż jej własne. I ja ją rozumiem.


Więc czemu niby to robi? Oddaje ostatnią złotówkę dla tych zwierząt głodując bo jest masochistką? :lol: Nie sądzisz że się w ten sposób realizuje?


"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"


Dodano: 2009-05-07 16:38

hmm mysle ze zbawienie



Dodano: 2009-05-08 07:06

Nie, sądzę raczej, że dobro zwierząt jest dla niej ważniejsze niż jej własne. Najpierw myśli o koniach później o sobie. Gdyby było na odwrót nie żyłaby tak jak żyje.
Oczywiście nie twierdzę, że istnieje bezwarunkowy, całkowity altruizm. Ale nie można też powiedzieć, że altruistów nie ma wogóle.



Dodano: 2009-05-08 07:28

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

są jeszcze masochiści. Próbują usilnie komuś pomóc, a potem obrywają po uszach.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-05-08 10:23

Nie, to nie są masochiści. Masochistom ból sprawia przyjemność. A celem tych, którzy usilnie próbują pomóc, nie jest otrzymanie bólu w zamian za dobre chęci



Dodano: 2009-05-08 10:53

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

A jeśli tylko wyrzuty sumienia i tego typu "gratyfikację" dostają za niezbyt udane próby pomocy? I wiedzą, że nie ma co liczyć na wdzięczność? To też nie są masochiści?


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-05-08 11:12

Ten kto pomaga, raczej rzadko liczy na wdzięczność. Pomaga, bo czuje taką potrzebę, ale nie robi tego po coś. Jeśli faktycznie celem ma być pomoc, a nie oczekiwanie z tego tytułu jakichś korzyści.
Dalej twierdzę, że to nie masochista, a raczej człowiek bardzo wrażliwy



Dodano: 2009-05-12 10:39

Tchnienie nocy jesli kochasz konie to niepowinnas na nich jezdzic. One sa stworzone do zycia na wolnosci. Co do wypowiedzi Amorphousa to nic w niej neijest strasznego Konie sie spozywa od dawna tak samo jak swinie krowy i inne zwierzeta. Tylko teraz niemow ze nigdy nie jadlas miesa. Ja kocham krowki i jestem zly bo je jesz



Dodano: 2009-05-12 16:29

Jakbyś się trochę znał na koniach to byś tak nie pisał. Odkąd człowiek udomowił konia, koń nie przeżył by na wolności jednego dnia. Konie są obecne w moim życiu od dziecka i zdążyłam je już trochę poznać. Od czasu do czasu trzeba na nie wsiąść, bo koń pozostawiony sam sobie, jest nieszczęśliwy. Dużo bym o tym mogła pisać, ale nie tutaj.
Wiem, że konie je się od lat szczególnie we Włoszech. Ale w Polsce mamy inną tradycję. Koń od dawna był towarzyszem człowieka, bynajmniej nie na talerzu. Pomagał w pracy na wsi, nosił na swym grzbiecie ułanów, a obecnie jest przyjacielem człowieka, tak jak pies. Czyżbyś o tym nie wiedział?
A pozatym my nie walczymy o to by konie nie były jedzone, ale by przewożono je i zabijano w humanitarnych warunkach. Widziałeś kiedyś transport śmierci? Widziałeś z jakim okrucieństwem traktowane są konie (i inne zwierzęta) na targach rzeźnych?
Jeśli nie, to faktycznie możesz nie rozumieć mojego komentarza. Niestety wśród ludzi zaczyna panować coraz większa znieczulica na cierpienie...



Dodano: 2009-05-13 07:14

Powtarzam się, w Polsce nie mamy tradycji jedzenia koniny! My ją tylko eksportujemy, bo Włosi lubują się w koninie, szczególnie polskiej bo oni nie mają warunków do hodowania koni :?
I znowu się powtarzam, ale jak ktoś ma problemy z czytaniem: wiem, że ludzie będą jeść konie i inne zwierzęta, ale te wszystkie organizacje działające na rzecz zwierząt, nie walczą tak naprawdę o całkowite zaprzestanie spożywania mięsa, lecz o humanitarne warunki ich przewozu i godną śmierć. By zwierzęta nie wiedziały, że za chwilę pójdą pod nóż... Jeżeli nie wiesz jakie są realia, poczytaj sobie.

I jeszcze coś, uważasz, że to naturalne i sprawiedliwe, kiedy koń przez kilkanaście lat pracuje dla człowieka, pomaga mu przy pracy w polu, w lesie lub wozi po kilka godzin dziennie, każdego dnia dzieci na swoim grzbiecie, a gdy już jest stary, schorowany, wyeksploatowany i nie ma siły pracować, właściciel wysyła go na rzeź, bo pod nóż trafia większość koni, które uprzednio wiernie służyły człowiekowi. Uważasz, że to naturalne? Że za swoją ciężką i długą pracę nie zasługują na spokojną emeryturę i zielone pastwiska? Bo ja uważam, że to jest okrucieństwo.
Zwierzę nie jest rzeczą, ma uczucia i jak ma odczuwa ból fizyczny. To nie jest narzędzie do pracy, to przede wszystkim żywe stworzenie!



Dodano: 2009-05-13 12:13

Pisałam w tonie normalnym, był spokojny, więc o co Ci chodzi.
To twój ton jest ironiczny i mógłbyś sobie podarować głupie uwagi, które nic nie wnoszą.
Wybacz, ale ja wcale nie uogólniam ludzi. Moja wypowiedź była skierowana do amorphousa, który mógł sobie podarować komentarz w takim stylu. Skoro piszę o koniach, to chyba logiczne, że je lubię i jasnym jest, że taki tekst mi się nie spodoba.
Wiem, że nie pisałeś o niehumanitarnym wywozie koni i innych zwierząt rzeźnych, ale mój post nie był skierowany tylko do ciebie. Jeśli ktoś już pisze, że jadł koninę, to niech chociaż wie, co to zwierzę musiało przejść, zanim stało się pożywieniem.



Dodano: 2009-05-13 12:22

Tchnienie_Nocy napisał(a):

Zwierzę nie jest rzeczą, ma uczucia i jak ma odczuwa ból fizyczny. To nie jest narzędzie do pracy, to przede wszystkim żywe stworzenie!


Wiec powrocmy do teo co napisalas zwierze niejest narzedziem do pracy. Wiec na nim niejezdzij to jest dla niego praca... Nielubie znecania sie nad zwierzetami ale to co piszesz jest dziwne i sama sobie zaprzeczasz.
Pozatym kon jest zmuszany do wozenia czlowieka na swoim grzbiecie dla Ciebie to jest moze i przyjemne ale nie dla niego.
Wiec pomysl...

Powiem Ci jaki masz problem, niewidzisz swiata poza konmi, jesli chcesz lepiej dlanich by odpoczywaly to niejezdzij na nim. Tyle mam do powiedzenia.

Acha i w polsce jest dostepna konina.
Zreszta podczas wojny bardzo czesto jadlo sie konie w polsce, psy rowniez i inne.



Dodano: 2009-05-13 13:27

NorwegianWinter ja nie jeżdżę na zawody. Nie trenuję ani skoków ani ujeżdżenia. I gwarantuję Ci, że jazda dla mojego konia nie jest pracą, a przyjemnością. Jeżeli klacz nie chce chodzić, nie dogadujemy się, albo ona albo ja mam zły dzień,odpuszczam, kończę jazdę wcześniej i idziemy sobie na łąkę. Ważniejsze jest dla mnie samo przebywanie z koniem, jazda jest tylko dodatkiem. Z wielu rzeczy rezygnuję bym nie tylko ja, ale i mój koń miał przyjemność. Znam mojego konia parę lat i wierz mi, wiem co mu sprawia przyjemność. Uwielbia chodzić w tereny. Z jeźdźcem na grzbiecie, o dziwo.
Dla koni, szczególnie tych starszych i po kontuzjach jak moja klacz, ruch jest bardzo ważny. A, że na padoku z innymi końmi klacz nie biega, to trzeba ją ruszyć pod siodłem. I tak mało chodzi, nawet nie co drugi dzień, więc jaka to dla niej męczarnia?
Powtarzam, żadna praca, a przyjemność, bo nie robi tego codziennie.
A to, że może nie widzę świata poza końmi, to co to za problem?

Co do koniny, czy ja gdzieś napisałam, że konina w Polsce jest niedostępna? Napisałam, że u nas rzadkością jest spożywanie koniny. Polska najwięcej koni wywozi do Włoch.



Dodano: 2009-05-13 14:51

Nie czytasz w myslach zwierzeta wiec niewiesz czy to lubi czy nie. Konie byly kiedys wolne i tak bylo najlepiej. To to samo co zalozyc uzde czlowiekowi i jezdzic na nim napewno bedzie to dlaniego przyjemnoscia hehehe JEzdzisz na nim bo Ty to lubisz nie dlatego ze kon to lubi. I niewmawiaj sobie i innym ze kon to lubi bo niewiesz tego hehe



Dodano: 2009-05-13 15:54

W myślach nie czytam, ale widzę po zachowaniu. Przebywam wśród koni ponad 15 lat, więc potrafię ocenić ich nastrój po zachowaniu. Ja z koniem nie robię nic na siłę. Jeśli nie chce czegoś zrobić, to tego nie robi. Zresztą, uważasz, że potrafiłabym zapanować nad 600 kilogramami żywej masy wbrew końskiej woli? :roll: Pewnie nawet Pudzian nie dał by rady :lol:
Owszem kiedyś konie były wolne i tak powinno pozostać. Ale to nie znaczy, że powinniśmy zwrócić teraz wolność udomowionym koniom, bo skażemy je na pewną śmierć.
I powtarzam Ci jeszcze raz, że wiem czy koń to lubi czy nie. Gdyby nie lubił, to by się buntował. Pozatym to widać czy ruch sprawia mu przyjemność czy nie. Konie są naprawdę bardzo wdzięcznymi zwierzętami, tak jak psy.
Jeżeli dalej nie wierzysz, że wystarczy przebywać z końmi by je poznać i wiedzieć co lubią, a czego nie, kiedy są smutne, a kiedy wesołe, to odsyłam do książki Monty'ego Robertsa "Człowiek, który słucha koni".
Ode mnie to by było na tyle.



Dodano: 2009-05-13 16:49

Pan - proponuję naukę czytania jeśli nie rozumiesz tego co Tchnienie_Nocy napisała.Wierz mi znam ją długo i wiem,że ma potężne pojęcie i doświadczenie w "końskiej" materii a Twoje przypierdalanie się za przeproszeniem i łapanie za słówka nie jest domeną filozofa na którego starasz się kreować tylko kogoś kto wyraźnie ma jakiś problem (ze sobą). Potrafisz mówić mądrze, widziałem na forum, dziwi mnie skąd u Ciebie takie przebłyski "małego Jasia przypierdalacza". Nie czuj się obrażony ale przesadzasz - "czasem lepiej nic nie mówić i sprawiać wrażenie głupca niż odezwać się i rozwiać wątpliwości". Jeśli zechcesz polecić mnie tę maksymę w swojej odpowiedzi - wierz mi staram się stosować do niej na codzień, tylko czasem nie wytrzymuję.
Pozdrawiam.

PS. Nie jesteś jedyny najmądrzejszy. Szanuj poglądy innych a nie mów wszystkim naokoło jak jest prawidłowo i jak jest normalnie. Nie jesteś Bogiem który wie wszystko chociaż zapewne chciałbyś być.Nic też nie daje Ci prawa do obrażania innych i wyzywania od "zakompleksionych" itp.Obrażając innych dajesz pokaz zwykłego chamstwa a to się filozofowi niegodzi prawda? Masz prawo do swoich poglądów jak każdy może więc po prostu je przestawiaj a nie wygłaszaj w formie dogmatycznej jednocześnie poprawiając poglądy innych. Jedyny słuszny to jest ojciec dyrektor w pewnym radiu a nie czyjeś poglądy.Cytując podpis koleżanki TatumiMorgan "Opinia jest jak dziura w dupie, każdy ma swoją" i niech tak pozostanie, chyba nie chcesz żeby wszyscy srali Twoją wszystkowiedzącą dupą.Znów Pozdrawiam.


Norwegu mój drogi- Nie znam Twoich nawyków żywieniowych ale z tego co pamiętam te kilka lat temu spędzaliśmy wspólnie sylwestra u Angelwing i nie zdradzałeś oznak bycia jaroszem. Jeśli więc możesz z apetytem (tak jak i ja) wsuwać mięsko krówek,które to kiedyś były dzikie tak jak konie.Krówki te zostały przez człowieka udomowione tylko po to by ja zaszlachtować i zjeść. Dziwnym wydaje mi się Twoje oburzenie na "wykorzystywanie" koni do jazdy lub do pracy.Chyba lepiej nosić raz na jakiś czas 50-90 kg na grzbiecie niż żyć po to by trafić pod nóż ]:-> Pozatym całkowitą racją jest, że udomowione zwierzęta wypuszczone na wolność zginą i to jest dopiero okrucieństwo - najpierw wyhodować a potem wypuścić na śmierć.


"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."


Dodano: 2009-05-13 17:35

Zrobiłam błędy logiczne według Ciebie, bo chyba nie potrafisz czytać ze zrozumieniem :roll: Wyrywasz coś z kontekstu zestawiasz do innej części mojej wypowiedzi i faktycznie wychodzi Ci coś nie logicznego. Tylko co ma piernik do wiatraka?
A jak mam pisać? Piszę ogólnie "człowiek" żeby się nie rozdrabniać, to chyba LOGICZNE i oczywiste, że nie mam na myśli wszystkich ludzi. Ty widać lubisz się czepiać drobnostek :roll: Dobrze, napiszę, "niektórzy ludzie", zadowolony? Już nie udawaj, że jesteś taki ograniczony i każdą wypowiedź będziesz traktował dosłownie :roll:

Ciebie też poważnie mogłabym się spytać ile masz lat :lol:



Dodano: 2009-05-13 17:51

Pan napisał(a):
Jesli sie gdzies myle, daj lepszy argument niz "znam ja dlugo".

"Zrobila bledy logiczne". Nie odbieralbym tego tak osobiscie na Twoim miejscu, bo to wskazuje na.. zakompleksienie, jesli rozumiesz co mam na mysli. :)

Nie odbieram osobiście.A co do mylenia się
Proszę bardzo :
Pan napisał(a):
I dalsze fascynujace absurdy logiczne - jesli sie nie da zmusic 600 kg koniny do pracy, to jak to mozliwe, ze ktos konia wykorzystuje? :>

A gdzie Tchnienie_Nocy napisała coś o zmuszaniu do pracy czy wykorzystywaniu?
Tchnienie_Nocy napisał(a):
Zresztą, uważasz, że potrafiłabym zapanować nad 600 kilogramami żywej masy wbrew końskiej woli?

Mylisz się zatem po raz pierwszy. Powód : brak czytania ze zrozumieniem.
Pan napisał(a):
UOGOLNIASZ, bo piszesz "czlowiek". Jest to liczba pojedyncza. Czemu? Bo masz na mysli gatunek. UOGOLNIENIE, bo masz na mysli gatunek. Smile

Mylisz się po raz drugi - proponuję przeczytać definicję gatunku. W języku polskim gatunek ludzki nazywa się Człowiek rozumny ( Łac. Homo sapiens).Nazwa GATUNKU jest w liczbie pojedynczej. Nie mów więc Tchnieniu_Nocy co ma na myśli bo nie jesteś Bogiem. Ona doskonale wie co ma na myśli. Ty natomiast nadal masz braki w czytaniu ze zrozumieniem i wiedzy na temat języka polskiego.
Pan napisał(a):
ile lat jeszcze bedziesz potrzebowac zgody opiekuna, by na koniu jezdzic

Mylisz się po raz trzeci - Tchnienie_Nocy nie potrzebuje zgody opiekuna.Wiem i mogę zaświadczyć że jest od dawna pełnoletnia.
Pan napisał(a):
"Zrobila bledy logiczne"

A w jakiej logice się obracamy?Epistemicznej,wolnej,modalnej,wielowartosciowej, intuicjonistycznej czy może rozmytej? W każdym razie odnoszę wrażenie,że Ty obracasz się w innej niż wszyscy.
Pan napisał(a):
Napisalem 2 razy, jak do idiotki,(...)
Owszem, dzieci, ktore za wiele czasu spedzaja na zabawie, z konmi czy bez, wszystko maja za wzgledne(...)
pokazalem dlaczego jej mysli byly bledne(...).

I to ja jestem autorytarny?(śmiech). A poza tym znów dajesz pokaz chamstwa i wszystkowiedzenia. Za takie słownictwo do kobiety za starych dobrych czasów dostałbyś płazem miecza po dupie. Na dodatek jako taką Ciekawostkę powiem Ci że Fiodor Dostojewski też uważał,że wszystko jest względne a z tego co ludzkości wiadomo dożył wieku bardziej zaawansowanego niż nastoletni i chyba nie spędzał nadmiaru czasu na zabawach z końmi.

Pan napisał(a):
Swiat nie opiera sie w calosci na czyichs pogladach(...)
lepiej sie zastanow. Wink

Masz rację nie opiera się a zwłaszcza nie opiera się na Twoich. Zatem lepiej się zastanów i przyjmij do wiadomości ,że Ty też się mylisz.Często.A zdolności oratorskie polecam w teatrze albo na mównicy sejmowej wykorzystywać. Pozdrawiam.


"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."


Dodano: 2009-05-13 17:55

Do Pana- Starasz się uchodzić za mądrego, a swoim ubliżaniem dowodzisz swojej głupoty. I kto tu jest zakompleksiony :wink:
Ja mam mózg niekształcony według Ciebie, a ty nastawiony tylko na jeden kierunek, coś jest albo czarne albo białe.
Wolę w pojęciu kogoś takiego jak ty uchodzić za idiotkę, niż być głupio-mądra, czepiać się o każdy szczegół i wymądrzać, jak to robisz Ty.



Dodano: 2009-05-13 18:07

Pan napisał(a):
Zrobilas bledy, bo je zrobilas

I kto tu ma mózg niekształcony... Żałosne naprawdę.Poziom Twoich argumentów znajduje się gdzieś głęboko poniżej morza(Martwego). Przez takich ludzi jak Ty w tym kraju jest jak jest. Mostu ani domu nie zbudujesz,samochodu ani pompy wodociągowej nie naprawisz, chleba nie upieczesz,książki sensownej nie napiszesz, dzieci w szkole nie nauczysz niczego, słowem nie umiesz nic pożytecznego. Mielisz tylko w kółko na forum wśród głównie młodych ludzi jakieś Teorie stworzone dla Teorii zrozumiałe tylko dla Ciebie i w Twoim mniemaniu sensowne na dodatek wygłaszasz je jakbyś cytował jakiś podręcznik.Szkoda,że nie istniejący.Zajmij się czymś pożytecznym może dokształć się.Jeśli to za trudne dla Ciebie to połóż się pod samochód , pod konia nie proponuję, bo szkoda biedne zwierze stresowac takim parweniuszem. Przynajmniej jako nawóz się nadasz. Bez odbioru.


"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."


Dodano: 2009-05-13 18:20

Pan napisał(a):


Zero argumentow. Szczyl jestes. :)


Mógłbym teraz Cię zbluzgać zniżając się do Twojego poziomu ale jakoś mi się nie chcę - szkoda mojego kregosłupa na zniżanie i schylanie się. Obrażaj mnie. Twoje próby "obrazy" traktuje tak samo jakby mnie pijak w tramwaju obrzygał - pobrudzi mi płaszcz ,ale czy mnie to jako osobę obraża? Nie zrozumiałeś tego co do Ciebie ludzie piszą. Popisujesz się rzekomą wiedzą z zakresu logiki. Ja popisy z genetyki i biotechnologii sobie daruję.Po raz kolejny za to doradzam - wróć do podstawówki i naucz się czytać ze zrozumieniem. Swoją drogą ciekawe czy miałbyś tyle honoru żeby te bluzgi powtórzyć wszystkim w twarz dzieciaku.Pewnie nie bo jesteś typowym przypadkiem odważnego cwaniaka ale tylko zza monitora.Zaproponowałbym Ci pojedynek strzelecki w starym stylu ale nie jesteś tego wart nie masz honoru ani męskości za grosz.Stać Cię tylko na obrażanie kobiet i jak to mnie ładnie nazwałeś "Szczyli". Bez odbioru. Nie pisz nic do mnie bo i tak mnie to nie obchodzi.


"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."


Dodano: 2009-05-13 18:25

Ciężko się z Tobą Pan-ie konwersuje. A zdawałoby się, że rozmowa z człowiekiem mądrym i inteligentnym to przyjemność :roll: To już ściana jest lepszym rozmówcą...
Znowu wyrwałeś coś z kontekstu: "Stwierdzila zatem, ze kon lubi to, co ona mu robi, bo sie nie buntuje. Stwierdzila, ze kon, ktory by czegos nie lubil - buntowalby sie, a nawet Pudzian by takiego konia nie powstrzymal. Pisala o traktowaniu konia jakby byl narzedziem"- pisałam o moim koniu i o tym jakie ja mam podejście, a nie o wszystkich koniach i podejściu wszystkich jeźdźców. Ja znam swojego konia parę lat i wiem, widzę po zachowaniu,co sprawia mu przyjemność. Ale są ludzie, którzy panują nad koniem zastraszaniem go. Koń się boi i pokornie wykonuje polecenia człowieka. Teraz to Ty uogólniasz.

Ja ciebie nie obrażam, więc podaruj sobie epitety. I zapewniam Cię, że gówno wiesz, co mogę mieć na myśli, więc się nie wymądrzaj.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło