kara śmierci. Strona: 15

Dodano: 2010-12-26 23:14

W takim razie czemu ma służyć kara śmierci? Zemście? Chyba tak, już wyżej pewna osoba tak właśnie to przedstawiła.



Dodano: 2010-12-26 23:24

Kara $mierci nie s£uzy zem$cie,tylko zastraszeniu jednostek,ale jest zupe£nie na nic.Ja osobi$cie tez jestem za tym tzw."Oko za oko+ g£owa"Chciaz wola£ bym samemy byç sèdzià i jednostkà wykonacwczà...


Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni


Dodano: 2010-12-26 23:39

Tristitia napisał(a):
W takim razie czemu ma służyć kara śmierci? Zemście? Chyba tak, już wyżej pewna osoba tak właśnie to przedstawiła.


Zemście, zastraszeniu, całkowitej eliminacji.

Aliss napisał(a):
Kara $mierci nie s£uzy zem$cie,tylko zastraszeniu jednostek,ale jest zupe£nie na nic.Ja osobi$cie tez jestem za tym tzw."Oko za oko+ g£owa"Chciaz wola£ bym samemy byç sèdzià i jednostkà wykonacwczà...


Więc jeśli "oko za oko + głowa" to jednak zemście też. Wiem, prawdopodobnie mamy zrytą psychę, ale też mi się marzy posada sędzi-kata.


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-12-26 23:41

Freakstranger napisał(a):
[quote:b97591d26e="Tristitia"]W takim razie czemu ma służyć kara śmierci? Zemście? Chyba tak, już wyżej pewna osoba tak właśnie to przedstawiła.


Zemście, zastraszeniu, całkowitej eliminacji.

Aliss napisał(a):
Kara $mierci nie s£uzy zem$cie,tylko zastraszeniu jednostek,ale jest zupe£nie na nic.Ja osobi$cie tez jestem za tym tzw."Oko za oko+ g£owa"Chciaz wola£ bym samemy byç sèdzià i jednostkà wykonacwczà...


Więc jeśli "oko za oko + głowa" to jednak zemście też. Wiem, prawdopodobnie mamy zrytą psychę, ale też mi się marzy posada sędzi-kata.[/quote:b97591d26e]

Będziesz sądzić siekierką/toporkiem?



Dodano: 2010-12-26 23:51

Demonika napisał(a):
[quote:1c13243d4e="Freakstranger"]

Będziesz sądzić siekierką/toporkiem? [/quote:1c13243d4e]

Droga koleżanko, proszę, nie poruszajmy spraw tak osobistych w tematach na forum.

Ale tak, właśnie do tego służy topór i mój mundurek ze zdjęć...


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-12-26 23:55

Freakstranger napisał(a):
[quote:30d905478b="Demonika"][quote:30d905478b="Freakstranger"]

Będziesz sądzić siekierką/toporkiem? [/quote:30d905478b]

Droga koleżanko, proszę, nie poruszajmy spraw tak osobistych w tematach na forum.

Ale tak, właśnie do tego służy topór i mój mundurek ze zdjęć... [/quote:30d905478b]
Hah xD Mam nadzieję, że Ci nie podpadnę Nie chce skończyć swojego żywota pod ostrzem Twojego toporka xD



Dodano: 2010-12-27 02:29

Demonika napisał(a):
[quote:a95757026d="Freakstranger"][quote:a95757026d="Tristitia"]W takim razie czemu ma służyć kara śmierci? Zemście? Chyba tak, już wyżej pewna osoba tak właśnie to przedstawiła.


Zemście, zastraszeniu, całkowitej eliminacji.

Aliss napisał(a):
Kara $mierci nie s£uzy zem$cie,tylko zastraszeniu jednostek,ale jest zupe£nie na nic.Ja osobi$cie tez jestem za tym tzw."Oko za oko+ g£owa"Chciaz wola£ bym samemy byç sèdzià i jednostkà wykonacwczà...


Więc jeśli "oko za oko + głowa" to jednak zemście też. Wiem, prawdopodobnie mamy zrytą psychę, ale też mi się marzy posada sędzi-kata.[/quote:a95757026d]

Będziesz sądzić siekierką/toporkiem? [/quote:a95757026d]

Droga kolezanko,za morderstwo toporem,za gwa£t pal(zaraz po kastracji) :)


Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni


Dodano: 2010-12-27 13:59

Envy napisał(a):
Do osób które są przeciwne karze śmierci - a jakby ktoś wam zamordował mame, tate, siostre itd. to co?


Każdy człowiek, w takiej sytuacji, myśli o zemście, dla wielu, w takiej sytuacji, śmierć mordercy to za mało. Jednak zemsta od kary, o której tu piszemy, tym się różni że zemsta wymaga emocji, których karze nie potrzeba.
Jeżeli zbrodnia dotyka sędziego, nie może on orzekać o winie i karze zabójcy.
Envy napisał(a):
a jakby ktoś wam zamordował mame, tate, siostre itd. to co? Też tacy pobłażliwi byście byli ?


To że jestem przeciw karze śmierci, z pobłażliwością nie ma nic wspólnego. Napisałem już wyżej, a teraz powtórzę: Nie mam miłosierdzia dla zabójców.
Envy napisał(a):
Tak tak dajmy takiego biednego morderce do więzienia żeby miał ciepło i jedzenie za nasze pieniądze


Nikt nie siedzi w więzieniu, po to by mu było ciepło. :)
Kara śmierci natomiast, też jest wykonywana za "nasze" pieniądze.



Dodano: 2010-12-27 14:34

Aliss napisał(a):
Kara $mierci nie s£uzy zem$cie,tylko zastraszeniu jednostek,ale jest zupe£nie na nic.


Coś takiego jak zastraszenie jednostki karą smierci nie istnieje. Uważasz, że potencjalny przestepca dokonując załóżmy morderstwa, robi wcześniej rachunek zysków i strat? On nie dopuszcza do siebie myśli, że może zostać ukarany, ponieważ nie myśli racjonalnie. Według mnie kara śmierci w ogóle nie odstrasza przestepców.



Dodano: 2010-12-27 16:27

Dlatego w£a$nienapisa£em ze jest na nic,nie s£uzy temu czemu powinna co to ma za stracha narobiç...
Powiedzà takiego i nawet nie zdàzy poczuç ze zdycha,gdyby natomiast karà za takà zbrodnie by£ pal to inaczej by na to spoglàdano ;]


Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni


Dodano: 2010-12-27 20:07

Zacznę od początku, czy wrócę do słów, które przewijały się tutaj co najmniej kilkakrotnie. Stara babilońska zasada określana prawem talionu, "oko za oko, ząb za ząb", nigdy nie była stosowana zawsze w ten sam sposób. Bogatsi mogli wykupić swoją "winę" i żadna im się krzywda nie działa. Więc o wielkiej "sprawiedliwości" nie ma w tym wypadku mowy.

A teraz kilka uwag przy założeniu, że kara śmierci zostałaby wprowadzona do katalogu kar w polskim prawie.
Po pierwsze, co w wypadku gdyby sędzia pomylił się/oskarżony, a potem już skazany, kryłby kogoś np. bliską osobę, czyli w ogólnym rozumieniu dana osoba byłaby całkowicie niewinna i co wtedy? Śmierć niewinnego człowieka.

Po drugie w różny sposób człowieka można zabić, czyli z różnym motywem.
A co jeśli ktoś zabił drugą osobę w afekcie? Lub w obronie własnej, przez przypadek? Takie osoby miałyby mieć taką samą karę, co ci zabijający z premedytacją?

Nie popieram kary śmierci, głównie z tego względu, że nie jest ona gwarantem sprawiedliwości.
Jak już zostało wspomniane ta kara nie odstraszy morderców, bo w chwili popełnienia czynu, nie zakładają, iż zostaną złapani.


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Dodano: 2010-12-27 21:01

Aria_de_Bloodvarie napisał(a):
Zacznę od początku, czy wrócę do słów, które przewijały się tutaj co najmniej kilkakrotnie. Stara babilońska zasada określana prawem talionu, "oko za oko, ząb za ząb", nigdy nie była stosowana zawsze w ten sam sposób. Bogatsi mogli wykupić swoją "winę" i żadna im się krzywda nie działa. Więc o wielkiej "sprawiedliwości" nie ma w tym wypadku mowy.

A teraz kilka uwag przy założeniu, że kara śmierci zostałaby wprowadzona do katalogu kar w polskim prawie.
Po pierwsze, co w wypadku gdyby sędzia pomylił się/oskarżony, a potem już skazany, kryłby kogoś np. bliską osobę, czyli w ogólnym rozumieniu dana osoba byłaby całkowicie niewinna i co wtedy? Śmierć niewinnego człowieka.

Po drugie w różny sposób człowieka można zabić, czyli z różnym motywem.
A co jeśli ktoś zabił drugą osobę w afekcie? Lub w obronie własnej, przez przypadek? Takie osoby miałyby mieć taką samą karę, co ci zabijający z premedytacją?

Nie popieram kary śmierci, głównie z tego względu, że nie jest ona gwarantem sprawiedliwości.
Jak już zostało wspomniane ta kara nie odstraszy morderców, bo w chwili popełnienia czynu, nie zakładają, iż zostaną złapani.


1. Mordercy przypadkowi, ci seryjni i ci mordujący ze szczególnym okrucieństwie wg polskiego prawa są sądzeni inaczej. Po przesłuchaniu świadków i zebraniu wszystkich dowodów, rozpatrzeniu okoliczności łagodzących sąd decyduje jaką wymierzyć karę. Ma do dyspozycji widełki np między karą pozbawienia wolności od 2 - 25 lat w zależności od szkodliwości czynu i innych czynników.

2. Jeśli ktoś kogoś kryje, to czy pójdzie siedzieć na dożywocie czy będzie skazany na karę śmierci - nie ma znaczenia, skoro świadomie taki los wybrał. Nie unikniesz głupoty...a przyznanie się do czegoś, czego się nie zrobiło to debilizm. Ot co! a poza tym ukrywanie winnego czyni go współwinnym dokonania zbrodni na co też jest paragraf...

3. Kara śmierci to oszczędność pieniędzy podatników np w przypadku zwyrodnialców, którzy na życie nie zasługują. Mierzwi mnie, że taki śmieć żyje za moje pieniądze. Z jakiej racji pytam?

4. Jestem za. Nie można jednak generalizować. To jak z utylizacją śmieci. Czasami wystarczy wrzucenie ich do kosza i przestają przeszkadzać, a czasami trzeba je zutylizować...np przerobić na nawóz dla roślinek, bo samym swoim istnieniem szkodzą...o!



Dodano: 2010-12-27 21:45

shamankha napisał(a):
[quote:f183d2109c="Aria_de_Bloodvarie"]Zacznę od początku, czy wrócę do słów, które przewijały się tutaj co najmniej kilkakrotnie. Stara babilońska zasada określana prawem talionu, "oko za oko, ząb za ząb", nigdy nie była stosowana zawsze w ten sam sposób. Bogatsi mogli wykupić swoją "winę" i żadna im się krzywda nie działa. Więc o wielkiej "sprawiedliwości" nie ma w tym wypadku mowy.

A teraz kilka uwag przy założeniu, że kara śmierci zostałaby wprowadzona do katalogu kar w polskim prawie.
Po pierwsze, co w wypadku gdyby sędzia pomylił się/oskarżony, a potem już skazany, kryłby kogoś np. bliską osobę, czyli w ogólnym rozumieniu dana osoba byłaby całkowicie niewinna i co wtedy? Śmierć niewinnego człowieka.

Po drugie w różny sposób człowieka można zabić, czyli z różnym motywem.
A co jeśli ktoś zabił drugą osobę w afekcie? Lub w obronie własnej, przez przypadek? Takie osoby miałyby mieć taką samą karę, co ci zabijający z premedytacją?

Nie popieram kary śmierci, głównie z tego względu, że nie jest ona gwarantem sprawiedliwości.
Jak już zostało wspomniane ta kara nie odstraszy morderców, bo w chwili popełnienia czynu, nie zakładają, iż zostaną złapani.


1. Mordercy przypadkowi, ci seryjni i ci mordujący ze szczególnym okrucieństwie wg polskiego prawa są sądzeni inaczej. Po przesłuchaniu świadków i zebraniu wszystkich dowodów, rozpatrzeniu okoliczności łagodzących sąd decyduje jaką wymierzyć karę. Ma do dyspozycji widełki np między karą pozbawienia wolności od 2 - 25 lat w zależności od szkodliwości czynu i innych czynników.

2. Jeśli ktoś kogoś kryje, to czy pójdzie siedzieć na dożywocie czy będzie skazany na karę śmierci - nie ma znaczenia, skoro świadomie taki los wybrał. Nie unikniesz głupoty...a przyznanie się do czegoś, czego się nie zrobiło to debilizm. Ot co! a poza tym ukrywanie winnego czyni go współwinnym dokonania zbrodni na co też jest paragraf...

3. Kara śmierci to oszczędność pieniędzy podatników np w przypadku zwyrodnialców, którzy na życie nie zasługują. Mierzwi mnie, że taki śmieć żyje za moje pieniądze. Z jakiej racji pytam?

4. Jestem za. Nie można jednak generalizować. To jak z utylizacją śmieci. Czasami wystarczy wrzucenie ich do kosza i przestają przeszkadzać, a czasami trzeba je zutylizować...np przerobić na nawóz dla roślinek, bo samym swoim istnieniem szkodzą...o![/quote:f183d2109c]




Zgadzam siè z punktem 4


Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni


Dodano: 2010-12-28 11:47

shamankha napisał(a):


1. Mordercy przypadkowi, ci seryjni i ci mordujący ze szczególnym okrucieństwie wg polskiego prawa są sądzeni inaczej. Po przesłuchaniu świadków i zebraniu wszystkich dowodów, rozpatrzeniu okoliczności łagodzących sąd decyduje jaką wymierzyć karę. Ma do dyspozycji widełki np między karą pozbawienia wolności od 2 - 25 lat w zależności od szkodliwości czynu i innych czynników.

Tak, wiem o tym. Dlatego też nie widzę potrzeby dorzucania kary pozbawienia życia. Jesteś w stanie postawić granice stosowania kary śmierci?

shamankha napisał(a):

2. Jeśli ktoś kogoś kryje, to czy pójdzie siedzieć na dożywocie czy będzie skazany na karę śmierci - nie ma znaczenia, skoro świadomie taki los wybrał. Nie unikniesz głupoty...a przyznanie się do czegoś, czego się nie zrobiło to debilizm. Ot co! a poza tym ukrywanie winnego czyni go współwinnym dokonania zbrodni na co też jest paragraf...

Nie uważam tego za debilizm, ale za ludzką reakcję. Człowiek już tak ma, że stara się chronić bliskie osoby.
Owszem, jest paragraf, ale sąd uwzględnia wszystkie okoliczności.

shamankha napisał(a):

3. Kara śmierci to oszczędność pieniędzy podatników np w przypadku zwyrodnialców, którzy na życie nie zasługują. Mierzwi mnie, że taki śmieć żyje za moje pieniądze. Z jakiej racji pytam?

Powtarzam pytanie... a co jeżeli sąd pomylił się i dany człowiek okaże się niewinny? Wolność da mu się zwrócić, ale życia już nie. Różnie to w życiu bywa.

shamankha napisał(a):

4. Jestem za. Nie można jednak generalizować. To jak z utylizacją śmieci. Czasami wystarczy wrzucenie ich do kosza i przestają przeszkadzać, a czasami trzeba je zutylizować...np przerobić na nawóz dla roślinek, bo samym swoim istnieniem szkodzą...o!

Uważasz, że porównywanie życia człowieka do śmiecia jest odpowiednie?


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Dodano: 2010-12-29 00:30 Zmieniono: 2010-12-29 00:30

Aria_de_Bloodvarie napisał(a):
Tak, wiem o tym. Dlatego też nie widzę potrzeby dorzucania kary pozbawienia życia. Jesteś w stanie postawić granice stosowania kary śmierci?


Dlatego przydałby się monarcha absolutny z głową na karku i władzą sądowniczą w przypadku najcięższych przestępstw, bo ciężko ustalić jednolite zasady, kiedy każdy przypadek jest w zasadzie inny. Zgłaszam się na ochotnika.

Aria_de_Bloodvarie napisał(a):
Powtarzam pytanie... a co jeżeli sąd pomylił się i dany człowiek okaże się niewinny? Wolność da mu się zwrócić, ale życia już nie. Różnie to w życiu bywa.


Ciężko raczej o niesłuszne posądzenie w przypadku np. wielokrotnych, seryjnych zabójstw.

Aria_de_Bloodvarie napisał(a):
Uważasz, że porównywanie życia człowieka do śmiecia jest odpowiednie?


Masz rację. Przecież niektóre śmieci nadają się jeszcze do recyklingu, szanujmy je więc i nie zniżajmy ich do poziomu niektórych ludzi. :)


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-12-29 09:25

Freakstranger napisał(a):

Dlatego przydałby się monarcha absolutny z głową na karku i władzą sądowniczą w przypadku najcięższych przestępstw

Monarcha absolutny, czyli pierwszy po Bogu - źródło wszelkich patologii, nie tylko w systemie sądowniczym, ale w każdej niemal dziedzinie, dotyczącej funkcjonowania państwa.
Wiem, tego nie należy brać na poważnie, to taki żart z Twojej strony - bardzo jednak mierny.
Freakstranger napisał(a):

Masz rację. Przecież niektóre śmieci nadają się jeszcze do recyklingu, szanujmy je więc i nie zniżajmy ich do poziomu niektórych ludzi. :)

To też zapewne taki żarcik. Nie rozumiem tylko dlaczego, całkowity brak argumentów, próbujesz nadrabiać jakimś dziwnym poczuciem humoru.

Nieco wyżej napisałeś:
Freakstranger napisał(a):

[quote:f1d78a2fd9="Gotthorm"]Jeżeli chodzi o wyeliminowanie przestępcy, kara śmierci jest bez wątpienia najskuteczniejsza. Czy jednak najskuteczniejsze, znaczy tyle co słuszne?


Tu już jest kwestia czysto indywidualnej moralności. [/quote:f1d78a2fd9]
Wyrok wydaje sędzia w imieniu państwa, gdzie tu indywidualna moralność. To nie Ty, czy ja wydajemy wyroki śmierci i wykonujemy egzekucję, to państwo. Więc to sprawa powszechnej moralności, nie zaś indywidualnej.



Dodano: 2010-12-29 11:27

Gotthorm napisał(a):
Monarcha absolutny, czyli pierwszy po Bogu - źródło wszelkich patologii, nie tylko w systemie sądowniczym, ale w każdej niemal dziedzinie, dotyczącej funkcjonowania państwa.


Dziękuję, ale pierwszy przed Bogiem. :)

Gotthorm napisał(a):
Wiem, tego nie należy brać na poważnie, to taki żart z Twojej strony - bardzo jednak mierny.


Przykro mi, że nie trafiłem w Twoje poczucie humoru.

Gotthorm napisał(a):
To też zapewne taki żarcik. Nie rozumiem tylko dlaczego, całkowity brak argumentów, próbujesz nadrabiać jakimś dziwnym poczuciem humoru.


Kiedy ja nie mam tu na celu polemiki tylko wrzuciłem kilka luźnych skojarzeń, co miałem napisać to już to zrobiłem wcześniej. :)

Gotthorm napisał(a):
Nieco wyżej napisałeś:
[quote:1a18bad3ef="Freakstranger"]
[quote:1a18bad3ef="Gotthorm"]Jeżeli chodzi o wyeliminowanie przestępcy, kara śmierci jest bez wątpienia najskuteczniejsza. Czy jednak najskuteczniejsze, znaczy tyle co słuszne?


Tu już jest kwestia czysto indywidualnej moralności. [/quote:1a18bad3ef]
Wyrok wydaje sędzia w imieniu państwa, gdzie tu indywidualna moralność. To nie Ty, czy ja wydajemy wyroki śmierci i wykonujemy egzekucję, to państwo. Więc to sprawa powszechnej moralności, nie zaś indywidualnej.
[/quote:1a18bad3ef]

Indywidualnej w sensie, że każdy będzie miał własne zdanie, co uniemożliwia jednoznaczne określenie kary śmierci jako słuszną czy nie w moralności powszechnej.


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-12-29 12:29 Zmieniono: 2010-12-29 12:46

Freakstranger napisał(a):
Indywidualnej w sensie, że każdy będzie miał własne zdanie, co uniemożliwia jednoznaczne określenie kary śmierci jako słuszną czy nie w moralności powszechnej.

Owszem każdy ma własne zdanie, tylko nie każdy, a raczej nikt, nie wydaje indywidualnie wyroków śmierci. Jest to domeną państwa, nie pana X, czy Y. Gdyby przeprowadzić referendum, (czy jesteś za, czy przeciw karze śmierci?), wynik tego referendum i tak nam nie odpowie, czy jest to kara etycznie uzasadniona, bowiem przy formułowaniu zasad etycznych, nie ma i być nie może demokracji. Etyka nie podlega nastrojom społecznym. Kiedy natomiast moralność powszechna z etyką, nie idzie w parze, to też nie jest to indywidualna sprawa pana X, tylko sprawa całego państwa.
Inaczej, moralność powszechna, to nie suma moralności indywidualnych.



Dodano: 2010-12-29 13:04

Gotthorm napisał(a):
[quote:f02fc55297="Freakstranger"]Indywidualnej w sensie, że każdy będzie miał własne zdanie


Owszem każdy ma własne zdanie, tylko nie każdy, a raczej nikt, nie wydaje indywidualnie wyroków śmierci. Jest to domeną państwa, nie pana X, czy Y. Gdyby przeprowadzić referendum, (czy jesteś za, czy przeciw karze śmierci?), wynik tego referendum i tak nam nie odpowie, czy jest to kara etycznie uzasadniona, bowiem przy formułowaniu zasad etycznych, nie ma i być nie może demokracji. Etyka nie podlega nastrojom społecznym. Kiedy natomiast moralność powszechna z etyką, nie idzie w parze, to też nie jest to indywidualna sprawa pana X, tylko sprawa całego państwa.
Inaczej, moralność powszechna, to nie suma moralności indywidualnych.
[/quote:f02fc55297]

Freakstranger napisał(a):
co uniemożliwia jednoznaczne określenie kary śmierci jako słuszną czy nie w moralności powszechnej.


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-12-29 13:24

Freakstranger napisał(a):
co uniemożliwia jednoznaczne określenie kary śmierci jako słuszną czy nie w moralności powszechnej.

I tylko w tej postaci, twoje zdanie jest do przyjęcia.
Teraz jeszcze odpowiedz sobie na pytanie, co z tego wynika? A odpowiedź będzie sprawą twojej indywidualnej moralności.



Dodano: 2010-12-29 14:52

Bueh, jak komuś tak przeszkadza kara śmierci to po jej ewentualnym wprowadzeniu mógłby przecież nosić ze sobą taką karteczkę, że "Jeżeli zostanę zamordowany to proszę o nie wykonywanie kary śmierci na mordercy, bo jest to sprzeczne z wyznawanym przeze mnie systemem wartości". I do portfela, obok poświadczenia, że zgadza się na oddanie organów, hy.


No, wicie, rozumicie.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło