Śmierć. Strona: 6

Dodano: 2008-07-07 21:09

A ja mam takie wrażenie oczywiście bardzo pewnie subiektywne :lol: że w całej tej dyskusji zapominają coponiektórzy (specjalnie razem napisane, jakby ktoś się czepiał ) o .... śmierci :D



Dodano: 2008-12-05 19:28

nawet jeśli nic nie ma, co dla niektórych mogłoby być optymistyczną opcją, lepiej żyć tak, aby żałować jak najmniej i dać światu jak najwięcej, tym bardziej, że pozostać po nas może tylko pamięć.

jeśli ktoś w coś wierzy, to na pewno ma zestaw jeszcze bardziej konkretnych wskazówek jak żyć.

obie opcje bardzo mi się podobają. ponieważ eschatologia nie warunkuje wartości życia.
moim zdaniem przynajmniej.


jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.


Dodano: 2009-02-26 21:48

myślę, że istnieje jakaś forma życia po śmierci...nie sądzę, żeby po śmierci była tylko pustka...



Dodano: 2009-02-26 21:58

Moim zdaniem jest coś jak w Odysei Kosmicznej 2001 - odradzamy się jako bezcielesne istoty oparte na czystej energii



Dodano: 2009-02-26 22:09

ok, ale rozwiń w takim razie: co się dzieje z tą energią :?: ulatuje gdzieś w kosmos :?: czy trafia do ludzi już żyjących :?:



Dodano: 2009-02-26 22:12

Jak ma trafiać, skoro to MY jesteśmy tą energią... to, co się stanie, zależy od nas. Szczegółów ze zrozumiałych względów nie mogę podać :D



Dodano: 2009-02-26 22:15

hmmm czyli jako nowa energia mogę zamieszkać w innym człowieku :?: hmmm ciekawe :)



Dodano: 2009-02-26 22:41

gorszych pierdol to nie czytalem jak w tym temacie ... :D



Dodano: 2009-02-26 22:51

Jest pieklo i niebo :? :roll:



Dodano: 2009-02-26 23:48

jeśli jesteś pewnym swego katolikiem, to tak, ale nawet jesli, to zapomniales jeszcze o...czyścu...ktory nie wiadomo czy naprawde jest bo zaczeto o nim mowic dopiero w...gotyckim srediowieczu :roll:



Dodano: 2009-02-27 03:48

Czyściec, niebo czy piekło tuż to nic innego jak tylko pojęcia, ulegające niewielkim modyfikacją względem danej wiary czy sposobu określania. Dlaczego więc, człowiek snujecie tasiemce fantastycznych myśli, które przeobraża w obrazy, w które ulegając autosugestii zaczyna sam wierzyć i przypisywać im coraz to większą wartość, a przecież to nic innego jak określenie tzw. "dobra / zła" a z koro tak to faktem oczywistym było stworzenie po miedzy nimi etap sortu, o czym wspomniała przedmówczyni. Tutaj raczej trzeba zadać sobie pytanie, „czym jest dla mnie dobro a czym zło" dopiero w tedy pozna się miejsce czyśćca.


Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat


Dodano: 2009-02-27 05:40

Dawno temu przyszła mi taka myśl do głowy, że niebo piekło to to samo miejsce, ale przez ludzi o różnym systemie wartości odmiennie postrzegane. No bo na przykład dla kogoś, kto ma, że się tak wyrażę, daleko i głęboko zasady KRK, to katolickie niebo musi być piekłem :)



Dodano: 2009-03-03 20:45

SolitaryAngel napisał(a):
Dlaczego więc, człowiek snujecie tasiemce fantastycznych myśli, które przeobraża w obrazy, w które ulegając autosugestii zaczyna sam wierzyć i przypisywać im coraz to większą wartość,

wypowiedz z sensem o pewnym bezsensie

imho pieklo i niebo to PRAWDOPODOBNIE tylko (?) zlozone wyobrazenia, ktore na drodze myslowej ewolucji przybrano w odpowiednie ubranka. p. i n. (czy w innych, glownie teistycznych, religiach ogolnie pojete zaswiaty) to tylko odzwierciedlenie naszych obaw i nadziei. te uczucia wzmacniane traumatycznymi czy intrygujacymi przezyciami poprzez skojarzenia z uosobieniami i przyjetymi symbolami dobra i zła przelano w koncu na papier - "Przepis na... biblie"
chcialbym kiedys miec mozliwosc powiedzenia wszystkim "tworcom": nawarzyliscie sobie biblii, to teraz sami ja wypijcie (domyslnie: udlawcie)

wszystkich filozofow i dociekliwych przepraszam za uogolnienia.

(?) - "tylko"? nie wiem, czy mozna w ten sposob jeszcze mowic o tak poteznym czynniku niezliczonej liczby uniesien/boli/radosci/smutkow.


"Zwycięskie wojska radzieckie wracają spod Berlina na paradę zwycięstwa w Moskwie. Nagle po drodze słychać wybuchy i strzelaninę. - Czyżby to już strzelano na wiwat? - Nie, to 6 Armia w dalszym ciągu zdobywa Wrocław."


śmierci Dodano: 2009-06-04 14:51

Viljar napisał(a):
Dawno temu przyszła mi taka myśl do głowy, że niebo piekło to to samo miejsce, ale przez ludzi o różnym systemie wartości odmiennie postrzegane. No bo na przykład dla kogoś, kto ma, że się tak wyrażę, daleko i głęboko zasady KRK, to katolickie niebo musi być piekłem :)


Przypomina mi sie taki komix - Yans - Mutanci z Xanai - tak to sie chyba nazywalo. tam byla taka koncepcja wiezienia -miejsce nazywalo sie czasrna gora albo swietliste miasto w zaleznosci czy do tego samego miejsca sie szlo w nagode czy za kare.

Jestem Ateista ale podoba mi sie koncepcja ze kazdy idzie po smierci w zaleznosci w co wierzy. Ateisci umieramja na zawsze katolicy ida do jehowy satanisci to belzebuba buddysci zamieniaja sie w termity itp.

Inna ciekawa koncepcja - tu nie chce cytatow podawac ale powiedzmy za paru wybitnych fizykow uwazaza ze to czy "zyje" sie po smierci zalezy od tego jak w czasie zycia silna byla nasza psyche i jak umarlismy. Wiekszosc ludzi umiera jak bydlo ale niektore byty zakorzeniaja sie gdzies w swiecie platonskim...


Life is complex: it has both real and imaginary components


Re: śmierci Dodano: 2009-06-04 14:54

amorphous napisał(a):

Jestem Ateista ale podoba mi sie koncepcja ze kazdy idzie po smierci w zaleznosci w co wierzy. Ateisci umieramja na zawsze katolicy ida do jehowy satanisci to belzebuba buddysci zamieniaja sie w termity itp.


Ateisci (chyba) najbardziej poszkodowani


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Re: śmierci Dodano: 2009-06-04 16:12

senga napisał(a):
[quote:6e38102883="amorphous"]
Jestem Ateista ale podoba mi sie koncepcja ze kazdy idzie po smierci w zaleznosci w co wierzy. Ateisci umieramja na zawsze katolicy ida do jehowy satanisci to belzebuba buddysci zamieniaja sie w termity itp.


Ateisci (chyba) najbardziej poszkodowani[/quote:6e38102883]

Jeśli w jakiś sposób są poszkodowani to tylko z własnego wyboru i na własne życzenie.



Re: śmierci Dodano: 2009-06-04 17:23

DEMONEMOON napisał(a):

Jeśli w jakiś sposób są poszkodowani to tylko z własnego wyboru i na własne życzenie.


Przeciez temu nie zaprzeczylam :]


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Re: śmierci Dodano: 2009-06-04 17:42

senga napisał(a):
[quote:c8b261a651="DEMONEMOON"]
Jeśli w jakiś sposób są poszkodowani to tylko z własnego wyboru i na własne życzenie.


Przeciez temu nie zaprzeczylam :][/quote:c8b261a651]

Przeciez wiem :)



Dodano: 2009-06-04 17:52

Wrecz przeciwnie.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Re: śmierci Dodano: 2009-06-04 17:59

Jednak to nie zmienia faktu, że może i w tej tezie są poszkodowani ale.. nie maja czego żalować


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Dodano: 2009-06-04 18:15

Ja sądzę, że istnieją duchy a duchy to umarli... ale czemu się nam nie raz objawiają? Nam ludziom? Ponieważ sądzę, że na świecie istnieje taki klimat innego świata tzn. że są dwa światy. Umieramy i przechodzimy do tego samego świata, ale drugiego (wszystko jest takie same co na świecie, ale to inny świat), ale widzimy umarłych, ale żywych ludzi nie. Nie raz jak zostanie przełamana bariera to wtedy umarli widzą nas ludzi, a my widzimy duchy. Wtedy próbują oni się z nami zakomunikować, a my z nimi (bardziej jesteśmy przerażeni i do tego nie dochodzi).

Ale to taka moja teoria, Może za dużo filmów Ale sadzę iż że każdy może sobie wyobrażać inaczej.

Jeśli by istniało niebo i piekło to i tak trzymałbym stronę Szatana :D - Zaprzeczenie swojej teorii? Nie, po prostu nie wiem co jest po śmierci :D


"Dracofobijna przypadłość Moongrowasydy"


Dodano: 2009-06-04 18:21

Duchy to demony, a nie-umarli :)



Dodano: 2009-06-04 18:28

DEMONEMOON napisał(a):
Duchy to demony, a nie-umarli :)


przeciez duch czy demon nie powstaje z mleka ^^


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Dodano: 2009-06-04 18:32

senga napisał(a):
[quote:32f3027d46="DEMONEMOON"]Duchy to demony, a nie-umarli :)


przeciez duch czy demon nie powstaje z mleka ^^[/quote:32f3027d46]

Jak nie z mleka to z czego?



Dodano: 2009-06-04 18:39

DEMONEMOON napisał(a):
[quote:c34a06a19b="senga"][quote:c34a06a19b="DEMONEMOON"]Duchy to demony, a nie-umarli :)


przeciez duch czy demon nie powstaje z mleka ^^[/quote:c34a06a19b]

Jak nie z mleka to z czego?[/quote:c34a06a19b]

no wlasnie, no chyba z istoty zywej, co nie?


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło