Śmierć. Strona: 8

Dodano: 2009-06-11 10:07

1. skad wiesz ze nie umrę zaraz?
2. Jeśli Ciebie to nie ciekawi nie oznacza ze drugi nie bedzie o tym rozmyslal.


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Dodano: 2009-06-11 10:11

senga napisał(a):
1. skad wiesz ze nie umrę zaraz?

rożnie to w życiu bywa, nigdy nic nie wiadomo



Dodano: 2009-06-11 11:11

ja kiedyś o mało co nie zostałam śmiertelnie potrącona przez samochód - na szczęście skończyło się na pęknięciu rękojeści mostka, stłuczeniem lewego kolana i małym krwiakiem na głowie...do dziś mam reperkusje tego wypadku, różnego rodzaju bóle na zmianę pogody, z powodu dźwigania ciężkich rzeczy boli mnie podwójnie, ale cóż - żyję i cieszę się z tego. Wiem zatem, że śmierć może przyjść w każdej chwili. W pewnym stopniu się jej boję, ale nie większym, niż przeciętny ludzki osobnik.



Dodano: 2009-06-12 06:30

Panekx (Anciliae)
Panekx
Posty: 15
Warszawa/Rawa Mazowiecka

Smierc jest dobra dla smiertelnych BuuuuHahahahaha


jest ich pare ale zapytaj sie jakie


Dodano: 2009-06-12 13:12

a łyżka na to: niemożliwe



Dodano: 2009-06-14 12:38

a ślimak na to: aaaaaaaaaaaa iiiiiiiiiiiiiiiii oooooooooowwwwwwwszszszszszszeeeeeeeemmmmmmmmm



Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-07-26 11:26

Ludzie się zastanawiają, czy coś jest "po drugiej stronie". Niech się pozabijają, to będą wiedzieli! Drażnią mnie pytania o życie po życiu zadawane żywywm. Skąd oni mają coś o tym wiedzieć? Durne filozofowanie naukowców i teologów nie da wam rzetelnej odpowiedzi. Wierzcie w wieczne życie duszy, bądź nie. A wszystkiego na 100 procent dowiecie się w swoim czasie. Czym by było życie, jeśli śmerć nie byłaby owiana woalem tajemniczości?

P.S: Wiara potrafi czynić cuda... Ale niekoniecznie miłe.



Dodano: 2009-07-26 11:37

Mam nadzieję, że śmierć jest końcem wszystkiego. Nie po to człowiek umiera, żeby dalej żyć, prawda?



Dodano: 2009-07-26 13:40

Natalia-Julia-Nowak napisał(a):
Mam nadzieję, że śmierć jest końcem wszystkiego. Nie po to człowiek umiera, żeby dalej żyć, prawda?


No nie wiem. Nie udowodnione.

Mnie zaciekawiła niedawno wypowiedź Brada Pitta, że on sam jest agnostykiem. I tak na prawdę istotę istnienia Boga można poznać wtedy, gdy się dojdzie do pewnego momentu. Chyba chodziło mu tutaj o śmierć. I chyba ma pewną rację.



Dodano: 2009-11-11 13:21

Po drugiej stronie nic nie ma. Umierać nie chce bo życie jest za dobre by teraz odejść. Zbyt fajnie się je marnuje
Są rzeczy dla których warto żyć.


Byle do przodu.


Dodano: 2010-01-24 21:29

Natalia-Julia-Nowak napisał(a):
Mam nadzieję, że śmierć jest końcem wszystkiego. Nie po to człowiek umiera, żeby dalej żyć, prawda?


Zgadza sie - to by nie bylo fair. Ile sie mozna męczyc?


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2010-01-24 21:44

:D


Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.


Dodano: 2010-01-24 21:52

No tak,a co jeśli okaże się że to jednak nie koniec i potem też trza będzie chodzić do roboty , to by dopiero było nie fair ;-D


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2010-01-24 23:08

HardKill napisał(a):
No tak,a co jeśli okaże się że to jednak nie koniec i potem też trza będzie chodzić do roboty , to by dopiero było nie fair ;-D





Nie dołuj, HardKillu, nie dołuj



Dodano: 2010-01-25 01:10

Śmierć to chyba najtrudniejszy temat. Z jednej strony rzecz tak naprawdę najbardziej oczywista, to co zdarzy się na pewno, coś co dotyczy każdego bez wyjątku, jedyna rzecz jakiej możemy być pewni w stu procentach, najbardziej powszechna. Jadnak każdy z nas myśli o niej. Według mnie nikt nie obawia się, czy też nie myśli o śmierci jako takiej. Niestety pozostaje pytanie co potem. Wierzyć można /wydaje mi się nawet trzeba/, że to nie koniec, tylko przystanek, ale przed czym?.
Każdy wierzący, czy nawet niewierzący ma takie wątpliwości. Mógłbym się założyć że żaden najgorliwszy wierzący nie boi się kary za grzechy czy osądu jakiegoś wyższego bytu, najgorsza jest wątpliwość: co dalej ? i czy aby na pewno ?.
Nasza świadomość płata nam figla i nie dopuszczamy do siebie myśli że ten stan może się skończyć. Przecież widzimy, czujemy, a jak umrzemy to co?. Co jeśli po śmierci nic nie ma, życie potoczy się dalej, tylko bez nas, jak to, nie będzie mnie już nigdy i
NA ZAWSZE..........................
Warto żyć jak najlepiej potrafimy, nie ważne co potem, jeśli to tylko przystanek to fajnie, jeśli koniec, to może przeżyjemy tak ze nawet nie zauważymy kiedy przyjdzie śmierć.



Dodano: 2010-01-25 17:29

SalomonKain napisał(a):
jeśli koniec, to może przeżyjemy tak ze nawet nie zauważymy kiedy przyjdzie śmierć


Byłoby fajnie.

Oddzielną i chyba równie ważną kwestią jest to, czy inni zauważą naszą śmierć. O to większość ludzi się boi. Że jak odejdą to w pełnym tego słowa znaczeniu, że przestaną istnieć we wspomnieniach i myślach ludzi, których napotkali w życiu. I chyba w tym się zawiera sens, żeby przeżyć tak, coby nie zapomnieli.


Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.


Dodano: 2010-01-25 19:33

Zapewne nasi najbliżsi będą o nas pamiętać,inna sprawa to to czy znajomi i przyjaciele których mieliśmy za życia będą o nas pamiętać,a z tym to niestety ale chyba nie wygląda najlepiej z moich obserwacji...


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2010-01-25 20:18

Przypomniała mi się całkiem niezła sentencja, w sumie dotycząca tematu: "Kiedy się rodziłeś, ty płakałeś, a wszyscy wokół się śmiali. Staraj się przeżyć swoje życie tak, aby, kiedy nadejdzie jego kres, było dokładnie na odwrót - żebyś to ty się śmiał, a wszyscy wokoło płakali" . Takie, hmm, życiowe.


Prawdziwa siła człowieka tkwi nie w uniesieniach, lecz w niewzruszonym spokoju.


Dodano: 2010-01-25 21:46

Do: scarlet1590

Myślę że twoja wypowiedź jest w stu procentach prawdziwa, i zawiera to o czy pewnie ja w swojej zapomniałem, a powinienem wspomnieć.



Dodano: 2010-01-25 22:09

Będzie lipa, jak nic nie będzie po śmierci


"I choćbym kroczył doliną śmierci, zła się nie ulęknę, albowiem to ja jestem największym skurwysynem w tej dolinie..."


Dodano: 2010-01-26 13:47

Do: SalomonKain
Dziękuję


Kicha? Może dla niektórych tak. Niestety ja nie miałabym chyba ani siły, ani ochoty na "życie wieczne".


Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.


Dodano: 2010-01-27 12:34

scarlet1590 napisał(a):
Niestety ja nie miałabym chyba ani siły, ani ochoty na "życie wieczne".

Ludzie w trakcie egzystowania często mają zwyczaj powtarzać, że już na nic nie mają siły et cetera, a mimo to żyją do tego swojego bliższego bądź dalszego końca. A później? A później nikt się już ich o zdanie nie pyta. Demokracja kończy się sześć stóp pod ziemią.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2010-01-27 12:56

KostucH napisał(a):
Demokracja kończy się sześć stóp pod ziemią.


Twoje motto Kostuchu świetnie to oddaje

A co będzie po śmierci każdy się dowie w swoim czasie. Jaki jest sens gdybania? Trza się skupić na TYM a nie "TAMTYM" życiu.


"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"


Dodano: 2010-02-01 20:05

Dokładnie, nie ma potrzeby skupiać się na tym czego poznać nie możemy za życia. No chyba że wampiry istnieją. A osobiście dla mnie śmierć jest pewnego rodzaju wyzwoleniem.



Dodano: 2010-03-19 14:54

Warto zauważyć że śmierć to jedyna w pełni demokratyczna instytucja. Po każdego kiedyś przyjdzie, niezależnie od pozycji społecznej, majątkowej, wyznania czy rasy. Dla każdego tak samo ostateczna i nieodwołalna.
A co dalej, no jeżeli dalej nic nie ma to nawet się tego nie dowiemy, bo i jak się czegoś dowiedzieć kiedy nas nie będzie. :)



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło