Kącik Oldschoolowego Deathmetalowca. Strona: 22

Dodano: 2010-11-30 22:28

leprosy napisał(a):
Zahaczyłem o Convulse - World Without God cóż za zajebisty klimat .Stary poczciwy DM made in Finland.Do takich pozycji zawsze miło wrócić nawet jak sie tego nie słuchało w ch.. lat.


Tez o nich zahaczyłem-zabili bezplciowoscią



Dodano: 2010-12-24 15:09

Ostatnio zachwycam się Suffocation, Hate Eternal i Dismember.
Nie jestem jakoś specjalnie biegła w oldschoolach, ale się uczę ^^"

A Brutality nie znam, aczkolwiek przesłucham


"You are what you create... ... you create what you are",


Dodano: 2010-12-24 15:27

sprawdz entombed unleasheg gorefest broken hope


Kropla drąży skałę


Dodano: 2010-12-24 15:29

Ok, dzięki


"You are what you create... ... you create what you are",


Dodano: 2010-12-24 19:13

Madua napisał(a):


A Brutality nie znam, aczkolwiek przesłucham

A zapewniam ze warto,zacznij od SCREAM....,swietny przyklad szkoly zza oceanu w takim graniu.



Dodano: 2010-12-25 12:35

Madua napisał(a):
Ostatnio zachwycam się Suffocation, Hate Eternal i Dismember.
Nie jestem jakoś specjalnie biegła w oldschoolach, ale się uczę ^^"

A Brutality nie znam, aczkolwiek przesłucham


1. Suffo - megaaaaaaaaaaaaaaa
2. Hate Eternal - nie lubie, ale głównie z powodu tego dupiastego brzmienia a la Rutan
3. Dismember - zalezy co - pierwsze 2 plyty klasyki :)


A Brutality koniecznie obczaj, zwłaszcza "Screams Of Anguish" - płyta z jajami i poki co zelazna pozycja w mojej deathmetalowej dyskografii, warto znać i warto mieć :)


.


Dodano: 2010-12-25 16:03

Hm, mi się Dismember podoba do 2000 roku Chociaż fakt, 2 pierwsze płyty to miazga


"You are what you create... ... you create what you are",


Dodano: 2011-01-04 08:58 Zmieniono: 2011-01-04 09:05

Kilka świeższych pozycji:

Adversarial - All Idols Fall Before the Hammer
Oldschool z masakrycznie złym brzmieniem jak dla mnie nie da sie tego śłuchać

Ingurgitating Oblivion - Voyage Towards Abhorrence
Bardzo ciekawa pozycja - sporo morbidów, troszke suffo, moze odrobinę Gorguts. Kanciate riffowanie, szorstkie, bezduszne brzmienie, troche dysonansów, płyta z kazdym odsłuchem zyskuje

Mitochondrion - Parasignosis
Dla mnie bomba! Chora płyta chorego zespołu. Hipnotyczna, ciezka, masywna, pełna dysonansów, choc chyba troche bardziej bezpośrednia niz debiut. Niemniej jednak śmiem twierdzić że sporo tu wizjonerstwa - Mitki zdefiniowali swój styl, znaleźli swoja niszę i stworzyli kawął naprawde zimnego, emocjonalnego, ale i brutalnego death metalu.

Interment - Into the Crypts of Blasphemy
Solidnie zagrany szwedzki DM. Tylko i aż tyle :)

Burial - Relinquished Souls
Bardzo fajna pozycja z 1993 roku z Holandii. Muzycznie bardzo przypomina amerykanskie Massacre, tyle, ze jest dużo lepiej zagrane. Warto posłuchać.

Morta Skuld - Dying Remains
Ni chuj mi ta płyta nie podeszła, choć niby zbiera dobre opinie. Sporo tu Obituary, takich prostych, skocznych dźwięków, ale brakuje mi polotu.

Blood Revolt - Indoctrine
Pozycja z 2010r. Ciekawa płyta, choc nie dla każdego. Swietne, gęste partie garów, surowe brzmienie, czasem rock'n'rollowy motyw i cholernie specyficzne, często patetyczne wokale. Za mikrofonem koleś z doommetalowego Primordial, więc to moze byc wytłumaczenie. Zdecydowanie warto poznac, płyta na więcej odsłuchów, ale moze troche irytować.

Witchrist - Beheaded Ouroboros
Niby Nowa Zelandia, ale do Ulcerate daleko. Bardziej blackowe granie niz deathmetalowe. Prymitywizm, duszny klimat, mnóstwo tremolo riffów, ale jak dla mnie nudne.

Graveside - Sinful Accession
Pozycja z 1993 r. Bardzo dobry klon Deicide prosto z Rosji

Crucifixion - Desert of Shattered Hopes
Pozycja z 1993 r. Mocno inspirowany Deicide, brutalny death metal. Niezłe sola, niezłe granie, troche dziwna produkcja, ale obczaić można

Weapon - From The Devil's Tomb
Całkiem niezła black/deathowa pozycja z Kanady, dość urozmaicone granie, ale za dużo tu miękkich, zbyt melodyjnych wstawek, które odbierają ostateczne pierdolnięcie

Vasealeth - Crypt Born
Pozycja z 2010r. nagrywana chyba z 50 metrów pdo ziemnią. Piwniczna produkcja, surowość i kupa hałasu, ale moze się podobac. Mi niestety mało.

Rippikoulu - Musta Seremonia
Cieżkie i całkiem brutalne demo tej finskiej kapeli. Nie brzmi to megaarchaicznie, moze sie podobać.

Evocation - Dead Calm Chaos
Przed prawie 20 lat była to niby jedna z bardziej obiecujących kapel ze Szwecji, a teraz tłuka cos na pograniczu oldschoolowego i melodyjnego DM coś jak dokonania Unleashed czy Edge of Sanity ze środkowego okresu działalnosci. Dla mnie gówno.

Grave Miasma - Realm Of Evoked Doom EP
Tak jak debiutancke EP "Exalted Emanation" podobało mi sie ze wzgledu na klimat, tak tutaj nie ma nic nowego i do tego jest o wiele bardziej nudno.

Winterwolf - Cycle of the Werewolf
Oldschool z chujowo brzmiącymi garami. Jak dla mnie irytujący materiał.

Cosmic Atrophy - Codex Incubo
Mocno inspirowane Demilich, tyle, ze kawałki raczej słabo napisane i mało ciekawe.


.


Dodano: 2011-01-04 17:47

znam tylko 4 pozycje z tu wymienionych, z czego tak naprawde tylko Ingurgitating Oblivion mnie w jakis sposób ruszyło. Taki duszny, syntetyczno-fabryczny death metal z lekko hipnotyzującycm klimatem jakoś przypadł mi do gustu :-)
Grave Miasma wogóle mi nie podeszlo, schluchalem juz jakis czas temu, ale pamietam że była to starsznie nudna i szablonowa muzyka, typowy przykład zlego modern old schoola jakich teraz mnóstwo hehe
Morta Skuld równierz juz dośc dawno slyszałem, ale takze bez rewelacji, za mało jest czasu w dzisiejszych czasach by sie skupiać na czymś bardzo przecietnym
Mitochondrion? Przy pierwszym odsluchu zaciekawiła mnie ich dwojka, nie wiem dzisiaj własciwie czym? haha, płyta od jedynki na plus różni sie tylko lepszym brzmieniem, i nic pozatym, o wiele prostsza płyta w odbiorze, o wiele wiecej w niej przestzreni, nastawiona bardziej na melancholijne do bólu powtarzane motywy i coraz bardziej doomwe hipnotyczne granie ala Winter czy Paradise Lost z debiutu, szkoda że zabrakło gęśtości i jebniecia, nie czuć juz zupełnie tego kontrolowanego chaosu i smoły jak na debiucie, jeśli dalej pójda ta droga ich trzecia płyta będzie adresowana bardziej do fanów My Dying Bride chyba



Dodano: 2011-01-04 20:55

szkoda ze nie ma juz takich debiutow jak pierwsze plyty ENTOMBED OBITUARY NILE czy mojego nrDEATH


Kropla drąży skałę


Dodano: 2011-01-04 21:49

rob1708 napisał(a):
szkoda ze nie ma juz takich debiutow jak pierwsze plyty ENTOMBED OBITUARY NILE czy mojego nrDEATH

Jak to nie ma? a
Dead Congregation? Execration? Gridlink? Inevitable End? polski Massachist? Spinelles Fuckers? Ulcerate? Job For A Cowboy? wspomniany tutaj Mitochondrion? znalazło by się jeszcze trochę.
Wszystkie te kapele zadebiutowały na przestrzeni ostatnich kilka lat, poryszają sie w stylistyce death metal/match/grind/core i wszystkie graja rewelacyjną, ciekawa muzyke z pasją. Nie wiem czego szukasz w estremalnych dzwiekach, ale uważam że debiuty tych kape są niegorsze ( jesli nie lepsze ) od wspomnianych przez Ciebie kapel :-)



Dodano: 2011-01-04 22:31

Co jak co stary, ale Inevitable End jest cinkie jak fiut komara a i debiut Ulcerate też jakos specjalnie czarujący nie był


.


Dodano: 2011-01-04 22:41

Harlequin napisał(a):
Co jak co stary, ale Inevitable End jest cinkie jak fiut komara a i debiut Ulcerate też jakos specjalnie czarujący nie był


Hough! :-)

PS. O Inevitable nie będe z toba dyskutował, ale z tego co wiem to nawet dwójki Ulcerate w całości nie ograrniasz, więc za debiut nie powinienes też sie brać :-)



Dodano: 2011-01-04 22:51

Myślę, że fani Cannibal Corpse, Nile i Suffocation powinni chociaż przyjrzeć się zespołowi Deathless Anguish. Zespół ten pochodzi z kraju, którego żadne z was raczej by nie podejrzewało bo... z Arabii Saudyjskiej. Ich płytka(Demise Inception się zwie) była niegdyś dodana do jednego numeru Thrash'em All więc zdobycie jej do prostych nie należy aczkolwiek myślę, że warto chociaż rzucić okiem na arabski death metal;D


Wszystko się kiedyś kończy


Dodano: 2011-01-04 22:58

nie musiałeś dodawac że wydało ich Empire, bo napewno mnie tym nie zacheciłes do odsłuchu hahah, 90% plyt dodawanych do Thrasha to straszna syfoza była :-) ale mimo to z chęcią obczaje tych smoluchów



Dodano: 2011-01-04 23:54

faktycznie, kebaby nie najgorzej nawet łoją :-). irytująca maniera growla i suche brzmienie napewno nie jest ich mocną stroną, nie poórwnałbym ich wogóle do Nile czy Suffocation, ale jakies pomysły na riffy mają, dobrze że grają bardziej w old schholowym stylu i nie uciekają w jakieś syntetyczne gówna nadmiernie eksploatowane szczególnie przez kapele wydawane w Thrashu, za to i za dość ciekawą motoryke w ich dość przecietnym, ale mimo to osobliwym, death metalu bym im wyróżnił :-)



Dodano: 2011-01-04 23:58

sorry, jednak słysze tu Suffo, i to nie mało :-)
ale to dobrze że sie inspirują zacną kapelą



Dodano: 2011-01-05 07:27

cellar_door napisał(a):
[quote:c73f97f1ad="Harlequin"]Co jak co stary, ale Inevitable End jest cinkie jak fiut komara a i debiut Ulcerate też jakos specjalnie czarujący nie był


Hough! :-)

PS. O Inevitable nie będe z toba dyskutował, ale z tego co wiem to nawet dwójki Ulcerate w całości nie ograrniasz, więc za debiut nie powinienes też sie brać :-)[/quote:c73f97f1ad]

1. Nooo, dójki Ulcerate nie do konca ogarniam, bo dla mnie zbyt intensywne. No i duzo lepsze od zaledwie 'dobrego" debiutu.
2. A Inevitable End meczy muła po całosci. Brak w tym graniu swiezości i polotu


.


Dodano: 2011-01-05 11:27

A gdzie tu porownywac Inevitable End do obu plytek MITOCHONDRION czy dwójki ULCERATE?,
nie ta waga.



Dodano: 2011-01-05 12:11

cellar_door napisał(a):

Mitochondrion? Przy pierwszym odsluchu zaciekawiła mnie ich dwojka, nie wiem dzisiaj własciwie czym? haha, płyta od jedynki na plus różni sie tylko lepszym brzmieniem, i nic pozatym, o wiele prostsza płyta w odbiorze, o wiele wiecej w niej przestzreni, nastawiona bardziej na melancholijne do bólu powtarzane motywy i coraz bardziej doomwe hipnotyczne granie ala Winter czy Paradise Lost z debiutu, szkoda że zabrakło gęśtości i jebniecia, nie czuć juz zupełnie tego kontrolowanego chaosu i smoły jak na debiucie, jeśli dalej pójda ta droga ich trzecia płyta będzie adresowana bardziej do fanów My Dying Bride chyba


No stary jezeli MITOCHONDRION wywoluje u Ciebie skojarzenia z PL i MDB to gratuluje,rzeczywiście jestes blisko tematu hehehe



Dodano: 2011-01-05 12:19

Dla mnie nowy Mietek to miazga - miód na uszy i nie podzielam zdania Pawła, że jest rozwleczony.


.


Dodano: 2011-01-05 15:06

Rozwleczony?,za dużo przestrzeni?,za mało duchłooty?Zawsze można to uwalić na mp3,spakować jakimś rarem i pózniej próbować odsłuchać,może doznania będą całkiem inne



Dodano: 2011-01-05 17:24

DEMONEMOON napisał(a):
Rozwleczony?,za dużo przestrzeni?,za mało duchłooty?Zawsze można to uwalić na mp3,spakować jakimś rarem i pózniej próbować odsłuchać,może doznania będą całkiem inne


ojej, ale smutno sie zrobiło... nie chciałem nikogo urazić swoja opinia na temat nowej płyty Mitochondrion :-)nie chciałem być złośliwy tylko w liryczny sposób opisac swoje odczucia odnosnie tej muzyki, stąd te porownania do PL i MDB prawda jest taka że mój skostniały, ortodoksyjny, jednowymiarowy i szablonowy gust nie ogarnia majestatu drugiej plyty Mitochondrion :-) posłucham sobie cicho w kąciku kebabowego objawienia młodych uczniów Suffocation w postaci Deathless Anguish i juz nic nie mówie o ambitnej muzyce :-)



Dodano: 2011-01-05 17:38

Hehehehehe,dobre,pozdrawiam



Dodano: 2011-02-12 10:32

<iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/44f5CZH6x4U" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

nie zaszkodzi przypomnieć



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło