Aborcja. Strona: 10

Dodano: 2008-06-02 15:26

NightAngel napisał(a):
Wszystko pięknie i ładnie tylko coraz to młodsze zachodzą w ciąże. A facet też poniekąd winny (nie mówię iż wszyscy!) bo będzie ciągnąć co łóżka młodą dziewuchę ciekawą jak to jest.
no jasne, nikt tu nie twierdzi ze to wina tylko kobiety. to jest kwestia obojga partnerów.

inna kwestią jest to, że nie raz nie można juz odróżnic dorosłej albo dojrzałej dziewczyny od wypicowanej 14-latki.



Dodano: 2008-06-02 15:54

Trochę to wszystko pogmatwane, ponieważ to społeczeństwo i czasy narzucają 'odpowiedni' wiek zachodzenia w ciążę/ rodzenia/ etc.
Również pojęcie aborcji nie jest nowe, wieki temu znane było już bardzo dokładnie, podobnie jak środki antykoncepcyjne.
Ludzie sie nie zmieniają, zmieniają sie za to pojęcia pod wpływem coraz większej ilości informacji na dany temat -> tutaj aborcji.
Aborcja, jeśli uzasadniona z poważnych przyczyn (zagrożenie życia matki/dziecka, lub ciąża, jako wynik przemocy) powinna być przeprowadzana legalnie, bez kolejnych nerwów z nią związanych. Zresztą nie mnie to oceniać, a osobom, które miały/mają/będą mieć z tym bezpośrednią styczność.



Dodano: 2008-06-02 19:12

Pan -> w megatelegraficznym skrócie (nie wypada zanadto offtopować) pozwolę sobie powiedzieć, iż nadal mam odmienne zdanie Do kolejnych agrumentów odnośnie mojej opinii dodałabym jeszcze kwestię psychiki kobiety ale to temat na odrębną dyskusję.

Cytat:
Ale jak Z GORY, skoro sami sie godza? Very Happy Nie musza.
No właśnie! Nie muszą, więc po co zostają księżmi? :D


Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.


Dodano: 2008-06-02 19:31

Kirie, Kochana!! Tu nie ma co dyskutować, przecież, facet, który nigdy nie urodzi, nie zajdzie w ciążę ani nie będzie ofiarą gwałtu etc etc... nigdy nie stanie na 100% twarzą w twarz z tym PROBLEMEM.
Taka prawda, wypowiadają sie zazwyczaj barany, które g*** o tym wiedzą, ale będą przekrzykiwać, że tak sie nie robi bo to nie etyczne, nie moralne i wbrew prawom natury i życia :evil:



Dodano: 2008-06-02 20:29

Pan napisał(a):

Lub z drugiej strony - zanim zaczniesz pisac, stan twarza w twarz z problemem, czyli zajdz w ciaze po gwalcie.
Ciebie to również dotyczy Jednak płeć w tym miejscu uniemożliwia pewne sprawy a co za tym idzie również zrozumienie postawy płci odmiennej

Droga Nimdraug! Pewne kwestie wprost z ust mi wyjęłaś Dzięki kochana!
Swoją drogą stwierdzanie faktów (jakby nie patrzeć facet i ciąża nijak do siebie nie pasują) nie jest wg mnie szowinistyczne.


Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.


Dodano: 2008-06-02 20:32

Jestem starą, wredną babą o staroświeckich poglądach i powtórzę się po raz kolejny - gdyby ktoś próbował mnie zgwałcić, zabiję tego zboczka. Dziecka/płodu czy jak tam zwał nie zabiję nigdy. Łatwiej zabić niewinną, bezbronną istotkę, niż napastnika?



Dodano: 2008-06-02 22:54

Pewne poglądy są tak mocno oparte o emocjonalną stronę człowieka, że nie da się dyskusją wpłynąć na ich zmianę. Myślę, że to dość oczywiste a jednak zawsze znajdą się osoby, które lubią sobie, wybaczcie, "poszczekać"...bo przecież nie oczekują żadnej zmiany (?) Czy tu chodzi tylko o imperatyw własnego zdania bądź o nabijanie postów?



Dodano: 2008-06-02 23:18

Dziwią mnie poglądy co niektórych, którzy to z jednej strony tak bardzo są oddani nauce i antymetafizyczni, a z drugiej przyznają rację "uzasadnieniom" Kościoła w tej sprawie :? To taki wewnętrzny dysonans niemalże, może ci co niektórzy tego nawet nie zauważają

Skoro mamy ufać osiągnięciom nauki, należałoby ją zatem wykorzystywać tam, gdzie się da - więc jak np. słyszę że ogranicza się celowo badanie prenatalne, bo niedajboże jakaś matka dowie się o wadzie np. genetycznej u przyszłego dziecka i będzie chciała je usunąć, to zastanawiam się, kto stoi za tymi decyzjami... niezawiśli lekarze? nawet sędziowie w naszym kraju nie są niezawiśli, więc czego tu oczekiwać :roll:

wpadłam tu tylko na moment się wypowiedzieć 8)
serdecznie pozdrawiam i złobranoc :wink:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-06-03 06:50

Minawi, masz rację. Indra również

Chociaż przyznam szczerze, że nie słyszałam nigdy o ograniczaniu badań prenatalnych! Dla mnie to skandal :? Minawi, pamiętasz gdzie o tym czytałaś/słyszałaś?

Cytat:
Dlatego WSZYSCY ktorzy nic nie wiemy zamilknijmy, tak?
Nie 8) Chyba po to jest forum i tematy na nim aby o nich dyskutować?


Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.


Dodano: 2008-06-03 07:32

Zapis bardzo ograniczający dostęp do tych badań został już wprowadzony prawie 10 lat temu: http://www.federa.org.pl/mamprawo.php?page=bulletin&catid2=300&lang=1&catid=166

chodzi o pierwszy akapit


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-06-03 09:11

Ja powiem krótko: życie, stan psychiczny kobiety jest ważniejszy od jakiegoś tam płodu. I nie obchodzi mnie zdanie kościoła w tej kwestii. I jeszcze jedno: wyobraźcie sobie, np. panowie - że wasza kobieta zostaje zgwałcona. I będzie niestety z tego dziecko bo zaszła w ciążę - i co dalej? Będziecie chcieli wychowywać owoc zbrodni ? Dziecko gwałciciela, które będzie wam przypominać dzień w dzień co się stało, nie uciekniecie od tego. No i jak ? Macie na to jakieś złote rady? Bo wyobraźcie sobie, że nie każdy facet mógłby dać radę wychowywać takie dziecko. I nie ważne, że ono nie winne itp. To kolejny problem, tym razem od innej strony, który miałby nie jeden facet. Już pomijam fakt, że kobieta tym bardziej będzie dzień w dzień pamiętać o tym co się stało.



Dodano: 2008-06-03 11:16

[quote="minawi"]Dziwią mnie poglądy co niektórych, którzy to z jednej strony tak bardzo są oddani nauce i antymetafizyczni, a z drugiej przyznają rację "uzasadnieniom" Kościoła w tej sprawie :? To taki wewnętrzny dysonans niemalże, może ci co niektórzy tego nawet nie zauważają

bo i być może nie uważamy, że wszystko co powie kościół katolicki jest be. chociażby w tej kwestii: V - nie zabijaj, jest słuszne.

uważam że dzieciątko z przypadku opisywanego powyżej matka może zostawić w szpitalu, będzie mieć szanse na adopcje. w polsce coraz lepiej rozwija się instytucja rodzin zastępczych - nie tylko wśród samotnych ludzi, którzy nie mogą mieć dzieci i zależy im od razu na adopcji, ale powiedzmy angażują się starsze małżeństwa, które dzieci już odchowały i chcą się kimś zająć. a na oddziałach pediatrycznych jest dużo dzieci, które zostały porzucone bo np. nie ma się pieniędzy na ich utrzymanie. ale te dzieci żyją i mogą być kiedyś szczęśliwe.


Carpe jugulum


Dodano: 2008-06-03 11:31

Ok, zostawić w szpitalu - jestem za.
I nie sugerowałem zabijania bo dla mnie płód nie jest człowiekiem.
Ogólnie rzecz biorąc nie ma jednej drogi dobrej dla wszystkich jeśli idzie o ten temat. Myślę, że każda kobieta powinna indywidualnie rozważyć każdą możliwość biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, najbliższych itp. Nie można ustalać, że ma być w lewo albo w prawo. I tak chyba byłoby najlepiej, ale to trzeba dotrzeć do ludzi, jedna prosta ustawia niczego zbytnio nie zmieni.



Dodano: 2008-06-04 16:51

Oczywiście ze każda kobieta będzie decydować o tym co zrobi. Nie ma jednoznacznego zdania, to fakt. Ale nie można tego ograniczać. Jeśli została zgwałcona i zaszła w ciążę- ma prawo do aborcji. Jeśli ciąża zagraża jej życiu - ma prawo do aborcji. Jeśli płód uszkodzony - również ma prawo.


"I'm not crazy. My reality is just different than yours" Alice in Wonderland "Amor ex oculis oriens in pectus cadit" Szkarłatny Kwiat


Dodano: 2008-06-05 18:00

Racja! I nadal podtrzymuję to com żekła stronkę (?) temu Pozdrawiam



Dodano: 2008-06-05 19:32

Taaaa, wolność sumienia dla zygot :lol: :lol: :lol: Komórki też mają "musk" :lol:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-06-05 20:14

NightAngel napisał(a):
Oczywiście ze każda kobieta będzie decydować o tym co zrobi. Nie ma jednoznacznego zdania, to fakt. Ale nie można tego ograniczać. Jeśli została zgwałcona i zaszła w ciążę- ma prawo do aborcji. Jeśli ciąża zagraża jej życiu - ma prawo do aborcji. Jeśli płód uszkodzony - również ma prawo.


W pełni się zgadzam, że każda kobieta ma prawo do podjęcia takiej decyzji. Trzeba tu szczególną uwagę zwrócić na psychikę. Nie każda jest na tyle wytrzymała, by sobie poradzić z taka sytuacją. Za przykład wezmę zgwałcona kobietę, która zaszła ciążę. Załóżmy, że ma słabą psychikę, nie może się pogodzić z faktem, że urodzi dziecko osoby, która w tak brutalny sposób ją skrzywdziła. Ma wybór- może usunąć płód, bądź nie. Zdarzały się przypadki obłędu czy innych chorób psychicznych a nawet samobójstwa u kobiet, które jednak postanowiły donosić ciążę, ale w trakcie tego nie wytrzymały. Dlatego jestem zdania, że każda powinna podjąć taką decyzję indywidualnie i by aborcja w/w przypadkach nie była zabroniona.
Prawda jest taka, że czy będzie czy nie będzie dozwolona, kobiety mimo wszystko będą sie na nią decydować, tylko nielegalnie, co niesie za sobą duże ryzyko. Ile się słyszy o niesterylnych gabinetach i ginekologach "robiących na czarno"...



Dodano: 2008-06-05 20:51

Pan napisał(a):
o widzisz, a co ma do tego "musk" ? :) Czemu nie "nerke" ? A moze "peniska"?


"peniskiem" bez mózgu konrolującego układ nerwowy nic się nie czuje :wink:
--

Pan napisał(a):
I co ma do tego wolnosc sumienia? Niejeden obywatel ma tu uszkodzone sumienie. Niezaleznie od woli matki by mozna eksterminowac. Zgoda? :)


to jedynie przykład, mający zwrócić uwagę na rolę "musku", myślałam że to takie oczywiste, widocznie niektórzy lubią zadawać pytania aż nadto


P.S. zeby było jasne: jestem za aborcją w rozsądnych granicach poziomu rozwinięcia płodu, a nie np. w 5 miesiącu, kiedy grozi to często życiu matki, no chyba że płód wyraźnie uszkodzony lub ma wiele powikłań genetycznych. przeciez nie mówie o przerywaniu ciąży kobiety w zaawansowanym stadium z powodu jej widzimisię. zawsze powinna być jakaś konkretna przyczyna. ale do tego potrzebni są też lekarze, którzy najpierw mają na celu dobro matki a potem dziecka, a nie odwrotnie.

a już najbardziej śmieszą mnie czasem głosy ortodoksów, iż nawet antykoncepcja tuż po to aborcja :roll: ba, niektórzy to nawet nie uznają tej przed...


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-06-05 21:27

Pan napisał(a):
A ja bym wolal powazna rozmowe, nie w tonie "musku", bo przepraszam - dla mnie mordowanie dzieci to nienajlepszy temat zartow.


sam wyskoczyłeś z "peniskiem" więc teraz nie odwracaj kota ogonem, mnie się łatwo sprowokować nie da


co do reszty tekstu której to mi się nie chce cytować bo do tego musiałabym zasostować 2 znaczników htmla a mi się nie chce to: granicy "rozsądnej" (kurde czy naprawdę nikt juz nie rozumie prostych skrótow myslowych, wiadomo że chodzi tu o granicę po której przekroczeniu zagrożone jest już zbyt życie matki) nie powinni rozstrzygać odcięci często od rzeczywistości filozofowie i etycy, a doświadczeni lekarze. nie kończyłam medycyny, ba, nawet biologii nei lubiłam, więc nie będę się wypowiadać o dokładnych właściwosciach embrionu i plodu w danym etapie ciąży (zreszta co mnei to teraz obchodzi ).

a co do szanowania życia: wolalabym zeby szanowano bardziej życie ludzi po ich narodzinach. to chyba jest priorytet. dlatego powtarzam jeszcze raz: najpierw dobro (=zdrowie) matki, a potem dziecka.

wiecej w temacie poki co nie mam do powiedzenia, moze przemieszczę się do tematu o czarnobylu, chyba ciekawszy


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-06-06 09:09

wg twojego myślenia morderstwem jest tez zabijanie zwierząt bo to tez życie. wcale nie głupsze od płodu :D



Dodano: 2008-06-06 09:44

Odnoszę wrażenie, że nie do końca analizujesz nasze wypowiedzi. Nie mówimy przecież o aborcji od tak sobie, bo kobieta ma takie widzi mi się, bo dziecko jet dla niej zawadą. Mówimy o aborcji w skrajnych przypadkach, gdzie może ucierpieć zdrowie kobiety, dziecka bądź obydwu. Zdarzają sie takie sytuacje, gdzie aborcja jest najlepszym wyjściem.
Wg Ciebie każda kobieta powinna ryzykować własnym zdrowiem ponad wszystko? Powinna poświęcić nawet życie? Albo czy powinna zawsze rodzić, pomimo tego, że maluszek będzie poważnie chory, niezdolny do samodzielnego życia, bądź będzie przesądzone, że po porodzie i tak umrze, może nawet będzie cierpieć? Warto byłoby się nad tym troszkę zastanowić.
Jak najbardziej jestem przeciw aborcji, dla której nie ma poważnego uzasadnienia. Jednak jestem za tą uzasadnioną, o której wspomniałam wyżej.



Dodano: 2008-06-06 10:23

Pan napisał(a):
o moje myslenie pytaj, zamiast o nim orzekac. :D
nie musze pytać skoro widze jakei jest



Dodano: 2008-06-06 12:08

Jeżeli kobieta zachodzi w ciąże, ma tzw. wpadkę, to niech ponosi tego "konsekwencje" i nie traktuje tego jako ciężar czy inne pokaranie. Zgadzam się, to jest nowe życie, mały człowieczek, w dodatku zdrowy. Jeżeli nawet taka kobieta jest w ciężkiej sytuacji materialnej to niech zgłosi się o pomoc- istnieje przecież dużo różnych instytucji. Może podjąć decyzje o zrzeczeniu się praw rodzicielskich, z pewnością znajda się rodzice zastępczy (o czym już tu wspominano wcześniej).
Niestety wiele kobiet decyduje się na nielegalną aborcję, tylko dlatego, że dziecko staje się dla nich przeszkoda w dążeniu do jakichś celów. Jak już wcześniej pisałam, jest wiele gabinetów działających nielegalnie, lekarze czasem tam przyjmujący nie mają nawet doświadczenia, są to zwykli oszuści żerujący jedynie na kasę. Straszne, bo ile się słyszy o zakażeniach po zabiegowych w takich miejscach... Pytanie- czy warto się na to narażać?



Dodano: 2008-06-06 12:17

Pan napisał(a):

Nie istnieje uzasadnienie dla granicy innej niz "od chwili poczecia". :)
Pozdrawiam.


to twoja subiektywna opinia. z medycznego punktu widzenia zarodek nie jest czlowiekiem. we wstepnej fazie wyglada jak jednokomorkowiec wiec nie rozumiem gdzie ty tam widzisz czlwieka? moze w takim razie przesuwajmy twoja granice dalej.. do plemnika, prezerwatywy tez powinny byc zabronione?

uwazam ze poki zarodek nie jest wykrztalcony i nie ma wykrztalconej plci nie ma co tu mowic o czlowieku jeszcze



Dodano: 2008-06-06 12:44

Summoned napisał(a):


uwazam ze poki zarodek nie jest wykrztalcony i nie ma wykrztalconej plci nie ma co tu mowic o czlowieku jeszcze


Myślę, że to to kwestia sporna. Dla małżeństwa, które oczekuje dziecka, zarodek będzie od początku człowieczkiem, o którego będą dbali. Natomiast dla kobiety, która nie chce dziecka, będzie to jedynie wrzód, którego musi się jak najszybciej pozbyć.
Liczy się tu podejście indywidualne, każdy bowiem widzi świat z własnego punktu i będzie go interpretował na własny sposób, nie zwracając uwagi na to co mówi medycyna a co np. poglądy religijne bądź właśnie sie nimi kierując.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło